dajver
18.01.09, 10:48
...czyli jak żyć w bagnie?
Przez ponad 2 lata byłam w szczęśliwym związku. On pewnego dnia
powiedział że ma problem z zaangażowaniem i może lepiej się rozstać.
Odeszłam, zaczęłam się spotykać z kimś innym żeby podleczyć rany (1
błąd), mimo brania tabletek antykoncepcyjnych zaszłam w ciążę. Wtedy
wrócił ON - ten którego kochałam. Twierdzi że nie może beze mnie
żyć.. że dopiero jak odeszłam zdał sobie sprawę...
Mam ochotę strzelić sobie w głowę. Być z kimś dlatego, że jest
dziecko? Nie kochając? Czy odejść i kochać naprawdę? Co wtedy z
dzieckiem? Za trudne to dla mnie.