Nowa praca i szef-wyzwanie

20.01.09, 20:24
Od stycznia pracuję w nowej firmie, tym razem dosyć dużej. Jestem zupełnie
zdenerwowana każdym szczegółem. W domu nadrabiam zaległości. Z tego
wszystkiego naprawdę nie wyglądam rewelacyjnie. Nawet nie mam czasu ani ochoty
na jakiś porządniejszy makijaż. Chyba powoli staję się taką firmową szara
myszka, choć w rzeczywistości taka nie jestem.
Niestety na dodatek pojawił się problem w postaci chamskiego szefa. Jest to
zupełnie niemiła, arogancka osoba. Kobiety traktuje jak pomywaczki. W związku
z tym, że ja raczej siedzę cicho i nie wyglądam zza biurka, no i jestem nowa
szef traktuje mnie najgorzej ze wszystkich. Mówi do mnie jak do jakiegoś "ono"
przez innych. Jestem w pokoju, a on mówi to mojej koleżanki żebym zrobiła to i
to: "niech wypełni formularz, niech przygotuje do podpisu". Zaczyna mnie to
dołować. Na dodatek w lutym mam szkolenie-wyjazd integracyjny, na którym on
też będzie. Boje się tym bardziej, że moja poprzedniczka wyleciała z pracy bo
"nie uległa", jak mówią dziewczyny, szefowi na takim szkoleniu. SMSem napisał
jej, że nie przedłuży jej umowy i nie ma co wracać do pracy. Cieszyłam się na
myśl o nowej pracy a tu taka porażka. Nie wiem jak mam się zachowywać, czuję
się wykończona, nieatrakcyjna i zdominowana przez tego palanta.
    • hermina5 Re: Nowa praca i szef-wyzwanie 20.01.09, 20:35
      To moze spróbuj postawić granice i zacznij sie odzywac?

      Im wiecej "szaromyszowatosci" w tobie bedzie, tym więcej chamsta
      mozesz się spodziewac.

      A miedzyczasie zawwze warto szukać nowej pracy, zamiast martwić sie
      wyjazdem integracyjnym ( na czas którego mozesz) :
      - skręcić nogę w kostce
      - zachorować na grypę z powikłaniami
      - pozornie usmiercić kogoś z rodziny
    • moon_witch jeszcze trochę a się wykończysz 20.01.09, 20:55
      Wiesz co to wypalenie. Poszukaj tę ktora zwolnił, ze mu dupy nie
      dała. Porozmawiaj z nią i miej kontakt moze się przydać.
      Z takimi ludzmi muisz być bardzo silna i energiczna. Za byle co nie
      wywala sie ludzi na bruk.
      Czy nalezysz do zwiażków zawodowych? Czy ów szef ma nad soba
      jeszcze kogos?
      Jeżlei należysz do zwiażków zawodowych to tam mżesz otrzymać tez i
      pomoc prawną. Jego sposob mówinie o tobie to MOBBING. Nie dajs ie
      dziweczyno.Zacznij działać i głowa do góry, to nie czasy dla
      tyranów.
      • rzeka.chaosu Re: jeszcze trochę a się wykończysz 20.01.09, 21:22
        Hmm... no tak tylko, że on raczej żadnej granicy nie przekroczył. Za samo
        chamstwo chyba go oskarżyć nie mogę. Ale to prawda, że się wypalam. Z pracy na
        razie nie zrezygnuję... mam jeszcze kilka rat do spłacenia i nie stać mnie na
        zmianę pracy i szukanie nowej równie dobrze płatnej. Szkoda tylko, że nie wiem
        jak się przed chamstwem szefa bronić, inni się przyzwyczaili i po prostu wiedzą,
        że on ma humory i to ignorują. Ja pierwszy raz mam z kimś takim do czynienia.
        Dziś przegonił mnie sprzed kserokopiarki, bo mu się spieszyło, a ja nawet nic
        nie powiedziała, chociaż tez miałam pilne rzeczy do skopiowania.
        • moon_witch Re: jeszcze trochę a się wykończysz 20.01.09, 21:27
          zapisz sie do zwiazkow zawodowych, tak abys miala kogos po swojej
          stronie. Chamstwo to tez forma mobbingu. Widac facet jest malo
          obliczalny i trzeba mu jasno postawic granice.
          Po tym co napisalas, ze wywalil kobiete z prac, bo mu sie nie
          oddala, to nie mialabym skrupowlow doniesc na niego do wladz.
    • tytus_flawiusz Re: Nowa praca i szef-wyzwanie 20.01.09, 21:40
      > Od stycznia pracuję w nowej firmie.

      to się napracowałaaaa, nie dziwota, że czujesz się wypalona.

      > Chyba powoli staję się taką firmową szara
      > myszka, choć w rzeczywistości taka nie jestem

      tak, wiem w rzeczywistości jesteś, piękna, elegancka, zadbana, zdecydowana,
      wyedukowana, a takich szefów rozgniatasz między palcami.

      > Jest to zupełnie niemiła, arogancka osoba.

      widocznie to nie burdel i nie płacą mu za bycie miłym, tylko zgoła za co innego.
      Za wyfiukane podwładne widocznie też nie.

      > Jestem w pokoju, a on mówi to mojej koleżanki żebym zrobiła to i
      > to: "niech wypełni formularz, niech przygotuje do podpisu"

      A ty przepracowałaś całe 15 dni i w mig pojęłaś układy w tej dużej, jak sama
      piszesz firmie. A być może by to są jakieś, może i dla Ciebie dziwne, ścieżki
      służbowe. Są jednak szefowie, którzy lubią otaczać się nieformalnymi i
      formalnymi quasikierownikami i pseudoliderami i dobrze im w tym sformalizowanym
      układzie.
      Wrzuć na luz i nie wyciągaj pochopnych wniosków. Jesteś nowa, skąd wiesz komu
      wierzyć, a komu nie.

      i NAJWAŻNIEJSZE !!!

      >Boje się tym bardziej, że moja poprzedniczka wyleciała z pracy bo
      > "nie uległa", jak mówią dziewczyny, szefowi na takim szkoleniu

      czyli jak sądzę, te dziewczyny "które mówią" DAŁY dupy szefowi (uległy) tak ?
      Oj, laska, laska... wydoroślej

      > Cieszyłam się na myśl o nowej pracy a tu taka porażka.
      ręce opadają

      > Nie wiem jak mam się zachowywać, czuję się wykończona,
      > nieatrakcyjna

      przecież to nielogiczne !!! albo jesteś nieatrakcyjna albo ma ochotę Cię przelecieć.
      A jeśli rzeczywiście czujesz się nieatrakcyjna, to dlaczego, DLA KOGO chciałabyś
      być tą atrakcją ? Dla tego PALANTA ?

      wybacz, bredzisz !

      > i zdominowana przez tego palanta.
      bo cię "koleżanki" (cudzysłów celowo) postraszyły
      • rzeka.chaosu Re: Nowa praca i szef-wyzwanie 20.01.09, 22:10
        Niestety, ale to, że jestem przepracowana i zmęczona wpływa na to, że nie mam
        chwili, żeby się zrelaksować czy o siebie zadbać. Szef pogarsza tę sytuację. Ten
        facet wszystkich traktuje źle, a układ podstawowy w firmie wygląda tak wszyscy
        kontra szef. niestety ja jestem nowa i mam najgorzej.tytus_flawiusz - twoje
        prowokacje są trochę zbyt wirtualne i szowinistyczne. Z połowy rzeczy, które
        napisałam wyciągasz mylne wnioski (polecam kurs z logiki). A atrakcyjna
        (fizycznie i psychicznie ;P) chciałbym czuć się dla siebie, to zawsze poprawia
        samopoczucie.
        • tytus_flawiusz Re: Nowa praca i szef-wyzwanie 20.01.09, 22:21
          > Niestety, ale to, że jestem przepracowana i zmęczona wpływa na to, że nie mam
          chwili, żeby się zrelaksować czy o siebie zadbać.

          Kobieto !!! To przepracowałaś w najlepszym razie całe 13 DNI !!!!

          > a układ podstawowy w firmie wygląda tak wszyscy kontra szef.

          Pojedź na ten wyjazd integracyjny, opuszczaj co którąś kolejkę i obserwuj -
          BARDZO się zdziwisz

          Układ podstawowy w takich firmach wygląda tak: silny zostaje - słaby ginie. A
          znacznie większym "wrogiem" od twojego szefa okaże się ten kolega/koleżanka z
          biurka vis avis uśmiechająca się i podpowiadająca życzliwie :-)
      • tytus_flawiusz moja wersja 20.01.09, 22:15
        Przyjęłaś się do pracy w przekonaniu o własnej wielkości i atrakcyjności. Z pomysłem, że na wjazd odstawisz się w jakiś dekolt, szpilki, zajebisty makijaż, tipsy itp. Parę razy zatrzepoczesz rzęsami, rozchylisz usta etc. - szefowi pała stwardnie, reszta zmięknie i rozpłynie się z zachwytu. Zaczną się komplemenciki, słodkie słówka, pierdu pierdu i zostaniesz co najmniej asystentką, jeśli nie zastępczynią.
        A tym czasem stary, zgrzybiały i znudzony wyjadacz co się na oglądał takich napuszonych dziewczynek z nadętym ego i fajnym cyckiem tuzinami, olał Cię sikiem prostym, posadził za jakimś biurkiem i za pośrednictwem "pani Krysi", daje ci jakieś nudne tabelki i zestawienia do zrobienia. Na których to tabelkach się nie znasz, nie przewidywałaś, że do takiej "brudnej" roboty Cię zmuszą. Więc teraz targasz to do domu i wpadasz w frustracje.

        reszta ... reszta to odgrywanie się na Tobie, biurew radujących się Twa porażką. (myślisz, że one z choinki się urwały - twój zysk to ich strata, pobudka !!!)
        • kaa.lka Re: przepis 20.01.09, 22:36
          witam flautusie,
          nasunelo mi sie..

          ..gdybyz o gdyby
          z ciebie zrobic ryby
          ktorym bez glosu
          zabrakloby patosu
          (w poscie)wielkim
          jak z dziewic
          zrobic dziwy*



          *sos z dziwy,albo jakis inny grzybowy
    • rzeka.suf Rzeka.chaosu 21.01.09, 00:39
      a to ci dopiero...
      ;]
Pełna wersja