niktzrodziny 22.09.08, 23:15 Witam, zastanawiam sie czy nie jestem lub jestem uzalezniona od filmow porno. ogladam je ... szybko liczac ok 3 razy w tygodniu, moze czesciej. co z tym zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
leda16 Re: Uzalezniona od filmow porno? 23.09.08, 07:47 Oglądać dalej, póki się nie znudzą :). Odpowiedz Link Zgłoś
jepetto1973 Re: Uzalezniona od filmow porno? 23.09.08, 15:43 Może spróbuj częściej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
inwigilowana Re: Uzalezniona od filmow porno? 23.09.08, 23:09 pornografia.ovh.org/erotomania.htm Odpowiedz Link Zgłoś
meg-gy Re: Uzalezniona od filmow porno? 23.09.08, 23:43 Czy jest to pewien rodzaj odstępstwa od normy? :P :P Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzalezniona od filmow porno? 24.09.08, 15:50 niktzrodziny napisała: > Witam, zastanawiam sie czy nie jestem lub jestem uzalezniona od filmow porno. > ogladam je ... szybko liczac ok 3 razy w tygodniu, moze czesciej. co z tym zrob > ic? Zeby mozna bylo mowic o uzaleznieniu nalezaloby wiedziec wiecej o calosci twojej sfery uczuciowej i seksualnej oraz stanie zdrowia. Oprocz tego jakie okolicznosci i fantazje towarzysza ogladaniu. Na przyklad powiedzmy ze szybkie ogladanie filmow sluzy do wspomagania podniecenia podczas masturbacji i dojscia do orgazmu. Zakladamy przy tym ze nie jestes nastolatka na etapie poznawania mozliwosci swojego ciala czyli twoj profil seksualny jest uksztaltowany bo nastolatkom etap uczenia zwykle przemija. Jezeli ogladanie filmow to jedyna forma zaspokojenia popedu, wystepuje przez dlugi czas, oraz 'zastepuje' zwiazki partnerskie to mozna mowic o uzaleznieniu. Jezeli zas masz normalny zwiazek i jest to tylko dzialalnosc uboczna to wtedy mamy pytanie dlaczego zwiazek nie wystarcza. Zeby ustalic przyczyny tego potrzebny jest szczegolowy wywiad. Moze okazac sie na przyklad ze przyczyna jest brak zwiazkow wynikajacy z kompleksow czy zlej przeszlosci. Wtedy potrzebna jest terapia korekcyjna. Ale tylko na podstawie informacji ze ogladasz filmy 3x w tygodniu nic konkretnego powiedziec sie nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline To jest problem 24.09.08, 16:08 gdizes uwiklany w psychike. Z tego co piszesz to raczej cie to martwi niz cieszy.Inczej bys nie pisala. Poszukaj rozmowy ze specjalista o ile potraktuje temat serio. Pornografia i ogladanie pornografi jest i tak malo szkodliwe. Problem zaczyna sie z checia przenieienia fantazji filmowej do zycia. I tu moze nastapic cala masa konkretnych dysfunkcji w zwiazku ze zycie jest troche inne niz filmy porno. PS; nie ogladam porno. Odpowiedz Link Zgłoś
niktzrodziny Re: To jest problem 24.09.08, 23:31 Witam ponownie i dziekuje za odpowiedzi. Jestem mezatka od 3 lat, mam 29 lat i bardzo malo seksu malzenskiego (maz jest jedymym pratnerem seksualnym). nie mam zlej przeszlosci zwiazanej z moim "problemem". Sek w tym, ze zanim sie poznalismy bylam bardzo rozbuchana seksualnie i bardzo go lubilam. niestety moj maz nie czuje potrzeby kochania sie wiecej niz raz na pare miesiecy. na poczatku bylo bardzo ciezko, potem... nie wiem czy to przyzwyczajenie czy to cos innego... no i od jakiegos czasu ogladam te filmy. mam bardzo rozbudowana wyobraznie i piekne erotyczne sny. co z tego, jak w rzczywistosci kompletnie sie nie doplniamy w seksie. ech, nie wiem co o tym myslec... Chodzi o to, ze mam marzenia seksualne, bardzo realne, ale czuje sie troche jak w klatce. meza nie zamierzam zdradzac,i tak naprawde nie mam pomyslu co z tym zrobic. dac sobie spokoj i dalej ogladac? Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Sprawa na ostrze noża 25.09.08, 08:29 niktzrodziny napisała: > Witam ponownie i dziekuje za odpowiedzi. > Jestem mezatka od 3 lat, mam 29 lat i bardzo malo seksu malzenskiego (maz jest > jedymym pratnerem seksualnym). nie mam zlej przeszlosci zwiazanej z moim > "problemem". Teraz twoj problem jest oczywisty i jasny. Przede wszystkim w tej sytuacji jest kompletnym nieporozumieniem mowienie o "uzaleznieniu". Mozna nawet powiedziec ze juz tego typu myslenie swiadczy o problemie psychologicznym zwiazanym z bezpodstawnym poczuciem winy. >Sek w tym, ze zanim sie poznalismy bylam bardzo rozbuchana > seksualnie i bardzo go lubilam. niestety moj maz nie czuje potrzeby kochania sie > wiecej niz raz na pare miesiecy. na poczatku bylo bardzo ciezko, potem... nie > wiem czy to przyzwyczajenie czy to cos innego... no i od jakiegos czasu ogladam > te filmy. mam bardzo rozbudowana wyobraznie i piekne erotyczne sny. co z tego, > jak w rzczywistosci kompletnie sie nie doplniamy w seksie. ech, nie wiem co o > tym myslec... Sedno sprawy tkwi nie w filmach tylko w dysfunkcjonalnym zwiazku, stawiajac sprawe w ostrym swietle jest to patologia wspolzycia malzenskiego. To ze masz silny poped seksualny to powod do ogromnej radosci a nie robienia sobie wyrzutow. Twoim absolutnie podstawowym prawem i koniecznoscia dla zdrowia psychicznego i fizycznego jest pelne zaspkojenie seksualne a jestes w wieku pelnego rozkwitu dla kobiety. > Chodzi o to, ze mam marzenia seksualne, bardzo realne, ale czuje sie troche jak > w klatce. meza nie zamierzam zdradzac,i tak naprawde nie mam pomyslu co z tym > zrobic. dac sobie spokoj i dalej ogladac? Sprawa zasadnicza nie sa filmy tylko ze twoj zwiazek po prostu nie funkcjonuje. Nalezaloby wyjasnic dlaczego tak jest czyli odpowiedziec na pytania jaki jest ogolny stan zwiazku, czy problemy dotycza tylko seksu, czy maz jest zaangazowany uczuciowo, w jakim jest stanie psychicznym i fizycznym, czy wczesniej wspolzycie bylo zadowalajace a jesli tak to kiedy sie zalamalo, i tak dalej. Normalnie jest przeciez tak ze dla mezczyzny partnerka o silnym popedzie i fantazji to skarb, wiec w twoim przypadku nalezy jedynie szukac przyczyn patologii. Moze okazac sie ze potrzebna jest terapia malzenska i sa jakies szanse na poprawe. Ale jest prawdopodobne ze niestety twoj wybor partnera byl nieudany. Wtedy tkwienie przez cale zycie w zwiazku ktorego podstawowa funkcje wypelnia sie przez telewizje jest bez sensu bo wykonczy cie psychicznie. Popedu seksualnego, szczegolnie jesli jest silny, nie da sie oszukac tak jak nie da sie zyc bez jedzenia i picia. Dysharmonia w tej dziedzinie w koncu wyjdzie w postaci zaburzen psychofizycznych. W lekkich przypadakch moze to byc zgorzknienie i pogorszenie nastroju, w ciezszych depresje i stany chorobowe narzadow plciowych. Dlatego twoj problem to nie jest "ogladac" czy "nie ogladac". Sprawe trzeba postawic realnie na ostrzu noza: czy zwiazek ma jeszcze szanse na normalnosc czy tez nalezy go zakonczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Sprawa na ostrze noża 25.09.08, 10:50 Z tymi zaburzeniami narzadow plciowych to nie przesadzaj. Da sie zyc bez seksu. Sa ludzie, ktorzy to robia latami. Jezeli zwiazek funkcjonuje pod innymi wzgledami, to po co zaraz ta terapia malzenska? Sprobuj dziewczyno ogladac te filmy z mezem, a napewno pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
ewiku nie ma związku bez seksu... 25.09.08, 13:57 i przestańmy się oszukiwać. A jeżeli zrobiło się ten błąd i żyje z kimś, kto ma kompletnie odmienny temperament to faktycznie należy się bardzo POWAŻNIE zastanowić nad celowością takiego związku... co komu po partnerze, z którym nie jest się szczęśliwym? ---------------------------------------------- Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: nie ma związku bez seksu... 25.09.08, 14:35 niktzrodziny mowila wyraznie ze zalezy jej na zwiazku, kocha meza i nie zamierz go zdradzac.To znaczy ze jest szczesliwa...czy sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
ewiku Re: nie ma związku bez seksu... 25.09.08, 14:54 jeżeli szczęściem jest naiwna iluzja to i może autorka postu jest szczęśliwa. Ale wszytko do czasu bo przed własnymi pragnieniami nie można uciec a udawanie, że się tych pragnień nie ma, po jakimś czasie doprowadza do różnego rodzaju zaburzeń. ---------------------------------------------- Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Uzalezniona od filmow porno? 25.09.08, 16:16 Tu sa adresy spotkan z calej polski Spotykaja sie tam ludzie ktorzy czuja podobnie www.slaa.pl/mityngi a tu jest adres warsztatow www.warsztaty-zakroczym.eu/ To o czym piszesz nazywa sie uzaleznieniem od sexu i milosci Mi pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Uzalezniona od filmow porno? 25.09.08, 16:24 Tak przejrzalam odpowiedzi osob i wiesz co zapraszam na warsztaty Wiedza psychologiczna na taemat uzaleznienia u psychologow jest dosc mala Ale z tego co piszesz o relacji z mezem To On na duzo procent jest poprostu anorektykiem sexualnym Najilepiej przejc sie kilka razy z rzedu na mitingi powiedzmy wysiec na 3-4 Jest w polsce wiele osob ktore ci powie ze to nic ze masz prawo ogladac bo przeciesz go nie zdradzasz ty tylko filmy Ale ja wiem ze to nie o filmy chodzi tylko o taki wewnetrzny bol ze ta relacja jest taka miedzy wam Zastanawiasz sie czy moze z toba cos jest nie tak Bo przeciesz kochasz tego czlowieka a On tak bardzo nie potrafi tego odebrac Wiesz ze porno to nie rozwiazanie docelowe ale jedyne jakie teraz znasz i jakie godzi sie z twoja moralnosci Zdziwisz sie pewnie skad te spekul;acje na twoj temat ujm to tak czulam podobnie i w wspolnocie slaa spotkalam ludzi ktorzy mnie rozumieja i pomagaja mi na nowo odnalesc siebie i moje szczescie Anorektyczka ,uzalezniona od sexu i milosci Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Kolejna forma sekciarstwa... 25.09.08, 17:05 Takie formy spotkan i rozmowy o swoich intymnych problemach to ja bym nie polecala to sa zbyt intymne sprawy aby sie nimi obnosic. Moim zdaniem gdzies w tej rodzinie tkwi problem. zazwyczaj w komunikacji i umiejetnosci przekazania uczuc. Najlepiej jest usiasc i szczerze, ze soba porozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Kolejna forma sekciarstwa... 25.09.08, 17:19 Jesli uznac sex i milosc jako chorobowe ( a jest to jednostka chorobowa w szczegolnych przypadkach ) to rozmowa da tyle samo co z alkocholikiem o jego piciu Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Sex i milosc 25.09.08, 17:34 czasami wydawac by sie moglo te dwa piekne tematy zycia, nie moga byc niczym innym jak kojarzone jedynie z radoscia. Jednak pod przykrywka zarowno jednego, jak i drugiego moze kryc sie czasami powazniejszy problem. O stanie chorobowym moglabym sobie pomyslec, ze reprezentuje taki stan osobe, ktora jest uzalezniona od seksu i czesto zmienia partnerow. Sa osoby, ktore moga w tygdniu sptykac sie w celach seksualnych z wieloma partnerami, jednoczesnie zaden z owych partnerow nie zaspakaja potrzeby emocjonalnej osoby dlatego, ze seks jest jedynie uzewnetrznieniem glebszego problemu psychicznego. W takich formach maskuje sie m.in. najczesciej gleboka depresja, gleboki smutek, albo inne powazne schorzenia psychiczne. Z tego co autorka pisze to w zwiazku jest brak seksu potrzeby jednego wspolmazonka nie sa zaspokojone. Jest dysfunkcja w rodzinie. czasami ludzie moga bardzo sie kochac i porozumiewac doskonale na innym planie, jednak w sprawach seksulanych cos pomiedzy nimi nie gra. Dlatego ze zarowno jak wiele innych czynnikow, zycia seks jést tez forma zycia, ktora wymaga pewnej dojrzalosci emocjonalnej i rozbudzenia rozwoju. A dlczaego dysfunkcja wystapila po slubie, tego nie wiemy, to wie tylko autorka postu. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Sex i milosc 25.09.08, 18:08 Bardzo spodobalo mi sie to co napisalas/es zgadzam sie z Toba jest jednak tak ze ta choroba ma wiele odmian i mozliwosci Polece ci jak zreszta psychoguru Od nałogu do miłości. Jak wyzwolić się z uzależnienia od seksu i odnaleźć prawdziwe uczucie. Patrick Carnes jest to ksiazka ktora poszeza postrzebanie jesli chodzi o odmiany a przede wszystkim klasyfikacje i leczenie zaburzen sexualnych Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Totalne absurdy 25.09.08, 17:37 ela.buu napisała: > Jesli uznac sex i milosc jako chorobowe > ( a jest to jednostka chorobowa w szczegolnych przypadkach ) > to rozmowa da tyle samo co z alkocholikiem o jego piciu To sa absurdy z radyjnym smrodkiem. Tu nie ma mowy o jakimkolwiek uzaleznieniu tylko o patologii zwiazku bo osoba o silnym popedzie seksualnym zyje w malzenstwie w ktorym praktycznie nie ma wspolzycia. Jezeli jej partner jest zdrowy to mamy do czynienia z zaprzeczeniem sensu malzenstwa co jest podstawa do rozwodu a i nawet w przypadku katoli mozna obecnie uzyskac uniewaznienie malzenstwa jezeli wplaci sie odpowiednia kase na proces. Sugerowanie ze ta osoba jest uzalezniona jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Totalne absurdy 25.09.08, 18:01 Sugeruje przescjie sie na spotkanie i warsztaty tematyczne gdzie beda osoby ktore chca rozmawiac Ktore walcza z podobnym a czesto i z tym samym problemem Chetnie podyskutuje z Toba na malu gazety ale zeby bylo latwiej przeczytaj najpierw www.gandalf.com.pl/b/od-nalogu-do-milosci-jak-wyzwolic-sie-z/ Jest to ksiazka ktora wzbogaca postrzebanie jesli chodzi o aspekt psychologiczno sexualny Autorce watku tez oczywiscie polacam ( mozna zamowic w empiku ) Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Totalne absurdy 25.09.08, 18:11 Jeszcze jedna kwestia to autorka watku sama okreslila swoje zachowanie jako uzaleznienie Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Totalne absurdy 25.09.08, 18:48 ela.buu napisała: > Jeszcze jedna kwestia to autorka watku sama okreslila swoje zachowanie jako > uzaleznienie Nonsens. Autorka napisala ze "zastanawia" sie czy nie jest uzalezniona bo nie rozumie swojej sytuacji. Po zadaniu pytan dla wyjasniania okolicznosci okazalo sie ze: 1. jest 29-letnia mezatka, 2. ma bardzo silny poped seksualny ("rozbuchana") 3. w zwiazku nie ma praktycznie seksu. W tych warunkach fakt ze oglada pornosy jest po prostu zwiazany z niemozliwoscia naturalnego i normalnego rozladowania popedu seksualnego. Nie ma tu sladu uzaleznienia tylko jest patologia malzenstwa. Zalecanie tlumienia popedu seksualnego osobie w pelni rozkwitu bedacej w malzenstwie jest okrutne. Wyjatkiem moze byc tylko ciezka choroba malzonka i wtedy jest to tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Totalne absurdy 25.09.08, 22:47 Ludzie, tu tylko psychoguru rozsadku nie stracila/l. Ot co sie dzzieje jesli taka wiedz jak psychologia dostanie sie w rece kleru. Z dala od tych, ktorzy ci wmawiaja uzaleznienie, z dala od tych ktorzy milosc nazywaja choroba. Z dala, z dala.Jesli w Polsce juz wszystkim psychologom mozgi wypruli, to idz do seksuologa ktory konczyl studia jeszce za komunizmu,albo do psychoguru,jesli cie przyjmie, bo ja za daleko-geograficznie i mentalnie-sie znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Totalne absurdy 26.09.08, 07:29 elielieli napisała: > Ludzie, tu tylko psychoguru rozsadku nie stracila/l. > Ot co sie dzzieje jesli taka wiedz jak psychologia dostanie sie w > rece kleru. > Z dala od tych, ktorzy ci wmawiaja uzaleznienie, z dala od tych > ktorzy milosc nazywaja choroba. Z dala, z dala.Jesli w Polsce juz > wszystkim psychologom mozgi wypruli, to idz do seksuologa ktory > konczyl studia jeszce za komunizmu,albo do psychoguru,jesli cie > przyjmie, bo ja za daleko-geograficznie i mentalnie-sie znajduje. Przesadzasz z ta mentalnoscia i geografia. Wszedzie jest tak ze na forach internetowych dominuja ludzie o prostych umyslach lub/i o skrajnych pogladach. Akurat w tym przypadku zobaczyli wyraz "uzaleznienie" i prosciutko skojarzylo im sie z leczeniem, nawet nie przyszlo do glowy zeby zapytac jakie sa fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 13:50 Jak widac juz po forum zmiana zachowan zwiazanych z pornografia wywoluje wsrog ludzi niezrozumienie a czasem nawet agresje Jesli tu kiedys jeszcze zajrzysz niktzrodzin chcie ci napisac ze warto to zmieniac i siegac po wsparcie ludzi ktorzy mieli tak jak TY Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 14:19 ela.buu napisała: > Jak widac juz po forum zmiana zachowan zwiazanych z pornografia wywoluje wsrog > ludzi niezrozumienie a czasem nawet agresje > Jesli tu kiedys jeszcze zajrzysz niktzrodzin > chcie ci napisac ze warto to zmieniac i siegac po wsparcie ludzi ktorzy > mieli tak jak TY Mieli co? Byli w patologicznym malzenstwie pozbawieni seksu? Gdyby ta osoba miala w pelni satysfakconujace zycie seksualne to nie mialaby powodu do stalego pornolowania. Ta osoba nie jest pornoholikiem, jest ofiara patologii malzenskiej i to powinno zmienic sie w jej zyciu. I przeciwnie, gdyby bylo tak ze ta osoba nalogowo pornoluje pomimo regularnego wspolzycia to oczywiscie terapia bylaby wskazana. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 17:11 Problem w tym, ze nic przypadkowo sie nie stalo. Ja od jakiegos czasu obserwuje ze wyrastaja jak po deszczu przychodnie majace traktowac takowe domniemane schorzenia jak ogladanie filmow czy swiadome, wolne ale pozamalzenskie uprawianie seksu. Przypadkiem tez nie jest ze te przychodnie finansowane sa z kasy Ratzingera a "terapeuci" wyksztalcili sie na katolickich uczelniach, gdzie za sprzedana dusze podarowano im niejeden stopien naukowy. Moj platoniczny kochanek, Michel Foucault tak to ujal: najpierw wymyslaja dyskurs ( stad mnozenie sie nowych pojec:_ milosc toksyczna, uzaleznienie ect., poczucie winy), wcielaja go w zycie a pozniej to juz my sami zyjemy w tym dyskursie i go czynimy witalnym. tak stalo sie w porewolucyjnej Francji z choroba umyslowa: najpierw byla powszechna i normalna, stanowila czesc codziennego zycia, pozniej dzieki ujeciu jej w dyskurs - zinstytucjonalizowali ja. We wspolczesnym swiecie juz wszystko zistytucjonowali a ludziom w sferze zycia prywatnego zostal tylko seks (nie przypadkowo feministki w latach 60 na teorii Foucault'a zbudowaly rewolucje seksualna). Foucault biedaczysko mial krotkie i burzliwe zycie i nie dozyl powstania polskiej republiki ciemnogrodzkiej kontrolowanej przez kler ( a mial by nad czym sie potrudzic bo byl neomarksista i historykiem). jego teoria, przez wielu krytykowana tak, ze nawet suche wlokno na niej nie zostalo, sprawdza sie teraz w Polsce. Jedyny sposob kontrolowania ludzi to ciagle pieprzenie o seksie i budzenie poczucia winy z byle jakiego powodu. Ja zalecam terapie feministek:kochanie swojego ciala, odkrywanie piekna seksu nawet (przede wszystkim) z sama soba i rozbudzenie seksualne meza. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 18:26 elielieli napisała: > Problem w tym, ze nic przypadkowo sie nie stalo. Ja od jakiegos > czasu obserwuje ze wyrastaja jak po deszczu przychodnie majace > traktowac takowe domniemane schorzenia jak ogladanie filmow czy > swiadome, wolne ale pozamalzenskie uprawianie seksu. Obserwujesz? Jak i gdzie? Istnieje nalogowe pornolowanie, istnieje tez seksoholism i to sa uzaleznienia ktore nadaja sie do leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 20:16 Problem z tym, ze te patologie sa rzadkie, a tak naprawde to wystarczy ze sie tam pojawisz i juz cie zdiagnozuja. Te przychodnie przynajmniej tu gdzie ja mieszkam sa katolickie. Nie wiem czy w Polsce sie do tego przyznaja. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 20:18 jak myslisz, kto placi za otwieranie takich przychodni? W NFZ mozna leczyc pornolowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 20:51 Mozna leczyc kazde uzaleznienie nawet od internetu. Sprawa polega na tym, ze jest ogromna roznica pomiedzy ogladniem 3RAZY w tygodniu sceny erotycznej na filmie, a uzaleznieniem. Uzaleznienie to zupelnie cos innego i innymi kryteriami sie kieruje samo badanie na uzaleznienie. Gdzie przeprowadza sie test i dokladny wywiad z osoba. 'leczyc' mozna jedynie dysfunkcje owego zwiazku. Sam fakt ze ktos oglada pornografie jeszcze nie nalezy do klasyfikacji jako uzaleznienie i erotomania. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 20:58 To juz wiedzielismy. psychoguru nam zrobil/a 2 godzinny wyklad. Jest cos nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:00 Mysle ze w tym co pisal psychoguru nie ma zadnego 'wykladu' jest jedynie trzezwa ocena faktow. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:08 Ok, ale ty nic nowego nie dodalas Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:09 "wyklad " w sensie pozytywnym. Bardzo doglebna analiza. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:10 Ty chyba zartujesz?:=))) A wiesz co to analiza. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:18 to lizanie "l'ano". A "l'ano" = odbyt, po wlosku. ha haha Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:43 elielieli napisała: > to lizanie "l'ano". A "l'ano" = odbyt, po wlosku. ha haha ... No widzisz moznaby cie przeanalizowac:=))))Ciekawy przypadek:=) Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:51 elielieli napisała: > twoj tez Nie badz taka pewna:=)))Nie ogladam porno, ale moze zaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.buu Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 17:49 psychoguru napisała: Mieli co? Byli w patologicznym malzenstwie pozbawieni seksu? Wlasnie o to mi chodzilo dziekuje za sprecyzowanie Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 17:52 "www.warsztaty-zakroczym.eu"- co wy tam z tym "kroczem" poczyniacie. Zaszywaja wam go? Jaka jest najlepsza "terapia" dla mlodej kobiety, aby stracila zdrowy poped seksualny?? W Afryce sie zaszywa. Polscy specjalisci wynalezli bezbolesne metody? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:30 elielieli napisała: > Jaka jest najlepsza "terapia" dla mlodej kobiety, aby stracila > zdrowy poped seksualny?? Wystarczy spotkac polskiego mezczyzne :")) Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:40 Jan-stereo, ty mi sie podobasz, gdzie cie mozna spotkac? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:58 w roznych miejscach, bywam w stolicy, nie stronie od rzeszowszczyzny (ale wstretny wyraz), mozliwe ze i we snie,... no i na forum naturalnie :")) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Przypomnialem sobie jeszcze.. 26.09.08, 22:04 ..ze ja w zasadzie to glownie w UK jestem :")) Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Przypomnialem sobie jeszcze.. 28.09.08, 15:05 No to nasze drogi sa zlosliwie rozbiezne. Jestesmy pokrzwdzeni przez los. Dlatego pornusy sa niezbedne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:29 niktzrodziny napisała: > Witam, zastanawiam sie czy nie jestem lub jestem uzalezniona od filmow porno.ogladam je ... szybko liczac ok 3 razy w tygodniu, moze czesciej. co z tym zrobic? Co zrobic z ogladaniem ? No nie wiem, to po co ogladasz skoro nie wiesz co z tym zrobic, tuman jestes czy jak. A co do czestotliwosci, ludzie chodza 5 razy w tygodniu do pracy i co maja z tym zrobic ? Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 21:41 Aby w 7° dzien poszli do kosciola, to znaczy wtedy ze nie sa uzaleznieni. A jak siedza w domu albo ida na mecz: to do psychologa! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzalezniona od filmow porno? 26.09.08, 22:00 elielieli napisała: > Aby w 7° dzien poszli do kosciola, to znaczy wtedy ze nie sa > uzaleznieni. Od Kosciola ? > A jak siedza w domu albo ida na mecz: to do psychologa! A od psychologa prosto do domu lub na mecz! Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Uzaleznienie od religii 26.09.08, 22:55 elielieli napisała: > Aby w 7° dzien poszli do kosciola, to znaczy wtedy ze nie sa > uzaleznieni. A jak siedza w domu albo ida na mecz: to do psychologa! Jest u ciebie wyrazne. Misjonarstwo i kaznodziejstwo w kazdym poscie a temat tego wontala jest o seksie. Skad ci sie to wzielo? Mieszkasz w poblizu Watykanu?:). Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzaleznienie od religii 26.09.08, 23:03 psychoguru napisała: > Jest u ciebie wyrazne. Misjonarstwo i kaznodziejstwo w kazdym > poscie a temat tego wontala jest o seksie. Skad ci sie to wzielo? > Mieszkasz w poblizu Watykanu?:). Kazdy kaznodzieja i misjonarz lubil sie zjednoczyc seksualnie ze swoja urocza rozmowczynia, zatem wydaje sie cala fabula dosc przejrzysta. Powninnas tez pamietac, ze sama nauczasz tutaj o seksie w niemalze kazdym poscie, co o swego rodzaju misjonarstwo i kaznodziejstwo zahacza.. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 07:36 jan_stereo napisał: >Powninnas tez pamie > tac, ze sama nauczasz tutaj o seksie w niemalze kazdym poscie, co o swego rodza > ju misjonarstwo i kaznodziejstwo zahacza.. Dobrze by bylo gdybys stereo mial tez na oczachi to z grubymi szklami. Temat tego wontala jest o problemie seksualnym wiec o czym ma sie pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:04 psychoguru napisała: > Dobrze by bylo gdybys stereo mial tez na oczachi to z grubymi > szklami. Juz zakladam.. >Temat tego wontala jest o problemie seksualnym wiec o czym > ma sie pisac. Pierwsze widze, w temacie jest o uzaleznieniu od ogladania filmow porno, moze to dla Ciebie jest problem seksualny, dla normalnych ludzi byc nim nie powinien. Dorobilas sobie teorie i jeszcze ja wciskasz innym, wlasnie niczym wspomniana misjonarka. ps. ja jestem uzaleznony od picia wody,czy to znaczy, ze mam wodny problem wedlug Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:21 oj, Jasiek, ty za mocno wyskokowe trunki pijesz. To nie psychoguru powiedziala ze ogladanie filmow to problem, wrecz przeciwnie, ze to zdrowa dziolcha tylko nie moze sie wyszalec. ze to jej chlop ma problem. to ja na to zeby chlopu tez nie mowili ile razy na miesiac ma "buchac" ale tak ogolnie to uwazamy ze filmy porno sa wprost boooskie i juz niejednemu mlodemu malzenstwu pomogly, a ile dzieci przyniosly! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:33 elielieli napisała: > oj, Jasiek, ty za mocno wyskokowe trunki pijesz. To nie psychoguru > powiedziala ze ogladanie filmow to problem, psychoguru tak post wczesniej napisala: "Temat tego wontala jest o problemie seksualnym" Spojrz sobie jaki jest temat tego watku, to ten pierwszy post :") > wrecz przeciwnie, ze to zdrowa dziolcha tylko nie moze sie >wyszalec. ze to jej chlop ma problem. A jej chlop ma problem, bo nie oglada owych filmow czy tez jakis inny jest powod jego problemu ? > to ja na to zeby chlopu tez nie mowili ile razy na miesiac > ma "buchac" oklaski od publicznosci > ale tak ogolnie to uwazamy ze filmy porno sa wprost boooskie i juz > niejednemu mlodemu malzenstwu pomogly, a ile dzieci przyniosly! sa boskie ,zwlaszcza jak sie je wspolnie oglada, pozwala to nieco rozwinac sie malzenstwu erotycznie/seksualnie, dzieciom tez pomaga, dowiedziec ie nieco o anatomii... Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:07 No widzisz, i juz wszystko jasne. tego buchania to ja nie wymyslilam, to autorka postu, zeby nie bylo ze sobie przywlaszczylam Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 14:43 ludzie, przeciez to bylo ironicznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 14:50 problem tego watala, ze w pewnym momencie wyszlo na jaw ze dla niektorych tutaj jakikolwiek problem z seksem to patologia. Psychoguru wytlumaczyl/a na czym to polega i zeby tych dwoch pojec nie mylic. A ja tylko dodalam, ze to nie przypadkowe ze kiedy tylko zaczyna mowic sie o seksie to zaraz zaczynaja poslugiwac sie terminami ktore okreslaja patologie. Jak sam wiesz ja lubie takie terminy, ale uwazam ze jezeli chodzi o seks to wolnosc Tomku w swoim domku, windzie, samochodzie i parku. Aby to tylko dzialo sie z partnerem swiadomym i pelnoletnim. Psychologowi nic tam do tego. Kto moze ustalic "zdrowa" dawke seksu na tydzien, albo jednoznacznie ustalic ze jakis zwiazek jest do bani, bo facet sobie nie daje rady.Ale szanuje tez poglad psychoguru, ze W TYM KOKRETNYM PRZYPADKU_TRZEBA FACETA ROZKRECIC. A tu sie odezwalo jakies kolko rozancowe, ze biednej dziewczynie trzeba zrobic infabulacje, bo za bardzo rozbuchana i oni za nia beda sie modlic. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 15:20 elielieli napisała: > problem tego watala, ze w pewnym momencie wyszlo na jaw ze dla > niektorych tutaj jakikolwiek problem z seksem to patologia. > Psychoguru wytlumaczyl/a na czym to polega i zeby tych dwoch pojec > nie mylic. A ja tylko dodalam, ze to nie przypadkowe ze kiedy tylko > zaczyna mowic sie o seksie to zaraz zaczynaja poslugiwac sie > terminami ktore okreslaja patologie. Jak sam wiesz ja lubie takie > terminy, ale uwazam ze jezeli chodzi o seks to wolnosc Tomku w > swoim domku, windzie, samochodzie i parku. Aby to tylko dzialo sie > z partnerem swiadomym i pelnoletnim. Psychologowi nic tam do tego. Nieco przesadzasz w misjonarskim zapale. Ludzie co tu klikaja to przecietny tlum z żabki wiec jak zobaczyli wyrazy seks i uzaleznienie to im sie kojarzylo z leczeniem. Przeciez nikt nawet nie zapytal o szczegoly. Trzeba wiec miec wyrozumialosc. > Kto moze ustalic "zdrowa" dawke seksu na tydzien, albo > jednoznacznie ustalic ze jakis zwiazek jest do bani, bo facet sobie > nie daje rady. W opisywanym przypadku wygladalo jednak na to ze zwiazek jest do bani. Nie bylo mowy o tygodniu tylko o seksie raz na kilka miesiecy a partnerka sygnalizowala ogromne niedobory. Jezeli oboje partnerzy umowia sie na seks co miesiac, co rok albo wcale to wszystko jest w porzadku, ale w przypadku ogromnych dysproporcji zwiazek jest niefunkcjonalny. >Ale szanuje tez poglad psychoguru, ze W TYM KOKRETNYM > PRZYPADKU_TRZEBA FACETA ROZKRECIC. Mamma mia, chyba niewiele roznisz sie od tlumu żabkowiczow bo gdzie ty znalazlas taki poglad Psychoguru? Zeby dawac jakies rady nalezaloby wykryc DLACZEGO facet nie staje na dlugosci zadania. Ile ma lat, jaka jest sytuacja zyciowa, czy nie jest chory fizycznie lub psychicznie, pije?, moze jest psycholem?, a moze ma bardzo niski poziom popedu. Jezeli na przyklad facet jest psycholem pozbawionym uczuc i celowo dreczy zone a sam sie masturbuje to nie da sie mowic o rozkrecaniu, takie przypadki wcale nie sa rzadkie. > A tu sie odezwalo jakies kolko rozancowe, ze biednej dziewczynie > trzeba zrobic infabulacje, bo za bardzo rozbuchana i oni za nia > beda sie modlic. Amen, amen. Chyba nadawalabys sie na przeorysze w klasztorze agencyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:01 Dzieki za nominacje na przeorysze!Nadawalabym sie! Ja nie mowie ze ty nie masz racji, a tak w ogole robie sobie dobra kawe i chce troche pogadac, lepiej kiedy z ludzmi takimi jak ty.Musze troche poprowokowac bo post sie zawiesza, a nie ma tu takich dobrych tematow.Jest jedna pani, ktora wymaga natychmiastowej pomocy i dobrze by jej zrobilo troche zainteresowania, ale tylko swiry sie odezwaly i uciekla. Masz swietna intuicje co do tego przewrazliwienia na temat religii. 100% trafnosc. Ja to tylko tak ogolnie zauwazam, ze najpierw nas komuna za leb trzymala a teraz nas kler seksualnie kontroluje a do tego ( i co mi NAJBARDZIEJ przeszkadza) zrobili z psychologi narzedzie do kontroli. OCZYWISCIE ze jak mlody mezczyzna sie odzywa raz na 3 miesiace to nie jest normalne. Ja jestem tylko przeciw "instytucjonalizacji" zycia seksualnego: ustalenia sztywnych tabelek co jest normalne, co nie. Sa psychologowie ktorzy rozumuja wg schematu to jest zdrowe - to nie. Ja akurat w sprawie seksu mam inny schemat "co nie zabronione _prawnie- to DOZWOLONE; ( wiec bzykanie raz na 3 miesiace tez...) (autor L.Walesa, 1989-zeby nie bylo ze niepoprawnie cytuje). Uwazam ze tym pierwszym schematem powinni sie poslugiwac sekuolodzy. Ale to moje zdanie, prywatne Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:16 ze jak mlody mezczyzna sie odzywa raz na 3 miesiace to nie jest normalne. ........................................ Nigdzie nie ma reguł, które by dokładnie zdefiniowały jakiego typu normą jest częstotliwość seksualna. Jest to głeboko indywidualne. To co nie jest 'normą' to brak synchronizacji potrzeb seksualnych pomiędzy tymi ludżmi. Ona potrzebuje częściej, on rzadziej.I tu z pomocą mógłby przyść seksuolog. Aby ewentualnie znaleźć kompromis, czy wskazać przyczynę owej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 16:23 ale dziewczyna tez nie ma wyobrazni, najwyrazniej jest sparalizowana poczuciem winy przez ta katolicka seksuofobie. Mogla by przeciez te filmy na powaznie wziac i chlopa w to wciagnac. W malzenstwie rzeczy robia sie razem ,nie? Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 16:29 razem. Małżeństwo to nie rodzeństwo syjamskie. Jest pewna granica pomiędzy bliskoscią, a odległoscią emocjonalną w małżeństwie. Ogólnie przyjęto, że seks jest świadectwem, na to jak związek funkcjonuje. Udany zwiazek miewa udany seks i oboje mają w tym ogromną satysfakcję, co wpływa na całą resztę. Ale od kazdej reguły bywają wyjątki, wiec i ta teoria jest BARDZO dysjusyjna., Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 16:31 No patrz, a ja myslalam ze seks to w malzenistwie sie robi razem...pewnie przez te pomylke nigdy nie wyszlam za maz...To mi teraz cwieka zabilas! Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 16:36 elielieli napisała: > No patrz, a ja myslalam ze seks to w malzenistwie sie robi > razem...pewnie przez te pomylke nigdy nie wyszlam za maz...To mi > teraz cwieka zabilas! ....... No ale domyślam się,że masz tam kogoś, jak się domyślam zastępuje ci tego głównego aktora z filmu ..porno, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 16:49 Nieeee, ja zrobilam tak jak mlodziez w Ameryce, od pewnego czasu odlozylam sprawe do slubu. Ale jestem patologiczna, co??? Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:14 elielieli napisała: > Nieeee, ja zrobilam tak jak mlodziez w Ameryce, od pewnego czasu >odlozylam sprawe do slubu. > Ale jestem patologiczna, co??? Spoko. Nikt nie twierdzi ze jestes pato- ale nalezaloby zbadac ile ci brakuje do jakiejs -logii. Obsesyjnie ewangelizujesz na temat religii poslugujac sie typowym kaznodziejskim czarnowidztwem, jakoby w tym zakresie w Polsce dzialy sie horrory. Takie misjonarskie zapedy wskazuja na sklonnosc do postaw skrajnych i potencjalne problemy psycho tym bardziej ze prezentujesz je tez w dziedzinie seksu. Seks po slubie to moze byc dobre albo nie bo problem jest gdzie indziej, w motywacjach. Na przyklad jesli kobieta deklaruje taka postawe a okazuje sie ze prawdziwa motywacja jest oparta na gleboko skrywanej niecheci do mezczyzn wskutek molestowania w mlodosci to rzecz jasna taka deklaracja sygnalizuje tylko koniecznosc terapii bez ktorej osoba ta nie powinna miec slubu. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:25 O Matko Boska, a ja ciebie nie podejrzewalam ze ty tez z misjonarskiego komisariatu. Po czym wnosisz, ze ja nie odbylam terapii? Skoro jestem na 2° roku specjalizacjii to chyba juz wiele za mna i drugie tyle przede mna...wyluzuj troche Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:33 elielieli napisała: > O Matko Boska, Zawsze Dziewica, Amen. >a ja ciebie nie podejrzewalam ze ty tez z > misjonarskiego komisariatu. Po czym wnosisz, ze ja nie odbylam > terapii? Skoro jestem na 2° roku specjalizacjii to chyba juz wiele > za mna i drugie tyle przede mna...wyluzuj troche Co prawda nie wiadomo jaka to specjalizacja ale na pewno da sie wyluzowac jesli nieco sciszysz tube swojego radyja. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:37 juz lece, ale ksiedza mam sciszyc, boj sie Boga, to skad ja bede tematy na ten post brala? Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:39 My tu o porno zaczeli a ty na radyju musisz skonczyc, a tam przeciez pornusow nie dajo? A moze tera dajo, bo sie koscol innego ewangelizowania nauczyl? Eksperymentacja nowej ewangelizacji poprzez porno? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 19:02 elielieli napisała: > My tu o porno zaczeli a ty na radyju musisz skonczyc, a tam > przeciez pornusow nie dajo? Dajo, dla ludzi z wyobraznia :")) Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:29 "Obsesyjnie ewangelizujesz na temat religii poslugujac sie typowym kaznodziejskim czarnowidztwem, jakoby w tym zakresie w Polsce dzialy sie horrory". ty mi powiedz gdzie ja ewangelizuje??? W Polsce dzieja sie horrory.Sam fakt ze 29 letnia dziewczyna mysli ze z nia cos nie tak ze oglada filmy porno 3 razy na tydzien. ja tak myslalam jak mialam 11 lat, ale pozniej ktos mi wytlumaczyl ze to katolicyzm (polski, bo na swiecie juz ludzie ich sprowadzili do pierwszej postaci, tzn do odprawiania Najswietszego Sakramentu i chwatit') buduje w ludziach poczucie winy co do doznan seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 18:48 elielieli napisała: > "Obsesyjnie ewangelizujesz na temat > religii poslugujac sie typowym kaznodziejskim czarnowidztwem, > jakoby w tym zakresie w Polsce dzialy sie horrory". > ty mi powiedz gdzie ja ewangelizuje??? > W Polsce dzieja sie horrory.Sam fakt ze 29 letnia dziewczyna mysli > ze z nia cos nie tak ze oglada filmy porno 3 razy na tydzien. ja > tak myslalam jak mialam 11 lat, ale pozniej ktos mi wytlumaczyl ze > to katolicyzm (polski, bo na swiecie juz ludzie ich sprowadzili do > pierwszej postaci, tzn do odprawiania Najswietszego Sakramentu i > chwatit') buduje w ludziach poczucie winy co do doznan seksualnych. Tu ladnie widac jak w ramach glebokiej religijnosci ma sie latwa odpowiedz na kazdy problem. Nie ma zadnej podstawy by twierdzic zeby na postawe tej osoby mialy wplyw jakiekolwiek motywacje religijne. Gdyby stwierdzila ze oglada pornuski i cierpi bo za tak ciezki grzech bedzie sie smazyla w piekle to co innego. Natomiast oczywiste bylo jej zagubienie co do uzaleznienia. Widocznie przeczytala gdzies ze nalogowe ogladanie pornoli to uzaleznienie co jest oczywiscie sluszne. Tylko jest jasne ze w jej przypadku nie mozna mowic o zadnym nalogu tylko o zastepczym rozladowywaniu silnego popedu seksualnego w wyniku patologii wspolzycia w malzenstwie. 3xporno/tydzien przy silnym popedzie i braku seksu to smiech a nie nalog. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Wielu rzeczy w małżeństwie nie robi się 27.09.08, 19:09 jak sie dobrze przyjrzysz, to znajdziesz w koncu kto wytoczyl to poczucie winy po raz pierwszy. Nie ja. Ale doszukiwanie sie w sobie jakiejs dysfunkji moze byc dobra przykrywka poczucia winy. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:29 elielieli napisała: > ale dziewczyna tez nie ma wyobrazni, najwyrazniej jest > sparalizowana poczuciem winy przez ta katolicka seksuofobie. Czy ty zdajesz sobie sprawe z tego ze jestes gleboko, wrecz fanatycznie religijna? >Mogla > by przeciez te filmy na powaznie wziac i chlopa w to wciagnac. W > malzenstwie rzeczy robia sie razem ,nie? To jest typowe uproszczone myslenie charakterystyczne dla skrajnych umyslow. Jesli nie wiadomo nic o chlopie ani o mozliwych przyczynach to gadanie o "wciaganiu w to" chlopa jest bzdurne. Zeby chlopa "w to" wciagnac to po pierwsze musi miec ochote a po drugie nie moze byc mieczakiem:). Tobie na podstawie jednostkowych doswiadczen wydaje sie ze kazdego chlopa od razu wciagniesz na kiwniecie noga a tak nie jest. Typowym przykladem sa bezrobotni ktorzy powinni byc wyspani, wypoczeci i miec tylko seks w glowie a tymczasem okazuje sie ze z facetow robia sie wtedy mientkie glisty bo psychicznie czuja sie fatalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:31 Ok, psychoguru, jestem fanatycznie religijna, rozwin wiec swoja hipoteze i powiedz mi w jakiej religii bys mnie najchetniej ulokowal. Odpowiedz Link Zgłoś
niktzrodziny Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:37 Witam ponownie. wase rady po 50 notce zaczynaja mnie juz smieszyc. na pewno nie jestem sparalizowana strachem, moj maz nie jest psycholem, i nie mam poczucia winy ze ogladam porno! czytajcie ze zrozumieniem.pytalam tylko,czy to wedlug was jest problem, by sie nim bardziej zainteresowac czy nie, ale po waszych wypowiedziach nie oczekuje juz odpowiedzi na pytanie, aczkolwiek dziekuje za poczatkowe.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:41 Oj, Oj za duzo powiedzielismy, a jak juz ktos o radyju zaczyna to go wyciszac zaczynaja, no to buzie w ciup i kazdy do swojego porno. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Uzaleznienie od religii 27.09.08, 18:51 elielieli napisała: > Oj, Oj > za duzo powiedzielismy, a jak juz ktos o radyju zaczyna to go > wyciszac zaczynaja, no to buzie w ciup i kazdy do swojego porno. mysle, ze problem maja tutaj doradzajacy, w pierwszej kolejnosci psychoguru (ona zawsze nie trzymala sie fabuly), potem troszke elka sie zagubila w akcji, no ale ona robi specjalizacje z psychologii, wiec jej wolny, ja jako techniczny umysl, przyjalem temat bezposrednio i prosto, stad jak widze dobrze sie z autorka zrozumialem juz na starcie :")) Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Podsumowanie 27.09.08, 18:58 niktzrodziny napisała: > Witam ponownie. wase rady po 50 notce zaczynaja mnie juz smieszyc. na pewno nie > jestem sparalizowana strachem, moj maz nie jest psycholem, i nie mam poczucia > winy ze ogladam porno! czytajcie ze zrozumieniem.pytalam tylko,czy to wedlug wa > s jest problem, by sie nim bardziej zainteresowac czy nie, ale po waszych wypow > iedziach nie oczekuje juz odpowiedzi na pytanie, aczkolwiek dziekuje za poczatk > owe.pozdrawiam. Jak to zwykle bywa wywolana zostala forumowa burza wskutek metnych informacji. Z przyjemnoscia odbieramy wyjasnienie ze twoj maz nie jest psycholem i czujesz sie dobrze ale informujemy ze jego wydajnosc z ha jest znacznie ponizej popytu i przecietnych norm. Nalezaloby sie tym zajac bo glodu nie da sie zaspokoic ogladaniem miesa w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Podsumowanie 27.09.08, 19:01 psychoguru napisała: > Jak to zwykle bywa wywolana zostala forumowa burza wskutek metnych > informacji. Dla mnie to nie byly metne informacje, moze masz zwyczajnie takowe postrzeganie bo zdarza Ci sie taka wtopa w kazdym watku w jakim bierzesz udzial i sypiesz bez ladu i skladu wyjasnieniami z ksiezyca rodem...Wiecej swiezego powietrza kobieto, mniej sleczenia nad ksiazkami, poznaj wreszcie zywych ludzi, postaraj sie ich zrozumiec osobiscie, no chyba ze nie masz ku temu predyspozycji, pozostaje wowczas forum lub zmiana zawodu... Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Podsumowanie 27.09.08, 23:07 jan_stereo napisał: > Dla mnie to nie byly metne informacje, moze masz zwyczajnie takowe postrzeganie > bo zdarza Ci sie taka wtopa w kazdym watku w jakim bierzesz udzial i sypiesz b > ez ladu i skladu wyjasnieniami z ksiezyca rodem...Wiecej swiezego powietrza kob > ieto, mniej sleczenia nad ksiazkami, poznaj wreszcie zywych ludzi, postaraj sie > ich zrozumiec osobiscie, no chyba ze nie masz ku temu predyspozycji, pozostaje > wowczas forum lub zmiana zawodu... Potrafisz tylko sklecic banalne stereo-typy wiec oczywiscie duzo powyzej twojego ajkiu jest przeczytanie wiesci autorki watku i spostrzezenie ze bylo to bardzo metne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Podsumowanie 27.09.08, 23:12 psychoguru napisała: > Potrafisz tylko sklecic banalne stereo-typy wiec oczywiscie duzo > powyzej twojego ajkiu jest przeczytanie wiesci autorki watku i > spostrzezenie ze bylo to bardzo metne. Zauwazam, ze pograzasz sie w zalosci, to dosc naturalny proces i watpie bys nad nim zapanowala, chyba ze sama sobie zapodasz jakas ksiazkowa formulke. Co do stereotypow, nie probuj byc blyskotliwa, bo to Twoje wrodzone zaprzeczenie, jestes kujonica-pamietalska, i to Twoj jakis plus jest, tylko zle stosowany, postaraj sie sama wpierw uwolnic od banalnych osadow, poprzez dystans do tego co sie nauczylas, to powinno zrobic Cie nieco bardziej atrakcyjna osoba, zamiast smetna prokwa. Ja Cie lubie wbrew pozorom, tak wiec sie nie przejmuj tym co pisze, nie bierz tego negatywnie, znaczy sie :")) Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Podsumowanie 28.09.08, 11:49 jan_stereo napisał: > Ja Cie lubie wbrew pozorom, tak wiec sie nie przejmuj tym co >pisze, nie bierz tego negatywnie, znaczy sie :")) Nie przeceniaj sie, nikt sie nie przejmuje ani nie emocjonuje, objawy twoich problemow psychologicznych zglosiles wiec mozna zaczac analizowac je na innym wontalu. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Podsumowanie 28.09.08, 11:55 jak szukacie kogos kto by was rozemocjonowal i przeanalizowal to polecam tu lede16, chetnie sie popatrze do jakiego dna jest w stanie dojsc.Sami sie tak nawzajem nie poobrazacie, jestescie za zdrowi oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
elielieli Re: Podsumowanie 28.09.08, 11:57 ona wam nawet jakosc abstrakcyjnego myslenia zmierzy, bo umie liczyc do 69-ciu.A moze nawet i dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Podsumowanie 28.09.08, 12:18 psychoguru napisała: > objawy twoich problemow psychologicznych zglosiles wiec mozna > zaczac analizowac je na innym wontalu. No i tak jak zawsze, czytaj prosze Cie uwaznie i nie dodawaj niczego od siebie (czy to emocje Ci w tym przeszkadzaja, czy tak juz masz, nie wiem), bo nigdy nie zaistniejesz w tym fachu jako osoba kompetentna. Gdzie ja napisalem, ze to moj problem, to jest tylko temat,ktory mnie nurtuje i ktory zapodalem w odpowiednim watku, zapraszam do dyskusji, jestem pewien ze masz cos do powiedzenia w rzeczonych kwestiach. Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Re: Podsumowanie 28.09.08, 13:57 jan_stereo napisał: > > objawy twoich problemow psychologicznych zglosiles wiec mozna > > zaczac analizowac je na innym wontalu. > No i tak jak zawsze, czytaj prosze Cie uwaznie i nie dodawaj niczego od siebie > (czy to emocje Ci w tym przeszkadzaja, czy tak juz masz, nie wiem), bo nigdy ni > e zaistniejesz w tym fachu jako osoba kompetentna. Gdzie ja napisalem, ze to mo > j problem, to jest tylko temat,ktory mnie nurtuje i ktory zapodalem w odpowiedn > im watku, zapraszam do dyskusji, jestem pewien ze masz cos do powiedzenia w rze > czonych kwestiach. Odpowiedz zostala udzielona i z niej wynika ze "ja tylko zapodalem" moze ale nie musi oznaczac czystego zapodania z jednym dnem. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: Uzalezniona od filmow porno? 27.09.08, 21:38 więcej sie bzykać i zwrócić uwagę na to, że w tych filmach wszystko dzieje sie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś