pan_pankracy 04.10.08, 16:50 Czy dorosle dzieci maja jakies obowiazki wzgledem rodzicow? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
spinline Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 17:07 Napewno sa obowiazki regulowane prawem. W kazdym kraju inaczej. Porozmawiaj z adwokatem jezeli mieszkasz w Polsce, jakie masz obowiazki wzgledem rodzicow, ktore reguluje prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 22:16 spinline napisała: > Napewno sa obowiazki regulowane prawem. W kazdym kraju inaczej. > Porozmawiaj z adwokatem jezeli mieszkasz w Polsce, jakie masz > obowiazki wzgledem rodzicow, ktore reguluje prawo. A jakie to moga byc obowiazki? Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 22:18 Np masz obowiązek alimentowania rodziców , jeśli pozostają bez środków do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
shachar Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 22:49 ale co? chodzi ci o obowiazki prawne to idz na forum prawnicze, tu sie miedli obowiazki psychodeliczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 14:13 shachar napisała: > ale co? chodzi ci o obowiazki prawne to idz na forum prawnicze, tu > sie miedli obowiazki psychodeliczne. Nie chodzi mi o obowiazki prawne. Jakie sa obowiazki psychodeliczne, moze przy okazji sie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 22:53 pan_pankracy napisał: > Czy dorosle dzieci maja jakies obowiazki wzgledem rodzicow? W nosie obowiązki. Przyzwoitość jakaś chyba czasem się odzywa.;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 23:13 menk.a napisała: > W nosie obowiązki. Przyzwoitość jakaś chyba czasem się odzywa.;) A co w ramach przyzwoitosci powinno sie znajdowac? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 23:22 pan_pankracy napisał: > menk.a napisała: > > > > W nosie obowiązki. Przyzwoitość jakaś chyba czasem się odzywa.;) > > A co w ramach przyzwoitosci powinno sie znajdowac? Pomoc wtedy, kiedy jest ona konieczna lub jest się o nią poproszonym. To zainteresowanie swoimi rodzicami, zwłaszcza starszymi.;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 23:29 menk.a napisała: > pan_pankracy napisał: > > > menk.a napisała: > > > > > > > W nosie obowiązki. Przyzwoitość jakaś chyba czasem się odzywa.;) > > > > A co w ramach przyzwoitosci powinno sie znajdowac? > > Pomoc wtedy, kiedy jest ona konieczna lub jest się o nią poproszonym. To > zainteresowanie swoimi rodzicami, zwłaszcza starszymi.;) Jakie powinno byc to zainteresowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Obowiazki dzieci - rodzice 04.10.08, 23:36 pan_pankracy napisał: > > > Jakie powinno byc to zainteresowanie? Jak to jakie? Kierowane troską. Do czego Ty zmierzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ca-ti Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 10:35 Ładny ping-pong, nie ma co... Pankracy, a gdybyś tak napisał rzeczywiście o co Ci chodzi, to może dostałbyś bardziej wyczerpujące odpowiedzi? Chronisz siebie zanadto. Aby coś otrzymać, trzeba dać coś od siebie również. Inaczej to cynizm. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 14:01 ca-ti napisała: > Ładny ping-pong, nie ma co... > Pankracy, a gdybyś tak napisał rzeczywiście o co Ci chodzi, to może > dostałbyś bardziej wyczerpujące odpowiedzi? Chronisz siebie zanadto. > Aby coś otrzymać, trzeba dać coś od siebie również. Inaczej to > cynizm. > Zbyt wyczerpiujace jest pisanie o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nienill Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 14:49 pan_pankracy napisał: > ca-ti napisała: > > > Ładny ping-pong, nie ma co... > > Pankracy, a gdybyś tak napisał rzeczywiście o co Ci chodzi, to > może > > dostałbyś bardziej wyczerpujące odpowiedzi? Chronisz siebie > zanadto. > > Aby coś otrzymać, trzeba dać coś od siebie również. Inaczej to > > cynizm. > > > Zbyt wyczerpiujace jest pisanie o co mi chodzi. npisalabym cos, ale czuje sie wyczerpana Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 15:00 nienill napisała: > pan_pankracy napisał: > > > ca-ti napisała: > > > > > Ładny ping-pong, nie ma co... > > > Pankracy, a gdybyś tak napisał rzeczywiście o co Ci chodzi, to > > może > > > dostałbyś bardziej wyczerpujące odpowiedzi? Chronisz siebie > > zanadto. > > > Aby coś otrzymać, trzeba dać coś od siebie również. Inaczej to > > > cynizm. > > > > > Zbyt wyczerpiujace jest pisanie o co mi chodzi. > npisalabym cos, ale czuje sie wyczerpana > Wyczerpujace, bo bolesne. Nie mam sily. Odpowiedz Link Zgłoś
ca-ti Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 15:19 pan_pankracy napisał: > ca-ti napisała: > > > Ładny ping-pong, nie ma co... > > Pankracy, a gdybyś tak napisał rzeczywiście o co Ci chodzi, to > może > > dostałbyś bardziej wyczerpujące odpowiedzi? Chronisz siebie > zanadto. > > Aby coś otrzymać, trzeba dać coś od siebie również. Inaczej to > > cynizm. > > > Zbyt wyczerpiujace jest pisanie o co mi chodzi. W takim razie "polecę Lindą": nie chce mi się z Tobą gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 13:57 menk.a napisała: > Jak to jakie? Kierowane troską. > Do czego Ty zmierzasz? A jesli nie ma troski? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Obowiazki dzieci - rodzice 06.10.08, 09:37 pan_pankracy napisał: > menk.a napisała: > > > Jak to jakie? Kierowane troską. > > Do czego Ty zmierzasz? > > A jesli nie ma troski? Wersja czarno-biała: albo dziecko zostało źle wychowane, albo rodzice sobie zasłużyli na taką obojętność. Odpowiedz Link Zgłoś
m-i-l-v-a Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 12:08 pan_pankracy napisał: > Czy dorosle dzieci maja jakies obowiazki wzgledem rodzicow? Są to obowiązki podobne do obowiązków rodziców względem małoletniego dziecka. Stan idealny w relacjach : dzieci- rodzice i rodzice- dzieci jest wtedy, gdy jest to serdeczna troska, mądre zaspokajanie potrzeb i pomoc w razie potrzeby- wynikające z miłości, a nie obowiązku... Niestety, zarówno w jednych , jak i drugich relacjach stan faktyczny bardzo odbiega od ideału.... wtedy pozostaje: liczenie wyłącznie na siebie albo walka z sadzie o respektowanie praw... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 05.10.08, 14:11 Chodzi mi o obowiazki wynikajace z przyzwoitosci, nie z uczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:16 Nie wierzę w sens obowiązku z powodu przyzwoitości. Są rodzice, którzy na to sobie nie zasłużyli i samo danie zycie do niczego nie zobowiązuje.Inie oznacza, ze oni sami wywiązali się ze swoich obowiazków jako rodzice względem dziecka, więc dlaczego dziecko miałoby wywiązywać sie wobec nich. Szczególnie wobec złych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:27 Jak postepowac z ludzmi zupelnie nieswiadomymi swojego zlego postepowania, jezeli z jednej strony nie chce sie ich zupelnie porzucic, a z drugiej, nie ma sie ochoty na kolejne ciosy i udawanie, ze wszystko jest w porzadku? Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:31 To bardzo trudna sytuacja. Wielu ludiz ma podobnie nie jestes sam. 1.Przeprowadz z nimi serio rozmowe, moze napisz. 2. Ustal warunki spotkan. To co mogli zrobic dziecku nie moga zrobic doroslemu. 3. Zerwij kontakt i nigdy tego nie zaluj. Zaoszczedzisz mase zdrowia! ...>>o<<\\O//>>o<<... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:42 spinline napisała: > To bardzo trudna sytuacja. Wielu ludiz ma podobnie nie jestes sam. > > 1.Przeprowadz z nimi serio rozmowe, moze napisz. Nie da sie. > 2. Ustal warunki spotkan. To co mogli zrobic dziecku nie moga > zrobic doroslemu. Powiedza, ze maja w d. spotkania ze mna. > 3. Zerwij kontakt i nigdy tego nie zaluj. Zaoszczedzisz mase > zdrowia! Beda tryumfowac, ze jestem podly. > > > ...>>o<<\\O//>>o<<... Odpowiedz Link Zgłoś
spinline Re: Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:47 Trudno, niech triumfuja skoro sa tacy. Sa ludzie, z ktorymi nigdy sie nie dogadasz, gdy im powiesz prawde beda obrazeni. Siebie takimi jacy sa nie widza z twojej perspektywy. Twoj wybor, kogo wybierzesz siebie czy ich. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Czytali ci bajki? 05.10.08, 14:57 spinline napisała: > Trudno, niech triumfuja skoro sa tacy. Sa ludzie, z ktorymi nigdy > sie nie dogadasz, gdy im powiesz prawde beda obrazeni. Siebie > takimi jacy sa nie widza z twojej perspektywy. > > Twoj wybor, kogo wybierzesz siebie czy ich. Gdyby tylko o mnie chodzilo, nie mialbym problemu z wyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
dekadencja1 Re: Obowiazki dzieci - rodzice 06.10.08, 12:20 pan_pankracy napisał: > Chodzi mi o obowiazki wynikajace z przyzwoitosci, nie z uczuc. Bywają ludzie, którzy widzą świat jako podly a ludzi niedobrych. I nierzadko "wmontowują" wlasne dziecko w ten swój schemat. Im potomek mniej podziela ich przekonania, styl życia, tym bardziej "obrywa". Upodobnianie się do nich nie daje gwarancji na hramonię bo tez można przyposzczać, że w Twoich rodzicach nie za wiele harmonii. Co co można Ci radzić to więcej pasywności w relacjach z nimi. Nie zmienisz ich, pozwól im żyć na swoją modłę, mimo że pewnie gdzieś głęboko masz przekonanie, że zasługują na coś lepszego. Nie okłamuj siebie, że nie chodzi o uczucia bo właśnie o nie chodzi. O tę mieszankę miłości, poczucia zdradzenia, krzywdy, winy, złości... I to co myślisz o sobie doświadczając takich właśnie uczuć. Jeszcze raz powtórzę, pozwól im ( tak w sobie, w środku) żyć tak jak chcą. I może tym sposobem znajdziesz ( tak w sobie, w środku) więcej miejsca dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pankracy Re: Obowiazki dzieci - rodzice 07.10.08, 15:12 dekadencja1 napisała: > Bywają ludzie, którzy widzą świat jako podly a ludzi niedobrych. I > nierzadko "wmontowują" wlasne dziecko w ten swój schemat. W tym przypadku, wszyscy sa podli, lacznie z dzieckiem. Dziecko podle bylo od urodzenia i szkoda, 'ze nie zdechlo'. Juz jako pieciolatek rozumialem te slowa. Im potomek > mniej podziela ich przekonania, styl życia, tym bardziej "obrywa". > Upodobnianie się do nich nie daje gwarancji na hramonię bo tez można > przyposzczać, że w Twoich rodzicach nie za wiele harmonii. > Co co można Ci radzić to więcej pasywności w relacjach z nimi. Nie > zmienisz ich, pozwól im żyć na swoją modłę, mimo że pewnie gdzieś > głęboko masz przekonanie, że zasługują na coś lepszego. > Nie okłamuj siebie, że nie chodzi o uczucia bo właśnie o nie chodzi. > O tę mieszankę miłości, poczucia zdradzenia, krzywdy, winy, > złości... I to co myślisz o sobie doświadczając takich właśnie > uczuć. > Jeszcze raz powtórzę, pozwól im ( tak w sobie, w środku) żyć tak jak > chcą. I może tym sposobem znajdziesz ( tak w sobie, w środku) więcej > miejsca dla siebie. Tak cholernie boli, ze nie moga dostrzec we mnie czlowieka zaslugujacego na szacunek. Pogodzilem sie z tym, chce tylko zachowac wobec nich to minimum jakie jest konieczne. Jakie jest to minimum? Telefon raz na miesiac, raz na rok, nie nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ca-ti Re: Obowiazki dzieci - rodzice 07.10.08, 18:58 pan_pankracy napisał: >> > Tak cholernie boli, ze nie moga dostrzec we mnie czlowieka > zaslugujacego na szacunek. Pogodzilem sie z tym, chce tylko zachowac > wobec nich to minimum jakie jest konieczne. Jakie jest to minimum? > Telefon raz na miesiac, raz na rok, nie nie wiem. Potrzebujesz usprawiedliwienia dla swoich decyzji. Niepotrzebnie. Zamiast pytać ludzi jaka jest norma społeczna w jej dolnych rejonach - owo minimum - zapytaj sam siebie co jesteś w stanie im dać od siebie. Nie, co chcesz dać, bo rozumiem, że nic, ale właśnie co jesteś w stanie dać. Jeśli na to pytanie odpowiesz sobie również, że nic, to tak właśnie zrób. Z dwóch powodów: nie można dać czegoś, czego się nie ma, oraz dlatego, że Ty powinieneś być najważniejszy dla siebie. To co robisz to poszukiwanie protezy. Zawsze znajdą się ludzie, który poprą każdy pogląd, tzn, zawsze da się znaleźć takie osoby, wystaraczy poszukać wystarczająco długo. Ale po co to robić? Chcesz się podeprzeć cudzą opinią, bo własnemu głosowi wewnętrznemu nie chcesz zaufać? A kto oprócz Ciebie ma więcej danych do podjęcia Twoich własnych decyzji? Pamiętaj również, że za każdą decyzję zapłacisz Ty sam, zawsze tak się dzieje, mimo, że nie chcemy o tym pamiętać i dlatego szukamy wsparcia w stadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dekadencja1 Re: Obowiazki dzieci - rodzice 08.10.08, 19:58 pan_pankracy napisał: > Tak cholernie boli, ze nie moga dostrzec we mnie czlowieka > zaslugujacego na szacunek. Pogodzilem sie z tym, chce tylko zachowac > wobec nich to minimum jakie jest konieczne. Jakie jest to minimum? > Telefon raz na miesiac, raz na rok, nie nie wiem. Tego możesz dowiedzieć się tylko sam od siebie, a ból jest słabym doradcą. Może warto poszukać kogoś mądrego i cierpliwego, kto potowarzyszy Ci w odnajdowaniu Twojej własnej drogi do szacunku. >Zlota Rybko, zeby dzieci dobre byly, zeby zdrowie bylo, zeby chleba nie zabraklo. Dziekuje. I może warto podjąć ten trud właśnie dla sowich dzieci by nie obdzielać ich swoim bólem. I może jeszcze warto to zrobić dla dzieci swoich dzieci. Może to taka okazja, że to Ty właśnie zdejmiesz ze sojej rodziny "klątwę" pokoleń i zatrzymasz to przekazywanie bólu. I ciekawe jak za ileś lat będą Ciebie wspominać Twoje wnuki. Może dlatego warto poszukać... Odpowiedz Link Zgłoś