bestyjaa
25.01.09, 10:18
Mam pytanie.
Jak sądzicie, czy osoba, która uznała, że jest bezwartościowa (albo za mało wartościowa), że zmarnowała trochę życia, że powinna się "zresetować" i pewne rzeczy zacząć od nowa, moze jeszcze się zmienić i stać wspaniałym, wartościowym człowiekiem?
Dam kilka przykładów:
np czy "lachon", który przeczytal w życiu ze 3 ksiażki i niewiele wie o swiecie-moze się jeszcze stać porządną, mądrą osobą?
albo: czy osoba, która utraciła swoje morale, może jeszcze wrócić do nich?
Wreszcie, czy ktoś(to ja), kto się w życiu zatracił, zagubił, przestał być sobą, parę rzeczy w życiu zepsuł, postępował głupio i szkodził sobie - moze jeszcze wyjsć na prostą i być szczęśliwym, szanowanym człowiekiem?
Czy to, jacy jestesmy, tworzymy jedynie raz, "wynosimy" z domu i z własnych doświadczeń w młodosci i drugiej szansy nie ma? Czy też jest jeszcze szansa dla człowieka, który spostrzegł, ze zaszedł w złą stronę bardzo daleko?