fergie18
25.01.09, 21:27
mój chłopak jak zwykle po zajęciach z kumplami na piwie, nawet nie powiedział
o której wróci, nie chcę się już płaszczyć przed nim, dzwonić i pytać się
kiedy wróci, mam nadzieję że na serio spotyka się z kumplami a nie z inną;/ ja
chora siedzę w domu, jak on był chory to z zajęć jak najszybciej leciałam do
domu żeby nie czuł się samotnie, chyba za bardzo się poświęcam a on mnie
olewa, nie wiem co robić, nie wiem czy jest problem ze mną czy z nim ;/ niby
na co dzień wszystko między nami super ale jak on już gdzieś idzie beze mnie
to wiadomo że wróci późno albo nad ranem i nie widzi w tym nic złego,
mieszkamy razem od 2 lat i na początku też wychodził sam ale o wiele rzadziej,
kompletnie nie wiem co o tym mysleć