nie odpisał na sms -smutno mi:(

04.01.09, 12:23
od dłuższego czasu łączy mnie łóżko z jednym facetem. Umawiamy się
sms-owo, żadne nie chce nic od drugiego. wczoraj wysłałam mu sms-ka
z
propozycją spotkania, nie odpisał. Zastanwiam się czy ktoś aby nie
namieszał między nami, i co ja mam zrobić ??
    • zlotyswit Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 12:26
      biedactwo :(
      wyślij mu kosmatego smska
      • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 12:30
        co to " kosmaty sms"?
        mozecie sie smiac, ale mi naprawde przykro i ledwo sie powstrzumuje
        przed zadzwoneiniem do niego..
        • zlotyswit Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 12:33
          > co to " kosmaty sms"?
          zawierający przekaz kosmatych myśli
          > mozecie sie smiac
          dziękuję :)
          > ale mi naprawde przykro i ledwo sie powstrzumuje
          > przed zadzwoneiniem do niego..
          wierzę :(
    • lux_occulta Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 13:08
      Jeżeliu łączyło was tylko łóżko, to czym się martwisz?
      • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 13:15
        niestety ja tak mam, że jak ktoś mi nie odpisze na sms-a czy nie
        oddzwoni, zaraz myślę że pewnie przestał mnie lubić, albo się
        obraził i tysiace innych rzeczy.. od piatku na sms-a nie odpisala
        moja kolezanka, tez sie martwie i jest mi przykro, mimo że wiem że
        ona ma potezne problemy w domu...
        dlatego przykro mi jest że on nie odpowiedzial.. pomimo że
        niejednokrotne zdarzalo mu sie odpowiadac po 2 dniach...
        • ta Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 13:20
          Połączyło go łóżko z kim innym :)
          • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 13:30
            ta napisała:

            > Połączyło go łóżko z kim innym :)

            juz wczesniej go laczylo z innymi, raz dostalam pomylkowo sms-a do
            innej.
            • lux_occulta Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 16:23
              Dlaczego faceta w dupe nie kopniesz i tyle? Masz jakies kopleksy? Facetów jest mnuuuuuuuuuuuuuuuuustwo. MOzesz wybierac i przebierać. Jak ten nie ma dla ciebi czasu, to poszukaj takiego, którego będziesz mieć na wyłaczność. Co to wogóle jest za dzielenie się facetem?! Weź gościa wytresuj, bo to jakaś kpina co on robi.
              • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 16:31
                nie mam szczescia, mój byly ( już prawie mąż) okazał się
                schizofrenikiem, ganial mnie z siekiera po mieszkaniu, uciekalam
                nieraz w nocy w kapciach- nie chce sie z nikim wiazac na stałe, bo
                się bardzo boje odpowiadal mi taki uklad.
                jak mam faceta wytresowac- jego sie nie da wytresowac, nawet jego ex
                zonie sie nie udalo, tez sie nie liczyl z nia robil co chcial.
                • lux_occulta Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:08
                  Ale ja Ci nie mówię, żebyś się wiązała na stałe. Tylko żebys kopnęła faceta w dupę, bo cię perfidnie wykorzytsuje ot co. A Ty mu na to pozwalasz.
    • moon_witch Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:22
      na coś czym nie jest.
      Widać najwyzszy czas aby powiedzieć i spojrzeć prawdzie w oczy, co
      kryje się za tym łóżkiem.Postawić warunki i albo w jedną, albo w
      drugą stronę, inaczej wykończysz sie nerwowo.
      • moni-smith Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:25
        wydaje mi sie,ze nie mam prawa stawiac mu warunkow. zreszta on
        kiedys byl zonaty i zona tez nie miala nic do gadania, robil co
        chcial i z nikim sie nie liczyl.
        • moon_witch Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:31
          To co jesteś jego bezwolnym niewolnikiem?! To kim on jest tyran
          jaki?
          • moni-smith Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:39
            nie, nie niewolnikiem. uklad wyklarowal sie jasny- ja dzwonie lub
            wysylam sms-a on przychodzi. czasem odpowiadal zaraz czasem po 2-3
            dniach, ustalalismy date i godzine, jak nie mogl to proponowal inny
            termin.
            • moon_witch Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:43
              Nie jest tak całkiem jasny. Bo w tym układzie to jedna strona widać
              ma JEDNAK uczucia. Z którymi ta druga strona on, się nie liczy.

              • moni-smith Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 14:53
                ja w ogole mam w sobie za duzo uczuc do ludzi- zawsze oddzwaniam,
                odpisuje na sms-y, nigdu nie chce nikomu sprawic przykrosci i bardzo
                sie przejmuje, gdy ktos wobec mnie taki nie jest. przed swietami np
                bardzo sie przejmowalam, bo moja kuzynka nie zadzwonila z zyczeniami
                a obiecywala. wszystkim sie przejmuje, wiele rzeczy biore sobie do
                serca, tak jest i w tym przypadku.
                zastanawaim sie czy nie za czesto do niego dzwonilan, srednio raz na
                1-2 miesiace, ostatnio dzwonilam na poczatku grudnia a widzlelismy
                się w listopadzie. zastanawiam się tez czy za kilka dni wypada mi do
                niego zadzwonić??
                • moon_witch Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:04
                  To możesz poczekać. Allbo zrozumieć,że w takiej sytuacji on moze
                  juz od dawna kogoś ma, a tak z litości to się z tobą umówi, na to
                  łózko. Moim zdaniem albo postawić mu warunki albo, o nim zapomnieć
                  i poszukać sobie bardziej humana relacji.
                  • clarenaclarena Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:09
                    jeszcze nie słyszałam aby ktoś się z kimś umawiał z litości, a już
                    na pewno nie na łóżko:DD
                    • moni-smith Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:12
                      z litości??? to nie on, pod tym względem go znam, to facet
                      pozbawiony litosci, skrupulow, twardy i bezwzgledny..
                      • moon_witch Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:16
                        moni-smith napisała:

                        > z litości??? to nie on, pod tym względem go znam, to facet
                        > pozbawiony litosci, skrupulow, twardy i bezwzgledny..
                        ...
                        I co od takiego syna chce kobieta deliktana i wrażliwa? :-D
                        • moni-smith Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:20
                          hmm moj ojciec byl podobnym czlowiekiem, psycholog znalazl by
                          wytlumaczenie odpowiednie..
                          • moon_witch Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:34
                            Wielu ludzi jest ofiarami 'kalekich' rodziców. Kalekich
                            emocjonalnie. Powód, ze społeczeństwo dalej wyciąga sie powoli z
                            dosć ciezkich czasów, wojen, niewoli, biedy, nędzy i itp. co
                            niszczy i wypacza struktury psychiki. Wazne jest, aby nie dać się i
                            nie stać się ofiarą rodzica. A umieć uwolnić od złych wzorców.

                            Moim zdaniem facet ma kogoś. Ale to Ty powinnaś wiedzieć napewno. I
                            zamiast 'bać' się go,czaić, pisać na forum, zadzwoń do niego i
                            porozmawiaj. Przecież nie ma w tym nic złego.

                            Tak poza tym to życze ci abyś spotkałą kogoś kto cię pokocha i da
                            ci szczęscie. Warto czasami zmienić model.:-D
                            • moni-smith Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:36
                              oprócz mnie ma niejedną i to doskonale wiem.
                            • zlotyswit Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 15:43
                              moon_witch napisała:

                              > Wielu ludzi jest ofiarami 'kalekich' rodziców. Kalekich
                              > emocjonalnie. Powód, ze społeczeństwo dalej wyciąga sie powoli z
                              > dosć ciezkich czasów, wojen, niewoli, biedy, nędzy i itp.

                              Potrafisz podać datę/okres w znanej nam historii w którym przeciętnemu
                              kowalskiemu było gorzej niż jest teraz ?

                              Głupoty czas nie wyleczy.
                              Powiedział bym więcej ale nie chciałbym psuć komuś darmowej przyjemności :-D
                              ps
                              z założenia usługi płatne są jakościowo lepsze więc może twój kochanek wyszperał
                              z portfela parę miedziaków i zafundował sobie coś lepszego ?
                              • moni-smith Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 16:06
                                on funduje sobie i mimo mnie takie przyjemnosci
                                • focus35 Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 22:38

                                  pomijac inne kwestie, dla Ciebie widac nieistotne, wiec nie bede o
                                  nich pisac - nie boisz sie, ze Cie czyms paskudnym albo smiertelnym
                                  zarazi???

                                  masochizm jest czestszy niz sadzilam u kobiet a mowi sie, ze to
                                  podobno epoka feminizmu a tu seksualne niewolnice na wlasne
                                  zyczenie - kurka wodna, slow brak....


                                  moni-smith napisała:

                                  > on funduje sobie i mimo mnie takie przyjemnosci
                              • winomusujace Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 23:00
                                > Potrafisz podać datę/okres w znanej nam historii w którym
                                przeciętnemu
                                > kowalskiemu było gorzej niż jest teraz ?

                                Każdy. Poczytaj trochę literatury jak wyglądało życie chłopstwa w
                                Polsce do drugiej wojny światowej. Bo jeśli mówimy o przęcitnym
                                Kowalskim - to jak rozumiem o reprezentancie większości czyli
                                chłopstwa właśnie. Uroków komuny nie wspomnę, pomimo elektryfikacji
                                wsi - brak wolności, durne pochody pierwszomajowe, kartki na żywność
                                itp itd
                                • zlotyswit Re: Widać masz dużo czasu.... 04.01.09, 23:36
                                  oczywiście że było gorzej, miałem na myśli ''lepiej'' to ''przejęzyczenie'' z
                                  mojej strony.
                                  ale dzięki że potwierdzasz.
                • morelowyksiezyc Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 15:30
                  moni-smith napisała:
                  > ja w ogole mam w sobie za duzo uczuc do ludzi- zawsze oddzwaniam,
                  > odpisuje na sms-y, nigdu nie chce nikomu sprawic przykrosci i
                  bardzo
                  > sie przejmuje, gdy ktos wobec mnie taki nie jest.

                  rozumiem Cię, bo mam identyczne podejście do sprawy kontaktu z
                  innymi. nie zostawiam otrzymanych wiadomości bez odpowiedzi, zawsze
                  odpisuję, zawsze odbieram, zawsze znajduję czas dla kogoś, kto
                  próbuje się ze mną skontaktować, bo... przecież ten ktoś poświęcił
                  chwilę by odezwać się i nie mogę traktować go z buta.

                  niestety osoba którą dażę uczuciem traktuje mnie zupełnie odwrotnie:
                  mogę pisać, ale tylko na primil z nich otrzymuję odpowiedź, mogę
                  dzwonić to albo nie odbiera, albo odrzuca połączenie zasłaniając się
                  pracą, a... doskonale wiem że robi coś zupełnie innego, wręcz nudzi
                  się czasami...

                  > zastanawaim sie czy nie za czesto do niego dzwonilan, srednio raz
                  na
                  > 1-2 miesiace, ostatnio dzwonilam na poczatku grudnia a widzlelismy
                  > się w listopadzie. zastanawiam się tez czy za kilka dni wypada mi
                  do
                  > niego zadzwonić??

                  była kiedyś taka sytuacja, że chęć rozmowy była tak silna, że
                  okazało się że było 115 nieodebranch połączeń z mojej strony. czy
                  można próbować połączyć się z kimś przez 6 godzin bez odezwu?
                  • moni-smith Re: Czasami coś wygląda 04.01.09, 15:35
                    nie ja nie wydzwaniam aż tak.. ale doskonale cie rozumiem. czasami
                    wydaje mi się, że chyba lepiej by c gorzej wychowanym i nieslownym.
                    nie wydzwaniam za nim w ogle, tyle co pisze raz na 1-2 miesiące,
                    tylko aby sie umowic i już. on nie lubi rozmow telefonicznych,
                    zreszta nie chce zawracac mu glowy, ponadto mam dziwne obsesje z
                    narzucaniem się..
    • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:11
      ja tak czytam ten watek i sie zastanawiam czy ty dziewczyno nie masz za niskich
      wymagan?
      widac ze masz uczucia wiec wchodzenie w zwiazek gdzie wysylasz sms a gos
      przychodzi cie bzyknac chyba nie jest wlasciwy. sama piszesz ze sie z niczym nie
      liczy ten pan.
      to jest to czego chcesz od zycia? malo chcesz
      • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:18
        widzisz ja jestem po strasznych przejsciach, bardzo poraniona z
        wieloma traumami, bardzo wrazliwa. o ile zawodowo idzie mi swietnie
        to zycie uczuciowe i mesko-damskie lezy:(
        ponadto ja go lubie tez jako kumpla, fajnie sie z nim gada potrafimy
        przegadac 5 godzin zanim pojdziemy do lozka..
        • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 09:36
          ale moni jesli bedziesz sie nastawiac na zwiazki ktore oparte sa na
          seksie to ciezko ci bedzie zbudowac cos powazniejszego.
          jesli jestes poraniona to wlasnie powinnas te rany leczyc, a nie
          zostawiac je jak sa i tworzyc jakies dziwne twory.

          sama musisz ocenic czy ten zwiazek ci lezy, jak sie w nim czujesz.
          ja nie moglabym tak dla mnie wazne jest uczucie, ale podobniez
          niektorzy tak maja ze moga po prostu sypiac ze soba i odseparowac
          uczucia od seksu.
          z tego co piszesz to facet nie dba o ciebie, nie wierze ze tego
          chcesz wlasnie.
    • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:19
      moni-smith napisała:

      > od dłuższego czasu łączy mnie łóżko z jednym facetem. Umawiamy się
      > sms-owo, żadne nie chce nic od drugiego.



      Jak to nikt nic nie chce? Chcecie od siebie nawzajem seksu.



      wczoraj wysłałam mu sms-ka
      > z
      > propozycją spotkania, nie odpisał.



      Widocznie jego chęci co do seksu z Tobą trzeba potraktować jako byłe.



      Zastanwiam się czy ktoś aby nie
      > namieszał między nami,



      Tzn. jak mianowicie miałby namieszać? Z tego co piszesz układ był
      prosty, po co dopisywać do niego jakąś ideologię?



      co ja mam zrobić?


      Poszukać w sobie resztek godności i zacząć je pielęgnować, a może
      wydadzą owoce, które pozwolą Ci żyć w przyszłości jak normalny
      człowiek, a nie jak ...

      Jeżeli masz tak duże problemy emocjonalne, że pozwalasz się
      traktować wyłącznie jak obiekt seksualny, bez prawa głosu, to znajdź
      dobrego specjalistę i zrób coś z tym. Jednak nie zauważyłam, żebyś
      pisała coś o cierpieniu lub choćby o dyskomforcie z powodu takiego
      traktowania. Nie możesz tylko znieść (smutno Ci, he he), że gość nie
      odpowiedział na zachętę do seksu i boisz się do niego zadzwonić, bo
      co on sobie pomyśli... Sądzisz, że on w ogóle o Tobie myśli?

      Jeśli nie widzisz niczego uwłaczającego w tym, że uprawiasz
      prostytucję, nazywając to układem, to po co zawracasz głowę tutaj
      ludziom? Czego właściwie oczekujsz, że ktoś Cię pogłaszcze po główce
      i powie jak to biedna jesteś? Tak żyjesz, jak wybrałaś, Twoja
      decyzja. Nic tu nie ma do rzeczy tatuś, którego wspominasz. Mało
      jest ludzi, którzy nie doświadczyli jakiejś traumy w dzieciństwie,
      ale usprawiedliwianie nią k...stwa, sorry, jakoś nie przechodzi...

      Żeby nie było wątpliwości, o tym facecie mam podobne zdanie, jak o
      Tobie.

      P.S.
      Ta historia jest tak beznadziejna, że mam nadzieję, iż jest
      prowokacją.
      • clarenaclarena Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:35
        Sorry, ale gdzie tu widzisz kurestwo i prostytucję ? Za prostytucję
        się bierze pieniądze, a laska jakoś nie wspomina, żeby wzięła od
        niego złotówkę. Kurestwo- jak panna jest wolna i niezależna to ma
        prawo robic co jej się podoba.
        Jakaś straszna nienawiść i jad od Ciebie bije, hmm a może Ciebie
        nawet nikt do seksu nie chce ?
        Facet nie pójdzie do łózka z kobietą, która go nie pociąga i która
        mu się nie podoba ( chyba, że by był na maxa schlany czy naćpany)-
        skoro do Moni przychodzi od dłuższego czasu widocznie mu się
        podobała. Czy nadal mu się podoba - to wie tylko zainteresowany,
        nawet Monia tego się nie dowie do czasu rozmowy.
        • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:45
          clarenaclarena napisała:

          > Sorry, ale gdzie tu widzisz kurestwo i prostytucję ? Za
          prostytucję
          > się bierze pieniądze, a laska jakoś nie wspomina, żeby wzięła od
          > niego złotówkę. Kurestwo- jak panna jest wolna i niezależna to ma
          > prawo robic co jej się podoba.



          Jest coś takiego jak szacunek do samego siebie, do swojego ciała.
          Słyszałaś coś o tym?
          Kurestwo to nie tylko zdrada stałego partnera. Prostytucja to nie
          tylko oddwawanie się za pieniądze. Są też "granty", za które można
          to robić...




          > Jakaś straszna nienawiść i jad od Ciebie bije,



          Nienawiścią i jadem bym tego nie nazwała, ale szacunku nie mam, fakt.




          hmm a może Ciebie
          > nawet nikt do seksu nie chce ?



          Oj, chce, chce, zapewniam Cię... Ale oczywiście czy w to uwierzysz,
          nie moja rzecz.




          > Facet nie pójdzie do łózka z kobietą, która go nie pociąga


          Wszystkie prostytutki są w typie swoich klientów? Tak sądzisz,
          naprawdę?


          i która
          > mu się nie podoba ( chyba, że by był na maxa schlany czy naćpany)-
          > skoro do Moni przychodzi od dłuższego czasu widocznie mu się
          > podobała.


          Możliwe, ale skoro przestał, to widać przestała się podobać...


          Czy nadal mu się podoba - to wie tylko zainteresowany,
          > nawet Monia tego się nie dowie do czasu rozmowy.


          A o czym tu gadać, przecież spotykali się tylko na seks, jak sama
          pisze.
          • moni-smith Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 17:48
            to jest moje cialo i robie z nim co chce, moze ty bralas kiedys
            jakies granty za sex- ja nigdy w zyciu, chodze do lozka dla
            przyjemnosci. mniej kategorycznych osadow zycze, zycie cie jeszcze
            oszlifuje i nauczysz sie oglady.
            • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 04.01.09, 18:05
              moni-smith napisała:

              > to jest moje cialo i robie z nim co chce,



              To prawda, że możesz. Ale współczuję takich wyborów.



              moze ty bralas kiedys
              > jakies granty za sex-


              Nie, nie brałam. Ale są tacy co biorą.



              ja nigdy w zyciu, chodze do lozka dla
              > przyjemnosci.



              Ja chodzę do łożka wyłącznie z miłości. Nie znajduję żadnej
              przyjemności w oddawaniu się obcym facetom, nawet miłym i
              kulturalnym. A już despotom, chamom i takim, którzy mieliby mnie
              gdzieś, o matko...nie!



              mniej kategorycznych osadow zycze,


              A niby dlaczego? Co to już nie wolno nazwać rzeczy po imieniu?


              zycie cie jeszcze
              > oszlifuje i nauczysz sie oglady.



              I zacznę się puszczać z kim popadnie? Dziekuję, życzenia nie
              przyjęte.
            • yoko0202 Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 01:25
              moni-smith napisała:

              > to jest moje cialo i robie z nim co chce, moze ty bralas kiedys
              > jakies granty za sex- ja nigdy w zyciu, chodze do lozka dla
              > przyjemnosci. mniej kategorycznych osadow zycze, zycie cie jeszcze
              > oszlifuje i nauczysz sie oglady.

              to rób dalej ze swoim ciałem co chcesz, ale nie oczekuj szacunku od
              faceta (czyli, niech ci nie będzie smutno jak nie odpisze na sms-a,
              bo dla niego spotkanie z tobą to pewnie takie samo przeżycie jak
              żucie gumy balonówki)
          • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 09:22
            > Jakaś straszna nienawiść i jad od Ciebie bije,

            Nienawiścią i jadem bym tego nie nazwała, ale szacunku nie mam, fakt.

            Ja tez obserwuje od pewnego czasu ca ti ze twoje wypowiedzi sa dosc
            radykalne i szybko kogos oceniasz.
            • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 09:32
              anaisanais napisała:

              > > Jakaś straszna nienawiść i jad od Ciebie bije,
              >
              > Nienawiścią i jadem bym tego nie nazwała, ale szacunku nie mam,
              fakt.
              >
              > Ja tez obserwuje od pewnego czasu ca ti ze twoje wypowiedzi sa
              dosc
              > radykalne i szybko kogos oceniasz.



              A ja obserwuję od jakiegoś czasu dewaluację wartości, relatywizm i
              rosnącą głupotę. Nie mam ochoty poddawać się ogólnemu trendowi.
              Wolno mi?
              • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 09:43
                generalnie nie moge powiedziec - nie wolno. masz prawo do swoich
                pogladow. i korzystasz z tej mozliwosci
                ale my tu piszemy na forum pod tytulem psychologia, gdzie przychodza
                ludzie z problemami. nie znasz ich, nie wiesz jak reaguja.
                zostawiaja tylko krotki post - co mozna wywnioskowac na tej
                podstawie?
                chyba niewiele, a juz na pewno trudno o kategoryczne wnioski.
                jak mozna ocenic osobe po tym co napisala, mozna jakies wnioski
                wyciagac ale chyba nie od razu dotyczace calej osoby.
                nie kazdy ma ten sam system wartosci i background, wiec po co kogos
                oceniac? sama jestes bez grzechu, wiec rzucasz kamieniem?
                • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 10:07
                  anaisanais napisała:

                  > generalnie nie moge powiedziec - nie wolno. masz prawo do swoich
                  > pogladow. i korzystasz z tej mozliwosci


                  Uff, ulżyło mi...Dzięki :-)))


                  > ale my tu piszemy na forum pod tytulem psychologia, gdzie
                  przychodza
                  > ludzie z problemami.


                  Zgadza się.


                  nie znasz ich, nie wiesz jak reaguja.


                  A Ty znasz i wiesz jak reagują?



                  > zostawiaja tylko krotki post - co mozna wywnioskowac na tej
                  > podstawie?
                  > chyba niewiele,



                  Całkiem sporo. Chyba że ktoś kłamie z założenia, ale to inna sprawa.



                  a juz na pewno trudno o kategoryczne wnioski.
                  > jak mozna ocenic osobe po tym co napisala, mozna jakies wnioski
                  > wyciagac ale chyba nie od razu dotyczace calej osoby.



                  Kto mówi o wyciąganiu wniosków dotyczących całej osoby? W tym akurat
                  przypadku roztrząsamy problem osoby, której kochanek nie
                  odpowiedział na zachętę do seksu. Oczywiście może ona posiadać
                  mnóstwo wspaniałych zalet, przeprowadzać staruszki przez jezdnię,
                  nie przekraczać przepisów ruchu drogowego, płacić podatki, być
                  cudowną kucharką lub kompetentną urzędniczką, a do tego wspaniale
                  śpiewać arie operowe (dodajmy dalsze przymioty wedle własnego
                  uznania), ale tutaj na forum ubolewa nad faktem, że jej gach
                  (kochanek to już chyba nawet wyższy stopień zaangażowania od
                  opisanego tutaj) nie jest chętny ją przelecieć. I pyta - podkreślam
                  PYTA nas - co ona ma zrobić. No, więc odpowiadam jej, zgodnie z
                  moimi przeknaniami, że poszukać w sobie godności. Nie mam ochoty
                  relatywizować opisanego przypadku. Jeśli zaś autorka wątku dozna
                  wstrząsu, to może dla niej tylko lepiej?


                  > nie kazdy ma ten sam system wartosci i background, wiec po co
                  kogos
                  > oceniac? sama jestes bez grzechu, wiec rzucasz kamieniem?



                  Mylisz tolerancję z relatywizmem.
                  • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 10:35
                    moze sprobuj przeczytac caly post i zamiast roztrzasac zdanie po
                    zadniu.

                    moje wrazenie jest takie ze wlasnie oceniasz osobe, na podstawie
                    niewielu tak naprawde informacji.
                    dziewczyna sie pyta, a ty wyskakujesz z kurestwem i prostytucja,
                    rowiez to jak piszesz ma negatywny wydzwiek - np. gosciu nie mysli o
                    niej na pewno ,poszukal innej do seksu itp. skad to wiesz?

                    jakbys napisala po prostu ze powinna pielegnowac godnosc - to
                    zgodzilabym sie z toba. ale cala reszta ktora dodajesz sprawia ze
                    juz nie chce sie ciebie czytac; nikt nie chce byc opluwany.
                    po co to piszesz, uwazasz ze to pomaga?
                    • ca-ti Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 10:50
                      anaisanais napisała:

                      > moze sprobuj przeczytac caly post i zamiast roztrzasac zdanie po
                      > zadniu.



                      Hm... mówisz mi nawet jak mam odpisywać na Twoje posty, podziwu
                      godna otwartość... Sugerujesz, że nie czytałam całego ppostu, też
                      ciekawe skąd to wiesz?

                      >
                      > moje wrazenie jest takie ze wlasnie oceniasz osobe, na podstawie
                      > niewielu tak naprawde informacji.
                      > dziewczyna sie pyta, a ty wyskakujesz z kurestwem i prostytucja,



                      Po co sobie i innym mydlić oczy?



                      > rowiez to jak piszesz ma negatywny wydzwiek - np. gosciu nie mysli
                      o
                      > niej na pewno ,poszukal innej do seksu itp. skad to wiesz?



                      Ona sama pisze, że ma wiele innych oprócz niej.


                      >
                      > jakbys napisala po prostu ze powinna pielegnowac godnosc - to
                      > zgodzilabym sie z toba.



                      Nie ma obowiązku zgadzania się ze mną. Możesz się nie zgadzać.


                      ale cala reszta ktora dodajesz sprawia ze
                      > juz nie chce sie ciebie czytac;



                      Nie czytaj, kto Ci każe.



                      nikt nie chce byc opluwany.



                      Dlaczego tak Ci rezonuje to kurestwo, co?


                      > po co to piszesz, uwazasz ze to pomaga?




                      Nie mam ambicji żeby zbawiać świat.






                      • anaisanais Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 11:23
                        nie widze zeby ta rozmowa do czegos prowadzila, ja wyrazilam swoje
                        zdanie - ty masz swoje. pozdr
                        • focus35 Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 23:57
                          anaisanais napisała:

                          > nie widze zeby ta rozmowa do czegos prowadzila, ja wyrazilam swoje
                          > zdanie - ty masz swoje. pozdr

                          glaskanie autrki watku po glowce w tym wypadku tez do niczego nie
                          prowadzi a poszukanie w sobie czegos takiego jak poczucie wlasnej
                          wartosci vel godnosc owszem - rozwiazaloby jej niejeden problem, a
                          na pewno ten dla ktorego zalozyla watek;)
    • parowkowa Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 01:13
      Ty to dobra jestes hehe, mam nadzieje ze regularnie sie badasz.
    • zlotyswit Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 01:42
      Zrób sobie przysługę i zafunduj sobie terapię u psychoterapeuty.
    • maniek_koniuszko Re: nie odpisał na sms -smutno mi:( 05.01.09, 22:46
      Jak dajesz za darmo to nie miej pretensji, ze Cię olewa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja