deirdre001
31.12.08, 14:33
Wbrew pozorom, to nie jest problem z kims, to jest moj problem. Kiedy jest mi
zle, czuje sie urazona, to bywa, ze zamykam sie w sobie, na pytania "co sie
stalo" odpowiadam "nic" albo w ogole sie nie odzywam. Przyczynilo sie to w
pewnym stopniu do rozpadu mojego zwiazku, po czym sie jeszcze nie do konca
podnioslam... Chce to wykorzystac jako lekcje, jako informacje zwrotna o
sobie, o tym co we mnie jest drazniacego i znienic te zle cechy, pozostajac
soba. JAK TO ZROBIC?! Tak sie nawet zastanawiam i sama nie wiem, jak inaczej
mam reagowac... Dodam, ze z innymi osobami kontakty nie sprawiaja mi problemu.
Nie liczac dziecinstwa, tylko z tym facetem tak bylo. HELP. Aha, mam 24 lata...