Czy ktoś mi to wyjaśni?

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.02, 09:58
Mam chłopaka, z którym mieszkam od 5 lat, na kocią łapę. Chciiałabym, żebyśmy
byli małżeństwem, ale On jak na razie twierdzi, że musi być na 100% pewny. Ale
nie o tym chciałam pisać. On jest naprawdę wspaniałym człowiekiem,
niejednokrotnie mi pomógł, jest cierpliwy, wyrozumiały i naprawdę czuję się
przy Nim cudownie. Ale ... nigdy mi nie powiedział, że mnie kocha. Kiedyś na
ten temat rozmawialiśmy i stwierdził, że On woli robić niż gadać.
I tu pojawia się moja głupia natura (?). W ogólniaku byłam zakochana w
chłopaku, który wyjechał w czasie studiów z Polski. Nigdy między nami niczego
nie doszło, nawet do trzymania za rękę, a nawet byłam świadkiem jego związku i
inną, zresztą moją przyjaciółką. Pisaliśy tylko do siebie przez jakiś czas, jak
dobrzy kumple i przyjaciele. Potem wszystko przeleciało.
No i tu mój problem: zawsze kiedy między mną a moim chłopakiem jest cudownie
śni mi się w nocy tamten, że przyjeżdża, mówi że zawsze mnie kochał itd. itp.
Budzę się wtedy i jestem sama na siebie zła.
No i czy ktoś może mi to wyjaśnić? dzięki :)
    • faxio Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? 16.01.02, 10:05
      Chyba sama sobie odpowiedziałaś. To wynik Twojego niezadowolenia z istniejącego
      związku. Mało prawdopodobne, żeby miało to związek z myślami byłego chłopaka,
      chociaż nie wykluczone. Jeżeli nie daje Ci to spokoju, odszukaj go i sprawdź.
    • Gość: fnoll Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: 195.150.224.* 16.01.02, 10:15
      moze tak? : masz namiastke milosci, bezpieczna przystan, troche czulosci i
      opieki - cos zdecydowanie wartosciowego, ale chciala bys jednoczesnie czegos
      wiecej, calej milosci, i sen w chwilach szczesliwych przypomina ci, ze kiedys
      wiedzialas w ktora strone isc, twoja intuicja ci podpowiada, ze mozna byc
      razem jeszcze glebiej i jeszcze bardziej

      moze czas opuscic bezpieczny port i wyplynac na burzliwe morza?

      bo sytuacja, w jakiej teraz jestes wyglada mi na mozliwy poczatek naprawde
      pieknej historii o tryumfie pragnienia milosci nad udupiajaca nas czasem
      potrzeba bezpieczenstwa :)))

      pzdr

      fnoll
      • Gość: śniąca Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.02, 10:29
        Właściwie to nawet czasami mam ochotę sprawdzić, tylko... mam jego adres
        internetowy, od naszej wspólnej koleżanki. Podejrzewam, że on też ma mój adres.
        No i co? Ja mam zacząć? Uważałabym to za zdradę mojego Chłopaka.
        • kwieto Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? 16.01.02, 10:36
          To prostacka odpowiedz, lecz skuteczna: no to moze najpierw rozstan sie z
          chlopakiem a potem zacznij z tamtym?

          Poza tym - czy nawiazanie rozmowy z tamtym od razu musi oznaczac romans? A co
          jesli sie okaze, ze ma juz tam u siebie zone na przyklad? Albo dziewczyne z
          ktora jest szczesliwy? Moze najpierw po prostu zbadaj teren?
          • Gość: śniąca Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.01.02, 10:40
            Dobra. Dam znać.
        • Gość: fnoll Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: 195.150.224.* 16.01.02, 10:42
          to, ze sni ci sie akurat ten chlopak w ktorym kiedys sie kochalas - wcale nie
          oznacza jeszcze, ze to na pewno z nim moglabys znalezc cala milosc, to tylko
          symbol w ktorym przypomina ci sie twoje pragnienie czegos wiecej, bo myslac
          kiedys o tamtym chlopaku pragnelas wlasnie czegos wiecej, stad skojarzenie

          wiesz, pytanie jest - czy pozostaniesz w bezpiecznej przystani, czy tez
          porzucisz ja by wyruszyc na poszukiwania czegos wiecej, wcale nie majac
          stuprocentowej pewnosci, ze to znajdziesz?

          w momencie gdybys probowala chwycic dwie sroki za ogon - czyli zostac w
          obecnym zwiazku jednoczesnie szukajac czegos wiecej, to moglabys stracic i
          jedno i nie odnalezc drugiego

          co jest dla ciebie wazniejsze? pragnienie milosci? czy bezpieczenstwo?

          mozna stawiac bardziej na jedno, albo bardziej na drugie, oba maja swoje plusy

          twoj wybor :)

          pzdr

          fnoll

    • Gość: Dora Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: 212.244.205.* 16.01.02, 13:13
      Zakładam że jesteś z nim szczęśliwa (Chciiałabym, żebyśmy byli małżeństwem(...)
      naprawdę czuję się przy Nim cudownie). Jeśli tak to dbaj o ten związek i o to
      żeby twój chłopak też był szczęśliwy. A snami i tą całą "głupią naturą" jak to
      nazywasz aż tak się nie przejmuj. Miną te i będą następne.
      • Gość: Andrzej Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: *.unl.edu 16.01.02, 17:52
        Gość portalu: Dora napisał(a):

        > Zakładam że jesteś z nim szczęśliwa (Chciiałabym, żebyśmy byli małżeństwem(...)
        > naprawdę czuję się przy Nim cudownie). Jeśli tak to dbaj o ten związek i o to
        > żeby twój chłopak też był szczęśliwy. A snami i tą całą "głupią naturą" jak to
        > nazywasz aż tak się nie przejmuj. Miną te i będą następne.

        Hola, hola. Co to znaczy snami sie nie przejmuj, i ta cala glupia natura.
        Ten sen, to czesc jej rzeczywistosci, tej subtelniejszej, w ktorej zyje, czy tego
        chce czy nie. Ktos probuje komunikowac sie z nia i ja osobiscie wierze w to,
        ze ten chlopak doswiadcza cos podobnego na poziomie podswiadomosci. Sen to nie
        jest cos, co nie ma sensu. My nie umiemy tego interpretowac ale ja bym raczej
        szedl za snem niz Twoja zimna, ziemska kalkulacja.
        Pozdr, Andrzej.

        • frisky2 Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? 16.01.02, 17:56
          Sen to nic innego jak procesy w zachodzace mozgu wynikajace z reakcji na to co
          sie przezylo. Jakby tamten chlopak chcial sie ze spiaca naprawde skontaktowac,
          to by sie skontaktowal realnie, a nie za pomoca snu.
        • kwieto Do Andrzeja o snach 16.01.02, 18:10
          Swietnie, to ja pojde za snami - znajdz mi smoka do zabicia, dwie rude
          czarodziejki blizniaczki, a takze murzynskiego krola w sredniowiecznym zamku,
          oraz jego zone, ktora mu plata figle - bo cos takiego mi sie ostatnio snilo...
          • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o snach IP: *.unl.edu 16.01.02, 18:31
            kwieto napisał(a):

            > Swietnie, to ja pojde za snami - znajdz mi smoka do zabicia, dwie rude
            > czarodziejki blizniaczki, a takze murzynskiego krola w sredniowiecznym zamku,
            > oraz jego zone, ktora mu plata figle - bo cos takiego mi sie ostatnio snilo...

            Buahahahahahahahahahahahahahah.
            Ide na lancz.
            Jendrus.
          • Gość: ida Re: Do Andrzeja o snach IP: *.csk.pl 16.01.02, 18:34
            kwieto napisał(a):

            > Swietnie, to ja pojde za snami - znajdz mi smoka do zabicia, dwie rude
            > czarodziejki blizniaczki, a takze murzynskiego krola w sredniowiecznym zamku,
            > oraz jego zone, ktora mu plata figle - bo cos takiego mi sie ostatnio snilo...


            kwieto, to są symbole, nie należy ich interpretować dosłownie.
            I myślę, że nie o takie sny chodziło Andrzejowi, który moim zdaniem ma rację. Ja
            gdyby nie takie sny w życiu bym się "normalnymi sposobami" o niektórych rzeczach
            nie dowiedziała :)))
            • Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja o snach IP: *.unl.edu 16.01.02, 18:39
              Gość portalu: ida napisał(a):

              > kwieto napisał(a):
              >
              > > Swietnie, to ja pojde za snami - znajdz mi smoka do zabicia, dwie rude
              > > czarodziejki blizniaczki, a takze murzynskiego krola w sredniowiecznym zam
              > ku,
              > > oraz jego zone, ktora mu plata figle - bo cos takiego mi sie ostatnio snil
              > o...
              >
              >
              > kwieto, to są symbole, nie należy ich interpretować dosłownie.
              > I myślę, że nie o takie sny chodziło Andrzejowi, który moim zdaniem ma rację. J
              > a
              > gdyby nie takie sny w życiu bym się "normalnymi sposobami" o niektórych rzeczac
              > h
              > nie dowiedziała :)))

              Ida, kwieto jest z krwi i kosci maszyna ludzka, a sny, umysl, inne wymiary
              nie docieraja do niego. Zwyczajnie pewne kanaly odbioru sa tak zablokowane,
              ze niemozliwa jest komunikacja. Dla kwieto istnieje tylko to co widzi oczami.
              Umysl to wytwor naszego mozgu i kropka.
              pozdrawiam, Andrzej.
            • kwieto Re: Do Andrzeja i Idy o snach 16.01.02, 18:41
              No to wytlumaczcie mi te symbole, bo ja naprawde nie potrafie...

              Acha dodam tylko, ze owe blizniaczki czarodziejki spotkalem w porcie, i one
              mialy problem, bo mialy zamienione osobowosci - to znaczy jedna siedziala w
              ciele drugiej i na odwrot. I choc wygladaly dokladnie identycznie, koniecznie
              chcialy to odkrecic, (fakt, jedna miala cos nie tego z powieka, taka opuszczona
              lekko gorna powieke - i tylko tym sie od siebie roznily). Za smokiem (smok na
              zamku) byla kolejna ruda czarodziejka, ale ona byla w tej historii nieistotna.
              A zona murzynskiego krola platala mu figle np. blokujac mu zejscie z wiezy za
              pomoca afrykanskiej rzezby ludowej (fakt, ten krol to straszny frustrat
              byl...).
              Jesli jestescie mi w stanie powiedziec, co moja "rzeczywistosc" czy
              "podswiadomosc" chce w ten sposob powiedziec, to ja bardzo chetnie poslucham
              wykladni...
              • Gość: ida Re: Do Andrzeja i Idy o snach IP: *.csk.pl 16.01.02, 18:56
                no dobra, ale jaka była Twoja rola w tym śnie? bierna czy czynna?
                coś więcej o kolorach, świetle i co tak ogóle czułeś, może nawet nie
                konkretnie, ale tak czy ogólnie pozytywnie, czy coś było nie tak

                bo generalnie tłumaczenie samych symboli jest bardzo trudne
                • kwieto Re: Do Andrzeja i Idy o snach CD 16.01.02, 19:21
                  No wiec kolory raczej sloneczne, generalnie to ja zabilem smoka (chyba) bo smok
                  sobie lezal strupieszaly, czy raczej jego szkielet, i tak sie sen zaczyna. A za
                  smokiem ta ruda czarodziejka (nie blizniaczka), ktora uwolnilem, i ona sobie
                  pobiegla pohasac po plazy (niebo w tonacji zoltej, do tego pomost i stateczek w
                  oddali). NO a potem w okolicy tego pomostu pojawila sie ta czarodziejka
                  blizniaczka, czekajaca na przyplyniecie statku z ta druga blizniaczka, a potem
                  siedzielismy przy takiej drewnianej lawie czy stole, one obie po jednej
                  stronie (wlasciwie widzialem tylko ich twarze i rece), a ja po drugiej stronie.
                  Chyba nawet nie rozmawialismy, ale sie przygladalismy sobie.

                  A ta murzynska zona czarnego krola, to jakas odrebna historia, dziejaca sie
                  zupelnie beze mnie.
              • Gość: dorkasz Re: Do Andrzeja i Idy o snach IP: 217.98.233.* 16.01.02, 19:07
                te zamienione osobowosci mi przypomnialy sytuacje z ksiazki Carrolla, gdzie
                jedna babka byla w ciazy z Aniolem smierci i nawzajem, tzn obie byly ze soba w
                ciazy. mnie zastanawia w Towim snie kolor rudy - mozna to interpretowac jako
                kolor czerwony a o czerwieni o ile sie nie myle mial cos do powiedziena Freud
                hehe :-) pozdrawiam a co do tematu faktycznego - skontaktuj sie z facetem, tym
                od snow, ale jesli naprawde jestes szczesliwa to po co sie nad tym
                zastanawiasz? chyba nie do konca jest wsio ok... papaty
                • kwieto Kolor rudy 16.01.02, 19:23
                  Ale ten rudy to nie byl czerwony, a raczej bladomiedziany. Czyli taki rozowo-
                  pomaranczowo-czerwony, jakos tak.
                  • noida Re: Kolor rudy do kwieto i śniącej 16.01.02, 22:07
                    Kwieto! Rewelacyjny sen! Co prawda Andrzej twierdzi, że Toje podejście do życia
                    jest skrajnie pragmatyczne i realistyczne (nawiasem mówiąc, uwielbiam czytanie
                    waszych sporów, chociaż czasami są na granicy dobrego smaku) ale ten sen
                    świadczy o wybitnej wyobraźni :-)
                    Śniąca- podobno każda postać snu to tak naprawdę tylko i wyłącznie
                    odzwierciedlenie jakiejś części nas samych. To oznacza, że ten chłopak tak
                    naprawdę nie jest nim- wyobraża tylko jakąś część Ciebie, Twoich pragnień lub
                    marzeń. Być może, jak sugerował fnoll jest on wyobrażeniem miłości, za którą
                    tęsknisz, ale może tak wcale nie być. Podobno sny mówią nam zawsze coś, z czego
                    nie zdajemy sobie sprawy. Zastanów się też nad tym, co mówiła Ida- jaka jest
                    kolorystyka tego snu, co Ci się z nim kojarzy. Rozpisz kolejne jego elementy na
                    kartce. Skonfrontuj z tym, co Cię na jawie denerwuje, wzrusza, cieszy, ze swoją
                    obecną sytuacją.
                    Ale się wymądrzyłam ;-) choć z mojego doświadczenia wynika, że coś w tym jest...
                    Na pewno nie należy lekceważyć snów, które śnią się kilkakrotnie.
                    Nawiasem mówiąc, kwieto, zabijanie smoka ponoć oznacza walkę z silną
                    osobowością matki ;-) tak przynajmniej twierdzi C. G. Jung ;-)
                    • kwieto Re: Kolor rudy do kwieto i śniącej 16.01.02, 22:28
                      To ja sie z silna osobowoscia matki uporalem dawno temu...
                      • noida Re: Kolor rudy do kwieto i śniącej 16.01.02, 22:47
                        Widzisz Kwieto, to jednak coś w tym jest :-)))
                        • kwieto Re: Kolor rudy do kwieto i śniącej 16.01.02, 22:51
                          Eeee... tak na prawde, to ten "silny" charakter matki nie byl taki silny...
                          • Gość: ida Re: Kolor rudy do kwieto i śniącej IP: *.csk.pl 16.01.02, 23:11
                            tak juz zupełnie na marginesie, to ja i do teorii Junga i do teorii Freunda (i
                            pewnie jeszcze paru by się znalazło) mam masę wątpliwości i już mi się nawet
                            ich dzieł nie chce czytać
                  • Gość: dorkasz Re: Kolor rudy IP: 217.98.233.* 18.01.02, 05:03
                    no chyba ze tak, choc moze skoro nazwales go rudym do glosu dochodzi Twoja
                    podswiadomosc :-))) nie no w sumie nie jestem zwolenniczka psychoanalizy, ale
                    czepiac sie lubie :-))) pozdrawiam
    • Gość: Anna27 Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: *.proxy.aol.com 16.01.02, 22:31
      Jezus Maria i Jozefie. Zeby przez piec lat nie powiedziec komus slowa KOCHAM.
      To przypadek moim zdaniem troche patologiczny.
      • Gość: Wrozka Re: Czy ktoś mi to wyjaśni? IP: *.compass.net.nz 18.01.02, 03:26
        Witam
        To troche dziwne ze nigdy tego slowa nie uslyszalas od swego ukochanego.
        A moze on tylko cie wykorzystuje,pomysl.
        Sniac o tym drugim mam wrazenie,ze podswiadomie jednak pragnelabys byc z
        tamtym.

        Pozdrowienia
    • czarodziejka kwieto ........................................... 11.03.02, 03:01

      niewazne, czy to co opisales wyzej bylo prawdziwym snem, czy tylko
      chciales "zagrac na nosach forumowiczow" ;o)
      zarowno w jednym jak i w drugim przypadku (a nawet bardziej w drugim) jestem
      pelna zachwytu ;o)
      kwieto, czy snilo ci sie cos ostatnio?
      opowiedz, opowiedz prosze ;o))))))

      pzdrwm ;O)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja