Chęć posiadania dziecka

    • silverbaum 5-10 % kobiet nie posiada instynku maciezynskiego. 05.01.09, 11:35
      Jak dowodza badania prowadzone w wielu krajach.

      Jezeli jestes w tej grupie - to instynkt maciezynski nawet
      i za kilka lat sie w Tobie nie rozwinie.
      W przeciwnym wypadku, poczujesz kiedys te "robaczki" w brzusiu.

      Nie przejmuj sie - czas pokaze jak to bedzie.

      W kazdym razie - tak, czy tak - jestes zupelnie NORMALNA :)))

      • zlotyswit Re: 5-10 % kobiet nie posiada instynku maciezynsk 05.01.09, 19:59
        > W kazdym razie - tak, czy tak - jestes zupelnie NORMALNA :))
        10% to za mało żeby zakwalifikować to do normy.
        • silverbaum Re: 5-10 % kobiet nie posiada instynku maciezynsk 12.01.09, 21:24
          zlotyswit napisał:

          > > W kazdym razie - tak, czy tak - jestes zupelnie NORMALNA :))
          > 10% to za mało żeby zakwalifikować to do normy.

          Norma jest wszystko to, co sie realnie i POWTARZALNIE zdarza.
          Zlodziejstwo - mimo ze jest amoralne - tez jest pewna NORMA
          spoleczna (chociaz norma z konotacja negatywna), gdyz zdarza sie
          wszedzie, mimo roznych warunkow w powtarzalnych proporcjach :)
    • paco_lopez Re: Chęć posiadania dziecka 05.01.09, 15:13
      to juz lepie wytrwaj w tym postanowieniu. bo jak bedziesz się
      nakrecać, to nikomu to na dobre nie wyjdzie, a potrzeba, zeby troche
      ludzi sobie wymarło bez robienia kolejnych. z resztą jak sie nie ma
      dzieci, to sie nie jest uziemionym przez nie. mnie tam z góry pisane
      było, ze będę miał dzieci, bo rodzeństwa nie miałem. dorobiłem sobie
      zresztą lewoskrzydłowego i prawoskrzydłowego oraz perkusistę i
      gitarzystę do zespołu szarpidruckiego, a poza tym to ja słby jestem
      we wkrecaniu srubek a mój młody jest lepszy, więc mi pomaga.
    • Gość: kas.ja24 Re: Chęć posiadania dziecka IP: *.szczecin.mm.pl 05.01.09, 20:13
      Dzieci są fajne;)
    • alutka1979 Re: Chęć posiadania dziecka 12.01.09, 20:09
      Mam podobny problem, chociaż właściwie sama nie wiem,czy można to problemem
      nazwać.Mam 30 lat,rozwiodłam się 3 lata temu, dzieci nie mieliśmy.Jakoś się nie
      składało.Od roku jestem z kimś,kogo bardzo kocham i kto mam nadzieję tak samo
      kocha mnie:) On ma już córkę z pierwszego związku.Był moment, kiedy bardzo
      chciałam,abyśmy mieli wspólne dziecko i cierpiałam z powodu tego,że ukochany nie
      bardzo był na to gotowy.Rozmawialiśmy dużo na ten temat i doszliśmy do wniosku,
      że po zakończeniu terapii przeze mnie (leczę się hormonalnie w związku z
      nieregularnością miesiączkowania) zaczniemy się starać o wspólne dziecko. No i
      tutaj pojawił się zonk, przynajmniej dla mnie. Sama nie wiem,czego już chcę,chcę
      dziecka, nie chcę, chcę i się boję,nie umiem się zdecydować...Patrzę na jego
      córkę i wiem,że tylko macochą nie chcę zostać...skąd się bierze pewność, że
      chce się urodzić dziecko...?może ja nienormalna jestem..? Mam 30 lat, latka
      lecą, do tego wiem, że mnie będzie trudno z czasem zajść w ciążę (dwa razy
      wcześniej poroniłam, były to ciąże nieplanowane)i teraz sama nie wiem.Idiotka ze
      mnie,prawda...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja