polymoly1
26.10.08, 23:37
Mam problem, chodzi o moją starszą siostrę. Muszę jednak opisać sytuację mojej
rodziny, zeby bylo widać ten problem.
Wiem, pierwsza odpowiedź na każdy taki problem to iść do psychologa, ale
niestety poruszany temat psychologa pozostaje bez odzewu.
Aktualna sytuacja mojej rodziny:
Tata nie mieszka z nami. Rodzice nie mają rozwodu. To się ciągnie jakieś 2-3 lata.
Przedtem mieszkaliśmy całą rodziną razem, ale rodzice i tak nie spali w jednym
pokoju od paru lat.
Wiem, że w przeszłości rodzice się bardzo kłócili,a tata miał kochankę. Nic
nie mówili o rozwodzie. Nie wiem czemu, dla mnie oni jako małżeństwo nie
istnieją, a to, że mają papierek chyba nie ma tu znaczenia.
Mama i tata ze sobą nie rozmawiają. Nawet na temat nas... mnie i mojej
siostry. Tylko czasem jeżeli jest jakiś poważniejszy problem o którym oboje
wiedzą, ale są to zwykle rozmowy wywoływane przeze mnie.
Teraz chodzi o moją starszą siostrę.
Kiedyś miała dobry kontakt z tatą, jeździła z nim do szkoły, na wakacje,
rozmawiali.
Ostatnio ten kontakt się popsuł, ponieważ siostra trochę oszukiwała rodziców i
narobiła sobie problemów w szkole i z koleżankami.
Chodzi do szkoły prywatnej i tata zawsze płacił z jej szkołę.
Jednak teraz po kłótni między nimi przestał za nią płacić.
Mama zarabia dużo mniej i nie może zapłacić za tą szkołę.
Ostatnio rodzice też bardzo się pokłócili (oczywiście o jakąś drobnostkę na
początku) i jak wróciłam do domu to moja mama powiedziała, że ona nie da rady,
że od dawna myśli, żeby ze sobą skończyć i że tata kocha tylko mnie a siostry
nie i że ona żyje tylko po to żeby jakoś pomagać siostrze. Prosiła też żebym
porozmawiała z tatą na temat opłat za szkołę siostry.
Ja zupełnie nie wiem co robić, mama zarzuciła mi, że nie lubię siostry i że
nie chcę pomóc. Wiem, że wychowanie w takim domu jest trudne i że niektóre
dzieci mogą mieć później problemy w dorosłym życiu, boję się, że taką osobą
może być moja siostra.
Chcę jej pomóc ale jeżeli uda mi się pogadać z tatą o tej szkole, to nie wiem
czy pieniądze wszystko załatwią.
Nie wiem jak sobie poradzić z psychiczną częścią problemu mojej rodziny. Mama
nie chciała słuchać o psychologu. Zbywa mnie jak chcę dłużej porozmawiać o tym
problemie. Ja nie chcę brać strony ani mamy ani taty w tej ogromnej długiej
kłótni.
Nie wiedziałam do kogo się zwrócić dlatego piszę tutaj. Chyba bardziej
dlatego, bo musiałam gdzieś zrzucić to z siebie. Boję się, że siostra nie
skończy szkoły przez to, że trzeba za nią płacić.
Przepraszam, że jest to takie długie i może zaśmiecam forum, ale nie wiem
gdzie mogę znaleźć miejsce dla takiej sytuacji.