Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa?

06.11.08, 19:37
Witam, prosze o pomoc bo nie wiem co mi jest, nie wiem tez gdzie ma szukac pomocy.
Od jakiego czasu jestem bardzo nerwowa,impulsywna, bardzo szybko popadam w
zlosc. w zasadzie nie mam juz znajomych, a z nowymi ludzmi nie potrafie
nawiazywac kontaktow. Cala moja zlosc jest przelewana na mojego chlopaka,
klocimy sie niemal codziennie, ja wszystko zaczynam, drobnostka doprowadza do
awantury, zwykle zarzucam mu brak dla mnie czasu zainteresowania itp. Juz nie
wiem czy mam racje czy zwariowalam.
Podczas tych klotni placze, dochodzi do dusznosci, odczuwam "gule" w gardle i
przez kilka chwil nie moge wziasc oddechu. Placze, trzesa mi sie rece, bol w
klatce,migreny. Mam stwierdzony przez lekarza za szybki puls serca, wybieram
sie do kariologa ale moze jest to spowodowane ta nerwica?
Zle sypiam, wypadaja mi wlosy,problemy z koncentracja, mam mysli samobojcze; w
zasadzie to sama zle sie czuje ze soba...
Nie moge tak dlugo zyc, prosze moze wiedzie gdzie powinnam szukac pomocy, a
moze po prostu mam paskudny charakter, albo jestem aspoleczna
    • o.n.a295 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 20:10
      nie pomogę Ci niestety bo sama szukam odpowiedzi, czytając to myślałam że ktoś
      po prostu napisał o mnie.. sama siebie nieraz nienawidzę za to jak jest między
      mną a moim chłopakiem, ale wiesz, ja myślę że tutaj ma znaczenie kwestia
      charakterów, choć nie w 100%.

      pozdrawiam,
      M.
    • horpyna4 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 20:28
      Zacznij od zbadania hormonów tarczycy. Możesz mieć po prostu dużą
      nadczynność, bo ona daje takie objawy.
      • valentina85 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 20:41
        No wlasnie mialam podejzenie NIEDOCZYNNOSC tarczycy(nieskie TSH)bralam leki, ale
        teraz jest juz w normie i odstawilam je
    • ryd Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 20:30

      > moze po prostu mam paskudny charakter, albo jestem aspoleczna

      To z pewnością nie jest wyjaśnieniem twoich problemów. Kiedyś było zwyczajnie.
      Zachowywałaś się inaczej. Nie miałaś duszności, bóli, miałaś znajomych przyjaciół.

      Może coś się wydarzało. Nie wiem co mogło.
      W pewnych warunkach depresja przychodzi sama z siebie.
      Oczywiście nie twierdze że to depresja, i nie wygląda na depresję. Niech się
      wypowie ktoś kompetentny w temacie.
    • the.bride Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 20:58
      Też tak miałam. Z czasem przestaniesz się przejmować. A ludzie
      przychodzą i odchodzą, nie ma co się przywiązywać, bo potem jest
      tylko przykro.
      Takie objawy możesz mieć z powodu innych nierozwiązanych problemów.
      Ale na forum na pewno się nie dowiesz czemu.
    • elielieli Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 22:29
      Wyglada na tarczyce, ale chorob tarczycy jest wiecej niz
      nadczynnosc i niedoczynnosc. Moze np. byc niedoczynnosc ale
      z "aktywnym" guzkiem, ktory produkuje hormony jak "oszlaly" tzn. w
      nieodpowiednich ilosciach i nigdy nie wiadomo kiedy. Moze byc jakas
      choroba autoimmunitarna. Zawsze lepiej wykluczyc przyczyny fizyczne
      zanim sie naladujesz psychotropami.Gorzej jest ze znalezieniem
      dobrego endokrynologa, ale zycze powodzenia.
      Z drugiej zas strony, jezeli to na prawde problem tarczycy, to
      owszem,moze on miec podloze stresowe.Tarczyca to pierwszy organ
      ktory cierpi na zaburzenia kiedy przekraczmy "zalecona" dawke
      stresu.
      • horpyna4 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 06.11.08, 22:38
        Tak, czy owak, warto się znów przebadać. Bo nie tylko jakiś organ
        może cierpieć wskutek stresu, ale i na odwrót - dolegliwości
        somatyczne mogą dawać objawy nerwicowe, które ustępują po leczeniu u
        np. endokrynologa.
        Znam trzy takie przypadki. I durnego lekarza, który twierdził, że
        pacjentka histeryzuje i pewnie to wszystko związane z menopauzą. Na
        szczęście babka zmieniła lekarza i dowiedziała się, że ma absolutnie
        klasyczne objawy chorej tarczycy. Po przeleczeniu tarczycy skończyły
        się wszelkie objawy nerwicowe.
    • wredzioszek Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 01:44
      nie probuj czekac do momentu az bedziesz miala calkiem dosc, tylko skoro
      zauwazasz te opisane objawy to juz szukaj pomocy. radze oprocz sprawdzenia co z
      tarczyca udac sie do dobrego psychologa. to oczywiscie moze byc depresja bo
      agresja i napady zlosci tez sa jednym z objawow depresji. tak czy inaczej.
      poszukaj profesjonalnej pomocy. endokrynolog, psycholog, lekarz pierwszego
      kontaktu. jesli trzeba to psychiatra. jest Ci ciezko ale z tego mozna wyjsc,
      tylko poszukaj profesjonalisty. nie martw sie wielu ludzi przechodzi depresje
      lub problemy podobne do Twoich i wychodza z tego. dlatego zglos sie do tych
      specjalistow.pozdrawiam i zycze duzo sil. a zobaczysz jeszcze bedzie dobrze.
    • leda16 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 07:27
      Podczas tych klotni placze, dochodzi do dusznosci, odczuwam "gule" w gardle

      Skoro wykluczono choroby tarczycy to "globus histericus" wskazuje tylko na jedno ;). Z tym, że ta postać nerwicy, jak każda inna nie występuje nagle. Trudno zresztą zgadywać, co rozumiesz przez określenie "od jakiegoś czasu" Jakiego konkretnie? Nerwica - taka albo siaka, rozwija się na podłożu cech osobowości, a siedliskiem psychiki jest mózg. Każda postać nerwicy wymaga wieloletniego leczenia farmakologicznego WSPOMAGANEGO psychoterapią. Oczywiście, gwarancji wyleczenia nigdy nie ma, więc z góry Cię uprzedzam, że szukanie kozła ofiarnego w "złym psychoterapeucie" jest bezprzedmiotowe. Jednak istnieje szansa, iż zostanie postawione rozpoznanie "zaburzenia nerwicowe", co skutkuje ich usunieciem po minimum pół roku. Podłoże, czyli w Twoim przypadku osobowość histeryczna - zostanie ;). Biedny chłopak...


      a
      > moze po prostu mam paskudny charakter, albo jestem aspoleczna


      Ta wypowiedź wskazuje, iż "jakiś czas" może występować od wielu lat pod postacią zaburzeń osobowości. Twoje otoczenie to tolerowało, a szydło z worka wyszło w sytuacji, gdy po początkowych skutecznych próbach pokazania się z jak najlepszej strony, poczułaś się pewnie w nowej znajomości i przestałaś kontrolować swoje emocje. Więc ten związek to tylko kwestia czasu. Pewnie podświadomie zdajesz sobie z tego sprawę i to Cię dodatkowo nakręca tworząc sytuację błędnego koła, które przerwie chłopak zrywając z Tobą. A może to Ty zerwiesz pierwsza skoro go rzeczywiście kochasz, zamiast robić mu z życia piekło?
      Właśnie niedawno rozmawiałam z chłopakiem, którego narzeczona zachowuje się podobnie - zaborcza,roszczeniowa, despotyczna, zazdrosna. Ojciec-alkoholik...i już wszystko wiadomo. Mówię - chłopcze, wiej jak najdalej, to nie jest materiał na żonę i matkę.
      • elielieli Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 09:26
        "No wlasnie mialam podejzenie NIEDOCZYNNOSC tarczycy(nieskie TSH)
        bralam leki, ale
        teraz jest juz w normie i odstawilam je"

        Tylko skoda powiedz kto wykluczyl problemy z tarczyca?
        Niskie TSH to *nadczynnosc* tarczycy(TSH to hormon ktory stymuluje
        wydzielanie FT3 i FT4, jezeli jest on niski, znaczy ze przysadka
        mozgowa obniza jego wydzielania pod wplywem za duzego stezenia tych
        ostatnich we krwi).
        Normalna rzecza jest ze gdy robisz badania po stosowaniu leku, to
        THS dochodzi do normy, co jeszcze nie znaczy ze po zarzuceniu
        terapii jestes automatycznie zdrowa. Wrecz przeciwnie. Praktycznie
        z chorob tarczycy sie nie wychodzi, mozna je trzymac pod kontrola,
        to tyle. Ale zeby byc pod kontrola musisz miec *dobrego*
        endokrynologa, a to *bardzo* trudne do znalezienia.
        Jezeli moge ci cos poradzic, to zrob tez oznaczenie przeciwcial
        przeciwko receptorowi TSH, kosztuje niewiele a moze duzo wyjasnic...

        Skoda, wypadanie wlosow to nie symptom paskudnej osobowosci,a fakt
        ze dziewczyna ma nieleczona nadczynnosc tarczycy nie przesada o tym
        ze moze ona byc dobra zona i matka.
        Nie wszyscy sa tacy jak ty.Zacznij uzywac inne miary do mierzenia
        ludzi, skoro lubisz sie w to bawic i skoro juz musisz, no bo
        najlepiej byloby gdybys zaniechala
    • mona.blue Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 10:30
      Mi to wygląda na nerwicę, ale oczywiście mogę się mylić -
      porozmawiaj z jakimś psychologiem.
      • shachar Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 11:14
        mi to wygląda na wapory
    • no1teresa Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 13:39
      a ja bym sie podpisala pod wypowiedzia horpyny
      wg medycyny chinskiej masz wszelkie objawy przegrzanej watroby i pecherzyka
      zolciowego - z ktorymi wiaza sie latwe wpadanie w gniew, zlosc, agresywnosc
      - tu widzialabym praprzyczyne, rowniez pewnie dla nierownowagi tarczycy
      lekarz medycyny chinskiej wyregulowalby to latwo zaleceniami dietetycznymi i
      ziolami (po wczesniejszym badaniu i diagnozie, rzecz jasna)
      • horpyna4 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 14:34
        Ja po prostu uważam, że zanim się pójdzie do psychologa, czy
        psychiatry, trzeba wykluczyć (lub wyleczyć) dolegliwości somatyczne.
    • mona.blue Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 15:22
      Valentina85, tak na teraz może by Ci pomogło przyjrzenie się, skąd
      bierze się Twoja złość, co ją konkretnie powoduje, jakie Twoje myśli.
      I czy to On nie okazuje Ci faktycznie zainteresoania czy też Ty masz
      zbyt ysokie wymagania? I powiem Ci, że gniewem, kłotniami tego nie
      załatwisz, raczej będzie odwrotna reakcja. Ja wierzę w to, że jeżeli
      obu stronom zależy, to dogadają się na zasadzie umowy, kompromisu.
      Ale na siłę go nie zmienisz.
      • valentina85 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 15:39
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi
        Co do podejrzen z tarczyca to moge to wykluczyc, robilam juz TSH, ft4, anty TPO
        i wszystko w normie. A nieskie TSh to niedoczynnosc, raz mialam lekko ponizej
        normy i dlatego bralam leki(letrox w malej dawce) i pasowaly objawy: wypadanie
        wlosow, ciagla sennosc, obnizony nastroj, ziemne dlonie. No tylko ten wyoski
        puls nie pasowal. Bralam dosc dlugo ten letrox i nic sie nie poprwilo,
        odstawilam pod kontrola lekarza, i wszystkie wyniki sie zgadzaja.
        Dlatego teraz juz sie zastanawiam, ze przyczyna tych wszystkich objawow moze byc
        na tle nerwowym.
        Poziom zlosci, gniewu, bezradnosci,braku checi jest we mnie teraz tak wielki, ze
        nie potrafie funkcjonowac miedzy ludzmi.
        Nie wiem teraz czy powinnam szukac pomocy u psychologa(mialam kiepksie
        dziecinstwo) a moze u psychiatry
        • elielieli Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 15:54
          "A nieskie TSh to niedoczynnosc, raz mialam lekko ponizej
          normy i dlatego bralam leki(letrox w malej dawce)"
          To sie lepiej poinformuj. To nadczynnosc (moze byc subkliniczna ale
          *nad*czynnosc tarczycy). Teraz zalezy od tego czy czy FT3 e FT4 sa
          w normie, czy sa lekko zawyzone, lub zanizone.
          Jezeli sa w normie moze to byc choroba przysadki mozgowej. Tak
          wybierz sie do psychiatry...najwiecej ci pomoze!!!
          • valentina85 Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 16:37
            Az spojrzalam na wyniki, to juz sie dzialo rok temu dlatego moze zle pamietalam.
            Wiec TSH zawsze mialam w normie a endokrynolog przepisalm mi letrox i rozpoznal
            nidoczynnosc tarczycy na podstawie moich objawow o ktorych pisalam(ale on rwonie
            dobrze pasuja na depresje) i delikatnie powiekszonej tarczycy na podstawie usg.
            potem robilam kilkukrtonie TSH, dla potwierdenie ft4 i anty TPO dlatego
            endogrynolog wykluczyl choroby tarczycy
            • elielieli Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 17:43
              Sproboj skonsultowac sie z drugim endokrynologiem. Zrob tez anty TG
        • mona.blue Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 19:09
          Na pierwszy ogień możesz iść do psychologa, on powie Ci,czy jest
          potrzebna wizyta u psychiatry. Ale jeżeli nie masz oporów przed
          psychiatrą,możesz iść i tam najpierw. Najlepsze efekty daje
          korzystanie zarówno z leczenia jak i psychoterapii.
          • elielieli Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 08.11.08, 11:26
            Tak, idz, tylko mu jeszcze powiedz ze masz powiekszona tarczyce.
    • spinline Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 07.11.08, 16:54
      Lekarz psychiatra.
    • tigerenergy Re: Czy cierpie na jakas chorobe nerwowa? 21.11.08, 20:09
      tak jestes bardzo chora
Inne wątki na temat:
Pełna wersja