polubu
29.11.08, 17:40
Czy wszystkie dzieci muszą przez śmietniki przechodzić byście
normalność zrozumieli?
Znajdują Polacy noworodka na śmietniku i rozpoczynają "pomoc" temu
dziecku.
Płacą podatki na domy dziecka, w których dziecko wychowują. Płacą
podatki na
domy rodzinne, w których dziecko przebywało do pełnoletności.
Wszystkim
Polakom żal sieroty i łzy nad nim ronią. Płacą podatki na szkoły dla
tego dziecka. Dziecko dorasta i okazuje się, że
zostaje przeciętnym pracownikiem, co znaczy, że zapłaciło przeciętne
podatki, co
znaczy, że przeciętnie zarabiało, co znaczy w końcu, że samo
zapracowało na całe
swoje życie łącznie z dzieciństwem, że samo zapłaciło podatki za
swoje szkoły i przedszkola. Polaków nic już jednak nie przekona, że
to, co
oni nazywali pomocą POMOCĄ nie było. POLACY zostają przy swoim, że
mimo swojej przeciętności to oni jemu pomagali.
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.