Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie?

20.12.08, 17:23
Dzisiaj umarła moja babcia. Co z tego, że miała 87 lat? Czy to znaczy, że
mając taki wiek nie można żyć dłużej? Ona w przeciwieństwie do mnie potrafiła
żyć. Ja nie potrafię - wszystkiego się boję, nic nie umiem. Z wielką chęcią
byłbym teraz na jej miejscu. Nigdy sobie nawet nie próbowałem wyobrazić jak to
będzie bez niej, a teraz stało się to faktem. I nikt mi nie wmówi, że ona już
swoje przeżyła.
    • t_oja Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 20.12.08, 17:31
      bo życie jest przewrotne :(

      zmieniło się u Ciebie coś w życiu? o ile pamiętam, szykowały się jakieś zmiany :)
      • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 20.12.08, 17:40
        Nic.
        • t_oja Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 20.12.08, 18:56
          Śmierć dopadnie i ciebie... nie martw się. Przecież nie jesteś nieśmiertelny,
          odejdziesz w niebyt, i cierpienia się skończą ;)

    • lilly_marlenne Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 18:23
      Naprawdę chcesz nie istnieć?
      Nie być?
      Nie oglądać świata?
      • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 19:47
        Tak. A najbardziej przeraża mnie myśl, że moi rodzice mogliby umrzeć przede mną.
        Nie poradziłbym sobie sam.
        • t_oja Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 20:05
          Gdybyś naprawdę chciał umrzeć to byś się zabił. Co w takim razie powstrzymuje
          Cię przed tym? Bo paradoksalnie nie chcesz umrzeć, hmm?

          Zwróć się może do kogoś z zewnątrz o pomoc, czy ktoś wie o twoich problemach czy
          tylko ty, i rodzice? Może nie masz ochoty, i sił, ale spróbuj wyjść, otworzyć
          się do ludzi, zamknięcie się jak widzisz nie pomaga.

          Jak nie chcesz do psychologa, to może do kogoś zaufanego z rodziny... Znajdź
          chociaż jedną osobę, której mógłbyś ufać.
          • shachar Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 20:26
            moze to, ze trzeba potrafic umrzec.
            • lilly_marlenne Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 21:02
              Dzieciak, idź do szkoły albo do pracy.
              Znajdź sobie dziewczynę.
              Zrób sobie dziecko.
              Kup zwierzątko.
              Naprawdę, jest wiele czynności, które zajmują czas skutnecznie.
              Wiesz, dlaczego się nie zabijesz?
              Bo wcale nie pragniesz śmierci, tylko boisz się tego niebycia, o którym pisałam.
              • shachar Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 21:14
                Lily, no wez, to Ty boisz sie niebycia, zdobadz sie na rzetelnosc reporterska.A temu mlodemu ch... wie jakie remedy zastosowac. moze wojsko.
                • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 22:25
                  Wojsko mi nie grozi nawet gdybym bardzo chciał. Parę lat temu na komisji
                  dostałem kategorię E.
              • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 22:24
                Potrafię sobie zorganizować czas, ale nie zmienia to faktu, że moja egzystencja
                nie ma w ogóle sensu.
          • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 22:23
            Chcę umrzeć, ale tym razem musi to być już ostatnia i skuteczna próba.
            Przekonałem się, że zabicie się wcale nie jest takie proste jeśli chce się to
            zrobić skutecznie. Dlatego nie mogę się spieszyć.
            Parę osób poza moimi rodzicami wie, że już próbowałem, ale co to zmienia? Gadki,
            że warto żyć wcale do mnie nie trafiają. Inni wiedzą swoje, a ja wiem swoje. A
            ufać nie można nikomu.
    • t_oja Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 21.12.08, 22:51
      Co spowodowało, że nie widzisz sensu życia?
      • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 09:49
        Różnego rodzaju lęki, brak zaufania do ludzi, brak znajomych, brak pracy. Mało?
        • xcvfpedsczjx Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 11:34
          to jest gowno a nie powod
          to jest tchorzostwo.
          • suicidalman Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 11:52
            No i co z tego? Jeśli ci ulży to mogę ponad 100 razy napisać, że jestem tchórzem.

            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.
            Jestem tchórzem.

            Lepiej ci teraz?
            • sankanda Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 12:13
              a Tobie ? Lepiej :)
              po co tracic parpier i atrament na pisanie glupotek ?;)
              • xcvfpedsczjx Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 12:30
                nie papier tylko ekran
                nie atrament tylko klawiature
                nie glupotek tylko prawdy

                mam dobra rade,
                zamiast myslec o smierci skup sie na czerpaniu przyjemnosci z tego z czego
                jestes w statnie ja czerpac
                • mariaeva Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 14:00
                  adam a czy Ty w to co napisales wierzysz i tak robisz?
            • mar.lena Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 15:26
              Paweł, nie użalaj się nad sobą bo to wstyd.
              Głowę masz, niezłą nawet, wszystkie ręce i nogi też - idź do pracy.
              Jakiejkolwiek, choćby fizycznej. Przyda Ci się to, żeby wyregulować
              poczucie własnej wartości. Praca uszlachetnia, im cięższa, tym
              bardziej uszlachetnia. Na poczcie podobno szukaja ludzi. Poczytaj
              ogloszenia, popros rodzicow, zeby popytali u znajomych, powysylaj CV
              przez net. Rob cos, nie jęcz.

              A tak w ogóle, to kto opiekował się babcią zanim zmarła?
              Boisz się,że rodzice umrą przed Tobą, a nie sądzisz, że należy im
              się Twoja opieka na starość? Co za egoizm. Nie pracując nauczyles
              sie egoizmu, i uzalania nad soba. Jestes pewnie wartosciowa osoba,
              ale pozwoliles sobie tak siebie niszczyc...

              Przestań zbijać bąki tylko rusz tyłek. Zacznij od tego, że pomożesz
              rodzicom w domu. A na nowy rok, zrób dobre postanowienie, że bedzie
              lepszy niz wszystkie dotad i idz poszukac pracy.

              Trzymaj sie!
              • xcvfpedsczjx Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 15:35
                taa... tyle ze najpewniej spotka tam kolegow, ktorzy beda go najpewniej ponizac
                wiec SUPER rozwiazanie
                • mar.lena Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 15:56
                  xcvfpedsczjx napisał:

                  > taa... tyle ze najpewniej spotka tam kolegow, ktorzy beda go
                  najpewniej ponizac
                  > wiec SUPER rozwiazanie

                  Ludzie gadaja rozne rzeczy, a najglupiej Ci, ktorzy sa najglupsi.
                  Czy to oznacza, ze nalezy sie odizolowac i dac wygrac glupocie?
                  Nigdy. Glupocie mowimy NIE.

                  Jesli mieszka w malej miejscowosci gdzie wszyscy go znaja, powinien
                  poszukac pracy gdzies dalej. W nowym otoczeniu. Nowi ludzie spojrza
                  na niego bez uprzedzen, a dojazdy go zmecza i skutecznie odsuna
                  glupie mysli.
    • t_oja Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 18:36
      "Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie?"

      Widocznie masz misję do spełnienia ;] Postaraj się żeby zaczęło ci się wieść w
      życiu, a śmierć rychło się o ciebie upomni..
      • forgetmenot30 Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 19:57
        podpisuję się pod tym rękami i nogami. ci co nie chcą żyć, żyją
        najdłużej. cóż, takie życie!
      • xcvfpedsczjx Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 20:35
        poczucie misji jest jesdnym z czestszych objawow choroby psychicznej ;)
    • moon_witch Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 22.12.08, 18:38
      A po cóż ci cokolwiek wmawiać, jest jak jest twoje życie...co mi
      oceniać zycie innych osób....
    • mamba8 Re: Dlaczego śmierć zabiera innych a nie mnie? 23.12.08, 00:42
      Dlaczego mówisz, że wszystko jest bez sensu zamiast mówić.......że dalej
      poszukujesz sensu? Poszukaj go-nawet całe życie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja