toshiko21
04.12.08, 13:45
Jakiś czas temu poznałam starszego o ponad 15 lat mężczyznę ( sama mam 21 lat ). Spodobaliśmy się sobie intelektualnie i pod względem seksualnym. Na początku spotkania były częste i dla mnie - niezwykle interesujące ( rozmowa, wyjścia do lokali, czułości ) gdyż wcześniej nie byłam w żadnym związku i była/jest to dla mnie pierwsza relacja uczuciowa w ogóle. Wiedziałam że jest po rozwodzie i ma dziecko, nie przeszkadzało mi to, bo nie wiązałam z tą relacją długotrwałych planów- cieszyłam się jego zainteresowaniem i chwilą oraz możliwością zdobycia doświadczenia w relacji emocjonalnej z drugim człowiekiem. Wciąż patrzę na to pod tym kątem, jednak po pierwsze: zaczęło mi bardziej zależeć niż na początku ( jest naprawdę interesujący jako człowiek ), po drugie: sytuacja między nami zmieniła się kiedy niedawno zachorowałam i moje życie naukowe i prywatne znacznie się ograniczyło. On jest zapracowany, rzadko się spotykamy, wprawdzie kontakt smsowy wciąż jest, ale również rzadszy. Zdaje się, że z jakiegoś powodu to "coś" trochę przygasło. Czy to wszystko ma dalej sens, co mam zrobić żeby to naprawić? Co o tym myślicie ?