irracjonalny strach w pracy

19.12.08, 22:29
Witam.
Słuchajcie, ze mną naprawdę jest chyba coś nie tak...Może ktoś z Was
odczuwa coś podobnego albo jest lub był w podobnej sytuacji?
Otóż, odczuwam paraliżujący strach przed przełożonym. Wzięło się to
stąd, że 4 lata temu (przez dokładnie 1 rok) pracowałem w firmie,
która jak widzę, zniszczyła mnie psychicznie. Ale może od początku.
Do firmy owej trafiłem w glorii młodego, zdolnego ale zarazem
doświadczonego inżyniera. Kilka sukcesów na koncie, ładne cv, blabla
itd. A tutaj... Dramat. Okazało się, że firma miała już duże
problemy z rzetelnością i terminami realizacji. Jako project manager
byłem wystawiony na pierwszą linię pertraktacji i kontaktów
handlowych. Dostałem kilka nierealnych projektów. Przegranych już na
wstępie. Opóźnionych po kilka miesięcy (!) już na starcie. I zaczęło
się: wrzaski szefa, telefony późnym wieczorem, wyzwiska, inwektywy,
przekleństwa. W końcu stałem się kozłem ofiarnym i pewnego dnia
zostało mi wręczone wypowiedzenie. A dokładnie zakomunikowano mi, że
nie mam już obowiązku świadczenia pracy a wynagrodzenie będzie mi
przez najbliższe 3 miesiące przelewane na konto (aż do wygaśnięcia
umowy). Nie mieli powodu, żeby mnie wylać, ja nawet nie pytałem o
powody. Po prostu wyszedłem stamtąd. Na początku czułem ulgę. Że to
się wreszcie skończyło, że nie będę już musiał wstawać co rano z
bolącym żołądkiem. Ale potem przyszedł jakiś kryzys. W mojej obecnej
pracy, pomimo, że ostatnio awansowałem, czuję przerażający,
paraliżujący strach, kiedy na telefonie widzę numer swojego
dyrektora. Nie potrafię się tego pozbyć, to jakaś obsesja. To mnie
zjada od wewnątrz. Myślałem, że to kwestia czasu... Ale to nie mija.
Czuliście kiedyś coś takiego? Dzięki za przeczytanie. Wiem, że
przynudziłem
    • anaisanais Re: irracjonalny strach w pracy 19.12.08, 22:45
      no ja tez tak mam ale moj szef nie krzyczy na mnie tylko ciagle zmienia plany,
      nic sam nie robi, a moze tak, a moze inaczej, ustalamy cos za piec minut a moze
      to i to, ten powiedzial to ble

      mysle ze chyba normalne to jest co czujesz, w ogole dla mnie dziwne ze cie to
      nie wpienia z sytuacja w twojej bylej pracy, tak jakbys sie po prostu godzil na
      wszystko; ciut brak asertywnosci
      to co ci zrobiony to mobbing, wykorzystali cie, a ty poslusznie sobie
      poszedles, zamiast walczyc o swoja pozycje. To walczenie powinies zaczac
      wczesniej - szef powinien cie traktowac jak partnera a nie pomiatacza.
      Dlaczego sie boisz tych telefonow teraz? Czy szef znow jest niezadowolony z ciebie?
      • jan.maria.popita Re: irracjonalny strach w pracy 19.12.08, 22:52
        Hmm...Oczywiście wkurzałem się, denerwowałem, żaliłem...W tamtej
        firmie większość ludzi tak miała. To była nieduża firma
        zatrudniająca około 30 osób, a szefem był właściciel firmy, bóg
        wcielony, dzielił i rządził. Decydował o wszystkim będąc chamem
        nieziemskim. Nie miałem już siły walczyć. Czułem się tak upodlony,
        że już niczego nie chciałem. Ten rok zabił we mnie poczucie własnej
        wartości, teraz postrzegam wszystko w czarnych koloram, mam
        cholernie niską samoocenę. I tu jest problem. Stąd ten obecny
        strach. Że może właśnie jak dzwoni dyrektor, to chce mnie zwolnić.
        Itd...
    • alterego4 Re: irracjonalny strach w pracy 19.12.08, 22:51
      To minie.
      • jan.maria.popita Re: irracjonalny strach w pracy 19.12.08, 22:53
        Minie? To już trwa ze 4 lata...I się nasila zamiast mijać
        • alterego4 Zanim ktoś Ci zaleci terapię 19.12.08, 22:56
          polecam NIEWYŚWIETLANIE sobie samemu horrorów. Analiza OK, ale kreślenie
          najczarniejszych scenariuszy zjeby od szefa to droga donikąd.
          • jan.maria.popita Re: Zanim ktoś Ci zaleci terapię 19.12.08, 23:08
            No nie da się ukryć że wiele w tym dorabiania ideologii...Wierz mi,
            że próbuję wziąć się w garść. Ale gdyby to było takie proste, nie
            zawracałbym głowy ludziom na forum...
            • alterego4 Re: Zanim ktoś Ci zaleci terapię 19.12.08, 23:15
              Tu nie ma żadnej ideologii. To się dzieje tylko i wyłącznie w Twojej głowie,
              nigdzie indziej. Zapewne ktoś może Ci podpowiedzieć jakieś bardziej bezpośrednie
              metody rozwiązania, ale cokolwiek wymyśli - to też będzie w jego głowie.
              Lepsza?

              PS Nie kwestionuję psychoterapii jako takiej, zalecam wiarę w siebie, Do tego
              nie potrzeba dyplomu ani uprawnień.
            • no1teresa Re: Zanim ktoś Ci zaleci terapię 20.12.08, 01:08
              jakis dobry suplement ziolowy na odzywienie systemu nerwowego, na rownowage
              emocjonalna i na stres bylby bardzo pomocny
              • kalllka Re: Zanim ktoś Ci zaleci terapię 20.12.08, 11:38
                ojtereska!
                nie imputuj czlowiekowi wyksztalconemu,ze potrzebuje jakich
                suplementow od babki zielarki.
                normalnie widac,ze potrzebuje chlop wyrozumialego szefa
                i sprawa zalatwiona.
    • duola77 Re: irracjonalny strach w pracy 20.12.08, 17:33
      Niestety tak to jest z ofiarami mobbingu.
      Dekoracje się zmieniły a sposób reagowania pozostał.
      Wystarczy jeden znajomy element,żeby włączyć proces.
      Psychoterapia? autoterapia? samo jakoś nie chce mijać :(
    • moon_witch To sie nazywa PTSS 23.12.08, 18:36
      Aktulanie poszerzyło się to pojęcie bardzo silnego stresu, który
      nie jest rozładowany a jest dosć długo i podciaga się pod PTSS
      stres pourazowy.Wynikający z przewlekłego stanu napięcia.
      Szkoda,ze jesteś małoa sertywny pana dyrektora powinna spotakać
      kara za toc o robił!
      Sam z tego nie wyjdziesz, potrzebny ci zarówno psycholog jak i
      psychiatra oraz kilka miesiecy zwolnienia lekarskiego.
      Przynajmniej tak tutaj gdzie jestem ludzie robią.
      Musisz szukać profesjonalnej pomocy inaczej się wykończysz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja