wybaczacie zdrade?

18.12.08, 09:43
Pytanie bardziej do facetów, którzy zostali zdradzeni :(. Czy
wybaczacie zdrade? Wybaczyliście? Co kobieta może zrobić, powinna
zrobić aby na nowo odbudować Wasze zaufanie i miłość?
    • sankanda Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 09:52
      a dlaczego jest to pytanie do facetow ?
      • pink.pink Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 10:26
        Bardziej chciałabym wiedzieć jak do zdrady podchodzą faceci i jak na
        nią reagują, czy dają szanse czy nie. Z racji różnic wiem, że
        kobiety często wybaczają a jak z facetami?
        • sankanda Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 10:27
          przypuszczam, ze jest podobnie...
        • camelot0 Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 10:36
          pink.pink napisała:

          > Z racji różnic wiem, że
          > kobiety często wybaczają a jak z facetami?


          oplułem monitor ze śmiechu. przeszłaś samą siebie chyba tą wypowiedzią. poczytaj
          sobie wypowiedzi kobiet na forum kobieta i nie pleć bzdur.
          • pink.pink Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 10:45
            Że co? Kobiety nie wybaczają? Ja bym wybaczyła. Nie interesuje mnie
            zdanie kobiet tutaj chcę wiedzieć jak faceci na to patrzą.
            • camelot0 Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 10:50
              pink.pink napisała:

              > chcę wiedzieć jak faceci na to patrzą.

              jak na to patrzą - od lewa do prawa. jednemu będzie to obojętne, drugi wystawi
              ci walizki przed drzwi. generalizowanie nie da ci odpowiedzi bo NIE MA jednego
              tylko rozwiązania. zaproponuj swojemu czworokącik i poczekaj na jego wypowiedź,
              to dowiesz się co TWÓJ sądzi na ten temat.
        • jordanbull Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:23
          Oczywiście, można wybaczyć...
          Ale po kolei.
          Kupę lat byłem wierny jak pies, ale pewnego razu dowiedziałem się że nie
          mieszczę sie w drzwi z rogami...
          Poczułem się jak gość z obciętymi jajami, kompletny flak nie chłop...
          Do tego strasznie zchardziała....traktowała mnie jak psie gó.......
          Pomyślałem sobie: może wybaczyć, ale jak to zrobić??
          Najpierw sprawdziłem jak się poczuję zdradzając... zrobiłem to chyba ze
          trzydziesci razy... to znaczy z trzydziestoma (około) kobietami bo razy było
          więcej...
          W ten sposób odzyskałem stracone jaja... szczególnie że powiedziałem jej w
          końcu, że mam fajową kobitę i zarządzam desant z naszego związku...
          Okazało się, że jednak małżonce zależy na mnie... w końcu jestem niezłym facetem
          (od innych bab też mam dobre referencje ;-)
          No to zostałem.... wybaczając....
          Hehehehe....teraz chodzi przy nodze, a ja mam zajebiste samopoczucie!!
          • buraczana.lejdi Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 17:50
            o matko.. to w taki sposob mozna budowac swoje poczucie wartosci? to jest straszne
            • jordanbull Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 19:13
              Hehehehehe!!
              Straszne jest tylko deptenie czyjegoś uczucia, reszta to tylko konsekwencje
              włażenia w gó....... sympatyczne zresztą.....
            • pepe.le.pew Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 00:34
              buraczana.lejdi napisała:

              > o matko.. to w taki sposob mozna budowac swoje poczucie wartosci? to jest stras
              > zne

              Nie no, oczywiście swoje poczucie buduje się na wypłakiwaniu w poduchę, żaleniu
              kolegom/koleżankom i oglądaniu romansideł ;)

              Ale tak na serio to w pełni rozumiem postępowanie (o ile poprzednik mówi prawdę
              z tą ilością), jeżeli pani coś nie pasuje to idę "po poradę" do innych żeby
              przekonać się czy to ja jestem beznadziejny czy pani ;)
              • jordanbull Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 10:08
                O poczuciu wartości słów kilka, na podstawie życia mego, ponad czterdziestoletniego i licznych obserwacji czynionych w trakcie.
                Załóżmy, że można przypisać każdej z płci 100 najważniejszych cech decydujących o jej atrakcyjności.
                Zauważyłem, że w przypadku kobiet nie potrzeba wiele, wystarczy ich kilka, żeby babę postrzegać jako fajową i wartą grzechu.
                Jak to rozumieć?
                Ano, może być brzydka jak noc listopadowa, wyższa od Ciebie o głowę albo malutka jak krasnal, przeraźliwie chuda albo przy kości, zezowata albo z jednym okiem ale mimo to może mieć coś w sobie co sprawia, że oglądasz się za nią i nie możesz oderwać wzroku…
                Może się fantastycznie poruszać, albo mieć piękny głos, albo tyłek, albo patrzeć na Ciebie tak, że idzie Ci w pięty… wystarczy kilka cech żebyś kompletnie zgłupiał na jej punkcie……
                Z facetami jest cokolwiek inaczej…
                Nawet jeśli masz 99 cech na 100, które określają Cię supermenem – twarz, klata, nogi, uśmiech, włosy, etc i wszystkie możliwe fantastyczne cechy charakteru… to mało!!
                Wystarczy, że nie masz jednej… i nie jesteś mężczyzną…żadnym…
                NIE MASZ JAJ JESTEŚ ZEREM!!
                …nawet biceps jak u Puziana Ci nie pomoże…
                A co sie stanie gdy zdradzi Cię kobieta, którą kochasz, wobec której jesteś wierny i lojalny??
                To tak jakby obcięła Ci jaja, podeptała i wyrzuciła na śmietnik…
                Można wybaczyć? Ależ tak!! Tylko jakie to ma wtedy znaczenie??
                • kaa.lka Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 13:13
                  pink Ty to Freud jakis.udalo Ci sie
                  tylu panom naraz wywlec wlasne jaja, w dodatku przed swietami
                  Bozego Narodzenia
                  ho ho ho:)

                  pees
                  proponuje poprosic o zgode i wydac watku
                  jako <kamienne deseczki> w celu podlozenia swinki
                  pod swiateczne drzewko (przyszloroczne)
                  Wszystkim Probujacym Zdrad
                • mondrian4 Re: wybaczacie zdrade? 29.12.08, 10:47
                  Wystarczy, że nie masz jednej… i nie jesteś mężczyzną…żadnym…
                  > NIE MASZ JAJ JESTEŚ ZEREM!!


                  masz kolego jakieś kompleksy. proponuję zajrzeć tu www.tc-cancer.com/ i
                  napisać nam że w gruncie rzeczy jesteśmy zerami bo coś tam.... Nie pisz tak
                  wiecej po prostu
                  Masz 40 lat a dalej nie wiesz że facet może miec jaja jak arbuzy ale facet z
                  niego bedzie jak z mysiej p... worek na makę.
                  A co do tego ze nie warto sobie żalować to mogę sie zgodzic ale nie wszyscy tak
                  mają po prostu. ja wystawiłem kiedyś ja po prostu za drzwi i tyle.
                  • plisowanka Re: wybaczacie zdrade? 10.01.09, 22:02
                    mondrian4 napisał:
                    > ja wystawiłem kiedyś ja po prostu za drzwi i tyle.

                    Chłopie, to miałeś szczęście, że mieszkanie było wyłącznie twoje. Bo jakby to była współwłasność albo jej własność, to za drzwiami byś się znalazł ty, a ona by jeszcze sobie do domu wprowadziła tego kochanka.

                    Zresztą nawet jak się jest małżeństwem i sąd orzeknie winę jednej ze stron, to i tak ona nie traci przez to prawa własności mieszkania.
          • kalllka Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 03:23
            uuu
            ale sie czyta ale sie czyta. autor, autor
            wiecej, wiecej.

            !!!
          • tysiamama21 he, to zemsta jednak bywa slodka... 28.12.08, 13:08
            szkoda tylko ze u was batem szacuneczek sie wymusza:/
          • do-br Re: wybaczacie zdrade? 30.12.08, 22:34
            he, he, dobre.
          • kri.sta Re: wybaczacie zdrade? 04.01.09, 16:34
            > Kupę lat byłem wierny jak pies,

            pies jest wierny człowiekowi dopóki suki nie poczuje
    • ari.vatanen Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 14:22
      moim zdaniem to zalezy od starzu zwiazku i wieku malrzonkow. ci z
      mniejszym beda bardziej slkonni do zerwania zwiazku po pierwsze
      dlatego ze moga jeszcze miec duze szanse na znalezienie sobie kogos
      innego, a po drugie dlatego ze beda mniej sklonni do zaakceptowania
      bolu po zdradzie. Beda woleli odejsc. Ale to tylko teoria.
      Rzeczywistos zwykle pisze swoje scenariusze.
    • snakedoc Re: wybaczacie zdrade? 18.12.08, 23:54
      Nie. Bilet w jedną stronę.
    • facettt nawet jej nie zauwazamy 18.12.08, 23:58
      gdy sie o niej nie dowiemy :)

      gdy nie potrafisz - nie pchaj sie na afisz.

      nie wybaczamy tylko glupoty.
      • tlustakrowa Mam dwie wiadomości złą i dobrą 01.01.09, 15:03
        > gdy nie potrafisz - nie pchaj sie na afisz.


        Zła:
        Strzeliłeś do własnej bramki.

        Dobra:
        Strzał był celny.


    • wujek_lu Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 10:42
      Poczytaj Kominka dziewczę...
    • dioskorides ja nie 22.12.08, 10:55
      Już widze zaraz te komentarze że to nienaturalne bo cżłowiek z
      natury nie jest monogamistą, ze te pojęcie i niewybaczanie zdrady to
      tylko wynik indoktrynacji kościelno społeczno kulturowej (gwoli
      ścisłości jestem ateistą)
      Dla mnie jest jakieś minimum partnerstwa, tak jak jest minimum
      człowieczeństwa, jak jestem świadkiem wypadku ,na przykład, to
      staram się pomóc, udzielić pierwszej pomocy etc. tak samo jest z
      partnerstwem gdzieś jest ta granica bo mozna robić wszystko osobno
      pracowac, spędzać wolny czas , mieszkać itp, ale jak ludzie
      zaczynają osobno uprawiac sex to jakby nie patrzał partnerstwem juz
      to nie będzie.
    • s3tonline Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 11:14
      camelot0 dal Ci bardzo dobra odpowiedz. Ja wybaczylem swojej bylej - po kilku
      latach kiedy nie bylismy juz razem :) Nigdy nie zdradzilem zadnej swojej
      dziewczyny i uwazam to (w obie strony) za straszne swinstwo. Nigdy nie bedzie
      juz tak samo, nigdy nie odzyskasz pelni zaufania u partnera. Jesli to byl
      jednorazowy atak glupoty a kochasz swojego faceta i zalezy Ci na zwiazku to
      lepiej mu tego nie mow - niestety sama musisz niesc to brzemie, taka cena. Jesli
      to nie pierwszy raz to nie krzywdz drugiego, odejdz skoro go nie kochasz i nie
      zalezy Ci na nim. Lepiej byc stanu wolnego, nie miec zobowiazan, nie krzywdzic
      ludzi dookola bo zle uczynki "wracaja" z czasem no i nie miec moralniakow.
      A najlepiej jest odwrocic sytuacje - jak Ty bys sie poczula?

      Zdrawim :)
      • marianinho Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 11:31
        A ja bym nie wybaczyl. Powod jest prozaiczny...nie chcialbym aby mi ktos takie
        swinstwa wybaczal i przechodzil nad tym do porzadku dziennego. Albo ma sie swoj
        rozsadek i sie go uzywa jak potrzeba albo i nie i pozniej sie ladnie i elegancko
        cierpi i prosi o wybaczenie... rozni ludzie rozne podejscie
        • jacek226315 Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:16
          marianinho napisał:

          > A ja bym nie wybaczyl. Powod jest prozaiczny...nie chcialbym aby
          mi ktos takie
          > swinstwa wybaczal i przechodzil nad tym do porzadku dziennego.
          Albo ma sie swoj
          > rozsadek i sie go uzywa jak potrzeba albo i nie i pozniej sie
          ladnie i eleganck
          > o
          > cierpi i prosi o wybaczenie... rozni ludzie rozne podejscie.
          Nigdy nie wiadomo jak sie czlowiek zachowa w danej sytuacje dopoki
          nie zetchnie sie z nia twarza w twarz.Wiec nie warto sie zapierac.
          Nigdy nie mow nigdy
          • marianinho Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:35
            zetknalem sie, zrobilem tak jak napisalem. placzu bylo duzo ale nie z mojej
            strony...
          • pink.pink Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 23:59
            Dokładnie NIGDY NIE MÓW NIGDY. Punkt widzenia zależy od punktu
            siedzenia. A może jest taki co wybaczył, zapomniał i żyją
            szczęśliwie?/
    • extrafresh Nie. 22.12.08, 11:42
      Nie ma takiej opcji.
      Do widzenia.
    • whasuuup Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 11:48
      Ja też bym nie wybaczył. Ale ostatnio wpadłem na pomysł że chyba
      jedyną opcją (na 100 % nie najlepszą) abym mógł żyć z kobietą która
      mnie zdradziła był by rewanż. Ale nie taki byle jaki.

      W teorii zarządałbym, aby ona patrzyła jak ja ją zdradzam. Najlepiej
      na żywo. Tylko pytanie czy po czymś takim moglibyśmy być jeszcze ze
      sobą.


      • s3tonline Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:13
        Malo dojrzale a w dodatku msciwe podejscie. Jesli Ci na niej nie zalezy i juz
        jej nie kochasz to po prostu ja rzuc - tyle w zupelnosci wystarczy. Troche klasy!
    • sls333 za dużo niewiadomych... 22.12.08, 12:07
      Wszystko zależy jaka zdrada, dlaczego itp.
      Generalnie seks to tylko seks, druga osoba nie jest moją własnością, więc
      traktowanie zdrady jako czegoś kończącego to tylko kolejna forma niewolnictwa.
      Zdrada, dziwne słowo.
      Zdrada seksualna to tylko złamanie warunków umowy, którą się zawiera jawnie lub
      niejawnie, oficjalnie albo niedopowiedzeniami.
      A warunki umowy zawsze mogą ulec zmianie, bo tylko krowa się nie rozwija.
      • pancwynar Re: za dużo niewiadomych... 06.01.09, 11:03
        zdrada czyli "sposoby rozwoju"..
        nieźle, nieźle - piękna konotacja
        tylko rozwoju czego? umiejętnosci sexualnych? związku
        ("ubogacenie")? własnego ego(izmu)? a może s.wysyństwa?
    • y_aro Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:44
      fizyczną - nie
      Można spróbować zaakceptować stan, nawet próbować wybaczyć jakiś jednorazowy
      skok w bok ale większość mężczyzn nie wybaczy, to już zawsze będzie się miało w
      głowie. Można spróbować czegoś zażądać - np prawa do kochanki, albo wezwać sobie
      do domu dziwki, ale to nie pomoże.
      Niekótrzy bedą chcieli kogoś zatłuc zeby im ulżyło.

      Co zrobiłaś skok w bok i teraz się zastanawiasz czy powiedzieć mężowi pod choinką?
      Nie mów mu, będziecie żyli lepiej. Możesz mu to spróbować wynagrodzić bez
      mówienia o co chodzi. Ale przede wszystkim nie rób tego więcej
      • s3tonline Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 13:08
        A'propos tezy ze wiekszosc mezczyzn nie wybaczy zdrady przypomniala mi sie
        ksiazka "Samolubny gen" w ktorej moznaby znalezc potwierdzenie albo uzasadnienie
        tej tezy :) A sprowadza sie to do tego ze:
        - jak facet zdradzi babke i nawet zaciazy kochanke po czym wroci do pierwszej
        partnerki to ta babka nie ponosi zadnego wydatku energetycznego ani wysilku wiec
        poza szkodami natury psychologicznej niewielka krzywda (a natura ma w nosie
        takie szkody bo interesuje ja tylko przekazanie genow babki)
        - jak zdradzi babka i zajdzie w ciaze z kochankiem a pozniej wraca do pierwszego
        partnera no to sorry ale koles genow nie przekazal, do narodzin nieswojego
        dziecka nie moze tego zmienic a pozniej ponosi wydatki na utrzymanie nieswojego
        dziecka

        Moze stad ta niechec u mezczyzn do wybaczania zdrady?
      • pink.pink Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 13:17
        Nie musze mówić bo już wie, zastanawiam się czy wybaczy.
      • pink.pink Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 13:20
        To nie jest tak jak się większości wydaje. Zdrada to zdrada i ciąży
        na pewno długo. Gdybym mogła bym nie powiedziała ale teraz
        uświadomiłam sobie swoją miłość do tej osoby i to jak wiele dla mnie
        znaczy. Tylko czy ja coś jeszcze dla niego znacze??
        • lukciu Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 22:57
          Jeśli facet ma jaja to nie powinien sie wahać tylko dać ci kopniaka. Wiem, że
          łatwo mi mówić. Byłem niestety w takiej sytuacji i wiem, że wtedy nie myśli się
          logicznie. Myślałem żeby wybaczyć ale dla mnie być mężczyzną znaczy mieć
          charakter. Dałem jej popalić na końcu. Została sama z kredytem do spłacenia:) I
          z rozbitym (ponoć to moja wina bo rozbiła z rozpaczy) samochodem. Oczywiście
          znalazł sie jakiś frajer po mnie ale mam dziką satysfakcję i dziś, po roku
          czasu, czuję, że to było najlepsze co mogłem zrobić. Zemsta jest słodka:)
      • ferdi26 Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 09:42
        Uważam, że zdrada jest dopuszczalna tylko w jednym przypadku- i tylko z tej
        "słabszej" strony. Mianowicie- jeśli związek jest "nierówny". Tzn.-jedna strona
        jest ciągle zarobiona, ciągle wyjeżdża, ciągle nie ma czasu, a druga strona
        czeka- tęskniąc. Albo inna sytuacja. Kiedy ludzie żyją w długoletnim związku bez
        ślubu- ale tylko jednej stronie jest z tym dobrze...druga strona marzy o slubie,
        ale jej partner "nie jest jeszcze pewny"- no to jak "nie jest pewny" po wielu
        latach wiernego czekania- to chyba nie będzie zdziwiony napotkanymi granicami
        cierpliwości..? Dodam- że bardzo często to facet jest tym "zabiegającym", a
        kobieta "zaganianą". Więc nie generalizujcie, że dopuszczam zdradę tylko w
        przypadku kobiet...czy wybaczyłabym zdradę...? Gdybym była w związku, z lenistwa
        nie dokarmiając uczucia- tak, wybaczyłabym. Gdybym była w tzw. "idealnym
        związku"- wtedy nie.
    • alias_aka_vel Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 12:48
      wybaczylbym gdyby wina byla po mojej stronie i gdyby nie zrobila tego z jakims
      smieciem
    • qdx Zaufanie piszesz? 22.12.08, 12:57
      Jakie zaufanie? Oddałbyś swoje życie w swoje ręce tylko dlatego, że ktoś powie
      zaufaj mi? Chłopie o czym piszesz! Nie ma czegoś takiego jak zaufanie. Bzykaj
      bracie ile wlezie!
    • ferrari4 Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 13:41
      NIE! Trudno, nie umiałas się powstrzymać przed zdradą więc widać nie
      kochasz faceta ktorego zdradziłaś...- zasada jest prosta jak widać.
      • sew-ex Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 14:41
        skąd ja to znam
        mysli się głową a nie innymi częściami ciała

      • lob1 Re: wybaczacie zdrade? 27.12.08, 10:03
        mężczyzna jak kocha swoją partnerkę to też może zdradzić ale ma wtedy wyrzuty
        sumienia i jeszcze bardziej ją kocha,a kobieta jak zdradza to znaczy,że go
        zabardzo nie kocha ,a jak kochanek okazał się lepszy to u niej uczucie do tego
        pierwszego nie wróci.
        • tysiamama21 cha cha cha :))) 28.12.08, 13:28
          jaka zaskakująco prosta logika. A dla mnie zdrada siedzi w głowie jak ktoś się
          dopuści to jest szumowina jak się nie dopuści to przynajmniej w tej kwestii nie
          jest szumowiną.. Co tu uczucia mają do seksu? CHCIAŁ/A zdradzić to zdradził/a.
    • hagi_no oczywiście przebacz 22.12.08, 15:39
      niech zrobi kilka razy dobrze i zapomnij o sprawie
    • senta.fa Wybaczyć to jedno, być potem razem - drugie. 22.12.08, 16:11
      Wybaczyć to jedno, być potem razem - drugie. Ja bym się postarał wybaczyć, ale zerwałbym i tak. No bo co w końcu? Nie bardzo sobie wyobrażam bycie razem po czymś takim. Sam bym nie zdradził, więc mam prawo chyba wymagać tego samego.

      Jeśli ten Twój zdradzony chłoptaś z Tobą zostanie, to jest skończonym frajerem jak dla mnie, który nie ma za grosz szacunku do samego siebie.

      Zresztą nawet jak zostanie z Tobą, to i tak prędzej czy później z nim zerwiesz. Teraz Ci się wydaje, że go kochasz, bo się przestraszyłaś rozpadu związku. Ale prędzej czy później różne rzeczy się nałożą: problemy, które pchnęły Cię ku zdradzie, Twoje poczucie winy, jego zazdrość, i tak dalej. I się związek i tak rozpadnie sam z siebie. Nie lepiej więc od razu zakończyć tę farsę i się już nie męczyć, tylko poszukać sobie kogoś, kogo się nie będzie zdradzało/nie będzie się przez niego zdradzanym?
      • jacek_placek_pl Re: Wybaczyć to jedno, być potem razem - drugie. 22.12.08, 16:39
        U mnie sprawa wygląda inaczej: mianowicie mam bardzo ponętną małżonkę, wiem,
        widzę i czuję jak się na nią patrzą, ślinią i pożądają :)
        Otóż nigdy nie wybaczyłbym zdrady jeśliby nastąpiła bez mojej wiedzy czyli poza
        moimi plecami a także...zgody. Właśnie: zgody!
        Już od dawna zauważyłem jak bardzo kręci mnie sama myśl, aby żona zdradziła mnie
        na moich oczach. Z jakimś młodszym, przystojnym, jurnym "byczkiem" który by jej
        zrobił lepiej ode mnie. Myślę sobie tak: może ja już jej się trochę znudziłem po
        tych 10 latach bycia razem, seks trochę spowszedniał i przydałyby się jej nowe
        bodźce. Sam ją zresztą od jakiegoś czasu na takie ekstrawagancje namawiam ale
        ona odmawia. Ja natomiast sądzę że jakbym miał przyjemność popatrzenia na taaaki
        "numer" to po pierwsze doceniłbym to, co mam, czyli wyjątkowo atrakcyjną kobietę.
        • lob1 Re: Wybaczyć to jedno, być potem razem - drugie. 27.12.08, 10:08
          Tobie chyba odbiło!
      • xcvfpedsczjx Re: Wybaczyć to jedno, być potem razem - drugie. 22.12.08, 17:02
        coz a Ty myslisz ze w zwiazkach tak wszystko samo z siebie sie uklada?
        Przeciez trzeba wiele wiele pracy wlozyc zanim zwiazek stanie sie zwiazkiem na
        lata i wiele bledow do tego czasu uplynie
    • jutron Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 18:42
      Nascie lat temu po zdradzie odszedlem , nie bylo mowy o wybaczaniu lub nie ( obraczki juz byly kupione ) , fizyczna zdrada jest tylko czastka zdrady , faktyczne skutki zdrady sa w sferze psychiki a tego nie naprawi infantylne ...wybacz , juz wiecej nie bede.
      Wybaczyc mozna dziecku sasiada ktore w moim sadzie zerwaloby bez pozwolenia dwie gruszki .
    • ona_37 Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 19:37
      Nie ma jednoznacznej odp.na to pytanie.Pod wpływem emocji różnie reagujemy.Z
      perspektywy czasu dociera do nas czy słusznie postąpiliśmy.Jedno jest pewne
      zdrady się nie wybacza,bo nigdy nie odbuduje się utraconego zaufania,a bez tego
      nie ma związku.Kto kocha nie zdradza.Gdy wybaczymy i zostaniemy w zwiazku to
      nigdy nie będzie już taki sam,to będzie chory związek.Ale przypadki się
      zdarzają,czasem potrzebny jest "wstrząs"w związku,żeby zrozumieć co tak na
      prawdę jest dla nas najważniejsze.Znam przypadek że po 20 latach ,wrócił ...
      __Po środku gnoju
      Wyrósł kwiat
      O pełnych szczęścia barwach
      Tak w ciągu chwili zakwitł
      Zmieniając wkoło zapach

