Jak zdobyć faceta?

19.12.08, 18:22
Już dawno tego nie robiłam, bo jakoś zawsze łatwo było i zawsze
wszystko wychodziło samo, to znaczy ktoś mi się podobał, to i ja
jemu i nie trzeba było specjalnie główkować :)
Kiedyś (2 lata temu) poznałam faceta i wpadłam mu w oko, co
zauważyła moja koleżanka od razu, ale ja jakoś nie byłam
zainteresowana, on dzwonił, a ja nie odbierałam i sprawa umarła
sama. Jakiś czas temu znowu go spotkałam i uznałam, że jest całkiem
interesujący i tak jakoś się stało, że zaczęłam go spotykać
częściej, nie gadaliśmy ze sobą więc postanowiłam, że do niego
napiszę pod jakimś pretekstem i zobaczymy co będzie dalej. Odpisał,
że chętnie się spotka żeby pogadać o tym "pretekście" :) Spotkaliśmy
się tydzień temu, fajnie było, odwiózł mnie do domu. Zaproponował mi
następne spotkanie na drugi dzień, ale odmówiłam, bo miałam już inne
plany więc spytał się czy na tygodniu mam czas, powiedziałam, że mam
i umówiliśmy się wstępnie na wt, czekałam aż zadzwoni, zadzwonił
dopiero wieczorem i powiedział, że miał zwariowany dzień i dopiero
teraz mógł zadzwonić i spytał czy się gdzieś wieczorem wybieram, ale
powiedziałam mu, że już nie dzisiaj, bo późno więc spytał o czw,
umówiliśmy się na czw, że zadzwoni. Nie zadzwonił. Wysłałam mu smsa
czy gdzieś się może wybiera, a on mi napisał, że bedzie tu i tu o
którejś tam godzinie. Spotkałam go wczoraj, podszedł do mnie i mówi,
że jest jego kolega i czy możemy pogadać (bo ten pretekst pod jakim
do niego napisałam to był taki, że on mi w czymś pomoże, a ja jemu i
pod tym kątem się spotykaliśmy :)) po czym mnie zapoznał z tym
kolegą i tą całą sprawą, w którą mam się zaangażować i...zniknął.
Wrócił jeszcze, pytałam go czy może mnie zabierze do domu, bo ma
akurat po drodze, to powiedział, że jedzie jeszcze gdzieś, a mnie
odwiezie jego kolega. Facet starszy ode mnie ponad 10 lat, po 40, a
zachowuje się trochę dziwnie :) Myślałam, że mu się podobam, takie
dawał sygnały, koleżanka powiedziała mi, że ja też powinnam mu to
dać do zrozumienia, a nie udawać księżniczkę :) więc mu wczoraj
napisałam, że mnie wmanewrował w jakieś interesy z jego kolegą i
niech on mi też pomoże w tym co obiecał, a jak nie to mi wisi
kolację, ale bez śniadania hehe... Tam mu napisałam żartobliwie żeby
już nie być księżniczką na ziarnku grochu, to coś nie podłapał
żartu :) A ja się trochę uparłam na niego i nie wiem co zrobić, ale
może sobie odpuścić?
    • moon_witch I jak myślisz? 19.12.08, 18:41
      On przez te 2 lata siedział i wzdychał za tobą?
      Nie, kotku. Udziela orgazmów innej koleżance, a ciebie ma tak na
      wszelki wypadek, gdyby tamta dostała okres....
      • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 18:44
        Nie wiem o czym Ty piszesz, albo mnie źle zrozumiałeś, albo nie wiem
        co. Przez 2 lata nie było żadnego kontaktu, pisałam tylko, że
        pierwszy raz spotkałam się z nim 2 lata temu i tyle. I ostatnio
        zaczełam go znowu spotykać i stwierdziłam, że to chyba fajny facet,
        a nie, że on wzdychał do mnie 2 lata :) bo ani on, ani ja do siebie
        nie wzdychaliśmy :)
        • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 18:47
          tak, czy s'mak, nie wyglada na to, ze ten pan znowu cie bedzie emablowal.
        • moon_witch Re: I jak myślisz? 19.12.08, 18:47
          Do czego zmierzam, to abyś wybadała czy on jakiej innej pani nie ma.
          • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 18:53
            gdyby nie mial, to juz by na takie zagrywki odpowiedzial ;)
            • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:02
              Tak myślisz shachar? Myślisz, że dałam mu już coś do zrozumienia? Bo
              poszłam za radą koleżanki i przestałam udawać księżniczkę :) No, ale
              liczyłam, że na tego wczorajszego smsa odpowie mi coś sensownego
              poza jednym zdaniem czy jestem jeszcze w pubie...
          • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:00
            No ok, jak się uda, to wybadam, ale wyglądał, że nie ma. Zawsze jak
            go spotykałam w pubie, to zawsze sam, ale to jeszcze o niczym nie
            świadczy.
            • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:06
              A wiecie, że ja wcale na to nie wpadłam, że on może kogoś mieć :)
              Dopiero Wy mi to uzmysłowiliście :) Nie przyszło mi to do głowy, nie
              wiem czemu, chyba dlatego, że wszedzie gdzie go spotykałam, to
              zawsze z kolegami, albo sam. Po za tym ten facet to już nie jest
              młodzieniaszek :) ale to chyba nie ma nic do rzeczy :)
              • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:10
                no ba!on nawet moze byc zonaty
                a swoja droga co to za miejscowosc z jednym pubem?
                • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:13
                  Nie, nie jest żonaty, jest rozwiedziony i mieszka sam, tyle zdążyłam
                  się dowiedzieć :) A jeśli chodzi o pub, to po prostu ulubione
                  miejsce i jego i moje i tyle :) Po prostu chodzimy w te same miejsca
                  w wolnym czasie.
                  • moon_witch Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:23
                    Wcale nie musi byc sam!
                    najczesciej jest tam gdzies jakas inna pani, przeciez dorosly facet
                    potrzebuje seksu, no chyba ze jakis 'inny'...
                    Wiele lat temu mialam podbna przygode, tez wygladal na 'samego' ale
                    nie był.
                    • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:30
                      facet jest sam sporadycznie, zwlaszcza jesli ma powyzej 150 w kapeluszu, nie
                      alkoholizuje sie do imentu i jest ladniejszy od szczura.
                      • moon_witch Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:32
                        Taaak:-D A nawet ci krótcy poniżej 149 wzbudzają zainteresowanie.
                        • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:36
                          Na pewno nie moje, ja mam bzika na punkcie wysokich facetów i
                          normalnie zbudowanych, a nie jakichś małych sucharków hehe...
                      • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:35
                        shachar hehehe... No on zdecydowanie ma więcej niż 150 cm w
                        kapeluszu i jest też niczeg sobie, to znaczy mi się podoba, a nie
                        wiem czy innym też :) Nigdy go z kobietą nie widziałam :) Chyba, że
                        z koleżankami :)
                    • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:32
                      No nie musi być sam. Tylko wydawało mi się, że też mu się podobam i
                      myślałam, że po to proponuje mi te spotkania...ale widać tylko po
                      to, bo go poprosiłam o pomoc w pewnej sprawie, a on mnie.
                      • moon_witch Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:36
                        Weż na spokój, tylko to jest dobre. zaproś pana na jakieś
                        Irlandzkie piwo, albo co czego nigdy przedtem nie kosztował. Wysil
                        fantazję i umów się wybadaj atmosferę, czy wolny gacek, czy zajęty,
                        czy udaje i jeżeli jest wolny, a nadal ciekawy dla ciebie
                        to....spróbuj, wiecej. Musisz mieć fantazję, gdy go podrywasz.
                        Bajjj dziewczyny, idę karmić kaczuszki i gąski, u nas zimno i
                        ptactwo trzeba dokarmiać...
                        • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:49
                          :) Wysiliłam się wczoraj i wysłałam mu tego smsa, nie wiem, inny
                          facet by podłapał go i coś fajnego odpisał gdzie ta kolacja, czy na
                          przykład, że woli ze śniadaniem, no nie wiem co, ale też coś
                          żartobliwego, ale on nie załapał tego, albo nie chciał. To chyba już
                          nie warto proponować mu spotkania i się wysilać i mieć fantazję? :)
                      • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:36
                        to nawet lepiej ,ze nie jest sam, bo jesli bylby sam, to z jakiegos powodu,
                        takiego bys nie chciala ;)
                        • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:53
                          Szczerze powiedziawszy to wolałabym żeby był jednak sam :)
                          • shachar Re: I jak myślisz? 19.12.08, 19:59
                            ale nie jest :)
                            albo skrajny lamaga, w obu przypadkach take it easy :))
                            • malena_79 Re: I jak myślisz? 19.12.08, 20:06
                              A tego to nie wiem czy jest czy nie jest :)
                              • malena_79 Chyba już nic nie zrobię... 19.12.08, 22:08
                                Wiecie co, chyba już nic nie zrobię w tym temacie z tym facetem. On
                                jest dorosły i nie jest niedorozwinięty umysłowo :) i zna drogę do
                                mnie. Myślę, że ja mu już pokazałam, że go lubię i jak będzie
                                chciał, to trafi do mnie. Tak czy siak i tak się jeszcze z nim
                                spotkam przez te nasze sprawy, ale teraz nie będę już wykazywać
                                inicjatywy.
    • forever_yours Re: Jak zdobyć faceta? 19.12.08, 22:18
      z tego co napisałaś, wynika że jesteś koło 30stki a zachowujesz sie
      jak nastolatka. Co Ty myslalas ze on przez 2 lata bedzie czekal na
      Ciebie i jak sie odezwiesz to wskoczy Ci do łóżka?!
      Dorośnij...
      • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 19.12.08, 22:21
        Matko boska! Ja nic takiego nie myślałam! Raz się z facetem
        spotkałam na gruncie towarzyskim, koleżanka zauważyła, że wpadłam mu
        wtedy w oko i tyle, zadzwonił parę razy, a ja nie odbierałam jakoś i
        tyle i temat umarł. I zaczęłam go spotykać jakiś czas temu i
        uznałam, że jest jednak całkiem fajny i tyle i chciałam go poznać i
        to cała historia.
        • lonelybaby Re: Jak zdobyć faceta? 19.12.08, 23:25
          hmm tak sobie myślę może wtedy jak powiem tak brzydko "olałaś" go te dwa lata
          temu stwierdził ze nie ma co już startować ponownie;/
          • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 19.12.08, 23:41
            Dlatego to teraz ja chciałam startować :)
            • lonelybaby Re: Jak zdobyć faceta? 19.12.08, 23:53
              faceci sa glupiutcy ;) nie zawsze zalapia. moze poprostu mysli ze jesli dostal
              kosza wtedy to teraz to sie nie zmienilo, nie wiem poobserwuj go chwile i moze
              jakos dosadniej daj mu do zrozumienia ze ci sie podoba;)
              • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 00:06
                No wiesz, myślę, że już dałam mu dosadnie do zrozumienia. Napisałam
                mu sms, że jak coś tam nie wyjdzie (chodzi o powiedzmy sprawy
                zawodowe), to mi wisi kolację, ale bez śniadania - taki żarcik, ale
                go nie załapał...więc chyba wszystko jasne?
                • pielgrzym_dnia_wczorajszego Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 02:24
                  Tak, jasne. Kolacje tak, ale niech nie mysli sobie Bog wie czego. Tak odebralaby tego smsa spora czesc facetow.
                  • lonelybaby Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 12:57
                    no wlasnie wiec nastepnym razem zapros go juz nie w formie zartu tylko na serio np do kina i na kolacje hmmm a moze skonczy sie na sniadaniu hihihi kto wie, niemniej zycze powodzenia;)
                    • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 14:41
                      Nie, ja już chyba nie będę go nigdzie zapraszać, nie chcę mu się
                      narzucać.
                  • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 14:39
                    Co???? :) A ja myślałam, że większość odebrałaby go inaczej,
                    myślałam, że też jakoś zażartuje i mi odpowie tak samo... No to
                    teraz szkoda, że może nie napisałam mu, że ze śniadaniem
                    hehe...wtedy by na pewno to odebrał jak trzeba? ;)
                    • pielgrzym_dnia_wczorajszego Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 15:31
                      A może Cię skreślił, bo w jego mniemaniu jesteś niedojrzała i nie umiesz zakomunikować o co Ci chodzi?
                      • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 15:35
                        Nie, no jak on odebrał tego smsa tak jak piszesz, że kolacja owszem,
                        ale niech sobie nie wyobraża niewiadomo czego, to porażka :)

                        Jak jestem dla niego niedojrzała, to również mógłby mi to
                        zakomunikować :)
              • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 14:36
                No właśnie cały czas uczę się tego, że faceci są głupiutcy ;) ale
                jakoś trudno mi w to uwierzyć :) Nie wiem czy mi się jeszcze chce
                robić coś dosadniej, ale może on myśli, że ja się do niego odzywam,
                bo mam do niego interes, a nie dlatego, że go lubię, bo tak to może
                trochę wyglądać, ale kurde tak nie jest. Ten interes był tylko
                pretekstem żeby się z nim spotkać, a nie głównym powodem. Ale
                myślałam, że dałam już mu to do zrozumienia...
                • ca-ti Re: Jak zdobyć faceta? 20.12.08, 19:14
                  Głupiutka to Ty jesteś, a nie ten facet. Brak klasy pokazałaś już na
                  początku znajomości, kiedy nie odbierałaś jego telefonów. Facet dał
                  sobie spokój z Tobą, a kiedy po czasie mu się napatoczyłaś, zręcznie
                  się na Tobie odegrał. On doskonale wie, że teraz na niego lecisz, a
                  numer z kolegą od interesu po prostu przedni!



                  • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 21.12.08, 01:03
                    Bo Ty zawsze odbierasz od wszystkich telefony, no nie? Po za tym
                    skąd wiesz po co dzwonił? Nie sądzę żeby się teraz odgrywał, bo nie
                    ma za co. No popatrz niektórzy tu twierdzą zupełnie coś innego niż
                    Ty, że on właśnie nie wie, że mi się podoba. I nie rozumiem o co Ci
                    chodzi z tym kolegą od interesu, bo akurat on pomaga mi w czymś, a
                    właściwie już pomógł, a ja jemu.
                    • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 21.12.08, 01:31
                      Myślałam, że go dziś spotkam, ale niestety nie... Moja koleżanka
                      walnęła mi dziś tekst, że ona na moim miejscu po prostu poszłaby na
                      całość :) Ale niestety pójście na całość, to nie jestem ja :)
                    • ca-ti Re: Jak zdobyć faceta? 21.12.08, 22:43
                      malena_79 napisała:

                      > Bo Ty zawsze odbierasz od wszystkich telefony, no nie?



                      Tak, zawsze odbieram. A na te nieodebrane z - przyczyn obiektywnych -
                      zawsze oddzwaniam. To, że Tobie nie miesci się coś w głowie swaidczy
                      tylko o marnej jej (głowy) pojemności, nie o regule postępowania (
                      mówie o regule wśród ludzi cywilizowanych).

                      Po za tym
                      > skąd wiesz po co dzwonił?



                      Ty też nie wiesz po co dzwonił, wszak nie odbierałaś tych telefonów.
                      Ale sam fakt, że tego nie robiłaś mógł dać mu do myślenia. Mnie by
                      dał. Omijałabym Cię szerokim łukiem, bo nie lubię mieć do czynienia
                      z prostakami.



                      Nie sądzę żeby się teraz odgrywał, bo nie
                      > ma za co.


                      Jest dość dobrze wychowany, więc nie spławia Cię ordynarnie, tylko
                      dość inteligentnie i z klasą. Poziom wyrafinowania jak widać za
                      wysoki dla Ciebie. Przewiduję, że jak dalej będziesz taka namolna,
                      potraktuje Cię ostrzej.


                      No popatrz niektórzy tu twierdzą zupełnie coś innego niż
                      > Ty, że on właśnie nie wie, że mi się podoba.



                      Inni mają prawo twierdzić co im się podoba. Która z opcji jest
                      prawdziwa, sprawdzisz już wkrótce na własnej skórze.


                      I nie rozumiem o co Ci
                      > chodzi z tym kolegą od interesu, bo akurat on pomaga mi w czymś, a
                      > właściwie już pomógł, a ja jemu.


                      Nie rozumiesz, bo głupiutka jesteś, już Ci wcześniej napisałam. Do
                      tego pusta i zarozumiała, a to mieszanka piorunująca.
                      • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 21.12.08, 23:33
                        Wow, jestem pod wrażeniem Twojej analizy :) A jakbym była głupiutka
                        i pusta, to pewnie bym się nawet przejęła Twoimi słowami, a tak to
                        mam je gdzieś i pisz sobie co chcesz :)
                        A tak po za tym, to za bardzo wyolbrzymiłaś całą tą moją sytuację :)
                        A i jeszcze jedno - nie jestem namolna, a niektórzy tu nawet radzą
                        mi żeby brać sprawy w swoje ręcę i działać, a nie czekać, ale nie
                        potrafię jakoś. Po za tym na razie nie muszę, bo spotkam się z nim
                        już we wt.
                        • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 00:04
                          Po za tym cati musisz wiedzieć, że kto nie ryzykuje, ten szampana
                          nie pije :) Jak nie spróbuję, to mogę się nigdy nie przekonać, a jak
                          dostanę tzw, kosza, no to takie jest życie, nie zawali się :) A tak
                          to mogę gdybać niewiadomo ile co było gdyby...bo wolę żałować, że
                          coś zrobiłam niż żałować, że nie spróbowałam. A Ty jak wolisz? :)
                          • ca-ti Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 08:20
                            malena_79 napisała:

                            > Po za tym cati musisz wiedzieć, że kto nie ryzykuje, ten szampana
                            > nie pije :) Jak nie spróbuję, to mogę się nigdy nie przekonać, a
                            jak
                            > dostanę tzw, kosza, no to takie jest życie, nie zawali się :) A
                            tak
                            > to mogę gdybać niewiadomo ile co było gdyby...bo wolę żałować, że
                            > coś zrobiłam niż żałować, że nie spróbowałam. A Ty jak wolisz? :)




                            Co do ryzyka i szampana to zgadzam się z Tobą. Ale kosza to Ty już
                            dostałaś, tylko, że niestety tego nie zauważyłaś. Możliwe, że nawet
                            uda Ci tego faceta zaciągnąć do łóżka, ale proponuję Ci wtedy
                            zamiast szampana wypić jakąś mocną wódkę...
                            Nigdy nie uganiałam się za facetami, więc trudno mi powiedzieć co
                            czuje kobieta spławiana i nie dająca się spławić, ale setka wódki
                            wydaje mi się w tej sytuacji ok :-)))
                            • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 10:04
                              cati sprawia Ci to przyjemność? Lepiej Ci już? Też jeszcze niedawno
                              taka byłam i się wyżywałam na forum, ale wiem już, że to nie tędy
                              droga z ludźmi i to nic dobrego nie przynosi...
                              A jak dostanę kosza, to na pewno tu napiszę, nie martw się :) A do
                              łóżka nie mam zamiaru go ciągnąć, bo jakby o łóżko chodziło, to już
                              dawno by się to stało :) Wiesz, myślę, że po za tym, że mi się
                              podoba, to jest też fajny jako człowiek, ale jeszcze go nie poznałam
                              więc może też być dobrym kolegą, albo nawet przyjacielem i nie
                              zamierzam palić za sobą mostów jak coś nie pójdzie po mojej myśli,
                              bo nauczyłam się już cenić pewne znajomości :)
                              Ja też się nigdy nie uganiałam za facetami, dlatego założyłam ten
                              wątek, bo wiem jak dziewczyny postępują i wiem też, że czasem warto
                              wziąć sprawy w swoje ręcę, a nie udawać księżniczkę na ziarnku
                              grochu i nie uważam za uganianie się wysłanie 1 smsa na tydzień :)
                              tym bardziej jeszcze jak mamy jednak wspólne sprawy, a jak Ty tak
                              uważasz, to masz problem :)
                              • shachar Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 10:38
                                w kwestii formalnej- 1 sms na tydzien to uganianie sie :))
                                • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 11:24
                                  A kto to ustala takie kwestie formalne? :) To z tego wynika, że on
                                  też się za mną ugania skoro sam z siebie pisze też smsy, aż muszę
                                  policzyć ile było w zeszłym tygodniu :)
                              • ca-ti Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 11:37
                                malena_79 napisała:

                                > cati sprawia Ci to przyjemność? Lepiej Ci już?




                                Niby co sprawia mi przyjemność, bo nie rozumiem? I z czym ma mi być
                                lepiej? Wyrażnie swojego zdania na forum wydaje się być normą, nie
                                sądzisz? A że różnimy się w poglądach, cóż... Przypominam Ci, że to
                                Ty założyłaś wątek i zadałaś pytanie, nie ja. Ty więc masz problem,
                                ja pokazuje Ci jedynie kawałek mojego świata, a Ty zrób z tym co
                                chcesz.




                                Też jeszcze niedawno
                                > taka byłam i się wyżywałam na forum, ale wiem już, że to nie tędy
                                > droga z ludźmi i to nic dobrego nie przynosi...


                                Czyli projektujesz na mnie swoje własne cechy. Może podaj jeszcze
                                pod jakim nikiem się wyżywałaś, tak będzie uczciwiej.



                                > A jak dostanę kosza, to na pewno tu napiszę, nie martw się :) A do
                                > łóżka nie mam zamiaru go ciągnąć, bo jakby o łóżko chodziło, to
                                już
                                > dawno by się to stało :) Wiesz, myślę, że po za tym, że mi się
                                > podoba, to jest też fajny jako człowiek, ale jeszcze go nie
                                poznałam
                                > więc może też być dobrym kolegą, albo nawet przyjacielem i nie
                                > zamierzam palić za sobą mostów jak coś nie pójdzie po mojej myśli,
                                > bo nauczyłam się już cenić pewne znajomości :)



                                To bełkot, sorry...



                                > Ja też się nigdy nie uganiałam za facetami, dlatego założyłam ten
                                > wątek, bo wiem jak dziewczyny postępują i wiem też, że czasem
                                warto
                                > wziąć sprawy w swoje ręcę, a nie udawać księżniczkę na ziarnku
                                > grochu i nie uważam za uganianie się wysłanie 1 smsa na tydzień :)
                                > tym bardziej jeszcze jak mamy jednak wspólne sprawy, a jak Ty tak
                                > uważasz, to masz problem :)



                                Te wspólne sprawy to zdaje się był pretekst, żeby go zagadnąć. Do
                                tego tak grubymi nićmi szyty, że facet w mig się zorientował i Ci o
                                tym powiedział. Nie pamiętasz już?
                                Następnie oddelegował Cię z tymi sprawami do jakiegoś innego gościa,
                                też już zapomniałaś?
                                Udawanie księżniczki jak i uganianie się za facetami jest tak samo
                                beznadziejną grą. Ty próbujesz jednego i drugiego, na zmianę, może
                                któreś wypali.
                                Żeby z klasą flirtować, trzeba tę klasę mieć...
                                • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 11:53
                                  Ale Ty się cati wysilasz :)
                                  Pokazujesz mi kawałek swojego świata? No cóż, Twój świat wygląda na
                                  smutny... Tak, masz rację, forum służy do wyrażania własnego zdania,
                                  które już wyraziłaś i czego jeszcze oczekujesz? Że Ci przytaknę?
                                  Nie pamiętam już tego nicka, zresztą nie na tym forum, dawno to
                                  było, szybko się nauczyłam, że nie tędy droga z ludźmi, Tobie też to
                                  radzę.
                                  Co do bełkotu, to Ty tu bełkoczesz jak potłuczona najbardziej, nie
                                  wiem tylko jeszcze co chcesz tym zyskać.
                                  Tak, te wspólne sprawy to był pretekst żeby się do niego odezwać,
                                  ale jak się już tak bardzo wysilasz, to czytaj ze zrozumieniem. On
                                  mi pomógł i zapytał czy pomogę jemu koledze więc logicznym jest, że
                                  mnie do niego oddelegował, bo to z nim miałam sprawy załatwiać, po
                                  za tym jutro się w tej sprawie spotykam i z nim równieź, bo
                                  powiedział, że będzie, nawet go o to pytać nie musiałam i jeszcze
                                  zaproponował, że po mnie przyjedzie.
                                  A co do klasy, to nie Ty będziesz mnie panienko pouczać co to jest
                                  klasa, bo Ty tu już tę swoją "klasę" dobitnie pokazałaś.
                                  Flirtuj ze swoją "klasą", a książę na koniu na pewno Cię sam
                                  znajdzie, bo Ty przecież palcem nie kiwniesz, bo nie wypada
                                  się "uganiać", bo przecież każdy gest w stronę faceta to od
                                  razu "uganianie". Żenada.
                  • cytrynka_ltd Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 13:30
                    ca-ti napisała:

                    > Głupiutka to Ty jesteś, a nie ten facet. Brak klasy pokazałaś już na
                    > początku znajomości, kiedy nie odbierałaś jego telefonów. Facet dał
                    > sobie spokój z Tobą, a kiedy po czasie mu się napatoczyłaś, zręcznie
                    > się na Tobie odegrał. On doskonale wie, że teraz na niego lecisz, a
                    > numer z kolegą od interesu po prostu przedni!
                    >


                    Określiłabym ją jako wyrachowaną i zimną, a nie głupiutką-naiwną.
                    Numer wymyślił naprawdę dobry. Mała zemsta za tamto:)
                    A, niech ma. Jest po rozwodzie i trafił na taką. Doskonale wiedziała, po co
                    dzwoni. Tylko wtedy nie wydawał się jej wart jej zabawy.
                    Z tego, co pisze nie warto jej żałować.
                    Lepiej niech zostawi go w spokoju.
                    • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 14:11
                      Jakbym była zimna i wyrachowana, to już dawno bym go miała, ale
                      niestety taka nie jestem, a podobno takim zimnym i wyrachowanym
                      lepiej się żyje. Niestety to nie ja, bo za bardzo przeżywam takie
                      rzeczy...

                      Nie martwie się dziewczynki, jak mi da kosza, to pierwsze Was
                      poinformuję żebyście mogły już tryumfować :) i powiedzieć "a nie
                      mówiłam" :)
    • cytrynka_ltd Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 13:23
      Wcześniej go olałaś i nie odbierałaś od niego telefonów, to nie dziw się, że jak
      Tobie teraz zachciało się, to on może nawet czuje się urażony, że wcześniej go
      zlekceważyłaś.
      Ludzie to nie są zabawki, jak ich uczucia.
      To nie on zachowuje się niedojrzale, jak kapryśne dziecko.
      • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 14:07
        cytrynko to było 2 lata temu :) i nie wiem po co wtedy dzwonił, może
        ot tak sobie po prostu :) Nie wyolbrzymiaj sytuacji.
        • somekindofhope Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 15:15
          To forum schodzi na psy przez takie wątki i ich autorów/autorki. Dogłębna
          analiza durnych zachowań jakiejś damesy ze wsi kiszki małe, pożal się Boże
          • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 22.12.08, 19:42
            Nikt Ci tu nie każe siedzieć jak Ci się nie podoba.
            • malena_79 Re: Jak zdobyć faceta? 24.12.08, 19:54
              Informuję Was, że wczoraj się z nim widziałam. Nie dał mi jeszcze
              kosza, tylko zaproponował kolejne spotkanie...zobaczymy czy dojdzie
              do skutku i jak będzie dalej...ale chyba to będzie tylko kolega...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja