Co może zrobić kobieta?

21.11.08, 23:28
Tj. na pewno b. oklepany temat,
a jednak aktualny;
poza tym czuję, że jestem już trochę za stara,
żeby mieć tego rodzaju problemy,
a jednak mam je.
Mianowicie;
przyszedł do mnie ostatnio chłopak z ogłoszenia
naprawić komputer;
bardzo fajny facet;
wesoły, z kontaktem, na poziomie,
no, od razu mi się spodobał.
Ale oczywiście naprawił i poszedł sobie.
A ja tymczasem weszłam na jego profil na naszej klasie,
obejrzałam zdjęcia i hm, jeszcze bardziej mi się
ten chłopak podoba.
Mam wrażenie, że obracamy się w podobnych klimatach.
I że jakby to powiedzieć, hm, byłoby od czego zacząć.
No i niby fajnie, ale do licha,
co miałabym teraz zrobić, żeby z nim jakoś nawiązać kontakt?
Rozwalić sobie umyślnie komputer??
No, nie, nie, do tego się nie posunę.
Napisałam mu, że obejrzałam jego zdjęcia i są bardzo fajne,
a on mi odpisał "dzięki" z uśmiechniętą buźką.
I tyle.
To znaczy, że nie zaskoczyło, co?
Jest coś co jeszcze mogę zrobić?
Bo mnie ogromnie frustruje taka bierność,
która wynika nawiasem mówiąc z konwenansów.
Dobra, nawet, jeśli w tej sprawie nie mogę już nic zrobić,
to w ogóle jak bardzo aktywna może być kobieta w takich sytuacjach?
Na co może sobie pozwolić,
żeby sobie nie zasłużyć na miano nachalnej desperatki?
    • ca-ti Re: Co może zrobić kobieta? 21.11.08, 23:54
      Kobieta może sobie pozwolić na wiele pod warunkiem, że...ma pewność,
      że facet jest "jej". Nie ma żadnych reguł w tym co wolno, a czego
      nie. Wszystko zależy od sytuacji i konkretnych ludzi. Myślę, że
      każda kobieta potrafi bezbłędnie wyczuć czy coś iskrzy, pod
      warunkiem, że będzie wobec siebie naprawdę szczera. Pobożne
      życzenia, w rodzaju "on wprawdzie nie odbiera ode mnie telefonów,
      ale to pewnie dlatego, że jest taki nieśmiały i delikatny", trzeba
      zdecydowanie odrzucić.
      W przypadku tego faceta od komputerów, moim zdaniem, są małe szanse,
      że coś między wami zaiskrzyło, dlatego brnięcie w to byłoby
      ryzykowne.
    • ca-ti Re: Co może zrobić kobieta? 21.11.08, 23:58
      aqua1980 napisała:

      > czuję, że jestem już trochę za stara,
      > żeby mieć tego rodzaju problemy,



      A kiedy według Ciebie powinno się mieć już za sobą tego rodzaju
      rozterki? Ile masz lat?
      Zapewniam Cię, że ludzie miewają dylematy tego rodzaju nawet w
      bardzo poważnym wieku.

      > a jednak mam je.

      No, właśnie, to po co zaprzeczać rzeczywistości?
      >
      • shachar Re: Co może zrobić kobieta? 22.11.08, 01:46
        mysle, ze rozwalenie komputera bylo lepszym pomyslem
    • aqua1980 Re: Co może zrobić kobieta? 22.11.08, 09:30
      No, tak, tak, masz pewnie rację ca-ti,
      i tylko mnie to denerwuje, że nic nie mogę,
      oprócz tego rozwalenia komp., shachir,
      co i tak nic by nie dało.
      Wścieka mnie nasza zakłamana kultura.
      Niby mówi się, że to kobieta decyduje,
      ale co z tego jeśli ma taki ograniczony wybór.
      A ile mam lat to widać w nicku i uważam,
      że tego typu rozterki powinnam mieć z 10 lat temu,
      kiedy byłam totalnie niedoświadczonym i naiwnym dziewczątkiem.
      • aqua1980 Re: Co może zrobić kobieta? 22.11.08, 09:31
        shachar
      • spinline Kultura nie jest zaklamana ale natura ma swoje pra 22.11.08, 10:54
        wa.
        ty idziesz uczuciowo tak szybko do przodu, ze nie zauwazasz wielu
        aspektow JEGO zycia. Co wiesz o tym facecie, oczywiscie chcesz sie
        spotkac aby sie wiecej dowiedziec. Ale...zareczam ze ma wlasne
        zycie, moze inna kobiete, o ktorej nic nie wspominal. Osoby takie
        maja dosc duzy dostep do kontaktow z innymi ludzmi.I latwy kontakt
        z nimi.

        Przyszedl naprawic, a ty juz znasz jego dane.
        Kultura, kultura, a natura ludzka natura. Wiekszosc mezczyzn to
        zdobywcy zwlaszcza ci ktorym latwo o panienki, a ten wyglada na to
        ze mu b. latwo. Wiec albo bedziesz umiala igrac z natura ludzka
        albo zostaniesz podnozkiem u jego nog i od razu bedzie mial nad
        toba przewage. Pozwol mu byc zdobywca.


        ...>>o<<\\O//>>o<<...
        • aqua1980 Re: Kultura nie jest zaklamana ale natura ma swoj 23.11.08, 10:26
          Po prostu dał mi swoją wizytówkę,
          nic nie ma w tym nadzywczajnego, że znam jego dane.

          Ale, no fakt, poszłam sobie za daleko do przodu.
          Jak zawsze zresztą.

          A na marginesie Ty też poszłaś za daleko;
          skąd wnioskujesz, że mu jest b. łatwo o panienki??
          • ca-ti Re: Kultura nie jest zaklamana ale natura ma swoj 23.11.08, 12:03
            aqua1980 napisała:

            >>
            > Ale, no fakt, poszłam sobie za daleko do przodu.
            > Jak zawsze zresztą.
            >
            >
            Nie biczuj się tak. Ta gra ma to do siebie, że nie zawsze się
            wygrywa. Czasem niestety przeszacujemy swoje szanse. Najważniejsze,
            żeby umieć w porę zdać sobie z tego sprawę. Nie mo chyba gorszego
            widoku niż człowiek, który sam siebie nie szanuje...
          • moon_witch Re: Kultura nie jest zaklamana ale natura ma swoj 23.11.08, 13:44
            Dał ci wizytówkę, a ty dalej sobie grzebałaś w jego danych na
            Internecie, o czym mu napsiałas,ze znalazłas jego na naszej klasie
            czy cos tam.Bardzo inteligentnie!

            Jestem ciekawa jaki obrót będzie miała twoja sprawa, jak się okaże
            że pan może ma kogoś innego, płaci alimenty na 4 dzieci, jest
            szarym zjadaczem chleba i poza naprawa komputerów wiele wiecej, już
            nie potrafi, czy wtedy też bedzie cię tak samo rajcował, czy już
            buzra zainteresowania wygasnie?
            • aqua1980 Re: Kultura nie jest zaklamana ale natura ma swoj 23.11.08, 21:47
              Ej, ale czemu na mnie od razu napadasz?
              Że niby wejście na czyjś profil w naszej klasie,
              to jest wg Ciebie jakieś nietaktowne naruszenie czyjejś prywatności?
              Bo wg mnie nie.
              Tj. wg mnie normalny odruch.
              A to że mu napisałam że ma fajne zdjęcia też nie wydaje mi się
              szczególnie żałosnym posunięciem jak sugerujesz,
              ot zwykła reakcja.
              Na dodatek, co może Cię zdziwi,
              wcale nie oczekuję, że on nie jest zwykłym zjadaczem chleba.
              Przeciwnie, mam nadzieje że nim jest.
      • ca-ti Re: Co może zrobić kobieta? 22.11.08, 12:59
        aqua1980 napisała:

        > tylko mnie to denerwuje, że nic nie mogę,
        > oprócz tego rozwalenia komp.,



        Możesz zrobić wszystko co chcesz. Znam przykłady kobiet, które
        wyszły z inicjatywą i skończyło się to ślubem lub romansem. Mnie
        samej zdarzyła się również taka historia, gdzie byłam stroną
        inicjującą znajomość, z pozytywnym skutkiem zresztą.
        Ale zawsze w takich przypadkach, moim zdaniem, trzeba
        zrobić "wywiad", to znaczy wyczuć, czy coś się dzieje między Toba a
        nim. Trudno dawać swój numer telefonu facetowi, który właśnie mija
        mnie na ulicy, bo to mogłoby być odczytanie w innych kategoriach
        :-))), ale już nawet przelotna znajomość daje podstawę, żeby pójść
        dalej...




        > Wścieka mnie nasza zakłamana kultura.
        > Niby mówi się, że to kobieta decyduje,
        > ale co z tego jeśli ma taki ograniczony wybór.



        Nasza kultura wcale nie jest zakłamana, tylko jest po prostu
        kulturą. A w niej treść bywa ubrana w przeróżne formy. W
        konwenansach nie ma niczego złego, flirt bywa czymś cudownym, po co
        się go pozbywać? A flirtować mogą obie strony, bez żadnych
        ograniczeń.
        Równość między płciami polega tu na tym, że ten kto nie zna zasad
        flirtu, może łatwo popaść w przesadę, stać się nachalnym desperatem
        i być odrzuconym, będąc zarówno kobietą, jak i mężczyzną.



        > A ile mam lat to widać w nicku i uważam,
        > że tego typu rozterki powinnam mieć z 10 lat temu,
        > kiedy byłam totalnie niedoświadczonym i naiwnym dziewczątkiem.

        No, to jesteś jeszcze bardzo młoda. A poza tym, wiek metrykalny
        naprawdę ma niewielkie znaczenie. Ludzie kochają do śmierci, to nie
        jest wyłącznie przywilej młodości. A z miłością wiążą się rozterki...
        • aqua1980 Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 21:55
          Ca-ti, dziękuję za Twoje wypowiedzi.
          Pozwolę sobie tylko powiedzieć,
          że nie odnoszę wrażenia, że zaprzeczam rzeczywistości
          - jak starasz się to wykazać,
          nie sądzę też, że się jakoś masochistycznie biczuję,
          i co więcej
          mam dla siebie dużo szacunku;)
          • ca-ti Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 22:03
            aqua1980 napisała:

            > Ca-ti, dziękuję za Twoje wypowiedzi.
            > Pozwolę sobie tylko powiedzieć,
            > że nie odnoszę wrażenia, że zaprzeczam rzeczywistości
            > - jak starasz się to wykazać,
            > nie sądzę też, że się jakoś masochistycznie biczuję,
            > i co więcej
            > mam dla siebie dużo szacunku;)



            Nigdzie nie napisałam, że zaprzeczasz rzeczywistości i nie masz dla
            siebie szacunku, przeciwnie - odnoszę wrażenie, że jesteś wrażliwą i
            delikatną osobą, a nie desperatką.
            Napatrzyłam się trochę na takie zdesperowane osoby (obu płci) i o
            nich dywagowałam.
            Co do biczowania, to napisałam to z lekkim przymrużeniem oka - fakt,
            mogło nie być widać :-)))- po Twoich słowach, że zapędziłaś się za
            bardzo, i że jak zwykle zresztą. Zabrzmiało to dla mnie tak jakbyś
            się źle oceniała...
    • skrzynka.pocztowa Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 12:24
      1980 to był dobry rok, poza tym Jesteś dojrzalsza niż myślisz:).
      Masz problem - nazwałaś go, napisałaś z czego wynika. Powiedziałaś nawet, że
      masz dość własnej bierności zatem nosisz w sobie niespożytkowana energię.
      A jeśli tak to być może podjęłaś już decyzję, ale obawiasz się jej treści?!.
      Myślę, że wiesz co jest dla Ciebie dobre:).
      pozdrawiam,
      grzegorz
      • aqua1980 Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 22:02
        Dzięki.
        Nawiasem, tak, podjęłam już decyzję;
        jakkolwiek mało ambitną;
        oddaję ten mecz walkowerem;
        odpuszczam sobie i jemu;
        i trudno, i tyle.
        Pozdrawiam!
        • somekindofhope Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 22:25
          Myślę, że nic takiego się nie wydarzyło, by zakładać taki wątek. Normalna,
          sytuacja jakich wiele się codziennie zdarza. Ktoś się zachwycił drugą osobą, a
          ta nie odwzajemniła zachwytu. Każdy olewa oraz bywa olewany i tyle
          Jednakże chyba kobiety mają z tym większy problem i poddają go jakiejś
          gigantycznej egzegezie, zapominając, jak reagują czasem na starania
          absztyfikanta - a reagują niekiedy w stylu "jak on mógł w ogóle do mnie
          startować". I wtedy warto się pochylić nie nad tematem akcji, ale reakcji. Ku
          rozwadze niektórym paniom.
          • aqua1980 Re: Co może zrobić kobieta? 23.11.08, 22:35
            No wiem, wiem przecież, że nic się nie wydarzyło!
            Sam wątek był założony po to,
            żeby właśnie jakieś zdarzenie sprowokować,
            żeby mi pomóc w prowokacji;)
            Ale już trudno.
            Aaa, i nie wiem co to jest egzegeza,
            ale po części się domyślam,
            a poza tym zaraz sprawdzę;)
            • netsuke Re: Co może zrobić kobieta? 24.11.08, 04:11

              Po prostu go znowu zaczep, ale jakoś konkretniej, chociaż nie
              zobowiązująco.

              Skoro masz jego mejla, napisz np. po prostu 'fajnie nam sie gadało,
              może byśmy się kiedyś spotkali?' Jeśli on nie podejmie tematu, to
              znaczy że albo jest głupi, albo zajęty, albo jest gejem albo mu się
              nie podobasz. Tak czy inaczej, będziesz miała świadomość, że
              próbowałaś. Której nie będziesz miała, jeśli nie spróbujesz. A
              według mnie świadomość, że się odpuściło bez walki jest o wiele
              gorsza od tego, że się spróbowało i nie wyszło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja