Chęć posiadania dziecka

17.12.08, 17:54
Nie zamierzam mieć dzieci.

Mam znajomych, małżeństwo z 5-letnim stażem, którzy też nigdy nie chcieli mieć dzieci i nie odczuwają instynktu macierzyńskiego, ani nie rozczulają się widokiem dzieci. Oboje są już dobrze po trzydziestce.

Z drugiej strony znam inne małżeństwo, którzy mówią, że też nie chcieli mieć dzieci, ale po jakimś czasie poczuli, że koniecznie muszą je mieć. No i mają. Mówią, że jestem za młoda i jeszcze będę chciała mieć dzieci. Że to samo przyjdzie.

Teraz jest tak, że naprawdę nie chcę mieć dzieci. Dzieci mnie nie wzruszają,nie rozczula mnie ich widok, nie są dla mnie "malutkimi, słodkimi bobaskami",nie mam ochoty brać żadnego niemowlęcia na ręce itd. Zawsze tak było.

Czy moi drudzy znajomi mają rację, że każdy ma chęć posiadania dzieci tylko przychodzi z wiekiem?
Czy ktoś z was zarzekał się kiedyś, że nie będzie miał dzieci, a nagle poczuł, że musi je mieć?
I czy ja też zachcę dziecka w przyszłości, skoro nigdy go nie chciałam?
    • rzeka.suf Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 18:07
      na forum 'bezdzietnych z wyboru' jest sporo osob w wieku srednim i bardziej
      zaawansowanym, z tego wniosek, ze niekoniecznie pragnienie dziecka dopada kazdego.

    • marzeka1 Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 19:48
      "Nie zamierzam mieć dzieci."- a istnieje przymus rozmnażania???? Chyba nie, jesli znajdziesz faceta, któemu też to pasuje, to OK.
    • wyssana.z.palca Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:16
      Nikt Ci nie powie, czy w pryszlosci nagle zaczniesz "chcieć"
      dziecko. Mi sie zdaję, że tak. I moim zdaniem z kobieta, która nigdy
      nie chciała mieć dziecka jest coś nie tak. Delikatnie mówiąc.
      • shachar Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:41
        ale zgodzisz sie, ze delikatnie mowiac, Twoje zdanie jest wyssane z palca (twojego)?
        co nie tak konkretnie?
        • wyssana.z.palca Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:42
          przeciez napisałam MOIM ZDANIEM.
          • shachar Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:46
            no i bardzo dobrze,mienie wlasnego zdania jest bardzo cenne, a teraz napisz pare
            zdan, dlaczego Twoim zdaniem z kobieta, ktora nie chce miec dzieci jest cos nie
            teges. Napisz cokolwiek.
            • wyssana.z.palca Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:53
              Ciepła, naturalna, spełniona kobieta pragnie dziecka i chce stworzyc
              swoj wlasny dom w pelnym tego slowa znaczeniu. Moim zdaniem kobieta,
              ktory w zyciu nie odczuje checi posaidania dziecka jest egoistka,
              moze miala zle wzorce z dziecinstwa, moze za bardzo kocha dobra
              materialne, uboga uczuciowo i emocjonalnie. Oczywiscie sa rozne
              powody niecheci do dziecki, ale MOIM ZDANIEM normalnie to to nie
              jest. Albo inaczej, moze slowo "normalnie" nie jest na miejscu. Ale
              z taką kobieta nie wszytsko jest w porzadku.
              I wiedz mi, ze juz znam argumenty, jakimi te "wyzwolone"
              kobiety "bez instynktu" beda sie poslugiwac :)
              • shachar Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 20:59
                czyli kobieta bez dzieci nie jest kobieta?
                • wyssana.z.palca Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 21:02
                  Nieee, absolutnie nie! Nie wkladaj mi do ust czegos, czego nie
                  napisalam. Nie uwazam też zeby byla mniej wartosciowa czy cos
                  (chociaz dla niektorzych facetow na pewno taka jest- samiec tez
                  jakos instynktowanie dazy do "przedluzenia" swoich genow). Kazdy ma
                  swoje zycie do przezycia i niech zyje jak chce.
                  Ja tylko wyrazilam swoja opinie.
                  • jerusalem Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 22:23
                    wyssana.z.palca napisała:

                    > (chociaz dla niektorzych facetow na pewno taka jest- samiec tez
                    > jakos instynktowanie dazy do "przedluzenia" swoich genow).
                    >
                    samiec czasami dąży do tego by jego geny zaprzestały żywota na tym świecie. I
                    Taka kobieta, która nie pragnie dziecka to dla niego skarb... I jak słucham
                    jakieś pierdoły o niespełnieniu się kobiety bo nie urodziła, to... ej... koleś,
                    a czy ty zasadziłeś drzewo, postawiłeś dom i spłodziłeś SYNA? bo córka to chyba
                    odpada w takim zwyczajnym, potocznym, normalnym, Polskim wg. twojego myślenia
                    myśleniu...?
                • funia81 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 16:07
                  > czyli kobieta bez dzieci nie jest kobieta?

                  Ależ jest. Tylko że według wyssanej.z.palca - kobietą nienormalną.
              • inhaler Re: Chęć posiadania dziecka 29.12.08, 03:00
                Osłabiłaś mnie kobieto...Musisz być ciężko naiwna myśląc, że tylko z
                tak "głebokich" pobudek dzieci pojawiają się na świecie. Część to
                wpadka, część instynkt, część to zdrowy rozsądek i ten nieszczęsny
                zegar biologiczny lub presja rodziny, inni myślą o zabezpieczeniu
                się na stare lata-to nie jest egoizm? Ze spełnieniem, ciepłem i
                innymi tego typu farmazonami niekoniecznie ma to cokolwiek wspólnego.
                > Moim zdaniem kobieta,
                > ktory w zyciu nie odczuje checi posaidania dziecka jest egoistka,
                > moze miala zle wzorce z dziecinstwa, moze za bardzo kocha dobra
                > materialne, uboga uczuciowo i emocjonalnie.
                A to ciekawe, bo znam wiele matek które w swoim repertuarze
                emocjonalnym mają wszystkie te cechy-jak to możliwe? Boże, co za
                durny i prymitywny osąd, lepiej zachowaj takie przemyślenia dla
                siebie, bo się kompromitujesz...
      • maniek_koniuszko Re: Chęć posiadania dziecka 22.12.08, 14:36
        To pewne!
        Ma mózg zamiast macicy jak wiekszość.
        • ardzuna Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 15:06
          U mnie chęć lub niechęć do posiadania dziecka związana jest z
          mężczyzną, z którym akurat jestem. Jeśli coś w związku szwankuje,
          boję się posiadania dzieci jak ognia. Jeśli kocham szczerze, dostaję
          miłość i pełne poczucie bezpieczeństwa, chcę dopełnić związek
          dziećmi (dlatego mam syna). To biologia, instynkt. I widziałam także
          najzatwardzialszych przeciwników macierzyństwa/ojcostwa, którzy
          zmieniali poglądy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jak
          tylko wiązali się z tym właściwym partnerem.
    • ca-ti Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 21:53
      kas.ja24 napisała:

      > I czy ja też zachcę dziecka w przyszłości, skoro nigdy go nie
      chciałam?


      Swój post napisałaś posługując się poprawną polszczyzną, wydajesz
      się więc być osobą na pewnym poziomie. Zastanów się więc, skąd my tu
      na forum, na Boga, mamy to wiedzieć?
    • anaisanais Re: Chęć posiadania dziecka 17.12.08, 22:42
      kasiu
      tu nikt ci nie odpowie na pytanie czy zachce ci sie dziecka bo nikt tego nie wie
      podobniez instynkt macierzynski pojawia sie czesto kiedy dziecko przychodzi na
      swiat - nawet jesli mama miala srednio w okresie ciazy ochote na dziecko
      tu bylo pare watkow takze na forum kobieta

      a jesli nie chesz i jestes przekonana o tym to w czym problem ? po co szukasz
      pytasz?
      • siegfriedswaelderin Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 09:39
        Jaki "instynkt"?
        Weź sobie jakąś książkę przeczytaj albo coś...
    • kryzolia Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 08:09
      Tak naprawdę to nie wiesz czy Twoi znajomi którzy nie chcą mieć dziecka, nie
      chcą go bo tak uważają, czy po prostu nie mogą..........

      Nie każdy musi odczuwać potrzebę posiadania dziecka, potrzebę posiadania domku
      na wsi, potrzebę bycia bogatym itd.
      • anaisanais Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 11:58
        tak ale chec posiadania dziecka jest instynktem - czlowiek rozmnaza
        sie
        nie jest to porownywane do potrzeby posiadania domku na wsi!

        instynkty zamieraja ?
        • malakas Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 12:09
          Z człowiekiem bez instynktu rozmnażania jest coś nie teges, no nie
          jest człowiekiem po prostu:-)
          Mówi Ci coś pojecie "cecha konstytutywna"?
          • kas.ja24 Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 15:17
            Domku na wsi też nie chcę ;-) Ani kotka, ani pieska. Poprzestanę na rodzinie
            którą już mam i na swoim przyszłym mężu.

            Celem mojego wątku było sprawdzenie, czy "instynkt" i hormony mogą mieć tak
            znaczący wpływ na człowieka, że gotów jest zmienić swoje zdanie, które miał od lat.

            Moim zdaniem nie.

            PS. Jakże ciepłe, mało egoistyczne, kochające, emanujące wzniosłymi uczuciami są
            wszystkie zwierzaczki, które mają instynkt posiadania potomstwa! ;-) Szkoda, że
            ja nie mam tych pięknym i szlachetnych cech.
            Żartowałam.
            • rzeka.suf Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 18:02
              zawsze mozesz kogos zaadoptowac.
              np mnie, takze - polecam sie na przyszlosc ;)
            • siegfriedswaelderin Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 21:26
              Nie martw się poglądami jakichś malakasów.
          • siegfriedswaelderin Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 21:29
            Mówi Ci coś tytuł tomu "Nikt nie rodzi się kobietą", a w szczególności artykułu
            "Kto chce dzieci? Społeczne fabrykowanie >>instynktów<<"? Książka wydana w 1982
            roku. Polecam.
            • malakas Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 22:36
              Pocałuj mnie w dupę frajerze. To nie miejsce na wypychanie gniotów,
              których nikt nie chcial normalnie kupic w detalu
              • siegfriedswaelderin Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 22:58
                "Pocałuj mnie w dupę frajerze. To nie miejsce na wypychanie gniotów (...)"

                Sugerujesz, że Twoja dupa nadaje się bardziej do całowania aniżeli do wpychania
                w nią gniotów? Ciekawe.

                Twoja reakcja na moją informację o tekście wartym przeczytania jest co najmniej
                dziwna.
                • malakas Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 23:06
                  Ten tekst jest warty przeczytania tylko ze względu na bufonadę,
                  która każe Ci go zarekomendować, dla uposledzonych - Twoją aprobata
                  dla wypocin półgłówków.
                  Zamiast podjąć dyskusje, postponujesz moje wypowiedzi, zasłaniając
                  się nawet nie swoim gównem, tylko wydalonym przez Twoje "autorytety"
                  Masz jakieś konkretne zarzuty wobec moich twierdzeń czy tylko
                  będziesz zasłaniać sie luźno związanymi z tematem "amerykańskimi
                  naukowcami"?
          • melindap Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 17:29
            Człowiek, który nie chce się rozmnażać, jest na wyższym poziomie ewolucyjnym;).
            Nie ograniczają go zwierzęce instynkty.
            • camparis Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 22:41
              hmmm ... i chyba już dalej nie będą mieć szansy zasmakować w
              ewolucji, bo ... się nie rozmnażają ;P
      • maugorzata2008 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 17:52
        > Tak naprawdę to nie wiesz czy Twoi znajomi którzy nie chcą mieć
        > dziecka, nie chcą go bo tak uważają, czy po prostu nie mogą..........

        Również tak naprawdę nie wiesz, czy twoi znajomi, którzy stwiedzili, że chcą mieć dziecko poczuli potrzebę posiadania zanim pojawiły się magiczne 2 kreski.
        Gdybym zaszła w ciążę z przypadku na 100% próbowałabym zrobić wszystko, żeby poczuć potrzebę posiadania tego dziecka.
    • wrozka6 Re: Chęć posiadania dziecka 18.12.08, 15:30
      To chyba proste - nie chcesz i nie masz. Jak będziesz chciała to zawsze możesz
      się o nie postarać :) po co więc martwić sie na zapas?
    • moon_witch Ale o co chodzi? 22.12.08, 17:16
      Wielu bardzo szczesliwych ludzi nie ma dzieci.

      To nie musi sie akurat zmieniac.
    • iluminacja256 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 15:17
      >nie są dla mnie "malutkimi, słodkimi bobaskami",nie mam ochoty brać
      >żadnego niemowlęcia na ręce itd. Zawsze tak było.

      I podejrzewam, ze podobnie odczuwa to znaczny odsetek kobiet.

      Niemowlę nie jest ciekawe i zajmujące dla nikogo, oprócz jego matki,
      a i to nie zawsze.
      Po prostu nie dostajesz komunikatów zwrotnych, a jesli dostajesz to
      te podstawowe - boli, jesc, kupa. Wiele matek, ciotek, babek i Bog
      wie kto jeszcze, zapytany szczerze, odpowie, ze dzieciaki fajne
      stają sie około 3-4 roku zycia - wczesniej, głownie
      męczą...oczywiscie otwarcie to raczej rzadko to usłyszysz, bo wymga
      to odwalenia kupy stereotypów .

      A widok niemowlęcia wcale nie musi rozczulać. Cudowne są starsze
      dzieci z gigantycznie kreatywną wyobraznią , autosugestią,
      pomysłami - zadne niemowlę nie da ci tego co da 3 latek, nie mówiac
      o 6 latku:). A co do posiadania wlasnego dziecka to podejrzewam, ze
      w któryms momencie w zyciu z jakimś partnerem sie tego chce lub
      nie, ot i wszystko. I nie ma to raczej nic wpólnego z wiekiem, a
      sporo z poczuciem bezpieczeństwa, realizacją planów i miłoscią.
    • mary_an Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 15:52
      Jesli masz 24 lata jak w nicku to chyba masz jeszcze sporo czasu :) W mojej
      znajomej instynkt macierzynski obudzil sie w 40stym roku zycia, wtedy tez
      urodzila dwojke dzieci. MIala szczescie, ze jeszcze mogla i ze byly zdrowe.

      Tak sobie mysle, ze wielu ludzi cale zycie za czyms goni i do czegos dazy
      (wyksztalcenie, kariera, slawa), a jak juz to osiagna to zaczynaja szukac
      jakiegos glebszego sensu w swoim zyciu i czesto mysla wtedy tez o dzieciach. To
      na podstawie obserwacji moich znajomych, ktorzy wybrali wlasnie droge kariery i
      slawy, a potem jak juz osiagneli to co chcieli to czesto tez zmienili zdanie co
      do bezdzietnosci.
    • arwen75 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 16:30
      Mam 33 lata. Jestem mężatką od ponad 10 lat. Nie chcieliśmy mieć dzieci i było nam z tym dobrze. Jakoś rok temu dotarło jednak do nas, że już czas na maleństwo:). W naszym przypadku chęć posiadania dziecka przyszła z czasem. Jednak los kpi sobie z nas, bo od lutego próbujemy i niestety nie mogę zajść w ciążę...
      • borru Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 21:30
        bo Ty już stara du.. jesteś, wiesz?

        A swoją drogą mutacje genów ( Twoje i partnera) narobiły już wiele szkód w
        materiale genetycznym który przekazać chcecie potomstwu. Więc potrzebować
        będziesz szczęścia - którego Ci życzę.
    • 4v jedyna rozsądna odpowiedź to: 28.12.08, 16:38
      różnie bywa. chęć posiadania dzie3ci powinna być indywidualną sprawą (choć nie
      zawsze jest) i u jednych ludzi się pojawia, u innych nie.

      oczywiście można sprawdzać czemu się pojawia, zwykle jest w tym mniejszy lub
      większy wpływ otoczenia (społeczeństwo wywiera presję na ludzi, by mieli dzieci
      gdyż dzieci są dla społeczeństwa korzystne).

      najważniejsze w tym wszystkim jest, by mieć lub nie mieć dzieci świadomie. i by
      wybrać takiego kogoś jako partnera, co też chce lub też nie chce, mieć dzieci.
      nie ma nic gorszego, niż toksyczne partnerstwo z kimś o zupełnie odmiennym
      poglądzie na prokreację.

      moim skromnym zdaniem, jeśli jako dorosła kobieta nie masz rozwiniętego
      instynktu macierzyńskiego (ani nie myślisz w stylu "zawsze chciałam mieć dzieci
      i będe je mieć, przecież to normalne bo wszyscy je mają..."), to on się tak sam
      z siebie nie pojawi. Jeśli już, to albo pod wpływem czegoś i kogoś

      - wielomiesięcznej/wieloletniej namowy partnera,
      - obserwacji dzieciatych przyjaciółek,
      - własnych przemyśleń

      Jak zapewne wiesz, to bardzo złożony problem. Jedno co warto, zachować zdrowy
      rozsądek. I nic na siłę.
    • timurek1 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 17:36
      jakiś bełkot... Po co zawracasz głowę takimi bzdurami ludziom
      poważnym, którzy czytają Wyborczą? Takie wątki to w
      Superexpressie....
    • agnen Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 17:43
      generalnie nie ma żadnego nakazu posiadania dzieci, jak nie chcesz to nie i już.
      Tak samo: może Ci się zachciać a może nie. Ale ja też nigdy nie zachwycałam się
      bobaskami, daleko mi jest do piszczenia nad każdym przejeżdżającym wózkiem itp.
      ale postanowiłam mieć swoje dziecko i mam. Ze swoim to zupełnie inna sprawa,
      kocham je nad życie. Pozostałe dzieci... może stały mi się trochę bliższe ale do
      jakiś zachwytów nad nimi mi daleko ;)
    • naprawdetrzezwy Najważniejsze jest pierwsze zdanie. 28.12.08, 18:07
      kas.ja24 napisała:

      > Nie zamierzam mieć dzieci.


      Czyli nie masz, nie planujesz, ale nie wykluczasz zmiany zdania.
      Czyli już wiesz co jest z tobą.


      kas.ja24 napisała:

      > Czy moi drudzy znajomi mają rację, że każdy ma chęć posiadania
      dzieci tylko prz
      > ychodzi z wiekiem?

      Tak. Wiek od zera do nieskończoności.


      > Czy ktoś z was zarzekał się kiedyś, że nie będzie miał dzieci, a
      nagle poczuł,
      > że musi je mieć?


      Statystyka mówi, że nie moźe być inaczej - z pewnością tak, ktoś tak
      miał.



      > I czy ja też zachcę dziecka w przyszłości, skoro nigdy go nie
      chciałam?

      Jeśli pozamy odpowiedź, to albo będziemy potrafili wygrywać w
      lotto, albo po prostu przeczytamy o tym, o ile postanowisz znowu o
      tym napisać.
    • szarlej12 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 18:23
      Najkrócej: nie chciałem, nie mam, nie żąłuję, że nie mam. W tym roku
      skończyłem 50.
      • lajtowa Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 18:27
        Ja nie chciałam do trzydziestki, potem zechciałam - z nowym facetem:) I mam.
    • simba10 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 18:47
      Witam.
      Mam dokładnie takie samo zdanie co do posiadania dzieci.
      Mam męża, zegar biologiczny coraz szybciej bije i nic się nie
      zmienia-
      nie chce mieć dzieci.
      Jeśli komuś sie wydaje, że kobieta nie mająca dzieci jest
      egoistką,to ja znam bardzo wiele dzieciatych egoistek.
    • sibeliuss polecam 28.12.08, 19:03
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15267
    • maretina Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 19:03
      Obce dzieci mnie nie wzruszaja, nie zagladam do wozkow, nie wyrywam sie do
      brania na rece nawet wlasnych ( wole jak spokojnie sie bawia)nie mowie po
      dzieciecemu tylko normalnie, a swoje dzieciaki kocham nad zycie i kazdego
      wieczoru, kiedy spia wpatruje sie w nie jak w telewizor. lubie je wachac,
      glaskach, fajnie je miec, mimo tego, ze nikt mnie tyle razy z rownowagi nie
      wyprowadzil co one.nigdy przez nikogo tez nie czulam sie barddziej kochana i
      akceptowana niz przez moje cudowne lobuziaki.
      • veszta Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 19:12
        nareszcie sensowna odpowiedz na autorki postu! Autorka postu szukala
        legitymizacji swojego zamiaru, ewidentnie nie bedac pewna ze dobrze
        jest pozostac bezdzietnym. Lecz poki sie dziecko nie ma, sie pewnym
        rzeczy nie zrozumie.
        Nota bene, gdyby mama autorki postu tez tak samo myslala, czy
        Autorki postu byloby na swiecie????????
        Purysci jezyka polskiego niech wybacza bledy moje jezykowe oraz
        nieuzywania polskich znakow.
    • maretina Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 19:04
      jako nastolatka nie chcialam miec dzieci i calej rodzinie to
      opowiadalam:)))))))))))))))
      • sabinac-0 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 21:10
        Jak bylam mloda nie lubilam dzieci, nie ciuckalam nad niemowletami, kilkulatki
        mnie draznily. Przed trzydziestka chcialam miec dziecko choc niemowlaki nadal
        mnie nie rozczulaly. Potem urodzilam syna - i on byl slodziutki, ciuckalam nad
        nim i spiewalam kolysanki wlasnego pomyslu. Cudze dzieci nadal mnie nie
        rozczulaly. Moj syn jest juz starym koniem i niezlym kumplem, dla mnie nadal
        jest slodki choc obraza sie jak mu to mowie. Cudze male dzieci nadal mnie
        draznia. Ciekawe jak bedzie z wnukami.
        • maretina Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 22:02
          ciekawe jest to co mowisz... ja dla przykladu widzac kobiete w ciazy mysle: o
          jezu! ale bedzie miala za kilka tygodni przekichane!:, nastepnie w glowie miga
          mi mysl o horrorze karmienia piersia, a dopiero potem mysle, ze to wszystko
          szybko mija i za jeden bezzebny usmiech malucha czlowiek dalby sie pociac
          zywcem.bez bicia przyznaje sie do tego, ze najbardziej kocham dzieci kiedy
          spia!;))))
    • kurk13 Re: Chęć posiadania dziecka 28.12.08, 22:39
      Dzieci są : głośne, śmierdzą i drogo kosztują.
      A najgorsze ze zabierają czas mój , a tego ja nie mam zbyt wiele.
      Ale rozumiem że są zawodnicy lubiący ten swoisty masochizm.
      Pozdro dla mamusiek i tatusiów.

      • krociech Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będziesz 28.12.08, 23:12
        śmierdzieć. Na starość. Starzy ludzie też śmierdzą i też zwykle są raczej głośni niż cisi.
        Ale niektórzy okazują im uczucia. Są zawodnicy lubiący ten swoisty masochizm.
        • aga1000 Re: Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będzi 28.12.08, 23:26
          Niekoniecznie starzy. Wystarczy, ze zachorują. Co zdarza się w każdym wieku.W
          młodym też. I są tacy "masochiści", którzy opiekują się swoimi chorymi
          najbliższymi. Nie bacząc na "dromologię" czyli wszystko to co zabiera nam czas.
          Czas na co?
          • kurk13 Re: Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będzi 29.12.08, 04:18
            aga1000 napisała:
            > Czas na co?

            Na co? na to co lubisz robić.
            Np. pić wódkę , modlić się, uprawiać seks, mordować karaluchy , czytać książki---jest trochę interesujących zajęć.
            Nie jestem przecież królikiem ściągającym do swej nory marchewki ,żeby wyżywić stado małych stworzeń ( mam inny patent na spędzenie życia) .
            • bambussi Re: Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będzi 29.12.08, 09:09
              kurk13 napisał:

              > Nie jestem przecież królikiem ściągającym do swej nory
              marchewki ,żeby wyżywić
              > stado małych stworzeń ( mam inny patent na spędzenie życia) .

              i całe szczęście - przynajmniej nie przekażesz dalej takich
              popapranych genów...
              • kurk13 Re: Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będzi 29.12.08, 10:32
                bambussi napisał:

                > i całe szczęście - przynajmniej nie przekażesz dalej takich
                > popapranych genów...

                Ja ani kobieta z którą byłem , ani ewentualna taką z którą będę.
                Ta zaraza "niechcenia potomstwa" rozciąga dalej niż tylko "ja".

            • dagusia333 Re: Ty też kiedyś będziesz jeszcze głośny i będzi 29.12.08, 09:11
              Jak się ma dwadzieścia kilka lat to jeszcze człowiek trochę naiwny jest i tak
              jakoś 'z rozpędu', instynktownie niejako zostaje rodzicem i wchodzi w
              związki.Jak ma się już trzydziestkę na karku to włącza się rozsadek i człowiek
              kalkuluje po co mu związek, i po co dziecko.Czasem jednak sam staję się ofiarą
              tej kalkulacji.Można porównać sytuację do dużego trzmiela, który gdyby zdawał
              sobie sprawę jak małe ma skrzydła w stosunku do ciała, to by nie latał.
              • ranita_08 Zgadzam się. Realizm zniechęca do macierzyństwa. 29.12.08, 09:42
                Nie mogę się niezgodzie. Wiem jak było ze mną. Jak miałam 24 lata to
                założenie rodziny i posiadanie dziecka wydawało mi się bajecznie
                łatwym zadaniem. Oczywiście nie w kwestii samego ślubu i porodu
                tylko wynikających z tego obowiązków. W tym wieku człowiek nie zdaje
                sobie sprawy z wielu problemów i ryzyka jakie pewne decyzje ze sobą
                mogą nieść. Poza tym w większości przypadków człowiek nie zaczął
                jeszcze kariery zawodowej tak więc realia rynku też wyglądają
                inaczej.

                Z biegiem lat człowiek staje się większym realistą ponieważ po
                pierwsze nie jeden raz musiał już ponosić konsekwencje swoich
                decyzji a po drugie obserwuje życie znajomych i ich problemy, a te
                są zdecydowanie bardziej poważne niż te „studenckie”. Oczywiście nie
                dotyczy to każdego, są wyjątki, osoby które w wieku 18 lat już muszą
                być w pełni dojrzałe jednak realia są inne.

                Tak więc mając dziś tyle lat ile mam decyzja o dziecku byłaby dla
                mnie o wiele poważniejsza niż jeszcze kilka lat temu, a biorąc pod
                uwagę to co mnie otacza ( coraz więcej rozwodów i samotnych matek,
                mniejsza stabilność zatrudnienia, kryzys mieszkaniowy) to na dzień
                dzisiejszy nie chcę być matką.

                • kurk13 Re: Zgadzam się. Realizm zniechęca do macierzyńst 29.12.08, 11:05
                  ranita_08 napisała:

                  > Nie mogę się niezgodzie. Wiem jak było ze mną. Jak miałam 24 lata to
                  > założenie rodziny i posiadanie dziecka wydawało mi się bajecznie
                  > łatwym zadaniem. Oczywiście nie w kwestii samego ślubu i porodu
                  > tylko wynikających z tego obowiązków. W tym wieku człowiek nie zdaje
                  > sobie sprawy z wielu problemów i ryzyka jakie pewne decyzje ze sobą
                  > mogą nieść. Poza tym w większości przypadków człowiek nie zaczął
                  > jeszcze kariery zawodowej tak więc realia rynku też wyglądają
                  > inaczej.

                  Gdybym był szachem perskim , miał 30 stadnin koni , 10 samolotów , i 3 pałace i kasy jak małpa kitu---to i tak nie chciał bym mieć dzieci --nie jestem tym zainteresowany .
                  Chyba że ktoś mi zapłaci za to że będę miał dziecko i opiekował sie nim, za 1 000 000 zł mogę się poświęcić i spłodzić oraz wychowywać potomstwo ( ale wynika to z traktowania posiadania dzieci jak pracy i z tego że nie jestem szachem perskim).


                  • ranita_08 Re: Zgadzam się. Realizm zniechęca do macierzyńst 29.12.08, 11:39
                    Jeżeli to miała być odpowiedź na mój post to nie bardzo rozumiem
                    współzależności:-)

                    Fakt faktem wychowanie dziecka to bardzo ciężka praca, jednak nie
                    znam ludzi, którzy by w ten sposób do tego podchodzili. Inną sprawą
                    jest zawanie sobie sprawy z tego co możemy i na ile nas stać.

                    kiedy masz 20 lat i finansują cię jeszcze rodzicie (zakładając ze
                    tak jest) to inaczej widzisz wartość pieniądza i jego zarabianie niż
                    w sytuacji kiedy sam kilka lat już tyrasz i widzisz że nie jest
                    łatwo i ile na prawdę wszystko kosztuje.

                    Poza tym ja osobiście nie wyobrażam sobie zakładania rodziny i
                    płodzenia dzieci nie posiadając własnego mieszkania,
                    tego "rodzinnego gniazda". A przy obecnych cenach na mieszkanie mam
                    no chances. Tyle że zrozumiałam to dopiero po kilku latach pracy
                    własnej, kiedy sama zaczęłam się finansować.

                    Tego po prostu zbyt młoda osoba nie rozumie. Pamiętam siebie sprzed
                    kilku lat. Zupełnie inne mi się wszystko wydawało, dlatego uważam,
                    że osobom wchodzącym dopiero w dorosłe życie ( czyli np kończącym
                    studia lub zaczynających 1 pracę) jest łatwiej podejmowac decyzje o
                    dziecku.

                    Świadomość realiów niestety zmienia plany.



      • maretina Re: Chęć posiadania dziecka 29.12.08, 12:20
        kurk13 napisał:

        > Dzieci są : głośne,
        moi sąsiedzi DOROŚLI też, poza tym najczęściej słysze głośny śmiech,
        to przyjemne.
        >śmierdzą
        trzeba pilnować, żeby były czyste, dla mnie to żaden problem.
        Dzieciaki zadbane i pachnące dzieciakami. Kto ma pociechy ten wie co
        to za zapach. CUDOWNY. Słodki.
        >i drogo kosztują
        każda złotówka na nie wydana jest inwestycją.... nawet w Ciebie,
        kiedyś być może jakiś obecny dzieciak będzie Ci w hospicjum obsrany
        tyłek podcierać, albo potrzyma Cię za rękę, gdy będziesz samotnie
        umierać.
        > A najgorsze ze zabierają czas mój , a tego ja nie mam zbyt wiele.
        Czasu mam mało, ale jest on wypełniony miłością, nikt nie daje jej
        tyle co dziecko. Jest to miłość bezwarunkowa. Najczystsza.
        > Ale rozumiem że są zawodnicy lubiący ten swoisty masochizm.
        Nie czuje się masochistką. Jestem spełnioną kobietą. Z Ciebie zaś
        wypływa gorycz i i coś co sprawia, że jesteś odpychająca.
        > Pozdro dla mamusiek i tatusiów.
        Pozdro dla egoistów.
        >
        • ranita_08 Re: Chęć posiadania dziecka 29.12.08, 13:30
          niechęć do posiadania dzieci to nie zawsze egoizm. Czasami to
          strach.
          • maretina Re: Chęć posiadania dziecka 30.12.08, 09:11
            autora watku odebralam jako zwyklego egoiste.moze jest tez tchorzem,
            ktory nie umie lub nie chce zmierzyc sie z rzeczywistoscia, moze
            rodzice go nie kochali albo mu wypominali poswiecenia wzgledem
            niegon itd... nie wiem. wiem, ze to egoista.
            • ranita_08 Maretina jasnowidz? 31.12.08, 09:05
              Wiesz, zastanawiam się na co chorują ludzie, którzy widząc kogoś
              myślącego i czującego inaczej zaczynają od razu grzebać w jego
              psychice i życiu intymnym. Szukasz tam potwierdzenia że ty jesteś
              zdrowa?

              Rozumiem nie zgodzić się z kimś. Nie rozumiem jednak ludzi
              prezentujących taką postawe jak ty, postawę monopolu na prawdę i
              właściwe postępowanie.

              Kiedy widzisz kogoś mającego odmienne poglądy od razu chcesz go
              ukłuć jadem. Tak to widzę.

              A jeśli już tak bardzo lubisz psychoanalizy to zastanów się : twoja
              niechęć do inności bierze się ze strachu przed nią? Może z poczucia
              wyższości wynikającej z faktu że w domu nikt cię nigdy nie próbował
              wychować? A może z kompleksów?

              I jeszcze jedno, nie myl proszę strachu z tchórzostwem. Nie każdy
              lęk wynika z prymitywnych pobudek.Ale to należałoby najpierw
              zrozumieć, może zapytać, pomyśleć.

              Ty widzę skupiasz się na swojej potrzebie oceny psychiki obcego
              człowieka :->
              Jasnowidz jak słowo daję.....
              • kurk13 Re: Maretina jasnowidz? 31.12.08, 09:21
                ranita_08 napisała:

                > Wiesz, zastanawiam się na co chorują ludzie, którzy widząc kogoś
                > myślącego i czującego inaczej zaczynają od razu grzebać w jego
                > psychice i życiu intymnym. Szukasz tam potwierdzenia że ty jesteś
                > zdrowa?
                >
                No to że mnie ktoś nazwie egoistą , spłynie po mnie jak po kaczce.
                Ale jakieś teksty w stosunku do gejów, grubasów,żydów, brzydalów czy kogoś tam "innego" mogą zrobić przykrość rzeczonemu.
                • ranita_08 Re: Maretina jasnowidz? 05.01.09, 14:43
                  Fascynujące :-> doprawdy fascynujące....
    • aniko16 Re: Chęć posiadania dziecka 29.12.08, 11:11
      Nigdy nie pragnęłam dziecka. Nie interesowały mnie anie małe ani
      większe. Nawet ne rzucałam na nie okiem, czasem udawałam słabe
      zainteresowanie gdy było to dziecko w najbliższej rodzinie. Nigdy
      jednak nie na tyle aby choć przez chwilę się nim zająć. Ot,
      wrzeszczące, rozwydrzone bachory włażące wszystkim na głowy. Czasem
      myślałam o biologicznym zegarze jednak nie miałam nawet najsłabszej
      chęci na dziecko. Zupełnie nie widziałam na nie miejsca w naszym
      życiu. W wieku 36 lat - wpadka i dzęki delikatnym namowom partnera
      zdecydowałam się urodzić. Pojawienie się synka wypełniło nasze życie
      i odmieniło na lepsze. Fakt, że był cudownym niemowlęciem, potem
      dzieckiem. Przesypiającym niemalże od urodzenia całe noce,
      spokojnym, mądrym, świetnie rozwijającym się. Po 40. zdecydowałam
      się "z własnej i nieprzymuszonej woli" na kolejne dziecko. Ciągle,
      mimo braku pragnienia posiadania dziecka, jednak już z wiedzą co
      dziecko może wnieść do naszego życia. No i mamy cudną małą
      dziewczynkę. A ja jestem zadowolona, że cały temat prokreacji jest
      uż za mną, gdyż z pierwszym dzieckiem ciągle miałam wrażenie że
      jakoś nie byliśmy rodziną w pełnym tego słowa znaczeniu. Pojawienie
      się synka wcale nie zbulwersowało naszego życia. W zasdzie niewiele
      je zmieniło, opieka nie wymagała prawie żadnego wysiłku. Nie
      rozumiałam opowieści innych mam o tym jak to na nic nie mają czasu,
      nie śpią w nocy i nie prowadzą życia towarzyskiego.
    • zebra12 Kto tu jest egoistą :) 30.12.08, 10:56
      Ja chciałam mieć dziecko z pobudek ... egoistycznych. I w życiu bym się na
      dzieci nie decydowała, bo tak trzeba, bo czas leci, bo to inwestycja.
      Fakt, że od dziecka lubiłam zajmować się młodszymi dziećmi. Zawsze marzyłam o
      dziecku i zaraz po ślubie się na nie zdecydowałam. Jak się okazuje, nie mam
      żadnych problemów z płodnością i do razu zaszłam w wymarzoną ciążę. Dziecko to
      dla mnie duża radość, choć nie przepadam za zajmowaniem się niemowlętami. Nie
      lubię i już. Męczy mnie to. Ale teraz mam córkę w wieku 12 lat i jest bardzo
      fajnie. Cieszy mnie czas spędzany z dziećmi. Nie wyjeżdżam nigdzie bez nich, bo
      nie lubię. Sama mam się włóczyć po górach, zjeżdżać na sankach? Z dorosłymi nie
      da się tak wygłupiać. Zresztą mnie nie interesuje alkohol, imprezy, nocne
      nasiadki. Idealnie więc komponuję się jako matka. Zawodowo też zajmuję się
      dziećmi :)
      Nie mam nic do bezdzietnych z wyboru, ale nie lubię jak są fanatykami swoich
      racji i idei. Ja nikomu niczego nie narzucam. Nikogo nie potępiam i nie oceniam.
      Choć trudno mi sobie wyobrazić, jak można nie chcieć dziecka, tak jak niektórym
      trudno jest zrozumieć, jak można żyć całkiem bez seksu lub kochać kogoś tej
      samej płci. Ale ludzie są różni, rozumiem to i szanuję. I pragnę, aby inni
      szanowali moje wybory.
      • kas.ja24 Egoizm czy nie...? 01.01.09, 12:27
        W ogóle nie patrzę na to zagadnienie z punktu widzenia egoizm - nie egoizm.
        Nawet mi jakoś do głowy nie przyszło.

        Nie wiem czy będę miała dziecko. Na razie nie odczuwam takiej potrzeby. Tak samo
        jak nie odczuwam potrzeby wyprawy na Mount Everest.

        Jadnak co do wyprawy na Mount Everest jestem w 100% przekonana, że do końca
        mojego życia nie wybiorę się tam.
        Co innego chęć posiadania dziecka - nie wiem czy mi się mój pogląd nie odmieni z
        biegiem lat.
        O to właśnie pytałam w moim wątku.

        • inez37 Re: Egoizm czy nie...? 01.01.09, 21:34
          ja też mam chęć posiadania dziecka, ale chęci a posiadanie to dwie
          różne sprawy, mój wieloletni partner nigdy nie przejawiał zbytniej
          chęci posiadania dziecka, myslę że gdybym baaardzo chciała je mieć
          to pewnie bym je miała z nim czy też bez niego, ale widocznie moje
          chęci nie były takie mocne, teraz kiedy dobiegam 40-tki wydaje mi
          się że chce bardziej niż kiedy kolwiek ale na samotne macierzyństwo
          mnie nie stać a samej wychowywać to by mi się nie chciało -moja
          siostra urodziła dziecko 2,5 m-ca temu i chwilowo mieszka u mojej
          mamy i prawdę powiedziawszy gdyby nie nasza mama to pewnie by
          zginęła z nadmiaru obowiązków, umarła z niewyspania i wogóle
          potrzebowała by 48 godzin na 1 dobę, dzieci są fajne mogą dać wiele
          radości ale czy każdy musi je mieć? chyba raczej nie,

          wsparcie tej drugiej połowy jest bardzo ważne, to dwoje ludzi tworzy
          nowe życie i to dwoje ludzi powinno się starać aby ich potomstwo
          miało nie tylko opiekę ale i miłość i wszystko co za tym idzie
    • agusnik Re: Chęć posiadania dziecka 05.01.09, 11:27
      Ja również nie chciałam mieć nigdy dzieci. I dziwił mnie widok
      koleżanek rozczulających się na widok niemowląt... Ale zdarzyła mi
      się wpadka (z mężem oczywiście) i od razu wiedziałam że urodzę to
      dziecko. Nawet przez myśl mi nie przeszło inne rozwiązanie. Zostałam
      mamą w wieku 30 lat.Kocham moją córeczkę, ale rodziłam pierwszy i
      ostatni raz.. Bo nie chcę mieć więcej dzieci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja