randki internetowe

28.01.09, 04:50
Zastanawia mnie pewna sytuacja powtarzajaca sie , nawiazuje kontakt z dziewczynami via portale randkowe , wymieniamy pare maili , po czym proponuje sie spotkac i nagle zapada sugerujaca cisza;)
Dlaczego?
Jesli dziewczyna odpisala na pierwszego maila , czy teoretycznie mnie zaakceptowala , to dlaczego nie chce sie spotkac?
Sytuacja powtorzyla sie parokrotnie , wychodze z zalozenia ze znajomosc warto przeniesc od razu do reala i tam sie poznawac
Licze a konstruktywne wnioski:-)
    • kozica111 Re: randki internetowe 28.01.09, 10:55
      Ja zazwyczaj sie umawiałam bez problemu jesli wymaiana maili byla
      miła.Co dziwne na moja zgode Panowie reagowali radosnym
      zaskoczeniem, wiec moze faktycznie baby są jakieś dzikie.
      Drugi powod to to byc moze ze wiele tam mężatek i kobiet w zwiazkach
      udających wolne - dla flirtu.
    • thea1982 Re: randki internetowe 28.01.09, 11:25
      Może dlatego, że nie każda kobieta chce znajomość z netu przenosić do realnego
      życia. Bywa że w necie jest łatwiej/ przyjemniej/ bardziej tajemniczo, a to
      kręci kobiety. Znajomość przeniesiona do "reala" postrzegana bywa jak odarta z
      pierwotnego uroku.
    • moon_witch Re: randki internetowe 28.01.09, 13:39
      Moze maja kompleksy?
    • taled Re: randki internetowe 28.01.09, 14:18
      Tez obstawialabym swego rodzaju kompleksy czy moze przykre
      doswiadczenia wynikajace z ich(tych kobiet) wczesniejszych spotkan.
      Przyklady:
      Moge sobie wyobrazic jak sie czula np moja jedna kolezanka, ktora
      pomimo rozbrajaco fajnej rozmowy w mailach czy gg jak sie umowila to
      gosc doslownie zawrocil na piecie i "uciekl". Albo druga, ktora do
      tej pory ma uraz, ze facet mimo fajnej znajomosci netowej i kilku
      spotkan nawet na zywo nagle ja sobie odpuscil. A poniewaz ma pewne
      problemy z poczuciem wlasnje wartosci, jakies kompleksy to teraz juz
      takie znajomosci traktuje wielce z dystansem.

      • iselle Re: randki internetowe 28.01.09, 15:28
        A ja np. nie mam ochoty umawiać się na jakieś spotkania z kimś z kim
        wymieniłam raptem 2 maile o pogodzie. Spotykam się po jakimś czasie,
        kiedy wiem jak wygląda i wiem że mamy o czym rozmawiać i jakoś nigdy
        nie zaliczyłam klapy ;)
        Jak ktoś ma poważne podejście to zrozumie.
    • iconic Re: randki internetowe 10.06.13, 01:14
      Najprawdopodobniej nie była wystarczająco tobą zainteresowana,w tym poradniku przeczytasz więcej o oznakach zainteresowania kobiety z portalu randkowego.
      Zależy też w jaki sposó zaproponowałeś jej to spotkanie, jak długo rozmawialiście itd.
      Mogłobyć też tak, że kobieta chiałą sie wygadać i nie miała zamiaru z nikim się spotykać.
    • szczesliwy_pierozek Re: randki internetowe 10.06.13, 17:52
      tratfa napisał:

      > Zastanawia mnie pewna sytuacja powtarzajaca sie , nawiazuje kontakt z dziewczyn
      > ami via portale randkowe , wymieniamy pare maili , po czym proponuje sie spotka
      > c i nagle zapada sugerujaca cisza;)
      > Dlaczego?

      zanim taki portalowy randkowicz jak ty wyklika sie z laseczka i zdazy jej zaproponowac spotkanie, to ja zaczepie ja na ulicy i zawroce jej w glowie.
      czy masz jeszcze jakies pytania?
      • marcin905 Re: randki internetowe 11.06.13, 15:45
        Nie każdy potrafi, nie każdy może. Jakieś pytania?
        • szczesliwy_pierozek Re: randki internetowe 12.06.13, 11:30
          marcin905 napisał(a):

          > Nie każdy potrafi, nie każdy może. Jakieś pytania?

          Pytań brak. W zamian proste przesłanie do Ciebie:

          Kto chce, znajdzie sposób. Kto nie chce, znajdzie powód.
    • kk55aa Re: randki internetowe 10.06.13, 18:22
      boi się że okażesz się jakimś potworem albo zboczeńcem
      puki tylko piszecie czuje się bezpieczna..
    • bilbona Re: randki internetowe 02.07.13, 18:39
      Ja też bywałam na różnych portalach i powiem Ci tak: bardzo chętnie przenoszę znajomość do reala, ale pod warunkiem, że ta propozycja nie padnie za szybko. Miałam często takie sytuacje, że wymieniamy uprzejmościowe wiadomości, opowiadamy ogólnie o sobie, a tu nagle bęc, w kolejnej wiadomości facet proponuje spotkanie. Po dwóch dniach. Dla mnie jednak to trochę za szybko było. Z reguły spotykam się po tygodniu czy dwóch. Najpierw muszę "poznać" faceta (wiem, że przez internet to nie to samo), trochę z nim pogadać, ten czas też pomaga mi w ocenie czy facet jest faktycznie mną zainteresowany czy tylko chce się ze mną spotkać, bo mu odpisałam.

      Z reguły ciężko facetowi było zrozumieć, że nie spotykam się z pierwszym lepszym, że najpierw chcę go mimo wszystko trochę poznać, z reguły ten kontakt się urywał. Ale po przenosinach na inny portal matrymonialny, te statystyki się znacząco zmieniły. Na mydwoje, z tego co zauważyłam, to standard, że najpierw kilka wiadomości, później jakieś telefony, a po tygodniu czy dwóch spotkanie. I to mi zdecydowanie bardziej odpowiada. Może Ty po prostu za szybko proponowałeś spotkania? I dziewczyny się przestraszyły?
    • yadaxad Re: randki internetowe 02.07.13, 19:57
      W zasadzie robisz dobrze. Kontakt netowy jest coraz bardziej zaciemniający. Babka jest w stanie umówić się z nieznajomym wg wrażenia między przystankami tramwaju, a boji się spotkania bez odebrania mowy ciała, którą wirtual nie zapewnia. Masz pewnie zły system zainteresowania. Określaj sposób spotkania, nie swoją indywidualność. Dla kobiety sposób spotkania jest ważnieszy, więcej jej mówi o osobowości, niż samo przedstawianie siebie.
    • koralinka1988 Re: randki internetowe 03.07.13, 00:34
      Moje wnioski na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji innych kobiet:

      - mogleś być zbyt nachalny, proponując spotkanie
      - mogłeś zaproponować zbyt szybko spotkanie
      - mogłeś zaproponowac zbyt późno spotkanie (kobieta w międzyczasie zdążyła poznac innego mężczyznę i się nim zainteresować)
      - powiedziałeś nieświadomie coś, co ją uraziło lub zniechęciło do ciebie
      - wymieniliście się zdjęciem i niestety nie takiego faceta jak ty ta kobieta szukała
      - jest zajęta i chciała sobie tylko poflirtować, dowartościowując się w ten sposób
      - mieszkacie zbyt daleko od siebie i nie ma mozliwości/boi się jechać tak daleko
      - ma kompleksy, boi się spotkania, bo znajomość z toba jest fajna w necie, a na żywo wg niej możesz ją odrzucić, a nie chce cię tracić
      - jest mezczyzna i robił sobie żarty

      To tak na chwilę obecną tyle przychodzi mi do głowy. Ja zazwyczaj, kiedy umawiałam sie przez internet, odmawiałam spotkania ze względu na... zdjęcie tej osoby. Miałam dość okreslony typ mężczyzny, jaki mnie interesował. I nie chodziło tu o urodę czy sylwetkę, bardziej o sposób "jak się nosi" - bo to wiele o tej osobie mówiło. Mówiło nieraz więcej, niż to co mówił o sobie ;)
      I znowu - nie mam na myśli, czy nosi markowe ubrania czy inne, tylko o postawe na zdjęciu, jakie uczucie i emocje wywoływała we mnie twarz tego mezczyzny, w jakiej sytuacji było robione zdjecie (robienie dzióbka lub fotografowanie się z puszką piwa nie robiło na mnie pozytywnego wrażenia; odrzucałam też tych, ktorzy przesyłali zdjęcia bez koszulki, bo to dla mnie obciachowe, a poza tym mówi od razu, czego chce ten meżczyzna).

      Raz sie spotkalam z facetem, ktory z wygladu nie do konca mi odpowiadal. Po prostu w zaden sposob mnie nie pociagal. Ale byl mily i rozumielismy sie bez slow. To spotkanie bylo pierwszym i ostatnim naszym i żadna ze stron nie miała ochoty na dalszy kontakt. bo jednak rozmowa przez telefon czy wczesniej przez jakis komunikator, a pozniej rozmowa w realu - nieraz ogromna roznica.
      Ale cieszę się, ze spotkałam się wtedy z tym meżczyzną. Inaczej być może do dzis zastanawiałabym się kim on jest i żywiłabym nawet platoniczną miłość do niego :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja