co mam zrobić?

08.12.08, 09:45

kilka lat temu wprowadziła sie do nas sąsiadka, od razu nie przypadła do gustu
lokatorom- czepiała się byle głupstwa, jakieś dwa lata temu nasze dzieci
zaczęły się kumplować i tak m.in. my też,
Jak sią okazało to wredna żmija pazerna na kasę, najpierw wyciągała o mnie i
innych osobach informacje na różne tematy,potem je przetwarzała i ubarwiała i
rozpowiadała dalej. Od stycznia regularnie rozpowiada o moich problemach
małżeńskich(na szczęście minęły),jak stoimy finansowo( choć ja do końca tego
nie wiem- mąż trzyma kasę i robi to super),podpytuje moje dzieci.
Od września ma przydział kilku godzin w przedszkolu do którego uczęszcza moja
córka,nawet tam rozsiewa plotki na mój temat.Ostatnio na wycieczkę spóźniła
się policja,która miała sprawdzić autokar,uznała i poinformowała nauczycieli,
że ja mam układy w policji i moim obowiązkiem było zawiadomienie policji o
wycieczce,układów nie mam, rodzina męża owszem pracuje tam, ale my z mężem nie.
Już nie wiem co mam robić, od czerwca z nią nie rozmawiam,po za zdawkowym
cześć,a ona non stop wymyśla i rozgaduje jakieś anegdotki na mój temat,lub
ostatnio na temat mojej rodziny.,Chciałabym jej dać porządną nauczkę,aby
wreszcie sie ode mnie odczepiła,może macie jakieś rady. Za dwa miesiące
rodzę(co dla niej jest sensacją nr1)i stres który przez nia mi towarzyszy
mnie rozbija. Chcę mojej prywatności i tylko tyle.








    • shachar Re: co mam zrobić? 08.12.08, 12:24
      etam, slabe to, rusz banka adela, moze cos ze kominiarz-domokrazca zaproponowal
      ci seks za napiwek bozonarodzeniowy
    • moon_witch Sublimacja agresji. 08.12.08, 13:16
      To co ta kobieta robi to agresja rzucana na innych ludzi. Ma
      poważny problem ze sobą.

      To co ja bym zrobiła to bym nie wdawała się w rozmowy z tą kobietą,
      a podała sprawe na policję. O rozsiewanie nieprawdziwych danych
      itp. Tam na policji szukałabym rady, która moze tę kobietę
      zatrzymać.Mozesz wykonać np. jeden teleon w sprawie o poradew tej
      sytuacji. Albo do kierownictwa szkoły czy przedszkola.

      Powiem ci, ze mam dosc podobną sytuację, tu gdzie mieszkam,
      zagranicą. Ponieważ jest to starsza osoba zamierzam ją ostrzec
      przed podaniem na policję.
      Dodam,ze kobiety zupełnie nie pojmuję, zieje do mnie nienawiścią za
      to, że ją unikam konsekwentnie, mimo to szuka kontaktu, przymila
      się, a za plecami rozsiewia straszliwe plotki, które sobie
      wymyśla!!!
      Mom szczęściem jest, że rzadko ją widzę:-DD
    • horpyna4 Re: co mam zrobić? 08.12.08, 15:58
      Możesz ją podpuścić wymyślając niestworzoną historię, którą ona
      "przypadkiem" usłyszy, rozpowszechni i wszyscy dookoła będą mieli
      ubaw.
      A dziecko to możesz mieć przecież z którymś z polityków, wymyśl
      odpowiedniego. A jak nie wystarczy rodzimy polityk, to jakaś
      zagraniczna głowa państwa, albo jakiś szejk. A co?
    • paco_lopez Re: co mam zrobić? 08.12.08, 19:29
      jak ją zobaczysz na ulicy to spluń ostentacyjnie w bok, ale tak zeby
      widziała. jest 1-1 ty jesteś dla niej od cholery i na wzajem. jak
      urodzisz to ci przejdzie.
      • adula2 Re: co mam zrobić? 10.12.08, 12:55
        o nieprawdziwej plotce juz myslałam, ale wszyscy którzy mi mówią co ona gada na
        mój temat i tak z niej sie smieją, kontaktu z nia nie szukam, ale nie zamierzam
        tego tak zostawić, na pewno ją porządnie opierd..,zwłaszcza, że nerwowa jestem
        przez hormonki, ta kobieta ma taki tupet , że rzygać sie chce, kłamstwo trzyma
        się jej jak poranne wypicie kawy, jak nic o mnie nie wie, to centralnie sie
        dopytuje różnych osób, a potem ciach przekształca i rozsiewa gdzie popadnie
        nadal myśle jak ją załatwić, aby solidnie poszło jej po pietach, jak macie
        pomysły to piszcie i dzięki juz za wypisane
    • moon_witch Porozmawiać... 10.12.08, 14:12
      Masz przecież męża, poproś go o pomoc. I wspólnie z męzem
      pogadajcie z tą kobietą. Powiedzcie co zrobicie, o ile nie
      zaprzestanie swojego plotkowania.

      Inna metoda ale już 'krwawa' to zastosować jej metodę, czyli
      chamstwem na chamstwo.
      Podeślij mi jej zdjęcia, ja zrobię dobry fotomontaż w Photoshopie.
      I rozkleić nagie pornosy po całym osiedlu z jej morduchną. Ja mogę
      takie zdjęcie wykonać szybko ale musze miec jej twarz, jeżeli masz
      jakieś tam zdjecie to podeślij.
      Dasz męzowi do rozklejenia i będziecie mieli ubaw.
      Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie...
    • mozambique Re: co mam zrobić? 11.12.08, 12:17
      " Jak sią okazało to wredna żmija pazerna na kasę, "

      skąd to wiesz ? wchodzisz w nia w relacje fiannsowe ? po co ?

      " najpierw wyciągała o mnie i > innych osobach informacje na różne
      tematy,potem je przetwarzała i ubarwiała i > rozpowiadała dalej"

      "Od stycznia regularnie rozpowiada o moich problemach
      > małżeńskich(na szczęście minęły),"
      znowu pytanie - skąd ona wie o towiech problemach małzenskich ?
      fajnie było sie obcej babie narzekac an męża ? no to teraz masz
      efekt

      "jak stoimy finansowo( choć ja do końca tego > nie wiem- mąż trzyma
      kasę i robi to super"

      no to szczyt wszytkeigo - o swoje sytaucji finansowej opowaidasz
      obcym babom ? no to gratuluje rozumu

      "Od września ma przydział kilku godzin w przedszkolu do którego
      uczęszcza moja
      > córka,nawet tam rozsiewa plotki na mój temat"

      jakie plotki ? zdaje sie ze z roskoszą opowiadałss jej o swoich
      prywatnych parwach ? wiec to nie plotki tylko fakty , na twoje
      własne zyczenie

      "Za dwa miesiące
      > rodzę(co dla niej jest sensacją nr1)i stres który przez nia mi
      towarzyszy
      > mnie rozbija"

      no ale jaki stres ? bedzie ci odbierac poród ? jest twoim
      ginekologiem czy połozną ? łazisz po kolezankach albo sąsiadkach ,
      opowiadasz obcym babom tajamnice sowejgo pozycia z męzem, spowiadasz
      sie ze swojej sytaucji materialnej to teraz masz .

      jak dla mnie wyjscez sytacji jest jedno - ODCIAĆ SIE RADYKLANEI OD
      TEGO CYRKU . NIe zansz tej osoby, nie pozanjesz, nie rozmawiasz, nie
      wytrzeszczasz oczu ani uszu na ploty i anegdotki.
      Mozan powiedziec ze teraz spijesz piwo którego sobei sama naważyłaś

      i oczywiscei te wszytkie informacje o sobie i nnych osobach
      wypaplałaś jej z radoscią ? po co ?
      • adula2 Re: co mam zrobić? 14.12.08, 17:45
        mozambique to nie jest takie różowe jak ty myslisz, najpierw udawała moją
        przyjaciółkę, opowiadała o sobie i sprytnie ciągnęła mnie za język, trochę późno
        się zorientowałam ,osoby którym gadała pierdy nie wiedziały jak mi to
        powiedzieć, a ona tym czasem ciągnęła męża i dzieci za języki,to prawdziwa
        manipulantka, która potrafi bardzo umiejętnie poukładać pytania by otrzymać choć
        cząstkową odpowiedź,która ją by satysfakcjonowała, potem szła jej wyobraźnia

        od czerwca nie mam z nia kontaktu, nie rozmawiam z nią, dzieci tam nie posyłam,
        a mimo to zawsze słyszę rewelacje na mój temat , które rozpowiada,dla niej brak
        tematu to też temat, dlatego jest to dla mnie problem,ona żyje plotkami i choć
        wiele osób przekonało sie jaka ona jest , mają o niej negatywne zdanie , to i
        tak robi swoje
        chciałabym , żeby się przejechała na tych plotkach
        • lusia501 Re: co mam zrobić? 14.12.08, 17:55
          Możesz koleżance jedynie współczuć.
        • malakas Re: co mam zrobić? 14.12.08, 18:58
          Zabierz sie za coś pozytecznego zamiast sprzedawać swoja głupote.
          Tej na swiecie nie brakuje.
    • techmaster2004 Re: co mam zrobić? 14.12.08, 20:42
      Olej to babsko. Olej i wcale się nie przejmuj !Powiedz jej "dzień
      dobry" a na pozostałe pytania odpowiadaj WSZYTKO OK ! Im mniej
      będzie wiedziała o twojej rodzinie tym lepiej dla Ciebie. Dbaj o
      swoją familię i bobasa który się urodzi.... a cała reszta jest
      niewarta funta kłaków...
      Miałam taką sąsiadkę.... no może mniej interwentycjną... w piątek
      wracając z pracy zauważyłam nekrolog.... zmarła w wieku 67 lat.
      Mam mieszane uczucia....współczuję rodzinie.... koniec latania po
      korytarzu i krzyków, że mój syn przesunął jej wycieraczkę, koniec
      monitorowania pozostałych sąsiadów.
      Zdrowia życzę twojej sąsiadce.... niech się baba dzielnie trzyma i
      ksztusi kszalem mokrym od swoich tez i domysłów
      Anna
Pełna wersja