nana-is-me
24.01.09, 15:43
Witajcie,
ja mam mały "dramat". Mam 20 lat, 2 starszych braci których dzieci mają po
7,3,2(latka) i jeszcze jedno 5 miesięcy. Od niedawna stwierdziłam, że nie chcę
mieć dzieci. To chyba przez to, że widzę ich codzienność to że nie wysypiają
się po nocach, że jak dziecko jest chore to oni wciąż i wciąż zastanawiają się
co mu dolega jak pomoc , jak wyleczyć...poza tym dzieci płaczą, wymagają
ciągłej uwagi itp. Nie powiem, kocham dzieci moich braci, ale jest to miłość
czysta, bez troski o ich zdrowie, życie, naprawdę bezinteresowna. Uwielbiam
się z nimi bawić, czytać książeczki jeździć na rowerze, grać w piłkę czy
pluskać się z nimi w basenie. Ale kiedy myślę że miałabym mieć własne to już
mi się tak nie uśmiecha. Boję się posiadać własne dzieci.
Muszę też dodać, że jestem bardzo zaangażowana w życie rodzinne moich braci.
(zostaliśmy w trójkę sami z naszym tatą, trzymamy się bardzo mocno razem). Że
często dzieci zostają ze mną, pod opieką jak ich rodzice muszą gdzieś wyjść,
że lubią ze mna przebywać i bawić się. Pokazuję im świat.
Moje pytanie brzmi co o tym myślicie? Czy jestem przez to (to że nie chce mieć
dzieci) gorsza? Czy po prostu za młoda aby o tym myśleć?