milosc a libido

20.01.02, 17:48
Jestem z kims w zwiazku od 2 lat, jest dla mnie krolewiczem, prawie nosi mnie
na rekach, jest nam dobrze ze soba, ale moje libido spadlo do 0!!! Dlaczego?
Nie sa to sprawy higieny.Kiedys rozpalal mnie do czerwonosci.Jestem w szoku.
    • fragola Re: milosc a libido 20.01.02, 19:54
      Jeśli dobrze wam ze sobą to istnieje więz emocjonalna,zatem faktycznie dziwnym
      wydaje się brak zainteresowania seksem.Może przyczyn trzeba szukać poza
      związkiem? Długotrwały stres,przygnębienie ,stany depresyjne mogą powodować
      obniżenie libido.Pozdrawiam.
      • Gość: czarek Re: milosc a libido IP: *.tnt2.philadelphia.pa.da.uu.net 20.01.02, 20:34
        sex to nie milosc: nawet najlepsza potrawa jedzona zbyt czesto moze sie znudzic
        (szczegolnie jesli staje sie trescia zycia).
        A poza tym gdzie jest partnerstwo, wspolistnienie dwoch osobowosci, w
        balwochwalstwie (jesli dobrze rozumiem 'noszenie na rekach')?
        • fragola Re: milosc a libido 20.01.02, 20:43
          Oczywiście,że seks to nie miłość,ale w związku jest on ważny,bo umacnia więz.I
          jeśli jak pisze Zagubiona poziom libido "spada do zera" to jednak nie jest
          dobrze.
          • Gość: fnoll a'propos "oczywiscie ze seks to nie milosc" IP: 195.150.224.* 20.01.02, 20:58
            a dla mnie i dla niej seks to milosc :)
            nie cala - to jedna z jej stron, ale zdecydowanie milosc

            zreszta - czego milosc nie moze nasycic soba i wlaczyc w siebie?

            nie sadze, by istanialy dla niej jakies ograniczenia, poza granicami naszego
            doswiadczenia

            naturalnie pewnych polaczen czynic nie wolno (kultura)

            pzdr

            fnoll
            • Gość: mała mi Re: a'propos IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.01.02, 21:13
              A może zmieniłaś tabletki na inne,lub zaczęłaś je dopiero brac?Ja tak miałam
              kiedyś i dopiero gdy je zmieniłam na inne problem ustąpił.Teraz mam podobny
              problem,ale znam jego przyczynę.Może zadaj sobie pytanie co on ostatnio takiego
              zrobił ?Może przejadło ci się to noszenie na rękach,albo zaczął brzydko
              pachnieć bo nie ma czasu na pachnącą kąpiel w związku z powyższym.Albo jeszce
              coś zazgrzytało?A może musisz po prostu odetchnąć od niego?
              Pzdr.ciepło
              Mała mi
            • fragola Re: a'propos 20.01.02, 22:18
              Skoro przy osobistych wyznaniach jesteśmy to w moim przypadku również seks to
              miłość.Ale byłabym naiwna sądząc,że wszyscy ludzie na świecie uprawiają seks,bo
              się kochają:)
              • Gość: fnoll Re: a'propos IP: 195.150.224.* 20.01.02, 23:43
                no tak, niektorzy uprawiaja seks, bo sie nie kochaja, ale kazde zwierze koi
                dotyk :))))))))))
Pełna wersja