Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym facetem

13.01.09, 17:39
Hmm nie jest to jakis wielki problem dla mnie ale pomyslalam ze
opisze tu sytuacje..otoz ostatnio na imprezie kolezanka przedstawila
mnie swojemu koledze, nie powiem fajny facet (wizualnie i z
charakteru) oczywiscie impreza to zbyt krotko by kogos poznac wiec
wymienilismy sie z kolega emailami. Owa kolezanka opowiadala mi
kiedys o tym koledze i wyszlo ze byl/jest? typem babiarza, znaczy
lubial sie zabawic nie powiedziala wprost ze kobietami, ale czesto i
duzo imprezowal itd no wiec chyba kobiety tez tu musza sie zaliczac.
Gdy z nim rozmawialam na imprezie on sam mi wspomnial ze juz sie w
zyciu wybawil...cokolwiek to znaczy. Oczywiscie nic sie nie
wydarzylo miedzy nami ale zaczelismy pisac maile. Na poczatku
krotkie typu jak minal dzien itd. Generalnie znam zasade ze facet
przeczyta pierwsze zdanie a reszta go nudzi wiec nigdy sie jakos nie
rozpisywalam. On zas odwrotnie, zawsze skreslil pare ladnych zdan.
Oczywiscie odpowiadajac na jego maile zaczelam sie tez rozpisywac
wiec teraz piszemy do siebie elaboraty. Gdy go przeprosilam za to ze
sie rozpisuje on mi napisal ze bardzo chetnie czyta moje maile No i
tu pojawia sie problem...na ile moge mu zaufac i otworzyc sie przed
nim. Wydaje mi sie ze jest szczery piszac to co pisze o sobie i
swoim zyciu ale zaczelam sie zastanawiac czy nie jest to moze jakis
jego trik by zlowic kolejna kobietke na "niby" szczerosc?
    • tytus_flawiusz tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 17:44
      czyli potocznie - nogi szeroko (na początek, potem przejdziecie do kolejnych,
      trudniejszych figur i konfiguracji)
      • shachar Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 17:49
        droga Redakcjo, kupilam nowy samochod, wyglada fajnie,jak dlugo nim pojezdze?
        • tia20 Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 17:54
          Panowie to nie o to chodzi! Gdybym byla kobieta nie majaca zasad
          moralnych nie pisala bym na forum prawda? Czy raz mozecie spojrzec
          na sprawe inaczej myslac glowa a nie waszym ....?
          • tytus_flawiusz Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 17:56
            >Gdybym byla kobieta nie majaca zasad
            > moralnych nie pisala bym na forum prawda?

            nie wiem, ja nie mam, a piszę
            • inez37 Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 17:59
              i lepiej ci się z tym żyje, że nie masz? tylko co miałeś na myśli?
              hmm...
              • shachar Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 18:03
                lepiej sie zyje, kiedy sie mowi, ze sie ma.

                i co w tym watku robia zasady moralne, chodzi o powrozenie z kuli czy sie
                otworzyc, kolezanka nie wspominala, ze za nic nie bedzie wspolzyla przed slubem.
              • tytus_flawiusz Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 18:03
                a gdzie jest granica tego co moralne, a co już nie ?
                Czy obłuda i hipokryzja jest moralna ?

                Czy pouczanie i wygłaszanie wzniosłych pustych tyrad pełnych teorii, zasad i
                komunałów, których zwykle wygłaszający w swoim prawdziwym życiu wcielić w czyn
                nie potrafi - jest moralne czy nie ?
            • tia20 Re: tak, żeby łatwo mu było wejść 13.01.09, 18:01
              Chodzi o to ze bym sie nie radzila tu na forum co zrobic gdybym byla
              niemoralna jak to zasugerowano...? A czy ty masz zasady nie wnikam..
    • amor_anieli Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 13.01.09, 18:09
      on nic takiego tobie jeszcze nie powiedzial. A lowic to oni wszyscy
      lowia. Kazdy jeden. To daje adrenaline. Wiec ty badz sprytna i sie
      nie daj zlowic.
      • rina.bambina Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 13.01.09, 19:03
        wszyscy lowia, kobiety tez
        ekscytujace sa polowania, o tak
        no ale w czym tu problem?
    • dekadencja1 Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 13.01.09, 19:38
      tia20 napisała:
      na ile moge mu zaufac i otworzyc sie przed
      > nim.

      Na tyle na ile ufasz sobie
    • moon_witch Uzyc jego metody.... 13.01.09, 20:45
      I mu napisac ze mu chetnie cos wyszepczesz na uszko o ile nastawi.
      Podrywaczy nalezy przetstowac.
      • shachar Re: Uzyc jego metody.... 13.01.09, 20:52
        na czym polega ten test?
        • amor_anieli Re: Uzyc jego metody.... 13.01.09, 21:00
          Noooo pewnie należy zbadać jego tolerancję. Jak wysoką ma.
          • tia20 Re: Uzyc jego metody.... 14.01.09, 18:43
            Hey, dzieki wszystkim za wypowiedzi, jesli chodzi o badanie jego
            tolerancji lub zlapanie go w jego wlasna siec hmmm powiem tak nie
            lubie prowadzic zadnych psychologicznych gierek, ale faktycznie moze
            to jedyna szansa by poznac jaki on jest, jednak bylo by mi z tym zle
            udawanie kogos kim nie jestem, kuszenie go, on poznal by "falszywa
            mnie" Dzis dostalam kolejny email, on jest bardzo otwary, pisze mi o
            swoim dotychczasowym zyciu, pracy, zwierza sie ze nie uklada mu sie
            w tym momencie itd. czyli automatycznie robi na mnie dobre wrazenie,
            jednak nie idzie mi to w parze, poniewaz z ciekawosci zajrzalam na
            pewien portal gdzie ma stronke (wszyscy wiemy o co chodzi:) on sam
            sie przyznal ze zna wiele osob (czyt. kobiet) jednak nie znalazl tej
            jedynej, patrze na strone i stwierdzam ze cieszy sie popularnoscia
            wsrod kolezanek, na komentarze odp bardzo slodko, a widze ze
            komentarze tez slodziudkie, no wiec co tu myslec? Czy chce zlapac
            mnie na szczerosc jako kolejna kobitke ktora zaciagnie do lozka i
            pozniej wiecej sie nie spotkamy? Czy tez faktycznie moze widzi we
            mnie co innego niz w innych i jest prawdziwie szczery?
            • moon_witch No baby 14.01.09, 18:56
              To lowels. ALE wsrod lowelsow bywaja i nawet udani faceci. taki
              wyszaleje sie i wybryka i moze byc naprawde wiernym facetem. Wiec
              to twoje zycie i zaryzykuj. Poza tym....nie dawaj sie tak szybko
              zaciagnac do lozka.:-*
              • tia20 Re: No baby 14.01.09, 19:17
                Dziekuje:) Pewnie ze nie dam! o to wlasnie chodzi, ja i tak mam uraz
                do facetow;/ Tylko czy zauwac temu i liczyc ze sie juz wybrykal?
                zreszta ja podkreslilam ze nie chce byc w zwiazku tylko zaczac od
                przyjaznic, moze wydalam mu sie twardym orzechem i tym bardziej
                bedzie staral sie mnie rozgryzc?
    • cara.mordsith Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 14.01.09, 23:12
      Podobno wieksza frajdą jest gonienie zajączka niz kego łapanie (cos w tym jest), więc nie odkrywaj kart. Zostaw swoje tajemnice w spokoju, nie odkrywaj sie za bardzo przed tym facetem zwłaszcza, że znajomość rozwija się przez internet a takie znajomości potrafią sprawić... ból. Nie twierdzę, że masz unikać jak ognia pisania o sobie, ale nie przedstawiaj też na "dzień dobry" całej historii swojego zycia, wszystkich swoich tajemnic, marzeń, planów i tak dalej, dawkuj to wszystko.
      • ciszej_niz_szeptem Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 15.01.09, 11:51
        cara.mordsith napisała:

        dawkuj to w
        > szystko.

        umiejętnie
    • paco_lopez Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 15.01.09, 12:08
      ale farmazon dęty. to nie bzykałaś sie z nim jeszcze ?? i co tam
      jeszcze masz do otwarcia przed nim, ze miałas ilus tam innych
      facetów, albo ze twój tata w fabryce robi, a matka w warywniaku
      sprzedaje ?
      • tia20 Re: Jak bardzo otworzyc sie przed nowopoznanym fa 15.01.09, 17:03
        no niestety wydaje ci sie tylko ze jestes inteligenty, ulzyles sobie
        piszac takie bzdety? chyba masz jakies kompleksy jesli chodzi o
        swoich rodzicow, ktorzy jak widac wychowali "pospolita swinie"
    • jan_stereo A co chcialabys mu napisac ? n/t 15.01.09, 19:33
Inne wątki na temat:
Pełna wersja