mister27
17.12.08, 22:08
urocza, 7letnia dziewczynka ,usposobienie radości staje się
rozdartą, nad wiek dojrzałą, za sprawą swoich rodziców którzy ją
ponoć kochają.mamusia wyprowadza się z nią z luksusowego domu do
małego mieszkanka aby ja chronić przed tatusiem który wprowadza ją
we wszystkie brudy i niegodziwosci oraz nastawia przeciwko wszystkim
którzy mu nie przytakują.przy tym ta sama mamusia wysłuchuje przez
tel wyzwisk , obelg i gróźb po czym przywozi dziecko temu
człowiekowi , zostawia z nim na noc a sama idzie na spotkanie z
przyjacielem.twierdzi ze nie chce ograniczac kontaktów z ojcem.czy
to kochający rodzice czy wyzuci z uczuć egoiści?