Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową kobiete

26.11.08, 21:15

Tydzien temu porzucilam mojego chlopaka. Od dluzszego czasu sie nam
nie ukladalo
To ja zerwałam, to ja odeszłam, wiem ze go nie kocham.

Ale...
wiem ze moj Ex kręci juz z nową dziewczyną... Zabolało mnie to
bardzo. Jestem wsciekla o to.
Zycze mu wszystkiego naj i myslalam ze sie rozejdziemy milo
i pozostaniemy w sporadycznych kontaktach. Dlaczego czuje taka zlosc
o to ze on juz kogos ma?
Ja nie odeszlam w jakies inne ramiona. Bylam mu wierna. Raczej nie
posadzam go o niewiernosc i wiem
ze ta dziewczyne poznal po naszym rozstaniu.

Dlaczego tak zle sie czuje z mysla ze on juz jest szczesliwy??
Wolalabym zeby troche poplakal, potesknil za mna...
Nie kocham go, nie chce z nim byc.
Czemu wiec tak sie zle czuje?
Nie jestem zazdrosna o Nia.
Jestem zla ze tak szybko rzuca sie w ramiona innej.

Mam nadzieje,ze ktos madry mi cos u doradzi.
Wiem ze problem tkwi we mnie ale moze ktos nazwie moj stan?
Z gory dziekuje
Mmary
    • malakas Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 26.11.08, 21:30
      Księżniczka spadała z konia. Aż przyjemnie popatrzeć:-)
      Kali olać - dobrze. Kalego olali - facet to świnia.
      • mmary3 Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 26.11.08, 21:35
        Naprawde tak milo ci sie patrzy?
        Tak Cie cieszy cudze nieszczescie?
        Jak spadniesz z konia to ja ci podam reke i pomoge wstac!
        • malakas Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 26.11.08, 21:45
          Nieszczęście??? Jakie nieszczęście? Przekłuty balonik?
          Pani daruje...
          • delayla Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 26.11.08, 22:26
            Widzisz, bo powyżej wypowiada się facet - a on tego nigdy nie zrozumie.
            Ja tez bym się źle czuła - bo to świadczy o tym, że facet miał nas gdzieś,
            zupełnie mu nie zależało, każde jego słowo było kłamstwem i ogólnie czujemy się
            w takiej sytuacji jak g***o..
            Ale spokojnie,to minie, choc pewnie dłuuugo będzie budziło niesmak..
            • malakas Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 26.11.08, 22:47
              Proszę Szanownej Publiczności.
              Tu mieliśmy wypowiedź kobiety, która "zrozumiała", że jemu zupełnie
              nie zależało i każde jego słowo było kłamstwem.
              Jaki rozum, takie rozumienie. Paplanina - bezcenne :-)
    • moon_witch Jeden tydzien a tyle sie wydazrzylo.. 26.11.08, 22:25
      Rozstanie zapewne miało być Karą za coś tam, czyż nie? Miał po tym
      ze skruchą wyznać jak tęsnkni i tepetki.A on całkiem rozsądnie
      zaczał oglądać się z innymi w końcu ma do tego jak najwieksze prawo.

      Pamietj zasadę: " nie ma ludzi nie zastąpionych".
      • mmary3 Re: Jeden tydzien a tyle sie wydazrzylo.. 26.11.08, 22:49
        do moon_witch:

        Nie mam 13 lat, wiec jak bym chciala go ukarac za cokolwiek i
        liczyla ze wroci do mnie to bym wam to tutaj szczerze napisala.

        Przestalam kochac, oddalalam sie, izolowalam, zastanawialam sie czy
        moge z kims takim zyc. Nie pasowalismy do siebie.

        Nie oczekiwalam powrotu i ze wyzna ze teskni.
        Nie zaluje podjetej decyzji.
        Nie tesknie za Nim.
        Nie moglabym sie z nim kochac.
        Nie moglabym sie juz nawet przytulic.
        Nic nie czuje do Niego
        • moon_witch Re: Jeden tydzien a tyle sie wydazrzylo.. 28.11.08, 21:26
    • psychoguru Co tu dziala 26.11.08, 22:33
      mmary3 napisała:

      > Tydzien temu porzucilam mojego chlopaka. Od dluzszego czasu sie
      nam
      > nie ukladalo
      > To ja zerwałam, to ja odeszłam, wiem ze go nie kocham.
      > Ale...
      > wiem ze moj Ex kręci juz z nową dziewczyną... Zabolało mnie to
      > bardzo. Jestem wsciekla o to.
      > ....
      > Dlaczego tak zle sie czuje z mysla ze on juz jest szczesliwy??
      > Wolalabym zeby troche poplakal, potesknil za mna...
      > Nie kocham go, nie chce z nim byc.
      > Czemu wiec tak sie zle czuje?
      > Nie jestem zazdrosna o Nia.
      > Jestem zla ze tak szybko rzuca sie w ramiona innej.
      > Mam nadzieje,ze ktos madry mi cos u doradzi.
      > Wiem ze problem tkwi we mnie ale moze ktos nazwie moj stan?

      Tajemnica tkwi tu: "Wolalabym zeby troche poplakal, potesknil za
      mna...". Oczywiscie twoj stan wynika z dzialania podswiadomego
      systemu planowania aktywnosci zyciowej w twoim mozgu. Plan zerwania
      i oczekiwania co do jego wynikow calkowicie rozminely sie z
      rzeczywistoscia i stad zostaly wyprodukowane silne sygnaly
      negatywnej oceny exa ktore w warstwie swiadomej mozgu przejawiaja
      sie jako zlosc pochodzaca nie wiadomo skad. Wyglada to tak:
      Negatywna ocena zwiazku i partnera spowodowala decyzje odejscia.
      Jednoczesnie, szczegolnie jesli partner probowal temu zapobiec lub
      wygladalo na to ze bedzie to dla niego trudna probe, decyzja ta
      miala byc swoista kara czy nawet upokorzeniem dla partnera (na
      przyklad za przezyte rozczarowania czy stracony czas) i w zwiazku
      z tym oczekiwana przez twoj mozg prognoza zachowania partnera byla
      jak wyzej. Tymczasem nastapilo cos kompletnie przeciwnego bo po
      tygodniu on juz zabawia sie wesolo z inna a u ciebie dominuja
      sygnaly dawnej prognozy.

      Zeby te sygnaly wyeliminowac musisz dokonac autoterapii. Znajac juz
      jaki to mechanizm dziala w wasrtwie podswiadomej twojego mozgu
      musisz z poziomu swiadomego sledzic kiedy pojawiaja sie sygnaly
      negatywne dotyczace dawnego ukladu. Czyli teraz mozesz swiadomie
      oczekiwac pojawienia sie tych sygnalow i gdy sie pojawia
      myslec "aha znowu ten podswiadomy system produkuje negatywne
      sygnaly wskutek nastrojenia na calkowicie bledne przewidywania".
      W mozgu wspoldzialanie systemu podswiadomego i swiadomego jest
      opiera sie na triku polegajacym na tym ze system podswiadomy ma byc
      wlasnie podswiadomy czyli ukryty. Jezeli system swiadomy "odkrywa"
      jego dzialanie to nastepuje redukcja i zanik sygnalow, w twoim
      przypadku sygnalow zlosci na partnera.

      Czescia autoterapii powinna tez byc swiadoma analiza sytuacji ktora
      wplynie na nastrojenie systemu planowania aktywnosci zyciowej:
      twoja przeszlosc z exem jest definitywnie zamknieta a wiec martwa,
      poziom emocji na teamt exa powinien byc taki jak wobec kogos
      mijanego na ulicy, rozpamietywanie przeszlosci jest bezproduktywne
      i jest strata czasu a czas jest ograniczony wiec licza sie plany i
      dzialania zwiazane z przyszloscia.

      Jest tez mozliwe ze ex dziala w odmienny sposob i nowa partnerka
      jest dla odreagowania stresu. Nie jest to oczywiscie dobre i nalezy
      ciebie przestrzec przed takim latwym rozwiazaniem. Lepiej zrobic
      autoterapie i zajac sie normalnym zyciem a nowe mozliwosci pojawia
      sie.
      • mmary3 Re: Co tu dziala 26.11.08, 22:58
        Psychoguru:

        Dziekuje za wnikliwa analize. Jutro ja sobie przeczytam na
        spokojnie. Co dzisiaj mogę powiedziec? Mialam w sobie ogromny strach
        o to jak mój partner sobie poradzi po rozsatniu.
        Wczesniej przejawial zachowania które mnie martwily. Mowil np. ze
        jak go zostawie to zacznie pic i wpadnie w alkoholizm. Nie mowil tak
        na okraglo ale zdarzylo mu się to powiedziec chyba 2 razy. Takie
        wyznania zapadaja w pamiec.
        Mój partner na poczatku zwiazku nie był dowartosciowany, tzn ciagle
        się dziwil jak taka dziewczyna jak ja (wspaniala, dobra... itd.)
        może być z kims takim jak on. Mysle ze zwiazek ze mna go
        dowartosciowal.
        Pozniej już przestal się dziwic i było dobrze miedzy nami.
        Balam się czy czegos sobie nie zrobi po rozstaniu bo mowil mi ze po
        ostatnim zwiazku dochodzil do siebie przez wiele miesiecy.
        Schudl,zle się czul psychicznie. Podejrzwalam ze miał mysli
        samobojcze ale do tego się nie przyznal wiec nie wiem na 100%.
        Chodzi mi o to ze ja przez kilka minionych dni się martwilam czy on
        nie upija się do nieprzytomnosci a się okazalo ze on już ma nowa
        znajoma. Dlatego to mnie tak boli. Nagadal mi glupstw które utkiwly
        mi w pamieci a pozniej zapomnial o mnie tak szybko jak się tylko
        dalo.
        Pewnie tej nowej mowi, ze ze mna to nie było nic powaznego, ze nie
        kochal. Ze się pomylil...
        Przeciez nie da się wymazac przeszlosci. Pamietam jego wyznania,
        deklaracje, cudne slowa.



        • psychoguru Re: Co tu dziala 27.11.08, 09:10
          mmary3 napisała:

          >Mialam w sobie ogromny strach
          > o to jak mój partner sobie poradzi po
          rozsatniu.
          > Wczesniej przejawial zachowania które
          mnie martwily. Mowil np. ze
          > jak go zostawie to zacznie pic i wpadnie w
          alkoholizm. Nie mowil tak
          > na okraglo ale zdarzylo mu się to
          powiedziec chyba 2 razy. Takie
          > wyznania zapadaja w pamiec.
          ....
          > Mój partner na poczatku zwiazku nie był
          dowartosciowany, tzn ciagle
          > się dziwil jak taka dziewczyna jak ja
          (wspaniala, dobra... itd.)
          > może być z kims takim jak on. Mysle ze
          zwiazek ze mna go
          > dowartosciowal.
          ....

          Analiza i diagnozy przy minimalnej
          informacji sa zawsze bardzo ryzykowne. Na
          podstawie tego co piszesz mozna teraz dodac
          ze twoje objawy nasililo to ze zwiazek byl
          asymetryczny. To znaczy partner byl o wiele
          slabszy i podlegly a ty bylas na pozycji od
          opiekunczosci do dominacji. Jasne jest wiec
          ze "martwilas" sie co z nim bedzie ale
          jednoczesnie oczekiwanie bylo w istocie na
          to ze nie da sobie rady i bedzie "zebral" o
          twoja pomoc. Stad tak silne negatywne emocje
          gdy okazalo sie ze jest wrecz przeciwnie.

          >Pewnie tej nowej mowi, ze ze mna to nie
          było nic powaznego, ze nie
          > kochal. Ze się pomylil...

          Teraz koniecznie musisz prowadzic wskazana
          autoterapie bo wpadniesz w niebezpieczna
          pulapke topienia sie w bagnie przeszlosci.
          Co on opowiada teraz nowej dziewczynie albo
          jakimi numerkami sie zabawiaja jest dla
          ciebie bez znaczenia, podobnie jak to co
          robia miliony innych ludzi. Tego typu mysli
          sa uruchamiane przez negatywne emocje,
          powinnas je przechwytywac z poziomu
          swiadomego, wtedy beda zanikaly. Dodajmy do
          tego ze istotnym aspektem autoterapii jest
          obiektywizacja. Wyobraz sobie ze to twoja
          kolezanka przezywa ta sytuacje. Co bys
          sadzila o jej emocjach i co bys jej
          doradzala?

          Mozna postawic bardziej zasadnicze pytanie:
          Skad masz informacje co robi obecnie ex?
          Powinnas odciac sie od tych informacji.

          > Przeciez nie da się wymazac przeszlosci.
          Pamietam jego wyznania,
          > deklaracje, cudne slowa.

          To jest bledne rozumowanie. Przeszlosci nie
          da sie wymazac ale na pewno da sie
          wyeliminowac emocje z nia zwiazane. Wtedy
          staje sie historia jak na filmie: w trakcie
          seansu emocje moga siegac szczytu ale po
          wyjsciu z kina opadaja i mozna myslec o
          nastepnym pojsciu do kina. Dawne wyznania
          przestaja miec znaczenie, liczy sie to co
          jest teraz i bedzie w przyszlosci.

          Jestes w okresie przejsciowym bo sprawa jest
          bardzo swieza i w ciagu kilku tygodni emocje
          powinny opadac. Na pewno nie zaszkodzi
          autoterapia i dyscyplina wewnetrzna by
          odciac sie od zrodel informacji na temat ex
          oraz nie utrzymywac z nim zadnego kontaktu.

          • mmary3 Re: Co tu dziala 27.11.08, 10:04
            Psychoguru, dziękuję.
          • ca-ti Re: Co tu dziala 27.11.08, 11:41
            Masz silną potrzebę kontroli. Byłaś z kimś, kto dowartościował się
            poprzez znajomość z Tobą, to wzmocniło ten mechanizm. Cały czas
            kontrolowałaś sytuację w waszym związku, ponieważ to Ty grałaś
            pierwsze skrzypce, aż po decyzję o rozstaniu, która również była
            Twoja.
            Kontrola miała sięgać aż poza związek - zerwałaś, ale on miał popaść
            w depresję, zacząć pić, umartwiać się. Nie mówię, że tego chciałaś,
            ale taki "scenariusz" był najbardziej prawdopodobny. Niestety
            chłopak wyłamał się ze schematu, stąd Twoja złość. Nie odpuszczasz
            kontroli, bo nadal zastanawiasz się co on teraz mówi Twojej
            nastepczyni, czy zapomniał o wyznaniach do Ciebie...
            Trywialnie można by rzec, że zachowujesz się jak pies ogrodnika.
            Realnie, potrzebujesz trochę czasu i autoanalizy, żeby się z tym
            uporać i wyciągnąć wnioski dla siebie na przyszłość. Dlaczego
            wchodzisz w relacje, w których musi czuć sie osobą dominującą i
            kontrolującą? Podpowiem, że kontrola ma zwykle swoje źródła w lęku...
    • paco_lopez Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 27.11.08, 14:30
      no proste. dotarło do ciebie, jaka fajna byłaś i jeszcze do tego
      zarzadziłas rozstanie. brrrrrrr
    • forever_yours Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 27.11.08, 20:42
      wydaje mi sie ze Twoj ex ma problem - jakas niepelna rodzina, matka
      za malo uczuciowa lub za bardzo i facet ma silna potrzebe bycia z
      kims, bo bedac sam jest nieszczesliwy.
      Juz to przerabialam ze swoim ex, po tygodniu od zerwania mial juz
      nowa ;)
      ale olalam, pomyslalam jak bardzo jej wspolczuje ze bedzie musiala
      znosic jego wszystkie fochy i wachania nastrojow ;)
      pomysl sobie ze dla Ciebie zaczelo sie nowe, lepsze zycie - bez
      niego.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia:)
    • durneip Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 28.11.08, 04:51
      egoistyczna gó...ara. i nie wciskaj kitu, że nie jesteś, bo go na początku tak
      podtrzymywałaś na duchu. zwyczajnie ci schlebiało, że ci tak kadzi. a teraz dupa
      boli od upadku z postumentu.
    • poletta84 Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 28.11.08, 20:43
      heheh, tak to jest chyba z babami ;) Ja ostatnio zobaczylam na n-k
      zdjęcia mojego byłego (z którym się rozstałam 2 lata temu ponad) z
      jakąs nową panną i też tak jakoś się poczułam dziwnie. Ale to raczej
      dlatego, że tak jak ktoś napisał wyżej, księżniczka spadła z
      konia ;P. Teraz mam to gdzieś, wtedy się tylko zaczęłam zastanawiać
      nad sensem tego wszystkiego, zaczęłam filozoficzne rozważania. Ale
      przeszło mi :D Tobie też przejdzie.
    • jan_stereo Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 30.11.08, 02:10
      to wszystko znaczy, ze zerwaliscie duzo za pozno :")

      ps. Pewnie mialas nadzieje, ze wyjdzie teraz, jak ciezko jest Cie zastapic, a Twoj chlopak ogarniety strata Twej wyjatkowej osoby, odradzac sie bedzie powoli, a tu wyszlo tylko, ze tak jak pisalas, nie ukladalo Wam sie, bo zwyczajnie od dawna nic juz w tym zdechlym zwiazku nie bylo..
    • greengrey Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 01.12.08, 17:36

      jesteś nba niego zła, bo masz poczucie,że skoro tak szybko związał
      się z inną kobietą- to Ty, być może, wcale nie jesteś (nie byłaś)
      dla niego ważna

      że skoro tak szybko o Tobie zapmniał w ramionach innej to może-wcale
      się nie liczyłaś?

      a prawda może wyglądać zupełnie przeciwnie

      jeśli tak szybko zajął się inną kobietą- to raczej,żeby Ciebie w
      sobie zagłuszyć

      żeby Tobie POKAZAĆ, jak szybko może być z inną,żebyś żałowała tego
      zerwania

      każdy normalnie myślący musi przyznać,że nie zakochał się na śmierć
      i życie w innej kobiecie w przeciągu .. dwóch tygodni...

      to tylko manifestacja jest
      • xcvfpedsczjx Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 01.12.08, 18:30
        20.06.08, 12:30
        ??
    • whitney85 Re: Zerwalam ale czuję złość ze Ex już ma nową ko 02.12.08, 00:34
      Rany, co za bzdury ten "psychogru" wypisuje?
      Nie potrzebujesz zadnej terapii, twoja zlosc jest normalna ale nie
      powinnas faku, ze byly juz sie z kims zwiazal, brac do siebie.
      Czesto po rozstaniu z kims, kto byl dla nas wazny, wpadamy
      momentalnie w ramiona nowej osoby. Po to, by zapomniec, pocieszyc
      sie czy dowartosciowac, albo udowodnic sobie badz bylemu/bylej, ze
      dajemy rade i wzbudzamy zainteresowanie u innych.
      Zazwyczaj takie zwiazki nie trwaja dlugo ale pomagaja przywrocic
      nadszarpnieta samoocene i jakas rownowage emocjonalna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja