Bariera w kontaktach intymnych

13.11.08, 17:56
Nie wiem czemu tak jest ale jestem bardzo niesmiala w kontaktach z
mezczyznami, boje sie otworzyc, traktowac faceta jak przyjaciela,
zwierzac mu sie jak przyjaciolce z problemow itd. Zwyczajnie sie
wstydze..takze jesli chodzi o kontakty intymne, jak moge pokonac ta
bariere? Zastanawialam sie nad tym..i chyba sie boje ze gdy pokaze
swoje slabosci zostane odrzucona?:(
    • aiczka Re: Bariera w kontaktach intymnych 13.11.08, 21:28
      Napisalas nie wiele - nie wiemy, czy mialas juz za soba dziesiec nieudanych
      zwiazkow, w ktorych nie umialas sie przed facetem otworzyc, czy tez moze dopiero
      zaczynasz sie z kims spotykac i czujesz obawy.
      Wstyd jest naturalny i nie trzeba go od razu i na sile pokonywac, odslaniac sie
      calkowicie i opowiadac o najskrytszych fantazjach wieku dojrzewania. Stworzenie
      atmosfery duzego zaufania, pozbycie sie leku przed mowieniem "o wszystkim"
      wymaga czasu. Obie strony musza "dojrzec" do odslaniania przed partnerem
      kolejnych warstw. Nie nalezy miec pretensji, gdy partner jeszcze nie jest gotowy
      o czyms mowic. To znaczy, ze trzeba mu jeszcze przez jakis czas podowodzic, ze
      jestesmy godni zaufania. W druga strone - mozna partnera powyprobowywac. Zaczac
      od dzielenia sie mniej powaznymi sekretami, myslami itp. i zobaczyc, ze nie jest
      to takie straszne, uslyszec, ze "ojej, ale przeciez wszyscy czasem sie
      boja/martwia/stresuja, to naturalne, dlaczego mialby Cie przez to mniej kochac?
      gdybys nigdy ... to by bylo dziwne!".
      No, ale powtarzam - trudno wyczuc, czy Twoj problem jest z natury tych
      naturalnych, czy mimo wielu prob czy dlugiego zwiazku wciaz czujesz sie
      niekomfortowo i kompletnie zablokowana.
    • malakas Re: Bariera w kontaktach intymnych 13.11.08, 21:39
      Nie musisz sie zwierzać facetom. Powiem wiecej, nie powinnaś.
      • duzawinka Re: Bariera w kontaktach intymnych 15.11.08, 16:25
        > Nie musisz sie zwierzać facetom. Powiem wiecej, nie powinnaś.

        dobrze mówi, dać mu wódki

      • pamietajacy1 Re: Bariera w kontaktach intymnych 16.11.08, 00:06
        Nie prawda. Nie raz facet jest lepszy od kobiety. Trzeba tylko wyczuć sytuację.
        Są tacy którzy potrafią docenić kobiety i być szczerymi przyjaciółmi. Wiem to
        po sobie .
    • seksuolog Bariera informacji 14.11.08, 11:31
      eluiza11 napisał:

      > Nie wiem czemu tak jest ale jestem bardzo
      niesmiala w kontaktach z
      > mezczyznami, boje sie otworzyc, traktowac
      faceta jak przyjaciela,
      > zwierzac mu sie jak przyjaciolce z
      problemow itd. Zwyczajnie sie
      > wstydze..takze jesli chodzi o kontakty
      intymne, jak moge pokonac ta
      > bariere? Zastanawialam sie nad tym..i
      chyba sie boje ze gdy pokaze
      > swoje slabosci zostane odrzucona?:(

      To jest klasyczny temat dla terapii. Nic
      rozsadnego nie da sie poradzic bez
      dodatkowych informacji. No bo na przyklad
      jesli wlasnie zaczelas nauke w liceum to
      mozna uznac ze sa to objawy stawiania
      pierwszych krokow i w miare doswiadczenia
      nabierzesz pewnosci siebie. Ale jezeli
      jestes w wieku 20++ lat to znaczy ze jest
      realny problem i nalezy okreslic dokladne
      objawy i przyczyny. Na przyklad moze sie
      okazac ze zrodlem oporow w kontaktach
      intymnych jest paniczny i przerazajacy
      strach przed wpadka wiec sprawa sprowadza
      sie do tego jak ten strach wyeliminowac. Ale
      to tylko jeden przyklad calej masy mozliwch
      czynnikow.

      Aha, jednym mozliwym kluczem jest pytanie:
      jakie swoje slabosci masz na mysli?
      • eluiza11 Re: Bariera informacji 14.11.08, 17:50
        Ciesze sie ze ktos wkoncu stwierdzil ze to jest problem, bo dosyc
        mam opini ah gdzie co ty gadasz itd. Tak jestem 20++ (dokladnie 26)
        nigdy nie bylam w zwiazku z facetem, oczywiscie jestem dziewica. Ale
        to nie jest tak ze calkowicie jestem odcieta od kontaktow z
        mezczyznami. Sa jakies tam sporadyczne, jakas randka raz na jakis
        czas, ale nic wiecej. Nie umie okreslic gdzie dokladnie lezy
        problem. Masz racje cos w tym jest ze boje sie wpadki ale to nie
        jest glowny problem. Wstyd jest moim problemem. Zauwazylam ze
        bardziej naturalnie czuje sie wsrod mezczyz jak wiem ze im sie nie
        podobam, a gdy wiem ze sie komus podobam to czuje sie nieswojo.
        Takze jesli chodzi o kontakt intymny to bardziej potrawilabym sie
        otworzyc przed facetem ktorego bym nieznala niz z tym ktorym bym
        byla. Nie wiem naprawde dlaczego tak jest.
        • mocnawisnia Re: Bariera informacji 14.11.08, 19:00
          strach przed wpadką? oj to chyba przesada.
          o co chodzi w tym tekście, bo nie ogarniam:" Takze jesli chodzi o
          kontakt intymny to bardziej potrawilabym sie otworzyc przed facetem
          ktorego bym nieznala niz z tym ktorym bym byla."
          żeby komuś zaufać, otworzyć się i dać coś od siebie trzeba choć
          trochę znać drugą osobę. a ty, z tego co zrozumiałam, uciekasz i
          zamykasz się przed osobami które znasz. raczej po nieznajomych
          należałoby się spodziewać przykrych niespodzianek.
          a może ktoś z bliskich ci osób (może z rodziny) zrobił ci krzywdę??
        • psychoguru Re: Bariera informacji 16.11.08, 20:44
          eluiza11 napisał:

          > Ciesze sie ze ktos wkoncu stwierdzil ze to jest problem, bo dosyc
          > mam opini ah gdzie co ty gadasz itd. Tak jestem 20++ (dokladnie
          26)
          > nigdy nie bylam w zwiazku z facetem, oczywiscie jestem dziewica.
          Ale
          > to nie jest tak ze calkowicie jestem odcieta od kontaktow z
          > mezczyznami. Sa jakies tam sporadyczne, jakas randka raz na jakis
          > czas, ale nic wiecej. Nie umie okreslic gdzie dokladnie lezy
          > problem. Masz racje cos w tym jest ze boje sie wpadki ale to nie
          > jest glowny problem. Wstyd jest moim problemem. Zauwazylam ze
          > bardziej naturalnie czuje sie wsrod mezczyz jak wiem ze im sie
          nie
          > podobam, a gdy wiem ze sie komus podobam to czuje sie nieswojo.
          > Takze jesli chodzi o kontakt intymny to bardziej potrawilabym sie
          > otworzyc przed facetem ktorego bym nieznala niz z tym ktorym bym
          > byla. Nie wiem naprawde dlaczego tak jest.

          Problem wyglada wiec na bardziej psychologiczny niz seksuologiczny.
          Jezeli masz 26 lat to stan nalezy okreslic jako powazny. Niestety
          nie da sie okreslic wyjscia jesli nie sa znane przyczyny.
          Nalezaloby wiec sporzadzic profil osobowosci i opis historii zycia.
          Ze standartowego katalogu spraw mozna by zaczac od:

          rodzina i postac ojca,

          typ wychowania, stopien religijnosci,

          czy byly jakies szokujace wydarzenia w dziecinstwie/mlodosci
          szczegolnie na tle seksualnym,

          mozliwe przyczyny nieufnosci do mezczyzn (wychowanie? obserwacja
          zlych przykladow?)

          samoocena w szczegolnosci swojego ciala,

          stopien rozbudzenia seksualnego i rozladowywanie napiecia
          seksualnego, ocena profilu seksualnego (%hetero/bi/homo)

          tryb zycia, kontakty z ludzmi

          przebieg kontaktow z mezczyznami:randka i co dalej?


          Wskazana bylaby terapia ale wiecej przebywania w meskim
          towarzystwie na pewno by nie zaszkodzilo.
          • eluiza11 Re: Bariera informacji 21.11.08, 12:52
            Zastanawiam sie nad tym co napisales, jesli chodzi o rodzine i ojca,
            to tak ojciec mial problem alkoholowy, chociaz sie wyleczyl, ale
            czuje ze nadal siedza we mnie te wszystkie emocje, zal, itd,
            doswiadczylam wiele przemocy i musialam to ukrywac przez znajomymi
            bo sie tego wstydzilam, ale byla to tylko przemoc jak byl pijany, i
            nie bylo to co dziennie tylko raz na pare m-cy, ale w zadnym wypadku
            na tle seksulnym nic takiego nie doswiadczylam z jego strony,
            zastanawiam sie tez na faktem (chociaz nei wiem czy ma to wielki
            wplyw) gdy mialam okolo 14lat bylam na mlodziezowym obozie,
            kolezanka zostala zgwalcona w drugim pokoju, gdzie slyszalam jej
            krzyk ale bylam trzymana w drugim pokoju mowiac ze to jest tylko
            zabawa a pozniej mi powiedziano ze ja tez mialam w tej zabawie
            uczestniczyc, dlatego wydaje mi sie ze to moze miec jakis wplyw, ze
            jest to gdzies w mojej podswiadomosci, jesli chodzi o nieufnosc, to
            jestem bardzo nieufna, gdyz zdarzylo mi sie pare nieprzyjemnych
            sytuacji, probujac walczyc z samotnoscia, postanowilam spotkac sie z
            paroma mezczyznami, znajomi znajomych, no i niestety okazalo sie ze
            liczyli na cos wiecej itd. co mnie bardzo zawiodlo, wiec chyba sama
            sobie odpowiadam na pytanie? O jakiej terapi mowisz?
            • malakas Re: Bariera informacji 21.11.08, 13:32
              IMHO ani jedno ani drugie. Wydajesz się po prostu słabo wyedukowana
              odnośnie realnych relacji, motywacji, celów, przyczyn etc.
              Co znaczy to zdziwienie, że oni chcieli czegos wiecej? Przeciez to
              tak oczywiste jak najoczywistsza oczywistośc. Lepiej sie oswoić z
              myśla, że podstawowym motywem zawiązywania relacji damsko-meskich ze
              strony mężczyzn jest oczekiwana konsumpcja seksualna. Nie wyklucza
              to oczywiście innych aspektów związku. Facet moze byc przewodnikiem,
              obrońcą, opiekunem, sponsorem, pomocnikiem, doradcą, przyjacielem,
              wolnym słuchaczem, romantykiem i czym tam jeszcze. Te wszystkie
              poboczne cechy częściowo wykształcają się jeszcze przed osiągnieciem
              zdolności wchodzenia w związki, a częsciowo w trakcie i pod wpływem
              związku. Oraz owoców jego:-)
              Jednak granie napieciem między oczekiwaniem a spełnieniem to
              podstawowy oręż w arsenale kobiety, instrument na którym warto się
              nauczyc grać. I niech tam sobie mówią, że to zawoalowana
              prostytucja. Chromolić to.
            • psychoguru Re: Bariera informacji 21.11.08, 13:37
              eluiza11 napisał:

              > Zastanawiam sie nad tym co napisales,
              jesli chodzi o rodzine i ojca,
              > to tak ojciec mial problem alkoholowy,
              chociaz sie wyleczyl, ale
              > czuje ze nadal siedza we mnie te wszystkie
              emocje, zal, itd,
              > doswiadczylam wiele przemocy i musialam to
              ukrywac przez znajomymi
              > bo sie tego wstydzilam, ale byla to tylko
              przemoc jak byl pijany, i
              > nie bylo to co dziennie tylko raz na pare
              m-cy, ale w zadnym wypadku
              > na tle seksulnym nic takiego nie
              doswiadczylam z jego strony,
              > zastanawiam sie tez na faktem (chociaz nei
              wiem czy ma to wielki
              > wplyw) gdy mialam okolo 14lat bylam na
              mlodziezowym obozie,
              > kolezanka zostala zgwalcona w drugim
              pokoju, gdzie slyszalam jej
              > krzyk ale bylam trzymana w drugim pokoju
              mowiac ze to jest tylko
              > zabawa a pozniej mi powiedziano ze ja tez
              mialam w tej zabawie
              > uczestniczyc, dlatego wydaje mi sie ze to
              moze miec jakis wplyw, ze
              > jest to gdzies w mojej podswiadomosci,
              jesli chodzi o nieufnosc,


              To sa bardzo prawdopodobne czynniki ktore
              mialy wplyw na podstawowe nastrojenie
              twojego sysemu planowania aktywnosci
              zyciowej. Na przyklad przemoc ze strony ojca
              czy gwalt sa najpotezniejszymi szokami
              prowadzacym do problemow zwiazanych z
              kontaktami z mezczyznami.


              >to estem bardzo nieufna, gdyz zdarzylo mi
              >sie pare nieprzyjemnych sytuacji,

              a tu kryja sie zapewne jeszcze inne
              czynniki, pytanie jaki jest ich wplyw w
              stosunku do poprzednich. Ale lacznie biorac
              stanowi to wystarczajaca podstawe do
              wyjasniania twoich problemow, szczegolnie
              jesli profil osobowosci im sprzyja.


              >probujac walczyc z samotnoscia,
              postanowilam spotkac sie z
              > paroma mezczyznami, znajomi znajomych, no
              i niestety okazalo sie ze
              > liczyli na cos wiecej itd. co mnie bardzo
              zawiodlo, wiec chyba sama
              > sobie odpowiadam na pytanie?

              Trzeba dokladnie przemyslec strategie
              postepowania bo to co piszesz wyglada tak ze
              usilujesz spotkac sie z byle kim byle nie
              byc samotna, byc moze wyczuwa sie w tym
              nawet desperacje. To rzecz jasna prowadzi do
              tego ze faceci sa przypadkowi a poza tym
              mysla ze chodzi tylko o te sprawy.

              >O jakiej terapi mowisz?

              Najlepsza bylaby terapia z dobrym
              specjalista psychologiem w ktorej sprawy o
              ktorych tutaj mowa beda dokladnie wyjasnione
              i przeanalizowane tak by poziom nieufnosci
              zmniejszyl sie. Jezeli jest zaufana osoba z
              ktora mozna otworzyc dialog to tez bedzie
              mialo znaczenie bo jednym z aspektow terapii
              jest zmniejszenie napiecia poprzez wyplucie
              zaklocajacych skojarzen na zewnatrz.
              Wreszcie pewna pomoca moze tez byc
              autoterapia czyli analizowanie kiedy i jak
              pojawia sie poczucie nieufnosci. Jest ono
              generowane w warstwie podswiadomej i pojawia
              sie w okreslonym kontekscie, trzeba to
              sledzic z poziomu swiadomego, wtedy emocje
              beda neutralizowane.

              Na koniec rzecz jasna mimo wszystko
              potrzebne jest nasilenie kontaktow
              spolecznych. Wtedy moze pojawic sie budzacy
              zaufanie kandydat na partnera ktoremy na
              wczesnym etapie moglabys ujawnic problem
              nieufnosci i to byloby bardzo pomocne.
              • eluiza11 Re: Bariera informacji 21.11.08, 14:45
                Psychoguru pomaga mi to co piszesz. Jesli chodzi o relacje spoleczne
                tu tez jest pare sprzecznosci, wszyscy mnie maja za osobe bardzo
                otwarta, komunikatywna itd tak jest zazwyczaj gdy poznaje ludzi,
                jednak gdy ktos probuje mnie blizej poznac staje sie skryta i
                niedostepna, a relacje utrzymuje na dystans, nieumie wytlumaczyc
                dlaczego tak sie dzieje, moze to jest zwiazane z ta przemoca jaka
                doswiadczylam w domu nie wiem. Dziwne to wszystko bo im wiecej pisze
                tym bardziej widze ze mam wielki problem gdzie na poczatku wydawalo
                mi sie ze jest to tylko blahostka z ktora mozna jakos sobie
                poradzic. Ale czy to znaczy ze nie bede mogla normalnie zyc, czy
                musze przejsc przez terapie by funkcjonowac normalnie? Coraz
                bardziej wydaje mi sie ze problem jest w przemocy ktorej
                doswiadczylam ze strony rodzicow, jednak teraz jestem juz dorosla a
                oni sie zmienili a ja jestem niezalezna wiec nie wiem dlaczego dalej
                tak jest. W tych czasach trudno jest znalezc dobrego psychologa, bo
                wszyscy "leca" na pieniadze. Dawno temu bylam u paru ale tez sie
                zawiodlam.
Pełna wersja