      I piękny zrobił się ten świat
      Gdzie ludzie w gnoju żyli
      Wystarczył jeden mały kwiat
      Byśmy na nowo uwierzyli

    • czarnyrogalik Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 19:53
      Mam nadzieje że nigdy kobieta którą kocham nie zdradziła mnie, i że
      mnie nie zdradzi. Nie wyobrażam sobie jak mógłbym wybaczyć widując
      ja na codzień do końca życia nie przestałbym o tym mysleć - to tak
      jakby ktoś obciął facetowi jaja. Da się żyć bez jaj, tylko po co?
      Oczywiście decyzja, jesli się kocha może być trudna, dochodza różne
      okoliczności... ale w końcu i tak pozostaje codziennie ogladanie
      kogoś, do kogo nie ma się już zaufania.
      Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek zemsty - trzeba po prostu odejść
      póki są jeszcze szanse na zachowanie godności.
      Po zdradzie kobiety, facetowi najprawdopodobniej łatwiej będzie
      zdradzać w przyszłości. Co może doporowadzić za kilka lat do
      obopólnej frustracji i obopólnego zawiedzenia.
      Zresztą, jeśli ktoś zdradza, to znaczy że nie kocha. Jeśli się
      kocha, człowiek nie ma ochoty na inną/innego. W takich sytuacjach
      najlepiej przypomnieć sobie chwile z kimś, może pierwszą miłością, i
      zastanowić się czy wtedy choć przez myśl przeszła zdrada. Więc skoro
      wtedy nie przesżła, a teraz idzie się do łóżka z innym facetem, to
      znaczy że uczucia do aktualnego nie są tak silne, żeby nazwać to
      miłością.
      Nie wiem kim jest zdradzony, ale jeśli jest miłym chłopakiem, to daj
      mu spokój i pozwól odejść honorem, jeśli chce.
      Jeśli chce odejść, jedyne co możesz mu dać to poczucie że to on
      odchodzi, wtedy zachowa twarz i może kiedyś pozna porządną
      dziewczyne, w stosunku do której nie będzie podejrzliwy.

      Ja bym nie wybaczył.
    • estta1 Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 20:53
      zafania i miłości nie odbudujesz, daj mu odejść, wtedy poczuje ze ma
      jakas kontrole na nad swoim zyciem, to najlepsze co teraz mozesz dla
      niego zrobic jesli go kochasz.
    • iicek można wybaczyć, kochać i żyć razem 22.12.08, 22:40
      znam taki przypadek - kobieta zdradziła, choć kochała (ci, którzy w
      tym wątku twierdzą, że to niemożliwe, cierpią po prostu na braki
      wyobraźni), wydało się; facet początkowo nie był pewien, czy chce
      wybaczyć, ale zdecydował się spróbować; razem powalczyli o
      uratowanie związku

      minęło już ładnych parę lat, nie sądzę, żeby zapomnieli o tym, co
      się stało, ale naprawdę przyjemnie na nich - jako na parę -
      popatrzeć; facet nigdy przez moment nawet nie żałował, że dał wtedy
      sobie i jej drugą szansę

      jeśli kochasz, to powalcz o ten związek; może się uda, może nie -
      ale na pewno nic nie jest przesądzone tylko dlatego, że zdradziłaś
      • pink.pink Re: można wybaczyć, kochać i żyć razem 23.12.08, 00:12
        Dzieki iicek. Walczę, czy się uda okaże się za jakiś czas. Wierze,
        że jesteśmy w stanie zbudować na tym związek lepszy od wielu innych,
        które nie przezyły takiego wydarzenia. Ja już wiem i umiem docenić.
        • galileo78 Re: można wybaczyć, kochać i żyć razem 23.12.08, 00:44
          nie słuchaj tych, którzy nie zdradzili, a ni nie zostali zdradzeni.
          Jak często zmieniają zdanie gdy nadaża im się okazja, jak wielu
          okazuje się "słabymi" aby powstrzymać się od zdrady. Nie prawdą
          jest, że silny mężczyzna weźmie wszystko na klatę i odejdzie.
          Często, żałują decyzji, że nie dali sobie i jej, tej drugiej
          ostatniej szansy. NIe liczyłbym na twym miejscu, na to, że jak za
          dotknięciem różdżki on Ci wybaczy i teraz już się ułoży. Dobrze
          niektórzy piszą, że przez długi czas zostaje zgryzota i ona niszczy
          resztę doszczętnie. Silni naprawdę optrafią oczyścić się z żalu i z
          zażutów, ale nie od razu. Moja rada, dajcie sobie czas, rozstańcie
          się, aby wiedzieć czy możecie jeszcze być razem, spotkajcie się za 3
          m-ce, ale tylko na rozmowę, a za następne 3 bedziecie wiedzieć, czy
          chcecie sobie dać ostatnią szansę. Wybaczyć, to być szlachetnym, a
          nie naiwnym. Co innego jeżeli chcemy aby ktoś nam wybaczał na
          okrągło, to znaczy robimy z kogoś debila, a my sami nie wiemy czego
          chcemy :)
          • pink.pink Re: można wybaczyć, kochać i żyć razem 23.12.08, 17:04
            Galileo78 to jest najbliższe temu co ja sama oczekuję i co myślę.
            Nie chcę szansy "na głupa" tylko szansy, którą wykorzystamy razem,
            wyciągniemy wnioski z tego co się stało i zaczniemy razem pracować
            nad tym aby nigdy więcej nie było w naszym związku miejsca na
            trzecią osobę.
            • xcvfpedsczjx Re: można wybaczyć, kochać i żyć razem 23.12.08, 20:06
              oj, bo zawolam polubu ! ;> !!
        • pu Re: można wybaczyć, kochać i żyć razem 23.12.08, 08:23
          Zemścić się, porzucić - to najprostsze rozwiązania. Żeby wybaczyć trzeba mieć jaja. No a poza tym kochać, wzajemnie. To tyle jeśli chodzi o zdradę. Natomiast dłuższy romans to już chyba inna sprawa, obfitująca w daleko większe konsekwencje, ale i przyczyny.
          Ale jeśli by mi żona sama powiedziała o swojej zdradzie, to nie wiem czy bym chciał dłużej być z tak głupią kobietą ;)
    • wayward.son Re: wybaczacie zdrade? 22.12.08, 23:56
      Nie.
      • glemp1 Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 01:08
        Zdradzającą kobietę należy ukarać surowo, np. poprzez wypalenie
        c.i.p.k.i. laserem. Wybaczyć jednak należy.
    • pani_kapitan nie znoszę 23.12.08, 08:03
      Szlag mnie trafią jak czytam po raz kolejny to głupie pytanie... wybaczyć czy nie wybaczyć.... a co ci obcy człowiek może poradzić? Nikt nie wie co was łączy, jak wygląda wasze zycie, nikt na tym forum nie zrozumie co się stało i dlaczego się stało. Kwestia tak delikatne jak zdrada należa tylko do was. To czas kiedy obydwoje musicie usiąść i się zastanowić. I tylko od was zależy co się z wami dalej stanie. to co przeczytasz na tym forum tylko namiesza ci w głowie. Zbyt wielu tutaj skrzywdzonych, pełnych zawiści i nienawiści. A jeszcze więcej moralistów od siedmiu boleści. a w zyciu nic ne jest czarno białe. Ważne żeby na wszystko spojrzeć z dystansem i szczerze sobie odpowiedzieć na szereg pytań. Może wtedy zrozumiecie dlaczego tak się stało i wtedy zdecydujecie czy chcecie być razem i czy budowanie czegokolwiek na nowo ma sens.... Pozdrawiam życzę wesołych świąt
    • katgraf Re: wybaczacie zdrade? 23.12.08, 09:10
      Odpowiedź jest krótka NIE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja