Granice miłości.

25.09.08, 21:37
Granica jest tam, gdzie ją sobie postawisz, powiada pewien mój
znajomy.

Różne są miłości. Miłość tak jak jej przeciwny biegun - zło,
strach, lęk, ma wiele twarzy i potrafi wyrazić i uzewnętrznić się
na różne sposoby. Np w formie akceptacji, pojednania, solidarności,
wsparcia, szacunku. Jest jeszcze jedna cecha odsłaniająca nagą
prawdę o miłości. Miłość jest tworcza i kreatywna. To jest stan
gdzie idzie się ...ku śłońcu, ku lepszemu.

A może się myle?
    • shangri.la Re: Jest bezgraniczna.... 25.09.08, 21:43
      ....inaczej wszystko nie miało by sensu:)
      • 1berenika Re: Jest bezgraniczna.... 25.09.08, 23:51
        Nienawiść też bywa, niestety, bezgraniczna...
        • shangri.la Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 06:38
          Nienawiść umiera wraz z nienawidzącym, miłość jest wieczna.
          • 1berenika Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 14:39
            shangri.la napisała:

            > Nienawiść umiera wraz z nienawidzącym, miłość jest wieczna.

            W tanich romansach, Harlekinach jakichś, może tak bywa. W realnym
            świecie umiera człowiek i jego mózg i umierają wszelkie ucucia.
            • shangri.la Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 17:26
              REALNE życie nie kończy się wraz z śmiercią fizyczną:)

              "Pójdziemy ze sobą ze sobą powoli obok do końca wszystkiego , aby zacząć na nowo..."
              Myslovitz
              • katinka6 Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 17:43
                shangri.la napisała:

                > REALNE życie nie kończy się wraz z śmiercią fizyczną:)
                >
                > "Pójdziemy ze sobą ze sobą powoli obok do końca wszystkiego , aby
                zacząć na now
                > o..."
                > Myslovitz

                Obawiam się, shangri.la, że tak się dzieje już tylko w piosenkach:)
                • shangri.la Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 17:59
                  A ja wierzę, że "po tamtej stronie drogi pocięte zejdą się z powrotem"
                  Życie wyłącznie tu i teraz nie miało by najmniejszego sensu.
                  • jan_stereo Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 20:38
                    shangri.la napisała:

                    > Życie wyłącznie tu i teraz nie miało by najmniejszego sensu.

                    taa, a niezycie tu i teraz ma juz niby sens, tak ?
            • elissa2 Re: Jest bezgraniczna.... 26.09.08, 22:41
              1berenika napisała:

              > shangri.la napisała:
              >
              > > Nienawiść umiera wraz z nienawidzącym, miłość jest wieczna.
              >
              > W tanich romansach, Harlekinach jakichś, może tak bywa. W realnym
              > świecie umiera człowiek i jego mózg i umierają wszelkie ucucia.
              >
              Najczęściej jedno umiera a jedno zostaje. A jeśli ma na to środki to i Tadź
              Mahal pobuduje. :)
    • yokooo Re: Granice miłości. 26.09.08, 12:25
      A co w przypadku jeśli ten, który kocha nie potrafi sobie tej granicy postawić?

      Nie umie, kocha bezgranicznie. Pozwala się wykorzystywać, upokarzać, potem
      wszystko wybacza, zapomina. Wierzy, że kiedyś, w przyszłości wszystko się
      zmieni, że będzie lepiej, że już nigdy... i tak lata mijają...
      • spinline Milosc jest jak diament...silna 26.09.08, 12:31
        Nie da sie upokorzyc, czy wykorzystac kogos kto naprawde kocha...
      • spinline Milosc jest jak diament...silna 26.09.08, 12:31
        Nie da sie upokorzyc, czy wykorzystac kogos kto naprawde kocha...
        • yokooo Re: Milosc jest jak diament...silna 26.09.08, 13:57
          Upokorzyć można każdego, tylko ten który kocha, upokorzenia gładko przełyka
          właśnie dlatego, że kocha. Nie potrafi sobie granicy (o której mówi twój
          znajomy) postawić. Co wtedy?
          • spinline Re: Milosc jest jak diament...silna 26.09.08, 20:35
            Milosc to nie tylko emocja od poczatku do konca.

            Jezeli ktos jest ponad ta przyziemnosc jaka bywaja upokorzenia, to
            widocznie jego granice sa szersze niz u wiekszosci. 'jednym slowem
            ogromny kraj' pomiedzy tymi granicami lezy, a mowiac inaczej wielki
            czlowiek.
            • yokooo Re: Milosc jest jak diament...silna 29.09.08, 12:57
              A według mnie nie ma to nic wspólnego z wielkością. To słaby człowiek, któremu
              należałoby pomóc.
              Miłość, wyniszczająca, toksyczna, która rujnuje zdrowie i życie, nie ma nic
              wspólnego z miłością, która z założenia jest dobrem.
    • babushka Re: Granice miłości. 26.09.08, 22:06
      Miłość to postawa, do ktorej jeśli się dorasta, nie trzeba żadnych granic.
      Zaluję, że nie wszyscy dorastamy do tego, przynajmniej nie w tym samym czasie -
      jakby tak się stalo, byłby raj...
      Niestety, część, znaczna, nie dorośnie nigdy, bo nie ma jej kto w tym pomoc, heh
      :)
    • jan_stereo Re: Granice miłości. 26.09.08, 22:12
      spinline napisała:

      > Granica jest tam, gdzie ją sobie postawisz, powiada pewien mój
      > znajomy.

      Granica ludzka jest tam gdzie ludzkosci mozliwosci sie koncza, postawic to mozna komus drinka...

      > Jest jeszcze jedna cecha odsłaniająca nagą prawdę o miłości. Miłość jest >tworcza i kreatywna. To jest stan gdzie idzie się ...ku śłońcu, ku >lepszemu.

      Pierwsze slysze, nie wiem co ma milosc wspolnego z tworczoscia zorganizowana, taki matematyk/fizyk, myslisz, ze jedzie ze swymi obliczeniami bo go jakas niewiasta w weekend zauroczyla, czy tez mysli logicznie, zamiast sie na cycach skupiac, badz owych 'sudownych' rozach, ktore jej ofiaruje przy najblizszym spotkaniu..

      • elielieli Re: Granice miłości. 01.10.08, 10:03
        Jasiek, gdybys sie ty na cycach potrafil lepiej skupic to by cie
        wyciagnely z tego niebytu. Jak kazdego niemowlaka.
    • zorka888 Re: Granice miłości. 29.09.08, 13:12
      taka romantyczna bestia jestes ?czy tylko tak udajesz???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja