flisaczka
09.12.08, 21:42
Koleżanka - lat 26. w związku z chłopakiem o rok starszym pomiędzy swoim 15 a
20 rokiem zycia. Rozstali się po 3 latach współżycia. według niej ją bił.
potem zaczęła wymyślac inne historie (o wymuszaniu seksu, o wstydzeniu się jej
- dziwne bo chłopak ją zabierał wszędzie a i ślu w wieku 20 lat planował).
Przez ostatnie siedem lat była kochanką starszego (o 15 lat) faceta. Intelekt,
seks, pewnie i kasa. Bo facet fundował jej mieszkanie. Płacił na zachcianki.
Pisał prace na studia jedne i drugie. Woził na korki. Zawsze miała świetną
pracę - poziom rzędu 4 tys. zl miesięcznie netto- właściwie zawsze w jego
firmach. Mało brakowało aby się dla niej rozwiódł i zostawił żonę z dwójką
dzieci (w wieku szkoły średniej i studiów). Problem zaczął się w tym roku,
kiedy Ona zmieniła pracę. Uważała że spełnia swoje marzenie, gdzie zarabia 1/2
z tego co zarabiała. On w tym czasie znalazł dowody, iż Ona w czasie gdy on
jej fundował wszystko spotykała się na dłużej bądx krócej z 3 (do czego Ona
się przynała) 5 - o co On ją podejrzewa facetami. Jeden przyjeżdzał na
weekendy na 300 km. Drugi pracował z nimi i pomioeszkiwał u niej przez niemal
pół roku. Trzeci "przelecial" ja na raz... Czwarty i piąty... Nie mam
wiedzy... Koleżanka się wypiera;) . Ale swoemu kochankowi? sponsorowi?
opowiedziała w mailach o tej trójce z detalami najdrobniejszymi.
Uznał, że to koniec związku, z uwagi na to, iż On się starał a Ona tylko brała
i go oszukiwała. Wymyśliła hipotetyczną ciąże. I szantażowała go miesiąc by
odszedł z domu. Potem przez miesiąc go szantażowała tym, ze usunęła, potem że
miała komplikacje i w skutek krwotoku usunęli jej macicę. Zagmatwane? Jak
cholera:) Nie utrzymywała z nim kontaktu (poza sms i mailami) przez 4
miesiące - w tych mailach najczęściej mu wrzucała
No ale miała wypadek i do kogo zadzwoniła? I kogo poprosiła oi pomoc? Tak samo
według mnie to On jej opłacił ubezpieczenie samochodu. Teraz wymyśliła. To jej
teoria już od dawna, że chce żeby ktoś ją bzyknął... Z jednej strony obojętnie
kto z drugiej oczywiście, żeby był On i żeby mieć dziecko. Chce je sama
wychować. Jak dla mnie kolejne naciąganie!
Ta moja koleżanka - przyjaciółka zaczyna być męcząca dla otoczenia,
przynajmniej dla mnie. Próbuję ją zrozumieć. Ale nie za bardzo wiem jak.
Na pewno ma złe relacje w domu z ojcem. Na pewno z jedną z 3 sióstr. Koleżanki
traktuje bardzo czesto użytkowo.
Może ktoś coś napisze, wskaże literaturę, co to za zaburzenia? Bo przecież to
normalne nie jest. Może w każdym etapie jest, ale tak w komplecie?
Pozdrawiam
Flisaczka
PS. Uprzedzając. Faceta znam tyle o ile... Ją znam bardzo dobrze. Facet mnie
nie interesuje. Ona powoli mnie też, bo zaczyna to być toksyczne i
niezrozumiałe dla mnie. Chcę tylko zrozumieć więcej.
Jakie to zaburzenia? Łatwej kasy?