Gość: jar
IP: 195.136.33.*
14.10.03, 11:46
ja ucielam pepowine, ja stalam sie szybko samodzielna, ja zaradna, ja silna,
ja zdolna.... a tak mi to po ktoryms watku tutaj dzisiaj wpadlo do glowy,
czemu to kobiety tak czesto musza potwierdzac slownie swoja samodzielnosc?
czyz tego nie widac czy tez moze ciagle czegos tam brakuje?... jakos nie
spotkalem sie aby (nooo.. wyjatki jakies tam pewnie i byly, ale chyba na
piwie wysmialismy) facet tak musial podkreslac co to nie to to:)