kabronka
20.12.08, 10:18
Moze to głupie co pisze ,ale mam doła.
Nie mam na nic siły ,nic mi sie nie chce .Jestem juz starucha ktora
nie widzi sensu zycia .Dwoje dorosłych dzieci i maz(alkocholik)stale
niezadowolony i poirytowany.
Wszyscy mi mowia (swietnie wygladasz ,nie wygladasz na swoje
lata ,jestes jeszcze mloda ).Ja nie moge na siebie patrzec .
Juz wiem ze nic dobrego w zyciu mnie nie spotka .Po co to ciagnac?
Najgorsze jest to ,ze w zyciu codziennym stale gram ,nie jestem
soba ,udaje ,klamie ,robie wszystko zeby inni byli zadowoleni .Ale
juz nie mam sily .Jestem tchorzem nie mam odwagi mowic prawdy ani
mezowi ,ani dzieciom .Udaje ze jest ok ,nikt nawet nie domysla sie
co siedzi w mojej glowie .Zycie nie daje mi radosci .Chcialabym
zasnac i nigdy sie nie obudzic