Jak pomóc żonie z problemem porównywania się...

05.10.08, 23:20
Witam!

Moja żona ma problem porównywania się - stale porównuje się z innymi,
oczywiście zawsze jej wychodzi, że jest do kitu - bo inne to mają już dziecko,
pracę, studia skończyły i są szczuplejsze więc ona jest do bani. Są to duby
smalone, bo owe inne to fakt, dzieci mają 0-1 letnie, ale pracę najczęściej
kiepską (dorywcze roboty, biuro podróży itp.), studia żałosne (np. turystyka)
i są od mojej żony 100x brzydsze (co z tego, że małe i drobne - od kiedy
kobiety dały sobie wmówić, że faceci lubią tylko mikrusy?) - a ona właśnie
skończyła studia prawnicze no i fakt, w tym zawodzie przebić się bez
znajomości ciężko, ale przecież się da. Jest inteligentna, ale nie wierzy w
swój umysł. Jest ładna, ale nie wierzy w swój wygląd. Kiedy jej to wszystko
mówię tylko się oburza.

Jak jej pomóc?
    • malawinka Re: Jak pomóc żonie z problemem porównywania się. 06.10.08, 00:01
      zeby przestała bawić sie w erotomana-gawędziarza-lamenciarza
    • cynta Re: Jak pomóc żonie z problemem porównywania się. 06.10.08, 01:29
      Powtarzaj to samo w roznych wariacjach. Mowi ze nie wierzy ale ziarno zapada,
      wrzucaj komplementy gdzie sie da....:o)
      • shachar Re: Jak pomóc żonie z problemem porównywania się. 06.10.08, 02:34
        ohoho, za chwile wpadnie na pomysl, ze ma zalosnego meza :))
    • ca-ti Re: Jak pomóc żonie z problemem porównywania się. 06.10.08, 06:53
      Ty też ją porównujesz z innmi, tyle że Tobie bilans wychodzi
      dodatni, jej ujemny. To cała różnica między wami. Jednak wskazuje na
      to, że znajdujecie - i Ty i ona - jakąś wspólną płaszczynę do
      porównań z innymi ludźmi. To droga donikąd.

      Kobieta ma kompleksy, ale i Ty również, na co wskazuje ładunek
      emocjonalny z jakim podchodzisz do znajomych (byle jakie studia,
      byle jaka praca, brzydsze od mojej żony).
      Satysfakcję i spełnienie człowiek może osiągnąć wtedy gdy nie skupia
      się na swoich cechach, walorach w celu wybić się ponad innych, tylko
      do relizacji własnego potencjału. Nie ma znaczenia jak ów potencjał
      jawi się innym ludziom. Nie ma czegoś takiego jak lepsze czy gorsze
      studia itp., bo zależy dla kogo lepsze, kiedy i gdzie...

      Warto zacząć pracować nad poczuciem własnej odrębności, wartości,
      wyjątkowości. Twoje przekonywanie żony nic nie da, dopóki ona sam
      nie zacznie dostrzegać swojego piękna i wartości. A kiedy to się
      stanie (czy w ogóle), to indywidualna sprawa.

      Inną sprawą jest, że komplementy, miłe słowa, wyrazy miłości i
      uwielbienia mężczyny do kobiety są zawsze wskazane, ale nie na
      zasadzie porównań (jesteś ładniejsza niż...), tylko mimo wszystko.



Pełna wersja