eskapizm czy instynkt ?

27.10.08, 13:52
Witam serdecznie,

Chciala bym bardzo poznac zdanie innych forumowiczow/forumowiczek.

Temat dotyczy _zrodla_ checi posiadania dziecka. W ktorym momencie kobieta
wie, ze to, co czuje jest rzeczywiscie pragnieniem zajscia w ciaze, urodzenia
i opiekowania sie dzieckiem - tak po prostu - a nie wynikiem checi ucieczki
od rzeczywitosci i nadmiaru problemow ?

Znam kilka kobiet w wieku 25-28, wszystkie sa wspanialymi matkami, ale po
rozmowie z nimi nie moge sie oprzec wrazeniu, ze w jakims
sensie macierzynstwo bylo dla nich pewna "ucieczka" od tego, co nie wychodzilo
im w zyciu - studia, praca, trudne relacje z ludzmi.

Dla mnie to oczywiste, ze opieka nad malym dzieckiem to bardzo ciezka praca i
zaden stres zwiazany z sesja ani deadlinem w pracy nie moze sie z tym rownac.
Nie twierdze wiec, ze te kobiety poszly "na latwizne" - podziwiam bardzo kazda
mame, ktora zajmuje sie dzieckiem
duzo bardziej niz jej rowiesniczke-studentke ze srednia 5.0 w indeksie. Ale...
We wszystkich rozmowach o okresie "przed" zawsze w pewnym momencie padaly
zdania o nieciekawej pracy, braku perspektyw, niezadowoleniu, zle dobranych
studiach, klopotach z obrona pracy itd.

Wydaje mi sie, ze to co czuje wiele kobiet - a opisuje jako pojawienie sie
instyktu macierzynskiego - to odpowiedz na ogolny brak satysfakcji, duzym
poziom stresu, podswiadoma chec wprowadzenia zmian. Mam tez poczucie, ze gdyby
te kobiety zmienily np. prace, srodowisko, studia - byc moze ten "instynkt" by
znikl tak samo jak sie pojawil.

Pamietam, ze pierwszy raz kiedy naprawde chcialam zajsc w ciaze, kilka lat
temu, zbieglo sie to z ogromnym kryzysem malzenskim. Dla kolezanek bylo jasne,
ze to naturalna potrzeba (25 lat, maz, mieszkanie, dobre warunki finansowe).
Mimo to moja psychoterapeutka krecila glowa. Dla niej to byla podswiadoma
reakcja na zla sytuacje w malzenstwie. Minelo kilka lat, ta "potrzeba" pojawia
sie od czasu do czasu i zawsze kiedy mnie dopada zastanawiam sie - czy to
naprawde "to" a moze to po prostu reakcja na stres i wypalenie .... ?

Czy chec posiadania dziecka to zawsze chec posiadania dziecka, czy bywa to
czesto podswiadome szukanie wyjscia z szarej i stresujacej rzeczywitosci ? Czy
ktos podziela ta opinie ?
    • aniakl.4 Re: eskapizm czy instynkt ? 27.10.08, 14:03
      widac myslisz duzo ,ale jak myslisz dziecko to tylko pragnienie
      jedenj osoby dlaczego nic nie wspomnialas o ojcu dziecka czy on ma
      takie same pragnienia i chec posiadania go , to przede wszystkim
      problem was obydwojga ....
      • mar.lena Re: eskapizm czy instynkt ? 27.10.08, 14:19
        Pewnie bywa roznie, czasem dziewczyna chce miec juz dziecko, bo
        widzi, ze kolezanki maja, a z nowym dzidziusiem wiaze sie
        zainteresowanie otoczenia, i cala otoczka, rozowe ciuszki, smoczki,
        odweidziny ciotek, prezenty, wypasiony wozek. Slowem, mloda mama i
        jej dzidzius sa w centrum uwagi, a sama mama fakt urodzenia dziecka
        moze z powodzeniem nazwac sukcesem.

        Zaczelam od tej negatywnej lekko strony, mody na dziecko. To cos
        podobnego do slubu, prawie kazda panna marzy o nim. Standard.

        Druga strona to po prostu biologia. Kobieta ma silny instynkt do
        macierzynstwa, wiec naturalne jest, ze w pewnym momencie zycia inne
        jego sfery przestaja ja interesowac, a zaczyna sie ona skupiac na
        checi posiadania dziecka. To jest zupelnie normalne, zdrowe i
        dziwie, sie, ze pani psycholog od tego Cie odwodzila. To zaden
        eskapizm wg mnie ale natura. Nie nalezy tej checi przeciagac w
        czasie, bo potem mozesz zagubic naturalna potrzebe dziecka. To moje
        osobiste zdanie.

        W ewentualnej terapii psychologicznej [jestem amatorem, wiec tak
        sobie dywaguje] skupilabym sie raczej na fakcie, czy partner ma to
        samo zdanie. Albo czy raczej akceptuje te chec powiekszenia rodziny.
        Jesli potrzeba posiadania dziecka wynika z dalszego etapu
        zaciesniania bliskosci partnerow, jest OK. Jesli to tylko chec
        kobiety, a przyszly ojciec stoi od tego z dala, to niestety mamy
        problem...

        Pozdrawiam serdecznie
        • aiczka Re: eskapizm czy instynkt ? 31.10.08, 01:14
          > Druga strona to po prostu biologia. Kobieta ma silny instynkt do
          > macierzynstwa, wiec naturalne jest, ze w pewnym momencie zycia inne
          > jego sfery przestaja ja interesowac, a zaczyna sie ona skupiac na
          > checi posiadania dziecka.

          No wlasnie - nie tyle praca/studia _naprawde_ sa nieciekawe, ile sie takimi
          wydaja bo nie zaspokajaja potrzeby dziecka.

          To prawdopodobnie jest jedna z tych dziedzin, w ktorych sprawdza sie
          powiedzenie, ze "kazdy przypadek jest inny". Trudno ustalic co jest przyczyna
          czego, bo wszystko zamyka sie w kregu sprzezen, ktore u poszczegolnych osob maja
          rozne nasilenia.
    • shangri.la Re:Smieszno i straszno:):( 27.10.08, 14:07
      Pozwalasz sobie na to, aby psychoterapeutka decydowała czy TY masz urodzić i
      wychować dziecko?!
      A może do księdza biskupa pójdziesz? Do burmistrza? Przewodniczącego rady
      osiedlowej?

      Wiesz co, lepiej nie decyduj się na dziecko. Osoby ubezwłasnowolnione nie
      powinny posiadać dzieci.
    • moon_witch Re: eskapizm czy instynkt ? 27.10.08, 16:59
      To jest bardzo indywidualne.

      I jak sama widzisz posiadanie dziecka jako reakcja na stresujące
      życie dookoła, jest pułapką, każdy kto trochę myśli wie o tym.
      Niestety nigdzie nie robią nam testu, na to kiedy stajemy się
      dojrzali do posiadania dziecka.Ale dojrzali jesteśmy chyba wtedy,
      gdy jesteśmy gotowi do bezwarunkowego poświęcenia.
    • elielieli Re: eskapizm czy instynkt ? 28.10.08, 22:24
      A co z dziewczynami, ktore biora dziekanke, rodza, a pozniej dalej
      kontynuuja? Z kobietami ktore maja po 2 dzieci, pracuja i planuja
      dalsze potomstwo?
      Twoja teoria jest po czesci prawdziwa, po czesci nie. NIKT nie moze
      za ciebie decydowac, czy masz miec dziecko, czy nie. Moze na
      obecnym etapie nie czujesz sie gotowa, wiec sie nie zmuszaj i nie
      sugeruj wzorcami innych kobiet. Realizuj to co jest wazne dla
      ciebie, w tym momencie twojego zycia.
      Niestety ten dylemat dzieci/kariera jest nie do rozstrzygniecia.
      Jezeli zrezygnujesz z kariery: bedziesz zalowac, jesli zrezygnujesz
      z dzieci-byc moze rowniez.
      co do checi ucieczki od problemow: najlepiej zebys sie postarala o
      rozwiazanie wiekszosci problemow przed zajsciem w ciaze, bo pozniej
      zaczna ci sie pietrzyc, do tego stopnia ze stracisz jaka kolwiek
      mozliwosc ksztaltowania twojej przyszlosci. Chcialabys byc automem
      do mycia/karmienia na nastepne 18 lat?
    • myfanawy Re: eskapizm czy instynkt ? 30.10.08, 10:15
      dziekuje za wypowiedzenie sie w tym watku :)
      • aniakl.4 Re: eskapizm czy instynkt ? 30.10.08, 14:45
        ja sasznie chialam miec swoja rodzine ...drugie dziecko przyszlo
        jeszcze bardziej niespodziewanie , bylo ciezko ,ale bylam
        szczesliwa ,dzis nie wyobrazam sobie , aby moje zycie wygladalo
        inaczej szczesliwa jestem ze mam juz dwie dorosle corki one uwazaja
        ze na dzieciaki maja czas ,, wola uzywc sobie, widzisz kazdy musi
        zdecydowac o tym sam ja podkreslam dzis nie znosze towarzystwa
        gdzie przebywaja male dzieci poprostu mnie denerwuja ale mysle ze
        zmieni sie to jak przyjda moje wnuki ale wszstko w swoim czasie
        teraz poprostu uzywam sobie wolnosci i relaksuje sie
    • mahadeva Re: eskapizm czy instynkt ? 30.10.08, 20:47
      tak, mysle, ze to moze byc odpowiedz na nude
Pełna wersja