nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobiecie

22.09.08, 11:04
od jakiegoś czasu jestem singlem. Szukam partnerki, spotykam się z
kobietami, niestety nie zawsze są to ideały aż żałuje i sam jestem
zły na swoją próżność, zważywszy że i mi do banderasa czy brada
pitta daleko, ale po prostu mam jakąś blokadę gdy widze że kobieta
jest wspaniała, byłaby dobra kandydatką na partnerkę , jest
inteligentna, dowcipna etc etc, no ale z urodą nie za bardzo.
Zazdroszcze parom gdy widze że któreś z nich raczej na pierwszej
stronie pism kolorowych nie wyląduje a mimo to im to nie
przeszkadza, są szczęśliwi i układa im się.
    • kored Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 22.09.08, 11:59
      miłość to nie jest uczucie na zawołanie, przychodzi nie wiadomo skąd...
    • katinka6 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 22.09.08, 14:04
      Nie oceniaj ksiązki po okładce:)
      • meg-gy Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 22.09.08, 14:20
        No panie "pływający" musisz się zdeklarować, czy stawiasz na
        intelekt, czy preferujesz słodkie idiotki. Wierz mi,że nie ma
        kobiet brzydkich. Uroda też przemija i co wtedy zostaje?
        Sam nie grzeszysz ani urodą, a stawiasz innym wymagania. Wiem
        napewno, że nie masz szans u pięknej, mądrej i inteligentnej,
        gdyż sobą nie reprezentujesz nic.
        • balaganiara0 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 22.09.08, 15:02
          Wydaje mi się, że nie potrafisz kochać, bo nie kocha się za coś, tylko pomimo
          czegoś. Mylisz miłość z fascynacją i zauroczeniem.Musisz czekać, widocznie nie
          spotkałeś drugiej połówki pomarańczy, albo zaryzykować przyjaźń z kobietą i
          poczekać co z niej wyniknie. Jedno wiem na pewno, miłości jeszcze nie przeżyłeś,
          nawet jeśli byłeś związany z jakąś pięknością...
          • bubster Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 13:32
            alez oczywiście że kocha się za coś!
            za to że
            jest "opiekuńczy/rycerski/miły/wraźliwy/" "kulturalna/seksowna" itp
            itd
    • spinline Wielu tak ma 22.09.08, 20:14
      zarowno kobiet jak i mezczyzn.
      Musi byc to cos w oku, ten blyszczek w slepkach, ktory spraiwa ze
      nogi miekna.

      Kazdy ma prawo do wymarzoneg idelau wiec i ty jej szukaj! Nie
      ogladaj sie na rady innych, szukaj tej swojej wymarzonej polowki
      naprawde WARTO! :))))
    • dekadencja1 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 22.09.08, 22:05
      No to zakochaj się w ładnej.No chyba, że żadna nie jest
      wystarczająco ładna, ale to już inny kłopot.
    • cynta Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 03:38
      Anis Banderas ani Pitt a szukasz Angeliny czy chocby Melanie (w lepszych czasach
      :o). Paru takich znalam i naleza oni dla mnie do kategori " wyzej s.a niz doope
      ma". Naprawde nie potrafisz zobaczyc piekna w innym czlowieku??? no to moze
      powinienes sie spiknac z ta tu kolezanka co to sie skarzy ze na wszystkich za
      piekna :o)
    • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 03:53
      no, ale gdzie tu problem jest jakis?
      dla ciebie pociagajaca kobieta musi byc ( rowniez ) piekna, wiec takiej wlasnie
      szukaj.
      'No chyba, że żadna nie jest
      wystarczająco ładna...'
      ze pozwole sobie zacytowac dekadencje1
      ...

      • plywajacy dzieki 23.09.08, 09:28
        popadaja tu co niektórzy ze skrajności w skrajność
        nie stwierdziłem też że lubie słodkie laleczki w cekinach i różu
        spod dyskoteki. Czy nie ma wystarczająco pięknej dla mnie? oj nie
        jest mnówstwo pieknych kobiet. Wyżej też nie s..m a moim zdaniem nic
        sobą nie reprezentuja ludzie którzy oceniaja innych po dwóch
        zdaniach i to niefortunnie skonstruowanych. Nie myślcie tez że
        otaczam sie tylko pięknymi koleżankami bez względu na to co soba
        reprezentują wewnętrznie i że jeżeli kobieta nie spełnia moich
        estetycznych wymagań to ją w chamski sposób traktuje. Mam pare
        kolezanek z którymi miło spędzam czas na przykład na ciekawej
        dyskusji i ze chętnie zblizyłbym sie do niej bardziej , ale gdy nie
        podoba mi sie fizycznie to włacza mi sie jakaś blokada mimo ze wiem
        że partnerką byłaby wspaniałą. sam tez nie jestem jakimś typem z
        wybujałym ego raczej słyne ze skromności (sic!) i z niesmiałości
        • rzeka.suf Re: dzieki 23.09.08, 15:07
          zaczynam podejrzewac, ze masz jakis powazniejszy problem
          moze ci sie nudzi, np? ;]
          'Mam pare
          kolezanek z którymi miło spędzam czas na przykład na ciekawej
          dyskusji i ze chętnie zblizyłbym sie do niej bardziej , ale gdy nie
          podoba mi sie fizycznie to włacza mi sie jakaś blokada mimo ze wiem
          że partnerką byłaby wspaniałą.'
          tj: chcialbys sie zblizyc ale odczuwasz opor wywolany jej fizycznoscia?

          moze wystarczy uzmyslowic sobie, ze jednak zawsze w takim przypadku bedzie
          konczyc sie na oporze i przestac forsowac takie uklady, przestac katowac sie
          mysla o tym, ze gdyby nie twoj ' wybujaly estetyzm' wszystko byloby ... pieknie?
          mozna tez przemoc opor i poeksperymentowac. probowales kiedykolwiek?

          'mimo ze wiem
          że partnerką byłaby wspaniałą.'
          no, a ja nie jestem tego az tak pewna...
          wspaniala do czego? mozna uznac kogos za partnerke wspaniala do dyskusji,
          wspaniala do lozka, wspaniala do zwiazku, zabawy, wzbudzania zazdrosci u innych itd.
          szukac takiej, ktora spelni jak najwiecej wymagan, lub zrezygnowac z wymagan
          - na powaznie, z szacunkiem dla samego siebie - uznanych za mniej istotne.


        • sztrumf Re: dzieki 24.09.08, 00:23
          Rany boskie, no to jest chyba normalne.W czym problem?Dlaczego
          mialbys sie wiazac z kims kto Ci sie nie podoba????Nie rozumiem
          zupelnie.Kto Ci kaze byc z brzydka babeczka?Ktos Ci chyba jakis film
          wkrecil dziwaczny.Nie znam faceta ktory pragnie byc albo jest z
          kobieta, ktora mu sie nie podoba.jak zawsze oczywiscie-kwestia gustu.
          • rzeka.suf Re: dzieki 24.09.08, 00:37
            'Ktos Ci chyba jakis film
            wkrecil dziwaczny'
            ano, ano, sokrates/ platon mu na imie bylo.
            a slowa jego ochoczo powtarzane sa po dzis dzien przez wiele osob szlachetnych i
            ' szlachetnych'
            ; )
    • horatio_valor Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 12:17
      > Nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobiecie

      To zupełnie normalne. Też tak mam. Trudno oddzielić miłość od seksu,
      a w przypadku brzydkich kobiet ja jestem zupełnie dysfunkcyjny. Co
      poradzić na fizjologię? Nie podnieca mnie inteligencja, erudycja,
      poczucie humoru, tolerancja ani szerokie horyzonty, tylko zupełnie
      inne, mniej szlachetne cechy...
    • eizo111 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 12:59
      ja mam taksamo i strasznie mnei to wk.....a
      • cynta Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 04:43
        No to sorka chlopaki, teraz rozumiem: glowka co innego i ogonek co innego tak???
        :o)) Kiepsko macie, my to mozemy zamknac oczy...hehe!
        • horatio_valor Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 21.10.08, 04:27
          > No to sorka chlopaki, teraz rozumiem: glowka co innego i ogonek co
          > innego tak???

          No, wreszcie kapujesz. Dokładnie tak.

          > :o)) Kiepsko macie, my to mozemy zamknac oczy...hehe!

          Nie, to Wy macie kiepsko - jeśliś powabna, każdy za Tobą w ogień skoczy, ale
          jeśli nie - oj, to nie pomogą doktoraty, choćbyś na rzęsach tańczyła, niewiele
          zwojujesz. Idziesz przez życie z tym, co wylosowałaś od ślepej fortuny.
    • bubster wyluzuj 23.09.08, 13:34
      kobietę i mężczyznę kocha się za coś, nie pomimo czegoś
      "pomimo" kochać można tylko swoje dzieci
      więc nie rób nic wbrew sobie i nie szukaj na siłę brzydkiej
      i nie miej wyrzutów, że chcesz tylko ładną
      pozostaje kwestia czy ona Cię będzie chciała - w końcu ładne wolą
      ładnych
    • malawinka Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 13:36
      ja też nie
    • zdanka1 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 14:53
      Zastanawiam się co to w ogóle takiego jest" brzydka kobieta" ?

      Po pierwsze kazdy ma inny kanon urody i inne rzeczy oraz ludzie mu
      się podobają .
      Dla mnie wspomniany tutaj Brad Pitt wyglada jak chodzaca małpa
      człekokształtna, ten facet ma wyraz twarzy szympansa ( układ warg ,
      nosa i oczu)i jesli ktoś uwaza, ze to piekne, no to spoko, dla mnie
      to jest paskudne. Blisko mu do wyglądu Aborygenów;/
      No więc po tym jakze miłym fragmencie od razu wiaodmo o co chodzi -
      nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba:)

      A z drugiej strony - czy jest jakiś przymus zakochiwania się
      w "brzydkiej" dla ciebie kobiecie? No chyba nie, wiec szukaj sobie
      kogoś , kto ci odpowiada wizualnie. A z drugiej strony to cos mi się
      zdaje , zew ogóle słowo miłosc jest strasznie nadużywanym słowem -
      ty nie piszesz o miłości, a po pożadaniu , gwarantuje Ci, ze jakbyś
      sie zakochał, zniosłbyś nawet to, ze twoja partnerka nei ma jednej
      reki bez mrugnięcia okiem. No wiec to chyba nie poroblem, ze nie
      potrafisz zakochać sie w brzydkiej, ale , z e nie potrafisz w ogóle
      się zakochać , co mnie nei dziwi, bo jak mozna kogoś pokochac, jesli
      traktuje sie to jak pstrykniecie palcem.
      • kaa.lka Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 14:59
        zdanek wiele ale jakie wymowne.
        pomysle zatem jak sie zakochac w samej sobie nie naduzywajac pozy
        dania.
        dzieki
        ka
    • marek_brzeg Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 15:37
      Pewnie nie będę oryginalny w mojej opinii,ale chodzi o to żeby się zakochać
      czyli nie kalkulować. Może to zbyt romantyczne na te czasy :) a raczej naiwne,
      ale miłość nie robi zestawień kanonów piękna
      • pochodnia_nerona Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 17:03
        Uważam, że jesteś niezbyt dojrzały. Dojrzały człowiek pokocha nawet brzydala, bo ceni coś innego, niż tylko urodę. Ta jedyna ma w sobie to coś, co ją wyróżnia. Pewnie, że miło jest mieć pięknego partnera, ale uroda idzie precz z wiekiem.
        • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 17:36
          jakos nie wydaje mi sie szczegolnie dojrzale nawiazywanie, zaciesnianie
          seksualno - uczuciowej relacji z osoba, ktorej waznego - cielesnego - aspektu
          od poczatku sie nie akceptuje.
          uwazam, ze niewiele warte i maloefektywne jest przeskakiwanie ' etapow rozwoju'
          oraz nadmierne poswiecanie wlasnych niedestruktywnych pragnien na rzecz
          zadowolenia jakichs zewnetrznych standardow moralnych.
          • pochodnia_nerona Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 16:15
            rzeka.suf napisała:

            > jakos nie wydaje mi sie szczegolnie dojrzale nawiazywanie, zaciesnianie
            > seksualno - uczuciowej relacji z osoba, ktorej waznego - cielesnego - aspektu
            > od poczatku sie nie akceptuje.
            > uwazam, ze niewiele warte i maloefektywne jest przeskakiwanie ' etapow rozwoju'
            > oraz nadmierne poswiecanie wlasnych niedestruktywnych pragnien na rzecz
            > zadowolenia jakichs zewnetrznych standardow moralnych.

            Nie chodzi o to. Chodzi o to, że prawdziwa miłość jest, jak mówi porzekadło, ślepa. W ten sposób kochają ci, którzy dostrzegają prawdziwe zrozumienie, którzy zafascynowani są osobowością drugiej osoby, tym, co mówi, co myśli, jej charakterem. To jest uczucie na lata.
            A jak ktoś zakochuje się wyłącznie w pięknych ludziach, to... cóż, zakochuje się, a nie kocha. Ładna miska jeść nie da, tylko pełna. Można "polecieć" na wygląd, ale rzadko kiedy trafia się z tego prawdziwe uczucie. Stąd wnioskuję, że autor wątku jest niedojrzały i powierzchowny w uczuciach.
            • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 18:17
              'milosc jest slepa'
              eheh, myslalam, ze zwrot ten uzywany jest jako humorystyczna metafora zaniku
              racjonalnego rozumowania, zaniku krytycyzmu mogacego wystepowac w fazie
              oczarowania kims...

              ale nawet jesli nie, to dlaczego ' slepa' milosc mialaby nam pomagac cokolwiek
              dostrzegac?
              wg mnie - tak jak czyjas fizycznosc moze uczynic nas slepymi na zalety/ wady
              czyjegos ducha, tak moze i czyjas piekna/ szkaradna dusza zaslepic nas na wyglad
              tej osoby. w zwiazku z tym ' sleposc' o zadnej glebi postrzegania nie decyduje.


              'Ładna miska jeść nie da, tylko pełna'
              przypuszczam , iz plywajacy nie jest jeszcze tak glodny, aby pomijac aspekty
              estetyczne ' posilku', po prostu.
              zreszta, coz w tym zlego/ dziwnego, ze pragnie aby miska byla nie tylko pelna,
              ale i ladna?

              • pochodnia_nerona Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 22:48
                > ale nawet jesli nie, to dlaczego ' slepa' milosc mialaby nam pomagac cokolwiek
                > dostrzegac?

                Ślepa miłość sprawia, że wiemy, iż człowiek nie jest Adonisem, ale jego osobowość tak nas fascynuje, że nam to zwisa ;-)
                Przynajmniej ja tak mam. Poznawałam czasem brzydkich facetów, ale byli tak uroczy, mądrzy i dowcipni, że wcale mi ich brzydota nie przeszkadzała.
                Nie mam nic do tego, żeby zakochiwać się w ładnym i mądrym, w pierwszym odruchu zwracamy uwagę na wygląd. Jednak autor wątku podświadomie i świadomie zdradza, że zwraca uwagę wyłącznie na wygląd partnerki. Bo pisze, że świetne dziewczyny, które jednak nie są ładne, nie mają u niego szans. Dlatego piszę o niedojrzałości, bo dojrzała osoba raczej nie zrobi z tego problemu,
                • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 00:59
                  pl.wiktionary.org/wiki/mi%C5%82o%C5%9B%C4%87_jest_%C5%9Blepa
                  takze, ' slepa milosc' niekoniecznie akurat aspekt fizyczny kochanego pomija...

                  'Jednak autor wątku podświadomie i świadomie zdradza, że zwraca uwagę wyłącznie
                  na wygląd partnerki. Bo pisze, że świetne dziewczyny, które jednak nie są ładne,
                  nie mają u niego szans.'
                  nie maja szans jako partnerki do zwiazkow z elementem erotycznym.
                  jemu samemu zdaje sie to problematyczne, dlatego wlasnie tutaj o tym pisze. (
                  opcja dwa: troll, lesny troll... )

                  mysle, ze plywajacy dorastal karmiony wysokimi idealami - 'cen ducha nie cialo'
                  itp. a tu sie okazuje, ze on niestety cialo tez ceni wielce, bardziej niz sam
                  chcialby. jako, ze nie umie chyba po prostu, z czystym sumieniem, cenic tylko i
                  wylacznie ciala albo tylko i wylacznie ducha, placze sie w dylematy.

                  'Dlatego piszę o niedojrzałości, bo dojrzała osoba raczej nie zrobi z tego problemu'
                  aby osiagnac dojrzalosc potrzebne sa roznorakie doswiadczenia oraz refleksja nad
                  nimi. dlatego pytam czy zdarzylo mu sie juz byc z panna atrakcyjna fizycznie,
                  czy tylko wciaz i od nowa zapedza sie w dyskusje z 'pieknymi wewnetrznie' po to,
                  by poczuc, ze dalej drogi nie ma, choc byc powinna.


      • hell Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 16:41
        Może to zbyt romantyczne na te czasy :) a raczej naiwne,
        ale miłość nie robi zestawień kanonów piękna"--
    • sbelatka Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 23.09.08, 20:22
      a czemu miałbys sie kochac w bzrydkiej - czyli takiej, ktora ci sie
      nie podoba..toz to najlepsza droga do niezadowloenia.
      dla mnie to oczywiste, ze zakochujemy sie w ludziach, ktorzy sa dla
      nas atrakcyjni - w tym fizycznie!
    • rrollo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 04:48
      Proponuje gumową ,ładna i nie starzeje się
    • kingusia1974 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 11:48
      Plywajacy to wyplyn lepiej na powierzchnie ziemi. Jak zes sam nie
      Brattt Pittt to lepiej zostan ty sam. Kiepski z ciebie material na
      cokolwiek, nie mowiac o czyms tak waznym jak bycie dobrym zyciowym
      partnerem.
      • kingusia1974 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 11:51
        Ps. mam przystojnego meza. Ale wierz mi nawet tego nie zauwazam.
        Zauwazaja to inni. Dla mnie zupelnie inne rzeczy sa wazne. Ale
        zreszta co ja bede mowic do pustego czlowieka.
        • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 12:11
          kingusia1974 napisała:

          > Ps. mam przystojnego meza. Ale wierz mi nawet tego nie zauwazam.

          To skad wiesz, ze jest przystojny ?

          > Zauwazaja to inni. Dla mnie zupelnie inne rzeczy sa wazne. Ale
          > zreszta co ja bede mowic do pustego czlowieka.

          No, a dla kolegi powyzej,dodatkowo wazne sa inne rzeczy, natomiast
          to, co sie liczy dla Ciebie to zupelnie nie Twoja zasluga (masz jak
          masz, podobnie z kolorem oczu), tak wiec, nie budowalbym na tym
          jakiejs wlasnej pelni i wielkosci.



        • marek_brzeg Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 12:49
          Trochę to dla mnie brzmi dziwnie mam pięknego męż, ale nie dbam o to... to inne
          mi zazdroszczą :)
        • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 18:25
          badania dowodza, ze dla kobiet o wiele mniejsze znaczenie ma wyglad fizyczny
          idealnego partnera, niz dla mezczyzn - wyglad ich partnerek.
          i nie ma w tej roznicy zbyt wiele szlachetnej duchowej glebi - jeno biologia/
          uwarunkowania przystosowawcze czy jakos tak
          • pochodnia_nerona Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 22:51
            rzeka.suf napisała:

            > badania dowodza, ze dla kobiet o wiele mniejsze znaczenie ma wyglad fizyczny
            > idealnego partnera, niz dla mezczyzn - wyglad ich partnerek.
            > i nie ma w tej roznicy zbyt wiele szlachetnej duchowej glebi - jeno biologia/
            > uwarunkowania przystosowawcze czy jakos tak

            Bo od dawna wiadomo, że faceci lecą wyłącznie na wygląd, a babki na kasę, prawda? ;-) co za bzdury. Znam kilka par, w których to babka była brzydka, ale gość cenił widać coś więcej.
            • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 00:35
              dobrze, zapomnialam dodac bardzo waznego slowka ' generalnie'
              sa wyjatki, sa kobiety, ktore chetnie zwiaza sie z mezczyzna, po ktorym widac,
              ze nie radzi i prawdopodobnie nie bedzie sobie radzil z materialnym aspektem
              zycia, ale za to jest jakis tam.
              sa mezczyzni, ktorych fascynuje brzydota. sa tacy, ktorzy cenia cos innego niz
              uroda ( niekoniecznie, nie dla kazdego musi byc to bardziej od urody wartosciowe)
              'Znam kilka par, w których to babka była brzydka, ale gość cenił widać coś więcej.'
              no tak, ale czy te ' babki' takze swoim partnerom od poczatku zdawaly sie
              brzydkie? czy oni te brzydote przelkneli w imie ' czegos wiecej' czy im ta
              brzydota wydawala sie calkiem znosna optycznie? jesli wiesz, to napisz, prosze,
              to interesujace.
              ---
              wlasnie to mnie zaczelo interesowac w tym watku: czy problem autora mozna
              przetransformowac w slowa: "nie umiem zakochac sie w kobiecie, ktora mi sie
              fizycznie nie podoba, mimo ze cenie wysoko wiele innych jej cech" , czy raczej
              -" nie umiem sie zakochac w kobiecie, ktora przez krag niezaleznych ekspertow
              zostala uznana za brzydka"
              jesli 1 - uwazam, ze wszystko jest w normie. element subiektywnie pojetej
              atrakcyjnosci fizycznej w przypadku milosci erotycznej jest wazny, moim zdaniem.
              jesli 2 - ojej, przykra sprawa ;)

        • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 18:30
          link, zeby nie scigali za ' goloslowie'
          pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjno%C5%9B%C4%87_fizyczna
    • psychoguru Zakochać się 24.09.08, 16:13

      Sprawa zwiazana jest z nastrojeniem psychiki,
      moze byc zwiazana z niedojrzaloscia
      emocjonalna, przedmiotowym traktowaniem
      ludzi, egoizmem, brakiem empatii,
      przejmowaniem wzorcow z zewnatrz.

      Nie chodzi tu o to czy ktos jest "brzydki"
      czy "piekny" tylko o zrozumienie ze zwiazek
      dwojga ludzi nie moze sie opierac na takich
      kategoriach tylko na czyms zupelnie innym.

      Zeby to zrozumiec i przy okazji zrobic
      autoterapie ktora moze pomoc w lzejszym
      przypadku, trzeba cwiczyc przez analizowanie
      sytuacji zdarzajacych sie w realnym zyciu.
      Na przyklad ludzie zakochali sie i sa w
      zwiazku z partnerem o wspanialym wygladzie
      ale niestety wyglad ulega radykalnej zmianie
      wskutek choroby czy wypadku. Czy wtedy
      nalezy odkochac sie i wymienic "brzydkiego"
      partnera na "ladniejszego"? Do tego ludzie
      normalnie sie starzeja i kiedys wspanialy
      partner nie wyglada dobrze w porownaniu do
      mlodego narybku. Czy nalezy go zmienic na
      mlodszego? I jeszcze jest tak ze w normalnym
      zwiazku partnera widzi sie zawsze, rowniez
      gdy jest zmeczony, chory i zle wyglada. Czy
      nalezy wtedy robic skok w bok zeby tego
      uniknac?

      Jest wiec tak ze dojrzali ludzie owszem
      reaguja na wyglad zewnetrzny ale rownie
      wazna a nawet wazniejsza jest psychika
      partnera bo jak widac wyglad to sprawa
      bardzo ulotna.


      • pochodnia_nerona Re: Zakochać się 24.09.08, 16:18
        O, to, to. Właśnie!
      • jan_stereo Re: Zakochać się 24.09.08, 21:01
        > Jest wiec tak ze dojrzali ludzie owszem
        > reaguja na wyglad zewnetrzny ale rownie
        > wazna a nawet wazniejsza jest psychika
        > partnera bo jak widac wyglad to sprawa
        > bardzo ulotna.

        Tak, zwlaszcza Twoja logika (czy Ty rozumiesz o czym ten czlowiek pisze ?) jest w tym przypadku bardzo ulotna, chyba nawet bardziej od wygladu...
    • rzeka.suf pytania egzaminacyjne ;] 24.09.08, 18:22
      takie pytanie: a jesli kobieta spelnia twoje wymagania estetyczne, czy to
      zwalnia ja z dalszych egzaminow?
      czy w takiej automatycznie, slepo sie zakochujesz? czy piekno fizyczne kobiety
      neutralizuje, w twoim odczuciu, wszelkie jej ewentualne braki ' duchowe',
      charakterologiczne?

      no i jeszcze: byles kiedys w zawiazku z jakas pieknoscia, czy to tylko takie
      twoje marzenie, co sie spelnic nie chce?


    • jan_stereo no dobra.. 24.09.08, 20:58
      bo Ci tu widze ludziska jakies glupoty wypisuja nie na temat, Ty nie masz najmniejszego problemu w zakochaniu sie w brzydkiej kobiecie, Ty masz 'jedynie' problem w zwiazaniu sie trwalym z taka kobieta, jako, ze zwyczajnie w swiecie nie pociaga Cie takowa seksualnie,jak dobrze rozumiem, a to przeciez nie jest dylemat przedszkolaka, tylko zdrowego i normalnego czlowieka...

      ps. szukaj zatem podlug swoich upodoban, i po krzyku, najwyzej Ty sie komus tym razem nie spodobasz, a moze nie bedzie tak zle :"))
    • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:12
      ....nie potrafię w głupim, ani nawet w normalnym:(
      • jan_stereo Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:21
        shangri.la napisała:

        > ....nie potrafię w głupim, ani nawet w normalnym:(

        a co jest nie tak z 'normalnym' Szangra ?
        • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:24
          Normalni są OK, ale mnie jakoś nie pociągają....to chyba jakiś głębszy problem
          psychoanalityczny, ech...:)
          • jan_stereo Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:31
            shangri.la napisała:

            > Normalni są OK, ale mnie jakoś nie pociągają....to chyba jakiś głębszy problem psychoanalityczny, ech...:)

            Przeciez Ty nigdy nie spotkalas kogokolwiek normalnego, wiec skad takie przekonanie/problem psychiczny :")
            • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:36
              Hmmm.....myślę jednak że spotkałam przynajmniej kilku-nastu, ale mnie nie
              pociągali , tak jak tego pana nie pociągają jakieś paskudy-kaszaloty....
              Ja go rozumiem i współczuję mu:(
              • gapuchna Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 21:57
                No właśnie, czy jest tak,z e ściąga się do siebie takich innych?
                Czy to jakieś przekleństwo losu?
                • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 24.09.08, 22:01
                  O witaj:)Dawno Cię nie widziałam...

                  Chyba przekleństwo, bo racjonalnie nijak taką przypadłość ogarnąć.
                  Siedzi obok fajny, bogaty i marudzi do znudzenia;(
                  Zjawia się popaprany mentalnie psycholek i serduszko pika:)
                  • gapuchna Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 25.09.08, 00:11
                    Dobry wieczór:)

                    No właśnie, czyżby złe doświadczenia mnie niczego nie uczyły? A tak się
                    zarzekałam!!!
                    • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 25.09.08, 20:11
                      Wieczór dobry, Gapuchna, ale Ty znów coś narozrabiałaś?
                      Następny psycholek online?
                      • gapuchna Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 25.09.08, 20:28
                        a nie nie....ta nauczka była jednak na tyle silna, ze postawiła skuteczny mur
                        obronny. ja tak ogólnie, o przypadkach, jakich doświadczyłam:)
                        • shangri.la Re: A ja nie potrafię z paskudnym facecie.... 25.09.08, 20:31
                          Wobec tego, całe szczęście, że ogólnie!:)))
                          Wiesz, gdyby tak psycholki występowały w jedynym gatunku, ich identyfikacja była
                          by znacznie łątwiejsza.
                          Ale wobec mnogości psychoprzypadłości kobiety są bezradne, niestety:(
    • jezeli.tylko.ja Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 21:43
      Zastanawiam sie czy Panie ktore tu odpisuja patrzac na swojego mezczyzne
      stwierdzaja: Ale maszkaron to to jest, ale ma inne zalety wiec go kocham??
      Kazdy ma takie "costam" co mu sie podoba i daza do poznania takiej osoby. Jasne
      z czasem wychodzi, ze jednak osoba za ktora idzie sie przez zycie jest "troche
      inna" niz te marzenia. Ja wiele razy trafialam na facetow ktorzy usilnie chcieli
      mnie poderwac a dla mnie byli tak atrakcyjni jak wor kartofli za co ciosano mi
      kolki na glowie: no jak to moze byc dla Ciebie brzydki. A no byl brzydki i tyle.

      Fakt, kiedy jako nastolatka bylam taka szara myszla i raczej brzydkim kaczatkiem
      poznawalam calkiem fajnych facetow. Od kiedy troche mi sie z tego wyrosło fajni
      faceci boja sie zagadac, a Ci "mniej fajni" w stylu nie drzwiami to oknem wala
      na oslep. Troche przerazila mnie twoja postawa, ze kobieta musi byc ładna, bo
      zaraz wrzucilam Cie do tego drugiego wora. Ale potem nadeszla chwila
      zastanowienia...czym dla Ciebie "ladna kobieta"?? Bo moze sie okazac, ze ty
      wcale nie masz wymagan z kosmosu tylko sam sobie je tak okresliles, bo na takie
      kobiety nie trafiasz??

      Czemu tak mnie tknelo?? Ot. Mi generalnie podoba sie Kurt Nilsen (kiedys pewnie
      bardziej niz teraz) a jakie sa o nim opinie? No raczej malo pochlebne.
      • pochodnia_nerona Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 22:45
        Bo to jeszcze należy sprecyzować. Nie to piękne, co piękne, tylko co się komu podoba, ot, co ;-)
      • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 24.09.08, 22:59
        jezeli.tylko.ja napisała:


        > Czemu tak mnie tknelo?? Ot. Mi generalnie podoba sie Kurt Nilsen

        ten piosenkarz ? to pewnie taki Tom Yorke tez..
        • jezeli.tylko.ja Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 00:05
          Nie spokojnie, jeszcze tak daleko degeneracja mojego gustu sie nie zapedzila ;))
          Chociaz wsrod znajomych jestem znana z tego, ze... lubie "brzydkich facetow"
          (wedlug innych) ;)

          Tak siedzialam, udawalam, ze mysle i stwierdzilam, ze chyba starosc mnie dopada,
          bo juz nie wzdycham do muzykow od kilku lat i ciezko mi jakims przykladem sypnac
          tego jak gleboko zdegenerowany mam gust ;)
          • kalina-123 Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 00:21
            Mnie podoba się Tim Roth. Nie jest pięknym mężczyzną.

            Jakiś czas temu poznałam kogoś, do czyjego wyglądu musiałam przywyknąć.
            Kompletnie rozmijał się z moją estetyką. Pamiętam, jak pokazałam jego zdjęcie
            koleżance- no, ładny nie jest, ale ujdzie w tłoku. W końcu mężczyzna nie musi
            być ładnym......- jej słowa. W między czasie zaangażowałam się w niego, mocno. I
            stał się dla mnie pięknym. A wiem, ze obiektywnie takim nie był. I co? Puenta
            zaskakująca: odszedł ode mnie, bo nie potrafił zaakceptować mojego wyglądu.
            Odrzucało go ode mnie.

            Potem nieoczekiwanie pojawił się ktoś inny. Starał się zmazać tamte słowa, jakie
            usłyszałam o sobie. Próbował mnie utwierdzać, ze jestem ładna, może nawet bardziej.
            I nie trafia to do mnie. odwróciłam się od niego.

            człowiek jest poplątany okrutnie.

            Ale.... chyba za wcześnie się pojawił.
            • plywajacy witam ponownie 25.09.08, 08:45
              Troszkę tak chciałem poprowokowac tym wątkiem, w sumie sie udało
              niektórzy zrozumieli w czym rzecz inni bez najmniejszych skrupułów
              wrzucili mnie do wora pt. "niedorozwinięty emocjonalnie dzieciuch
              który patrzy tylko na to czy Ona cycki ma ładne, generalnie cham i
              prostak i pewno sika na deskę". Cóż jak śpiewał Kazik "sądy
              kategoryczne nad wyraz są dogodnie i poniekąd modne"
              Czy ja gdzieś napisałem że zwracam uwagę tylko i WYŁĄCZNIE na
              wygląd jak tu niektórzy sugerują? Czy napisałem ze moje partnerki
              miały figurę modelki i mogłyby posłużyć za kanon urody ?
              czy napisałem ze gdy zobacze ładną to już nic wiecej sie nie liczy i
              nie zwracam uwagi na cechy niefizyczne, bo najważniejsze to żeby
              kolegom sie z ekstra laską pokazać ? Czy to że napisałem ze do
              banderasa i kluneja mi daleko , musi oznaczac ze do Quasimodo mi
              blisko ?

              rzeka.suf napisała:
              wlasnie to mnie zaczelo interesowac w tym watku: czy problem autora
              mozna przetransformowac w slowa: "nie umiem zakochac sie w kobiecie,
              ktora mi sie fizycznie nie podoba, mimo ze cenie wysoko wiele innych
              jej cech" , czy raczej
              -" nie umiem sie zakochac w kobiecie, ktora przez krag niezaleznych
              ekspertow zostala uznana za brzydka"
              jesli 1 - uwazam, ze wszystko jest w normie. element subiektywnie
              pojetej atrakcyjnosci fizycznej w przypadku milosci erotycznej jest
              wazny, moim zdaniem.
              jesli 2 - ojej, przykra sprawa ;)

              zdecydowanie 1
              • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 10:22
                Mi sie wydaje, ze ten pan w ogole nie jest zdolny kochac. To tak
                jak rozmawiac ze slepym o kolorach
                • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 10:23
                  To bardzo powazna choroba, pomimo tego ze zaczyna bolec dopiero na
                  starosc
                  • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 10:49
                    a po czym wnosisz??
                    • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 11:11
                      Radze ci poszukac pod nazwiskiem Otto F. Kernberg a odnajdziesz w
                      jego teori historie twojego zycia i prognoze na przyszlosc. Jak
                      skonczysz czytac, to odezwij sie.
                      Pozdrawiam
                      Tylko sioe za bardzo nie zadoluj, bo jest ktos rownie znany, kto
                      sadzi ze cale zachodnie spoleczenstwo jest na skraju tej
                      choroby...ha ha ha
                      • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 11:24
                        elielieli napisała:

                        > Radze ci poszukac pod nazwiskiem Otto F. Kernberg a odnajdziesz w
                        > jego teori historie twojego zycia i prognoze na przyszlosc. Jak
                        > skonczysz czytac, to odezwij sie.
                        > Pozdrawiam
                        > Tylko sioe za bardzo nie zadoluj, bo jest ktos rownie znany, kto
                        > sadzi ze cale zachodnie spoleczenstwo jest na skraju tej
                        > choroby...ha ha ha

                        chętnie ale nie na tym dyskusja polega żebyśmy sie odsyłali nawzajem
                        do poszczególnych pozycji literackich. Równie dobrze moge powiedzieć
                        ze to wszystko przez cząstki elementarne i odesłać do Hawkinga.

                        rzucilas tekst nie wiedząc nic o mnie, skąd wiesz czy nie zdarzyło
                        mi się stracić głowy dla kobiety i to nie dla tego że była ładna?
                        wysnulas teorię to ja rozwiń i udowodnij

                        • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 11:32
                          Jezeli zakochales sie w nie-ladnej kobiecie, to jest to sprzeczne z
                          tematem twojego postu. Sam przeczytaj.
                          Nie chcialam rozwijac tematu, bo nigdy nie wiadomo jak ludzie
                          reaguja I NIGDY NIE WYCHODZE Z ZALOZENIA ZE COS WIEM O DANEJ OSOBIE.
                          Wiec jak to z toba jest: jestes, czy nie jestes w stanie zakochac
                          sie w osobie ktora nie jest za piekna?
                          Robisz troche konfuzji, pewnie problem lezy gdzie indziej. Tak czy
                          owak, takie idealizowanie estetyczne niestety nie oszczedza wielu z
                          nas, szczegolnie facetow, i szczegolnie tych ktorzy èrzcuja w
                          grafice i godzinami wlepiaja galy na super wyretuszowane
                          fotografie. Poprostu prog wrazliwosci na sygnal sie zmienia. Ale to
                          nie ma nic do rzeczy jezeli chodzi o uczucia, a ty z twoich skapych
                          wypowiedzi wygladales troche na slepego emocjonalnie. No chyba ze
                          teraz ty zdecydujesz sie rozwinac watek i dodac kilka informacji o
                          sobie. Wrozka nie jestem. To nie to forum.
                          • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 11:39
                            >Wiec jak to z toba jest: jestes, czy nie jestes w stanie zakochac
                            > sie w osobie ktora nie jest za piekna?

                            a co to znaczy nie za piękna?


                            No chyba ze
                            > teraz ty zdecydujesz sie rozwinac watek i dodac kilka informacji o
                            > sobie. Wrozka nie jestem. To nie to forum.

                            ja też i nie wiem o jakie informacje ci chodzi
                            • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 11:44
                              Malo wiesz. Za malo aby rozwiazac twoj problem.
                              • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 11:45
                                Glupio to zabrzmi, ale moze sek wlasnie w tym: sprobuj sie poznac
                                lepiej
                                • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 12:35
                                  wywołujesz temat a potem p nie chcesz podjąć dyskusji bo "boisz sie
                                  reakcji", odsyłasz do literatury, zrzucasz na karb niewiedzy
                                  adwersarza. Mam wrażenie że nie masz w sumie za dużo do powiedzenia,
                                  taka kontestacja za wszelką cene, sama nie wiesz czego w sumie.
                                  • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 14:17
                                    Za to ty masz...zycze ci abys w koncu znalazl to czego szukasz,
                                    tzn. twoja wlasna Barbie w twoim plastikowym swiecie. I odezwij
                                    sie, powiedz jak z nia sie gada.
                                    • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 14:36
                                      widze że czytanie ze zrozumieniem leży
                                      • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 14:38
                                        zlowieku, u ciebie zycie ze zrozumieniem lezy. Cala logika
                                        wysiadla. Abonamentu zapomniales zaplacic czy co?
                                        • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 14:41
                                          A poza tym, zacznijmy od tego, ze to twoj problem. Co mnie to
                                          obchodzi. Jezeli nie chcesz go rozwiazac to zyj z tym i zajmij sie
                                          czyms ciekawszym.Jezeli natomiast chcialbys kiedys cos zmienic, to
                                          zdefiniuj lepiej swoj problem. Radze zaczac od tego.
                                          • elielieli Re: witam ponownie 25.09.08, 14:45
                                            Odpowiedziales juz na 5 postow, tzn. ze cos cie w nich
                                            zainteresowalo. Ja bym ci radzila zapoznac sie z autorem, na
                                            ktorego ci wskazalam. Moze cos z tego wyniesiesz, moze cos wyda ci
                                            sie cenne. Bo jest az nadto jasne ze twoje podejscie do ludzi nie
                                            pozwoli ci na blizsze poznanie problemu.Przeciez jest rzecza
                                            normalna ze nikt nie bedzie tracic czasu zeby dalej z toba
                                            rozmawiac. Nawet gdybys zaplacil za wizyte.
                                            • jezeli.tylko.ja Re: witam ponownie 25.09.08, 15:15
                                              Czytajac twoje odpowiedzi mam wrazenie, ze przegapilas pewien wazny post.
                                              Przeczytalas pierwszy z gory, zacietrzewilas sie w pogladzie negatywnym na temat
                                              autora i teraz ciagniesz to nie widzac, ze uderzasz caly czas w siebie.

                                              Sprawa tego co to jest "piekno" wg. autora zostala poruszona kilka postow w
                                              gore. Tam tez znajdziesz wyjasnienie autora i wtedy moze troszke ochloniesz.
                                              Moze wczesniej wypij melise bo z twoich postow zionie ewidentna nienawiscia...

                                              Wiesz co, ja tez nie umiem sie zakochac w brzydkim facecie. Tyle, ze dla mnie
                                              ladnym facetem jest Kurt Nilsen i nagle cala twoja teoria moze legnac w gruzach.
                                            • jan_stereo Re: witam ponownie 25.09.08, 20:01
                                              elielieli napisała:

                                              > Przeciez jest rzecza normalna ze nikt nie bedzie tracic czasu zeby dalej z toba rozmawiac. Nawet gdybys zaplacil za wizyte.

                                              Czy ja wiem,Ty stracilas tego czasu calkiem sporo, jak na taka rada, jaka dalas ostatecznie i to nieodplatnie :"))
                                              • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:15
                                                ....zakochać się w kaszalocie?!
                                                • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:18
                                                  shangri.la napisała:

                                                  > ....zakochać się w kaszalocie?!

                                                  bez problemu, jesli kaszalot taki udany mentalnie, watpie jednak abysmy mieli takie samo zrozumienie tego tematu (tylko sie nie czuj urazona)...
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:20
                                                    Czy to znaczy, że w przeciwieństwie do zdrowego psychicznie autora wątku,
                                                    preferujesz obleśną brzydotę typu a36 na przykład?
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:22
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Czy to znaczy, że w przeciwieństwie do zdrowego psychicznie autora wątku,preferujesz obleśną brzydotę typu a36 na przykład?

                                                    Tak czulem, ze nie zatrybisz na odpowiednim poziomie,ale i tak Cie lubie :") Co do pytania, gdzie ja napisalem, ze preferuje oblesna brzydote, och...alas Schania ?

                                                    ps. co to jest to a36, rozmiar brzydoty ?
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:27
                                                    To twoja dobra , uhm....tzw koleżanka.
                                                    Wyjątkowo paskudne babsko błąkające się od lat po forum pod różnymi nickami.
                                                    W kulturach wschodnich, z judaizmem włącznie, piękno fizjonomii jest obrazem
                                                    piękna duszy, pamiętaj:)))
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:33
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > To twoja dobra , uhm....tzw koleżanka.

                                                    pierwsze slysze, nie kojarze, niepamietam, cos Ci sie pomerdalo :")

                                                    > W kulturach wschodnich, z judaizmem włącznie, piękno fizjonomii jest obrazem piękna duszy, pamiętaj:)))

                                                    to dowod , ze te kultury (w tym i Ty zapewne) sa mocno durne, jesli cholubia taka bzdure, bede pamietal :")
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:41
                                                    "Pomerdać" się może cokolwiek tylko psowatym patrz; baskervilka.

                                                    Ludy wschodu są bardzo mądre. Ucz się od mądrzejszych od siebie:)
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:45
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Ludy wschodu są bardzo mądre. Ucz się od mądrzejszych od siebie:)

                                                    dziekuje bardzo za takie (nielogiczne)madrosci,ale nie skorzystam, za to dla Ciebie, sa one w sam raz skrojone :")
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 20:49
                                                    A gdzie dostrzegasz brak logiki w powyższej mądrości?
                                                    Natura jest konsekwentna, a ludzka brzydota ostrzega przed podłym charakterem,
                                                    takie kolce u kaktusa, wyrostki u kaszalota itp....;)
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 21:01
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > A gdzie dostrzegasz brak logiki w powyższej mądrości?

                                                    jesli uznac, ze ludzie powszechnie uwazani za pieknych sa tak samo madrzy, no to chyba brak logiki jest tu oczywisty,..mozna byc przecudnym i tym samym wyjatkowo bezlitosnym i sadystycznym.

                                                    Jakbys byla ladniejsza, pewnie bys to zrozumiala :"))
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 21:09
                                                    Gdybym była "wyjątkowo bezlitosna i sadystyczna" przytakiwałabym ci , doszukując
                                                    się braku logiki w naturze ,kwestionując nawet odwieczne mądrości judaizmu i
                                                    kadząc ci w każdym wątku:)
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 21:40
                                                    Wszystko fajnie, tylko w miejsce 'odwieczne madrosci', powinno byc' odwieczna glupota', judaizmu czy tez innego 'izmu', jak shangrilizmu :")
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 21:45
                                                    Jakieś herezje znów piszesz i to w GW!

                                                    P.S. Jakbyś dał na imię synkowi, gdybyś sie go spodziewał?
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 22:01
                                                    shangri.la napisała:


                                                    > P.S. Jakbyś dał na imię synkowi, gdybyś sie go spodziewał?

                                                    A to jest jaka roznica w nadawaniu imienia dzieku, kiedy sie go spodziewa i kiedy sie jest zaskoczonym ?

                                                    No dobra, taki Franek moglby byc od biedy :")

                                                    ps. skad to pytanie ?
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 22:03
                                                    Franek odpada...:(
                                                    Puść wodze fantazji!

                                                    P.S. Ciekawość to pierwszy stopień....wiesz gdzie;)
                                                  • jan_stereo Re: Janie czy ty potrafisz....? 25.09.08, 22:30
                                                    shangri.la napisała:

                                                    > Franek odpada...:(
                                                    > Puść wodze fantazji!

                                                    Ale ja nie chce puszczac wodz fantazji, takiego imienia nikt nie chcialby miec, a Franek bylby w sam raz, na jakis czas, imie do tego sluzy, aby wiadomo bylo kogo sie wola i o kim mowa, czasem wspomaga sie ten proces nazwiskiem.

                                                    > P.S. Ciekawość to pierwszy stopień....wiesz gdzie;)

                                                    Tak mowia osoby, nie potrafiace szczerze odpowiadac na pytania, a to wlasnie prowadzi do niemilych miejsc :")
                                                  • shangri.la Re: Janie czy ty potrafisz....? 26.09.08, 06:42
                                                    Hmmmm....bywają miejsca, gdzie szczerość jest niewskazana, a to jedno z nich:)
                                                    Do niemiłych miejsc prowadzi kłamstwo, oszustwo i manipulacja.
                                                    Krótko mówiąc , coś ci się "pomerdało":)))
                                                  • rzeka.suf walka z wiatrakiem 26.09.08, 00:30
                                                    zlituj sie...
                                                    czy kaszaloty albo kaktusy maja 'gorsze charaktery' niz rosiczki albo lamparty?


                                                    'Utożsamianie urody z dobrocią ma kilka przyczyn:

                                                    * Od wczesnego dzieciństwa ludzie są trenowani w skojarzeniu "piękne jest
                                                    dobre". Dobre postacie w bajkach dla dzieci (dobra wróżka, sprawiedliwy król)
                                                    zwykle są urodziwe i zgodne z kanonem piękna, postaci złe (złe wiedźmy,
                                                    złoczyńcy) mają twarze brzydkie, asymetryczne, brudne ciała, skrzywione postawy
                                                    itp. Nawet jeśli pozytywny bohater jest brzydki, jest to skutkiem rzuconego
                                                    zaklęcia (Piękna i bestia).
                                                    * "Czarny charakter" w filmie grany jest często przez mało atrakcyjnego
                                                    fizycznie aktora. Szlachetne osoby są piękne. Niektórzy aktorzy ze względu na
                                                    swoją aparycję zwykle obsadzani są w rolach psychopatów (np. James Woods).
                                                    * Dzieci naśladują zachowania dorosłych wobec innych dzieci. Zachowania
                                                    dorosłych zaś zdeterminowane są w znacznym stopniu przez wygląd. W ten sposób
                                                    dziecko (np. w przedszkolu) uczy się traktować inaczej osoby brzydkie i ładne
                                                    (zobacz więcej: naśladowanie).
                                                    * W języku polskim traktuje się jako synonimy słowa "ładny" i "dobry" oraz
                                                    "brzydki" i "zły" (np.: "Co za niegrzeczny, brzydki chłopiec").
                                                    * Efekt aureoli – atrakcyjność fizyczna oceniana jest dodatnio (brzydota zaś
                                                    negatywnie) i traktowana jako jedna z ważnych cech drugiej osoby. Wywołuje to
                                                    "efekt halo" – ludzie są skłonni przypisywać ładnej osobie również inne cechy
                                                    pozytywne, brzydkiej zaś negatywne, bezpośrednio niezaobserwowane (zobacz
                                                    więcej: efekt aureoli i podstawowy błąd atrybucji).
                                                    * Przyjemne pobudzenie emocjonalne (np. natury estetycznej), które pojawia
                                                    się w kontakcie z atrakcyjną osobą, sprzyja spostrzeganiu jej jako dobrej.'


                                                    piekno = dobro to uproszczenie. zapewne nieco latwiej jest byc dobrym jesli sie
                                                    jest ladnym, w swiecie jadacym na takim uproszczeniu ;)
                                                    rownie dobrze jednak, wiedze o istnieniu owych schematow wartosciujacych,
                                                    sprytna piekna osoba moze nikczemnie wykorzystac, przeczac zalozeniu
                                                    'piekno=dobro', a mimo to wcale nie brzydnac.

                                                    piekne jest atrakcyjne, przyciagajace, pozadane. tylko tyle z cala pewnoscia.
                                                    cala reszta atrybucji to efekt lenistwa/ braku doswiadczenia/ niedomogow
                                                    intelektualnych/ potrzeby kompensacji opiniotworcy.



                                                  • meg-gy Re: walka z wiatrakiem 26.09.08, 11:20
                                                    download1.klimacik.pl/e-gify.com/1002.gif
                                                    Nie przypuszczałam, że ten wątek się tak rozwinie.
                                                    Kto wymyślił takie określenia dla kobiet, czyżby inna
                                                    kobieta??

                                                  • rzeka.suf Re: walka z wiatrakiem 26.09.08, 15:41
                                                    to nie watek, to tylko shangri.la
                                                    ;F
                                                  • shangri.la Re: walka z wiatrakiem 26.09.08, 17:27
                                                    To AŻ Shangri.la i tylko Jan S.;)
                                                  • rzeka.suf malowane jarmarki 26.09.08, 18:17
                                                    tak, tak, to wszystko Az ta klatwa, czar, zly szelest spadajacych lisci
                                                    tak, tak
                                                    ;F

                                        • plywajacy Re: witam ponownie 25.09.08, 15:10
                                          uwielbiam dyskusje na zasadzie "wcale że nie bo ty ..."
                                          nic dodać nic ująć
                  • rzeka.suf Re: witam ponownie 25.09.08, 16:19
                    masz tendecje do stawiania katastroficznych, ciezkich diagnoz typu: to psychoza,
                    to borderline.
                    kazdego z nas pewnie moznaby o reki - przy odrobinie szczerych checi -
                    zaopatrzyc w budzaca groze etykietke.
                    ale czy to pomaga? watpie :)
              • rzeka.suf Re: witam ponownie 25.09.08, 16:23
                do czego chciales poprowokowac?

                'niektórzy zrozumieli w czym rzecz...'
                znaczy: masz na mysli, ze niektorzy rozwiazali problem na twoja modle, a
                niektorzy inaczej?...
          • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 10:30
            jezeli.tylko.ja napisała:


            > Chociaz wsrod znajomych jestem znana z tego, ze...
            lubie "brzydkich facetow" (wedlug innych) ;)

            mowi sie, mezczyzn o rzadkiej/niespotykanej urodzie :")

            > Tak siedzialam, udawalam, ze mysle i stwierdzilam, ze chyba
            starosc mnie dopada,bo juz nie wzdycham do muzykow od kilku lat i
            ciezko mi jakims przykladem sypnac tego jak gleboko zdegenerowany
            mam gust ;)

            To zwyczajnie za malo teledyskow ogladasz, stad takie problemy,
            natomiast taka Courtney Love ekscytowala sie 'ostatnio' Trentem
            Reznorem, czyli calkiem wszechstronna kobieta, biorac pod uwage jej
            poprzedniego zyciowego parntera, chociaz muzycznie, to jej gust jak
            najbardziej stabilny pozostal...

            A wzdychasz chociaz do jakiejs muzyki, na stare lata ?
            • jezeli.tylko.ja Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 15:49
              > To zwyczajnie za malo teledyskow ogladasz, stad takie problemy,

              Przekaze to moim rodzicom z ktorymi dzielie mieszkanie... Tylko obawiam sie, ze
              moga miec troche problemow z uwierzeniem w to ;)

              > natomiast taka Courtney Love ekscytowala sie 'ostatnio' Trentem
              > Reznorem, czyli calkiem wszechstronna kobieta
              No, za Reznorem w wersji z dluzszymi wlosami, czyli jakeis 10 lat temu to i ja
              bym sie obejrzala ;))

              > A wzdychasz chociaz do jakiejs muzyki, na stare lata ?

              Ja to w trumnie bede sluchala pewnie muzyki ;)) a wzdycham do roznej zaczynajac
              od poezji spiewanej, jadac przez synthpop, indie, rocka, a czasami zdarza sie i
              mocniej...chociaz to juz zadziej, chyba nasluchalam sie ostrej muzyki jako
              nastolatka :))

              Zeby nie bylo, ze to off to naturalnie najwazniejszym elementem tej wypowiedzi
              jest to jakie rozne mozna miec gusta ;P
    • vedaaa Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 16:47
      Plywajacy

      Jak kupujesz samochód to kupujesz go bo spełnia on Twoje oczekiwania
      pod względem parametrów jak i odpowiada Twojemu poczuci estetyki.
      Czy kupiłbyś dajmy na to przerdzewiałego malucha kochając smukłą
      linie porsche tylko dlatego, ze ma pod maską silnik diesla a Ty
      takie silniki uwielbiasz?

      Co tu ukrywać ludzie podejmują pewne decyzje pod wpływem emocji a na
      nasze emocje wpływa też wygląd. Gdyby było inaczej to wystarczyłaby
      jedna marka samochodów a żadna kobieta nigdy by nie powiedziała, ze
      nie ma co na siebie włożyć bo byłoby bez różnicy czy ma na sobie
      worek po ziemniakach czy sukienkę od Versace.
      O gustach się nie dyskutuje a Tobie może się kobieta nie podobać i
      nie musisz się w niej zakochiwać jeżeli nie spełnia wszystkich
      Twoich oczekiwań. Nic na siłe. Wydaje mi się, że jak znajdziesz
      kobietę, która spełni Twoje oczekiwania pod względem estetycznym jak
      i intelektualnym to się zakochasz.
      • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 22:08
        Tu jest sedno: relacji sie nie KONSUMUJE tak jak to sie robi z
        dobrami materialnymi ale sie je pielegnuje. Sa ludzie bardziej
        zdolni do nawiazywania wiezi miedzyludzkich i sa tez tacy jak
        plywajacy.
        Roznica pomiedzy plywajacym a mna jest tylko taka, ze ja nie znam
        fizyki kwantystycznej i jak polecil mi autora to pofatygowalam sie
        zeby poszukac w necie cos o czastkach elementarnych. A jezeli
        komus sie nie chce zglebic wiedzy na temat wlasnego problemu albo
        uwaza ze inni bredza od rzeczy, to juz NAPEWNO nie moj problem.
        Otoz nie chce mi sie przepisywac tysiace razy tych czy tamtych
        teorii, zwlaszcza ze w przypadku plywajacego to niczego nie da
        jezeli on sam nie zechce zglebic tematu. A jezeli masz okazje
        skorzystac z czyjes pomocy to sie ciesz; nie interesuje cie?-
        podziekuj i basta ale nie placz ze jestes singlem (...) i dziolchy
        se nie mozesz znalezc coby ci we lbie krencilo!
        Uzywam etykietek tylko dla sprecyzowania pola dzialania (a nie jak
        niektorzy tu mnie oczerniaja, ze nazywam ludzi tymi etykietkami,
        wrecz przeciwnie, zdaje sobie sprawe ze samo kategoryzowanie nikomu
        jeszcze problemu nie wyjasnilo, ale pomaga znalezc wlasciwy
        kierunek), w tym przypadku nie powiedzialam o co chodzi, chcialam
        zeby plywajacy sam poczytal i ocenil W JAKIM STOPNIU JEGO TO
        DOTYCZY. A wy do mnie, ze ja ze zrozumieniem a to z czytaniem mam
        klopoty...
        Wydaje mi się, że jak znajdziesz
        > kobietę, która spełni Twoje oczekiwania pod względem estetycznym
        jak
        > i intelektualnym to się zakochasz.

        Brednie,plywajacy tak idealizuje ze jak spotka jakakolwiek kobiete
        z krwi i kosci to bedzie dla niego za bardzo krwista i koscista.
        Ale na tym koCzy kupiłbyś dajmy na to przerdzewiałego malucha
        kochając smukłą
        > linie porsche tylko dlatego, ze ma pod maską silnik diesla a Ty
        > takie silniki uwielbiasz?
        A ty jak dziolche dorwiesz to jej TAC robisz zeby zobaczyc co ma
        pod karoseria i ile ci jeszcze pociagnie???
        • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 01:23
          naprawde to takie dla ciebie bulwersujace, ze ktos sie nie umie zakochac ( erotycznie ) w kims, kto go fizycznie nie pociaga, jednoczesnie wysoko ceniac inne zalety tej osoby?
          naprawde nie znasz nikogo, kogo cenisz bardzo wysoko ze wzgledu na walory duchowe, a mimo to nie masz ochoty na erotyczny zwiazek z ta osoba?
          nie znasz nikogo, o kim myslalas: 'o tak, z nim byloby swietnie, bylby naprawde superpartnerem dla mnie, gdyby nie to... ze w ogole mi sie fizycznie nie podoba, nie pociaga mnie, nieciekawie mi sie robi, zimno/ smiesznie na mysl o seksie miedzy nami'


          uwazasz, ze taka sytuacja moze zdarzyc sie tylko osobom z zaawansowana nieumiejetnoscia nawiazywania wiezi miedzyludzkich?

          uwazasz, ze taka ' blokada' swiadczy o idealizowaniu partnera do zwiazku erotycznego tak niezdrowym, ze az prowadzacym do absurdu odrzucania wszystkich, ktorzy nie przeszli przez sesje photoshopa?

          plywajacy ' nieszczesliwego', a raczej prowokujacego tytulu uzyl dla watku o sprawie - wg mnie - trywialnej, calkiem normalnej. z dyskusja zas radzi sobie mizernie, niestety ;)
          tyle uwazam na ten temat
          ps: rada aby poznac samego siebie - zawsze na czasie

          • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 16:37
            rzeka!to jedno z drugim nie ma nic wspolnego: albo go osoba
            interesuje, albo go nie interesuje. Nie mozna wziac byle kogo z
            ulicy, fajnie z nim pogadac, a pozniej wzdychac czego ona/on
            jeszcze dodatkowo nie ma fajnych nog, tylka, wlosow czy wydatnego
            biustu. W zyciu prawie nigdy nie spotyka sie ideala, wiec sie
            przywiazuje do realnej osoby i widzi sie w nim/niej przewaznie to
            co najlepsze.Przynajmniej ja tak uwazam. Jak juz zainwestujemy
            nasze libido w dany obiekt, to wszystko robi sie fajne.Problem w
            tym ze to libido trzeba miec i potrafic ludziom przebaczyc ze nie
            sa pod tym czy innym wzgledem idealami. No i trzeba miec ochote
            zeby z ludzmi byc, bo ten caly jego problem, to tylko sluzy po to
            zeby nie brac odpowiedzialnosci za zaden zwiazek i tak sobie
            troszke, od czasu do czasu pomazyc co by bylo gdyby, no i
            ponarzekac.
            A tak w ogole to mysle ze latajacy to ma z 15 lat i jeszcze wiele o
            sobie i o kobietach nie wie
            • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 18:35
              'to jedno z drugim nie ma nic wspolnego: albo go osoba
              interesuje, albo go nie interesuje.'
              no, wlasnie o to sie rozchodzi, ze zainteresowanie/ wysoka ocena czyichs walorow
              duchowych, nie musi isc w parze z rownie wysoka ocena czyjejs fizycznej
              atrakcyjnosci. tak wiec, osoba moze interesowac go jako partner do rozmow,
              przyjaciel, jednoczesnie nie interesujac go jako partner seksualny.
              'Nie mozna wziac byle kogo z
              ulicy, fajnie z nim pogadac, a pozniej wzdychac czego ona/on
              jeszcze dodatkowo nie ma fajnych nog, tylka, wlosow czy wydatnego
              biustu. '
              ale mozna poznac kogos i zostac wrecz oszolomionym bogactwem duchowym tej osoby,
              lecz takze zdac sobie sprawe z tego, ze ta osoba nijak nas nie kreci, nie
              wzbudza w nas seksualnego pozadania.

              'W zyciu prawie nigdy nie spotyka sie ideala, wiec sie
              przywiazuje do realnej osoby i widzi sie w nim/niej przewaznie to
              co najlepsze.'
              zgoda, ale ' zapach' ma jednak spore znaczenie, nie? i raczej nie da sie sobie
              wmowic, ze podoba sie nam zapach osoby, ktorej zapach nam sie nie podoba...

              'Jak juz zainwestujemy
              nasze libido w dany obiekt, to wszystko robi sie fajne.Problem w
              tym ze to libido trzeba miec i potrafic ludziom przebaczyc ze nie
              sa pod tym czy innym wzgledem idealami. ''
              ale jakie przebaczanie? moim zdaniem, dopoki nie jestesmy szczegolnie
              zdesperowani w poszukiwaniu partnera, przebaczac komus 'posiadanie wad' w naszym
              pojeciu waznych, zapominac na sile o wlasnych preferencjach, nie ma sensu. ale
              moze taka gadke dyktuje mi moje nieszczegolnie rozbuchane libido ;)
              'A tak w ogole to mysle ze latajacy to ma z 15 lat i jeszcze wiele o sobie i o
              kobietach nie wie '
              ja mysle, ze ma lat okolo 25 i wiek ten uwazam za odpowiedni do
              eksperymentowania, poszukiwan idealu i zdobywania wiedzy, takze o kobietach.
            • rzeka.suf ps 26.09.08, 18:46
              ps: uwazam, ze mozna poczynic pewne wysilki w celu ' obudzenia libido' wobec
              interesujacej duchowo osoby. ale jesli czuje sie w sobie zdecydowany opor przed
              kontaktem cielesnym z konkretna osoba, lepiej dac sobie spokoj. natomiast, jesli
              zawsze czuje sie taki opor - nalezy pogrzebac w swojej psychice nieco glebiej.
            • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 19:57
              elielieli napisała:

              > to jedno z drugim nie ma nic wspolnego: albo go osoba
              > interesuje, albo go nie interesuje. Nie mozna wziac byle kogo z
              > ulicy, fajnie z nim pogadac, a pozniej wzdychac czego ona/on
              > jeszcze dodatkowo nie ma fajnych nog, tylka, wlosow czy wydatnego
              > biustu.

              A tak z ciekawosci, dlaczego nie mozna sobie z kims pogadac fajnie i nastepnie powzdychac jak powyzej ? Przyznam, ze nie rozumiem ograniczen jakie stawiasz.

              • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 20:10
                Owsze, mozna, ale skad pozniej to zdziwienie ze jest sie singlem, a
                inni ludzie maja zwiazki i bywaja w nich szczesliwi
                • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 20:19
                  elielieli napisała:

                  > Owsze, mozna, ale skad pozniej to zdziwienie ze jest sie singlem, a inni ludzie maja zwiazki i bywaja w nich szczesliwi

                  a skad sie bierze to zdziwienie, ze nie jest sie singlem, a inni zyja po kawalersku i bywaja szczesliwi ?
                  • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 20:22
                    On sie akurat nad tym nie zastanawial
                  • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 20:23
                    Pomyslow na zycie jest tyle ilu jest ludzi, najwazniejsze zeby
                    sobie samemu nie zaprzeczac.
                    • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 20:34
                      elielieli napisała:

                      > Pomyslow na zycie jest tyle ilu jest ludzi, najwazniejsze zeby
                      > sobie samemu nie zaprzeczac.

                      albo, aby komus nie zaprzeczac, zazwyczaj sprzecznosc pochodzi z nieporozumienia, badz tez niezrozumienia, mnie ciekawi, w czym ow ON sobie zaprzecza, chetnie sie tym zajme, moze nawet cos wyjasnie.
                      • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 15:13
                        latajacy ma problem ze sformulowaniem swojego pytania, brakuje
                        informacji na temat tego problemu, a jesli probujesz wysunac jakas
                        hipoteze, to on jej nie przeczyta i jeszcze cie objedzie ze go nie
                        znasz ( a skad mozemy go znac???).
                        Proponuje sformulowanie jego oryginalnego problemu
                        1.Nie potrafie zakochac sie (?)
                        2.Nie potrafie zakochac sie w kobiecie ktora jest brzydka (?)
                        3. Nie potrafie zakochac sie w kobiecie (?)

                        latajacy twierdzi ze poznal kogos wrecz idealnego ale niestety nie
                        spelnia jego wymogow estetycznych,(a sam tez nie przypomina aktora
                        z Hollywoodu, wiec jaka ma szanse u super laski?);
                        latajacy twierdzi ze kogos juz tam szalenczo i pasjonalnie kochal
                        (ale kto wie czy z odwzajemnieniem, i czy w ogole ta pani wiedziala
                        o istnieniu latajacego?);
                        latajacy nie potrafi wyposrodkowac roznicy pomiuedzy swoimi
                        oczekiwaniami a rzeczywistoscia i nie twierdzi ze jest szczesliwy
                        jako "single", bo gdy widzi inne pary ("mieszne"- jedno calkiem
                        calkiem, drugie do bani-bo latajacy swiat podzieli na 2 kasty...)
                        to cos mu kaze myslec ze moze on czas traci na tym filozofowaniu,
                        podczas gdy inni znajduja szczescie pomimo tych "estetycznych
                        ulomnosci".

                        No wiec gdybys byl na miejscu Boga Wszechmogacego, tez bys mu nie
                        dogodzil, bo gdybys mu zeslal Gisele Bundchen to by nosem pokiwal
                        bo za pusta i za bardzo wymalowana.
                        No, poradz cos latajacemu...czekamy z zapartym tchem
                        • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 15:15
                          ja szukalam problemu w przypadku nr. 1 a teraz to juz tylko
                          przypadek nr.3 zostal do blizszego przeanalizowania
                        • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 16:24
                          elielieli napisała:

                          > Proponuje sformulowanie jego oryginalnego problemu
                          > 1.Nie potrafie zakochac sie (?)
                          > 2.Nie potrafie zakochac sie w kobiecie ktora jest brzydka (?)
                          > 3. Nie potrafie zakochac sie w kobiecie (?)

                          Ja wybieram wlasne sformulowanie jego problemu: potrafie docenic walory mentalne, charakter u bardzo brzydkich osob (a wrecz i zakochac sie w nich), ale jako, ze mnie nie pociagaja seksualnie, to nie potrafilbym stworzyc tutaj pelnego/trwalego zwiazku. To jest jego problem wobec wspomnianych pan.

                          > latajacy twierdzi ze poznal kogos wrecz idealnego ale niestety nie
                          > spelnia jego wymogow estetycznych,(a sam tez nie przypomina aktora
                          > z Hollywoodu, wiec jaka ma szanse u super laski?);

                          Widzisz, pytanie czy super laska, majaca atrakcyjny poziom intelektualny, bedzie sie kierowac tylko estetyka przy poszukiwaniu swojego partnera, jesli nie, wowczas nasz plywajacy ma jak najbardziej szanse u takiej. I mam jeszcze takie wrazenie, ze slowo 'idealny' wobec wspomnianych przypadkow, jest daleco przesadzone, ja bym powiedzial, ze plywak spotkal zwczajnie fajne osoby, trzymajace sie normalnosci swym zachowaniem...

                          > latajacy nie potrafi wyposrodkowac roznicy pomiuedzy swoimi
                          > oczekiwaniami a rzeczywistoscia

                          Pytanie czy musi cos tutaj wyposrodkowywac, czy tez zwyczajnie nalezy zwiekszyc pule poznawanych osob...

                          > to cos mu kaze myslec ze moze on czas traci na tym filozofowaniu,
                          > podczas gdy inni znajduja szczescie pomimo tych "estetycznych
                          > ulomnosci".

                          Znajduja, albo wygladaja ze znalezli w danym momencie, tutaj dokonuje kolega ekstrapolacji danej chwili, przeoczajac, ze byc moze w tych parach tli sie dokladnie takie samo myslenie jakie i on obecnie prezentuje.

                          > No wiec gdybys byl na miejscu Boga Wszechmogacego, tez bys mu nie
                          > dogodzil, bo gdybys mu zeslal Gisele Bundchen to by nosem pokiwal
                          > bo za pusta i za bardzo wymalowana.

                          Ja tam mysle, ze jego 'ideal' znajduje sie w tej strefie pomiedzy owymi skrajnosciami, bo co on tak naprawde widzial do tej pory, kilka babek..

                          > No, poradz cos latajacemu...czekamy z zapartym tchem

                          Tylko sie nie uduscie w tym bezdechu..
                          • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 16:29
                            latajacy poszedl baby szukac, nic nie napisze az on tu nie wroci i
                            opowie co znalazl i co znowu jest nie tak
                            • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 16:35
                              elielieli napisała:

                              > latajacy poszedl baby szukac, nic nie napisze az on tu nie wroci i
                              > opowie co znalazl i co znowu jest nie tak

                              Mniemam, ze Ty spotykasz swoj ideal ilekroc wyjdziesz na ulice, ja mysle, ze to niespotykana umiejetnosc, plywajacy moglby skorzystac
                              • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 16:51
                                wrecz odwrotnie, ja lapie to co sie przypaleta i mu wmawiam ze jest
                                najpiekniejszy na swiecie! Niektorzy idioci w to uwierza!
                                • rzeka.suf Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 16:57
                                  i co? mniemasz, ze twoj model postepowania wyznacza jakis ogolnoludzki ideal?

                                  a tu odnosnie twoich przeformulowan:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=84980905&wv.x=2&a=85126647
                                  • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 17:04
                                    nigdy w zyciu nie myslalam i nie powiedzialam ze istnieje jakis
                                    ogolny dobry dla kazdego model . Wrecz przeciwnie: powiedzialam
                                    wczesniej: ilu ludzi tyle pomyslow na zycie.
                                    Dla mnie to pieprzenie na forum to czysta rozrywka, ale jezeli cos
                                    to komus moze wniesc to tez dobrze.Poszukuje tylko dalszych
                                    informacji, wskazowek, a latajacy moze sam sobie z tego jakas
                                    prawde ulozy. Najwazniejsze jest drazyc temat jeszcze goracy.
                                    przejdzmy wiec do pnkt.3°-latajacy potrafi zakochac sie w kobiecie
                                    czy to kryptohomoseksualizm?
                                    • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 17:08
                                      a jak sobie latajacy partnerki zyciowej nie znajdzie to ja tez snu
                                      z tej przyczyny nie strace, spokojnie!
                                    • rzeka.suf Re: nie potrafie 27.09.08, 17:44
                                      'Dla mnie to pieprzenie na forum to czysta rozrywka'
                                      to moze zaznaczaj to w kazdym swoim pierwszym poscie kazdego watku, przynajmniej
                                      przez pewien czas, poki nie stanie sie to powszechnie jasne?

                                      'ale jezeli cos
                                      to komus moze wniesc to tez dobrze.'
                                      zamet moze wniesc, a ten moze byc tworczy, fakt.
                                      '
                                      Najwazniejsze jest drazyc temat jeszcze goracy.
                                      przejdzmy wiec do pnkt.3°-latajacy potrafi zakochac sie w kobiecie
                                      czy to kryptohomoseksualizm?'
                                      pogadaj na ten temat z malawinka
                                      • elielieli Re: nie potrafie 27.09.08, 18:02
                                        A czym moze jeszcze byc pisanie w tym forum? Jesli nie rozrywka?
                                        Czego sie spodziewalas?
                                        Ja z malwinka nie gadam.
                                        • jan_stereo Re: nie potrafie 27.09.08, 18:43
                                          elielieli napisała:

                                          > A czym moze jeszcze byc pisanie w tym forum? Jesli nie rozrywka?

                                          zycie to jest rozrywka generalnie, wszystko jedno czy na forum czy poza, nie mow ze tak nie masz...
                                        • rzeka.suf Re: nie potrafie 28.09.08, 01:48
                                          jasne, pisanie na forum jest jakas forma rozrywki.
                                          rozrywka moze byc tak samo (mniej wiecej) rzeczowa dyskusja, jak i trolowanie (
                                          w znaczeniu: plecenie trzy po trzy pod pozorem dyskusji )
                                          poczatkowo za trola ciebie nie bralam, dlatego dzieki za wyjasnienia.

                                    • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:42
                                      elielieli napisała:

                                      > przejdzmy wiec do pnkt.3°-latajacy potrafi zakochac sie w kobiecie
                                      > czy to kryptohomoseksualizm?

                                      A to uwazasz, ze homoseksualizm nie pozwala kochac plci przeciwnej, tak samo, jak heteroseksualizm powstrzyma od milosci wobec plci wlasnej, skad takie postrzeganie, jesli mozna ?
                                      • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:44
                                        wcale tak nie uwazam, mysle ze problem tkwi w pierwszym CZLONIE:
                                        krypto. Facet poprostu nie wie gdzie szukac.
                                        • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:48
                                          elielieli napisała:

                                          > Facet poprostu nie wie gdzie szukac.

                                          no naturalnie, ze o to chodzi, w tym zawsze jest problem, inaczej nie bylo by zadnych poszukiwan tylko wyjscie na 'zakupy', o ile sie dobrze rozumiemy.
                                • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:38
                                  elielieli napisała:

                                  > Niektorzy idioci w to uwierza!

                                  i Ty tez w to wierzysz, no bo jesli nie, to gdzie w tym Twoj interes ?
                                  • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:43
                                    no gdzie moj interes? a interes latajacego? co sie z nim stalo?
                                    • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 18:46
                                      elielieli napisała:

                                      > no gdzie moj interes? a interes latajacego? co sie z nim stalo?

                                      sek w tym, ze Ty widac musisz potrafic wmawiac sobie samej, to ,czego nie widac, plywajacy tak nie potrafi, silne postrzeganie rzeczywistosci u niego, za silne..
                                      • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 19:03
                                        Jasiek,rzeczywistosc jest taka jaka sobie ludzie zbuduja. Ja sobie
                                        buduje rzeczywistosc przepelniona super facetami i mnie to rajcuje.
                                        A moze mieszkam w raju?
                                        • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 19:14
                                          elielieli napisała:

                                          > Jasiek,rzeczywistosc jest taka jaka sobie ludzie zbuduja. Ja sobie
                                          > buduje rzeczywistosc przepelniona super facetami i mnie to rajcuje.

                                          Mnie sie to podoba, pod jednym warunkiem, takim, aby wytworzona wizja byla super trwala i stabilna, inaczej moze runac z hukiem i pewnym, niemilym rozczarowaniem... Stad z lenistwa staram sie znalezc faktycznie rajskie przypadki zamiast sobie ich wymyslac i podtrzymywac intelektualnie...

                                          > A moze mieszkam w raju?

                                          niewatpliwie tak
                                          • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 20:55
                                            A tam zaraz intelektualnie. A jak runie to co? Bo to pierwsz rzecz
                                            runela. A ksieza i zakonnice jak to robia? Nic im sie nie wali,
                                            tylko mi ma runac?
                                            • jan_stereo Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 27.09.08, 21:43
                                              elielieli napisała:

                                              > A tam zaraz intelektualnie. A jak runie to co?

                                              Ja tam wole sie faktycznie cieplo ubrac na zime, zamiast sobie wyobrazac, ze mam odpowiednie odzienie.

                                              > Bo to pierwsza rzecz runela.

                                              i tym samym ludzie zaczeli jesc wykladzine, uzywajac swej wyobrazni, jako przyprawy..

                                              >A ksieza i zakonnice jak to robia? Nic im sie nie wali, tylko mi ma runac?

                                              Ksieza i zakonnice robia to tak, jak wszyscy inni, mysla o Bogu, a rzna czlowieka.. Ty natomiast na samym starcie sie za ruiny bierzesz i dokonujesz jedynie umyslowej ich dekoracji. Ciuchy tez kupujesz jak leci, wmawiajac sobie, wygladam zajebiscie, w tych niesymetrycznych lachach..
                                              • elielieli Jasiek! 27.09.08, 21:59
                                                Nie moge narzekac na to co znalazlam w przeszlosci, jak do tej pory
                                                to pan Bog mi dopomogl a Matka Natura chojnie obdarzyla uroda i
                                                innymi atrybutami moich partnerow, nie wszystkich-ale nie robie z
                                                tego problemu.
                                                Natomiast to zdanie "mysla o Bogu a rzna czlowieka" to ci odrazu
                                                kradne. geniusz jestes nie chlop, widzisz-w takim przypadku jak
                                                mnie ktos tak ujmie to juz sie nie zastanawiam czy on Brad Pitt czy
                                                George Clooney.Dla mnie najbardziej podniecajacy i seksowny organ
                                                to dobrze funkcjoujacy mozg ( a czesto idzie w parze z sexappeal'em
    • ardzuna Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 21:14
      Jak trafisz na tę jedyną, nawet jeśli będzie najgorszym pasztetem,
      dla ciebie będzie najpiękniejsza.
      • elielieli Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 25.09.08, 22:11
        On nie trafi na te jedyna, bo stroni od pasztetow
        • dioskorides Re: nie potrafie zakochać się w brzydkiej kobieci 26.09.08, 08:40
          napisałem coś dokładnie odwrotnego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja