Jak uwierzyć w siebie?

08.11.08, 17:43
W jaki sposób mozna dopracować się wiary w siebie, w swoje
możliwości, w to, że będziemy umieli samodzielnie poradzić sobie z
nadchodzącymi problemami, innymi ludźmi i ich destrukcyjnymi
zachowaniami wobec nas, po prostu z życiem?
    • trumanshow-online Re: Jak uwierzyć w siebie? 08.11.08, 18:00
      skok na głęboką wodę pomaga

      tylko po tym zawsze czekają mielizny
      • magdalena.45 Re: Jak uwierzyć w siebie? 08.11.08, 18:18
        O ile pierwsze zdanie rozumiem i naprawdę jest mi pomocne :) to
        drugie jest dla mnie zagadkowe - mógłbyś je rozwinąć?
        • trumanshow-online Re: Jak uwierzyć w siebie? 08.11.08, 18:35
          po pierwszym szoku

          wracają stare złe schematy
          • magdalena.45 Re: Jak uwierzyć w siebie? 08.11.08, 18:45
            No właśnie, i jak zmienić te stare nawyki.

            Bardzo podoba mi się tytuł książki Susan Jeffers "Nie bój się bać" -
            tzn. możesz się bać, ale mimo to działaj. :)
    • paco_lopez Re: Jak uwierzyć w siebie? 08.11.08, 22:19
      na poczatek dnia i na koniec trzeba sobie mówic " dobrze bedzie" i
      to wystarcza.
      • magdalena.45 Re: :)))) 08.11.08, 23:00
    • leda16 Re: Jak uwierzyć w siebie? 09.11.08, 08:14
      To nie jest przecież kwestia "dopracowania" i "wiary", tylko realistycznej samooceny. nawet najbardziej gorliwa wiara w głupawe rady z książeczek, które Ci się tak podobają nie zmieni ani istniejących realiów ani Twoich mozliwości psychofizycznych. Przykładowo - ślepa wiara, że zostaniesz primadonną baletu nic Ci nie pomoże, wręcz przeciwnie, dodatkowo zdołuje, jeżeli: 1.lekcji baletu nie zaczęłaś najdalej w 5-tym roku życia, masz krzywe nogi, ważysz 80 kg. Po prostu trzeba spojrzeć w lustro i słuchać życzliwej, obiektywnej oceny innych ludzi. To samo jest w każdej dziedzinie życia: jadąc na dwójach z matematyki, nie dostaniesz się na studia z nauk ścisłych.
      Następny mit: "jak samodzielnie poradzić sobie"...Pytanie jest w ogóle źle postawione, bo nikt Ci nie kazał radzić sobie samodzielnie. Od czego masz rodziców, krewnych, przyjaciół, koleżanki, internet, itp? Istotą porady jest zresztą porada dla innych, nie dla siebie. Tak więc do Ciebie należy tylko OPTYMALNY WYBÓR z wielu opcji zwanych "radami".
      W ogóle twoje pretensje do "poradzenia sobie z nadchodzącymi problemami" są tak enigmatyczne, że w ogóle nie wiadomo o co Ci biega, bo każdy "problem" jest inny,ma inny kontekst sytuacyjny, wymaga innego zachowania i innych strategii rozwiązania, innego kontekstu działań.


      nnymi ludźmi i ich destrukcyjnymi
      > zachowaniami wobec nas,


      Pytanie, czy ci "ludzie" rzeczywiście zachowują się wobec Ciebie "destrukcyjnie", czy Ty sama tak ich działania postrzegasz? Czy oberwiąc pałę z fizyki myślisz - jaka ta nauczycielka destrukcyjna - czy uważasz, że słusznie Ci sie należało. Bezkrytycyzm wobec siebie, zastępowanie wiedzy "wiarą", często rodzi tendencje do postrzegania ludzi jako "destrukcyjnych, toksycznych, wrogich" itp. z postawą roszczeniową dotyczącą ich postępowania zamiast rewizji swojego.
      • magdalena.45 Re: Jak uwierzyć w siebie? 09.11.08, 13:52
        leda16 napisała:

        > To nie jest przecież kwestia "dopracowania" i "wiary", tylko
        realistycznej samooceny. nawet najbardziej gorliwa wiara w głupawe
        rady z książeczek, które Ci się tak podobają nie zmieni ani
        istniejących realiów ani Twoich mozliwości psychofizycznych.

        Ale mi właśnie chodzi o tą samoocenę, taką,która nie podkopywałaby
        chęci sprostania wyzwaniom, które niesie życie.

        > Następny mit: "jak samodzielnie poradzić sobie"...Pytanie jest w
        ogóle źle postawione, bo nikt Ci nie kazał radzić sobie
        samodzielnie. Od czego masz rodziców,
        > krewnych, przyjaciół, koleżanki, internet, itp? Istotą porady jest
        zresztą porada dla innych, nie dla siebie.

        Nie zrozumiałaś, nie chodzi mi o rady, tylko o poradzenie sobie w
        sensie sprostanie życiu i jego wyzwaniom, przekonanie, że potrafię,
        dam sobie radę.

        > W ogóle twoje pretensje do "poradzenia sobie z nadchodzącymi
        problemami" są tak enigmatyczne, że w ogóle nie wiadomo o co Ci
        biega, bo każdy "problem" jest inny,ma inny kontekst sytuacyjny,

        Nie chodzi mi o konkretną sytuację, tylko o taką
        postawę: "potrafię,dam sobie radę".
        • elielieli Re: Jak uwierzyć w siebie? 09.11.08, 14:07
          "potrafię,dam sobie radę".

          Czesto taka postawa rodzi sie samoistnie u ludzi ktorzy praktykuja
          konsekwentine jakis sport.
          Twoja niska samoocena moze wynikac z lekko depresyjnego humoru.
          Ludzie depresyjni maja samoocene zanizona, natomiast
          ludzie "zdrowi" maja samoocene delikatnie zawyzona. TZN: *normalna*
          rzecza jest gdy czlowiek czuje sie nieco lepszy i zdolniejszy niz
          tego wymaga od niego sytuacja lub otaczajacy go ludzie.
          Normalna rzecza u nastolatkow sa tez obawy ze sobie nie poradza z
          doroslym zyciem. Ale przeciez dorosle zycie wiaze sie tez z wieloma
          przywilejami i wolnosciami na ktore dzieci nie moga liczyc.
          Przestan patrzec tylko na ciemne strony dojrzewania.
          Zamiast wywalac kase na "treningi" w dobrej samoocenie, popracuj
          troche nad dobrym humorem. Wyrownaj szle przechylona w strone
          depresji i melancholii,zacznij cieszyc sie naprawde zyciem. A
          samoocena podskoczy sama.
    • lifeisaparadox Re: Jak uwierzyć w siebie? 09.11.08, 17:52
      magdalena.45 napisała:

      > W jaki sposób mozna dopracować się wiary w siebie, w swoje
      > możliwości, w to, że będziemy umieli samodzielnie poradzić sobie z
      > nadchodzącymi problemami, innymi ludźmi i ich destrukcyjnymi
      > zachowaniami wobec nas, po prostu z życiem?

      Kto ci wmowil ze ludzie maja destrukcyjne zachowania?
      Predzej egoistyczne i niealtruistyczne.
Pełna wersja