Dlaczego nie wierzy gdy sie mówi prawde?

27.10.03, 10:17
Dlaczego choć się mówi prawde i nigdy nie skłamało to osoba ta, o której
myśle, i tak nie wierzy?

PS1. Ja już nie mam sił w potwierdzaniu prawdy, w bronieniu swojej osoby
przed kolejnymi zarzutami.
PS2. Wpadam tu dziś tylko na chwile... Wasze uwagi przeczytam po chorobie.
    • malvvina Re: Dlaczego nie wierzy gdy sie mówi prawde? 27.10.03, 10:19
      dlaczego ci tak zalezy aby ci wierzono ? przeciez ty wiesz i to jest
      najwazniejsze
    • kvinna Re: Dlaczego nie wierzy gdy sie mówi prawde? 27.10.03, 10:56

      A dlaczego nie wierzy?
      Spróbuję pogdybać.
      Może sytuacja jest na tyle skomplikowana, że prawda dla niej brzmi
      niewiarygodnie..

      Nie broń się, po prostu.
      Prawda obroni się sama.
      Odpuść.
    • Gość: jar Re: Dlaczego nie wierzy gdy sie mówi prawde? IP: 195.136.33.* 27.10.03, 11:02
      > Dlaczego choć się mówi prawde i nigdy nie skłamało to osoba ta, o której
      > myśle, i tak nie wierzy?

      byc moze ma zakute gdzies w glowie, cos, co sprawia, ze jest przekonana o tym,
      ze nie zawsze ta prawde mowilas, taki nierozwiazany problem, ty uwazasz, ze
      nigdy nigdy, a ta osoba jest przekonana, ze wtedy to a wtedy... -moze

    • ziemiomorze Re: Dlaczego nie wierzy gdy sie mówi prawde? 27.10.03, 11:13
      jesli nie ma racjonalnych podstaw, aby ten ktos Ci nie wierzyl, musza byc
      emocjonalne - jednym slowem, ten ktos ma jakis problem: z zaufaniem lub z Toba

      nie tlumacz sie, skoro to nic nie daje. jesli jestes w stanie zdobyc sie na
      jeszcze jeden wysilek, sprobuj o porozmawiac o tej sytuacji. ja sprawy, w
      ktorych trudno sie porozumiec, rozwiazuje piszac list. w liscie latwiej
      wszystko wypunktowac, latwiej opanowac emocje. wedlug mnie wazne jest, aby w
      takich przypadkach zawiadomic druga strone o swoich uczuciach zwiazanych z ta
      sytuacja ('jest mi przykro, kiedy...', 'bardzo mnie boli to, ze...') i raczej
      na nich sie skupic - bez pouczania, wymowek i pieciu wykrzyknikow
      i warto zaznaczyc, jak Ci na tej osobie zalezy
      i jeszcze - ze to jest wasz wspolny problem a nie 'zrob z tym cos'

      calkiem ostatnio przezywalam taka sama sytuacje - juz jest dobrze: zrozumial i
      przeprosil

      trzymaj sie
      z.
    • to_kasiya Uderz w stół, a nożyce się odezwą 28.10.03, 09:16
      Nie wierzę Ci, bo prowadzisz podwójne życie. Z kim innym mieszkasz, z kim innym
      sypiasz. Pozwól mi odejść. I przestań okłamywać. Najpierw siebie.

      ----
      przepraszam za ewentualne zdumienie czytających, ale po napisaniu tego czuję
      ulgę
Pełna wersja