aqua1980
21.11.08, 23:28
Tj. na pewno b. oklepany temat,
a jednak aktualny;
poza tym czuję, że jestem już trochę za stara,
żeby mieć tego rodzaju problemy,
a jednak mam je.
Mianowicie;
przyszedł do mnie ostatnio chłopak z ogłoszenia
naprawić komputer;
bardzo fajny facet;
wesoły, z kontaktem, na poziomie,
no, od razu mi się spodobał.
Ale oczywiście naprawił i poszedł sobie.
A ja tymczasem weszłam na jego profil na naszej klasie,
obejrzałam zdjęcia i hm, jeszcze bardziej mi się
ten chłopak podoba.
Mam wrażenie, że obracamy się w podobnych klimatach.
I że jakby to powiedzieć, hm, byłoby od czego zacząć.
No i niby fajnie, ale do licha,
co miałabym teraz zrobić, żeby z nim jakoś nawiązać kontakt?
Rozwalić sobie umyślnie komputer??
No, nie, nie, do tego się nie posunę.
Napisałam mu, że obejrzałam jego zdjęcia i są bardzo fajne,
a on mi odpisał "dzięki" z uśmiechniętą buźką.
I tyle.
To znaczy, że nie zaskoczyło, co?
Jest coś co jeszcze mogę zrobić?
Bo mnie ogromnie frustruje taka bierność,
która wynika nawiasem mówiąc z konwenansów.
Dobra, nawet, jeśli w tej sprawie nie mogę już nic zrobić,
to w ogóle jak bardzo aktywna może być kobieta w takich sytuacjach?
Na co może sobie pozwolić,
żeby sobie nie zasłużyć na miano nachalnej desperatki?