tia20
13.01.09, 17:39
Hmm nie jest to jakis wielki problem dla mnie ale pomyslalam ze
opisze tu sytuacje..otoz ostatnio na imprezie kolezanka przedstawila
mnie swojemu koledze, nie powiem fajny facet (wizualnie i z
charakteru) oczywiscie impreza to zbyt krotko by kogos poznac wiec
wymienilismy sie z kolega emailami. Owa kolezanka opowiadala mi
kiedys o tym koledze i wyszlo ze byl/jest? typem babiarza, znaczy
lubial sie zabawic nie powiedziala wprost ze kobietami, ale czesto i
duzo imprezowal itd no wiec chyba kobiety tez tu musza sie zaliczac.
Gdy z nim rozmawialam na imprezie on sam mi wspomnial ze juz sie w
zyciu wybawil...cokolwiek to znaczy. Oczywiscie nic sie nie
wydarzylo miedzy nami ale zaczelismy pisac maile. Na poczatku
krotkie typu jak minal dzien itd. Generalnie znam zasade ze facet
przeczyta pierwsze zdanie a reszta go nudzi wiec nigdy sie jakos nie
rozpisywalam. On zas odwrotnie, zawsze skreslil pare ladnych zdan.
Oczywiscie odpowiadajac na jego maile zaczelam sie tez rozpisywac
wiec teraz piszemy do siebie elaboraty. Gdy go przeprosilam za to ze
sie rozpisuje on mi napisal ze bardzo chetnie czyta moje maile No i
tu pojawia sie problem...na ile moge mu zaufac i otworzyc sie przed
nim. Wydaje mi sie ze jest szczery piszac to co pisze o sobie i
swoim zyciu ale zaczelam sie zastanawiac czy nie jest to moze jakis
jego trik by zlowic kolejna kobietke na "niby" szczerosc?