iguanaaa
19.12.08, 20:55
Jak sądzicie,co naprawdę ma na myśli facet,który pisze do nowo
poznanej kobiety w ten sposób "nigdy nie wiadomo,na pewno kiedyś się
spotkamy".A było to w kontekście niewielkiej kłótni,wymiany
zdań..ona przyznała się do winy,przeprosiła,on powiedział,że się nie
gniewa,a na pytanie o kolejne spotkanie odpowiedział jak wyżej.Czy
warto jeszcze wyjśc z inicjatywą do niego np świateczny sms? czy
poczekac na jego ruch,nie narzucac się.A może to był tylko blef z
jego strony.A wyglądało na to,że jest bardzo ceni sobie
znajomosc,sam zresztą tak przyznał.Poradźcie proszę co robic :)