Gość: józek
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
09.11.03, 16:27
Mobbing ( bullying) to dlugotrwaly terror psychiczny stosowany w pracy na
ogól wobec jednostki. Mobberem jest na ogól przelozony stosujacy szykany
wobec niewygodnego dla niego pracownika. Równiez grupa pracowników moze
dreczyc na ogól jednego, czasem dwóch-trzech pracowników, którzy pelnia role
kozla ofiarnego. W szkole mobberem moze byc nauczyciel w stosunku do jednego
czy kilku uczniów, ale tez uczniowie moga dreczyc nauczyciela. Najczesciej
grupa uczniow dreczy jednego z 'nietypowych' kolegów/kolezanek.
Mozliwosc obrony przed mobbingiem w Polsce jest jedynie iluzoryczna ze
wzgledu na przyzwolenie spoleczne dla mobbingu i brak prawa antymobbingowego.
Obowiazujace przepisy prawne a glównie ich niekorzystna dla poszkodowanych
interpretacja stosowana przez sady stawiaja poszkodowanego czesto w sytuacji
tragicznej. Pewna pomoc dla poszkodowanych moga stanowic stowarzyszenia
antymobbingowe. Najwazniejsze aby nie byc samemu.
Mobbing na uczelniach ma szczególnie korzystne warunki rozwoju ze wzgledu na
feudalna strukture nauki polskiej zagwarantowana prawem, no i aprobate tej
struktury przez demokratyczna wiekszosc. Powszechny konformizm spolecznosci
akademickiej i brak rzecznika akademickiego dla rozwiazywania problemów w
obrebie korporacji uczelnianej sprzyja mobbingowi. Ktos kto nie pasuje do
ukladów, kto chce zachowac niezaleznosc myslenia i dzialania, kto ujawnia
patologie, uczelniane przekrety, ten jest mobbingowany. Poziom merytoryczny
nie ma znaczenia. Im wyzej ceniony pracownik, tym dla niego gorzej, zagraza
innym, a jak sie go pozbeda to miejsce sie zwalnia dla miernot, czy
konformistów. Mobbing jest jednym z najwazniejszych przyczyn kiepskiej
kondycji nauki i edukacji w Polsce i ucieczki mlodych z instytucji naukowych.
Mobbing na uczelniach i w instytucjach naukowych jest jednak bardzo slabo
poznany. Niewiele o nim mozna znalezc w mediach. Niekiedy mozna przeczytac w
internecie. Przypadki mobbingu sa tuszowane przez wladze uczelni a same
uczelnie, szczególnie te najwazniejsze, przedstawiane sa jako 'Wszechnice
Cnót Wszelakich'. Prawda o uczelniach jest inna. Obraz prezentowany w mediach
to falszywy obraz rzeczywistosci. To na ogól obraz tworzony przez
trzymajacych wladze i trzymajacych z mobberami. Obraz uczelni w oczach osób
mobbingowanych jest niemal nieznany. Uczelnie sa w mediach niekiedy
wspóludzialowcami, czesto media sa patronami obchodów, uroczystosci
uczelnianych a dziennikarze-absolwenci uczelni tworza stowarzyszenia aby
przedstawiac ich uczelnie jedynie w korzystnym swietle.
Jesli o mobbingu na uczelni nic nie slychac to nie znaczy, ze go nie ma. To
znaczy, ze jest zamiatany pod dywan. Jesli dywan jest gruby i dobrze pod
niego zamieciono to NIC NIE SLYCHAC!
Bede wdzieczny za informacje o konkretnych przypadkach mobbingu na uczelniach
czy w instytucjach naukowych.
Kontakt: jwieczorek@ans.pl