valentina85
06.11.08, 19:37
Witam, prosze o pomoc bo nie wiem co mi jest, nie wiem tez gdzie ma szukac pomocy.
Od jakiego czasu jestem bardzo nerwowa,impulsywna, bardzo szybko popadam w
zlosc. w zasadzie nie mam juz znajomych, a z nowymi ludzmi nie potrafie
nawiazywac kontaktow. Cala moja zlosc jest przelewana na mojego chlopaka,
klocimy sie niemal codziennie, ja wszystko zaczynam, drobnostka doprowadza do
awantury, zwykle zarzucam mu brak dla mnie czasu zainteresowania itp. Juz nie
wiem czy mam racje czy zwariowalam.
Podczas tych klotni placze, dochodzi do dusznosci, odczuwam "gule" w gardle i
przez kilka chwil nie moge wziasc oddechu. Placze, trzesa mi sie rece, bol w
klatce,migreny. Mam stwierdzony przez lekarza za szybki puls serca, wybieram
sie do kariologa ale moze jest to spowodowane ta nerwica?
Zle sypiam, wypadaja mi wlosy,problemy z koncentracja, mam mysli samobojcze; w
zasadzie to sama zle sie czuje ze soba...
Nie moge tak dlugo zyc, prosze moze wiedzie gdzie powinnam szukac pomocy, a
moze po prostu mam paskudny charakter, albo jestem aspoleczna