co sadzicie o zazdrosci

IP: *.sympatico.ca 06.08.01, 05:10
Czesto mam do czyniemia z ludzmi zazdrosnymi. Zawsze mi jakos zle zycza, moze
nawet tego nie chca, ale np po ich wyjsciu cos zawsze sie zlego stanie.Kwiat mi
zwiednie(autentycznie, w pare godzin),liscie zzolkna, brzuch mnie rozboli, cos
stluke.Boje sie ludzi zazdrosnych i nie wiem jak z nimi postepowac i jak ich
rozpoznawac.Ja wierze w sny i rozne wierzenia ludowe, ktore maja swoja moc od
wiekow.Dlaczego ludzie czuja zazdrosc i czy ona moze jako uczucie byc
odwracalna/Tzn czy z negatywnego mozna te zazdrosc obrocic na dobre?I jak?
    • volny Re: co sadzicie o zazdrosci 06.08.01, 06:05
      Gość portalu: renka napisał(a):

      > Czesto mam do czyniemia z ludzmi zazdrosnymi. Zawsze mi jakos zle zycza, moze
      > nawet tego nie chca, ale np po ich wyjsciu cos zawsze sie zlego stanie.Kwiat mi
      >
      > zwiednie(autentycznie, w pare godzin),liscie zzolkna, brzuch mnie rozboli, cos
      > stluke.Boje sie ludzi zazdrosnych i nie wiem jak z nimi postepowac i jak ich
      > rozpoznawac.Ja wierze w sny i rozne wierzenia ludowe, ktore maja swoja moc od
      > wiekow.Dlaczego ludzie czuja zazdrosc i czy ona moze jako uczucie byc
      > odwracalna/Tzn czy z negatywnego mozna te zazdrosc obrocic na dobre?I jak?

      Czesc Renka
      mam moze cieakwe sugestie dla Ciebie
      Witold@volny.com
      Witold
      • Gość: renka Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.sympatico.ca 06.08.01, 06:18
        Preferuje otwarta dyskusje.Ja , przyznam nie zazdroszcze, akceptuje, czasem z
        pochylona glowa.Ktos jest lepszy, bardziej skuteczny.Chodzi mi o to, ze
        zazdrosc jest wg mnie cecha negatywna.Nalezy ja tlumic.A co wy o tym sadzicie?
        Bo niektorzy sadza, ze ona nakreca wszelka aktywnosc ludzka:"Jak komus
        zazdroszcze, to postaram sie zrobic to cos lepiej i udowodnie, ze to JA jestem
        lepszy."
        • volny Re: co sadzicie o zazdrosci 06.08.01, 06:29
          Gość portalu: renka napisał(a):

          > Preferuje otwarta dyskusje.Ja , przyznam nie zazdroszcze, akceptuje, czasem z
          > pochylona glowa.Ktos jest lepszy, bardziej skuteczny.Chodzi mi o to, ze
          > zazdrosc jest wg mnie cecha negatywna.Nalezy ja tlumic.A co wy o tym sadzicie?
          > Bo niektorzy sadza, ze ona nakreca wszelka aktywnosc ludzka:"Jak komus
          > zazdroszcze, to postaram sie zrobic to cos lepiej i udowodnie, ze to JA jestem
          > lepszy."

          nie ma sprawy mozna to robic ale czasami to jak walka z wiatrakami
          pisalem duzno na innym bordzie 4 lata temu przez rok
          i czasami mysle ze to byla tylko strata czasu.
          nie mam ochoty na tarcenie wiecej czasu
          Witold
          wole napisac ksiazke na ten temat bo wtedy bedzie to czytal tylko ten co bedzie zinteresowany.
    • Gość: jaro Re: co sadzicie o zazdrosci IP: 62.87.254.* 06.08.01, 07:00
      Źródłam postępu może być rywalizacja, wsółzawodnictwo, ale zazdrość jest
      jednoznacznie okraślana jako uczucie, i to właśnie negatywne. Zazdrość jest
      raczej związana z poczuciem bezsilności. (Oczywiście nie każda bezsilność musi
      się wiązać z zazdrością). Jako taka raczej obezwładnia, lub uwalnia niedobre
      instynkty. Swoją drogą obserwując świat, ludzi, znajomych mam raczej
      pesymistyczną wizję. Ludzie zazdroszczą po cichu, są notorycznymi frustratami,
      a zazdrośni faceci zamęczają swoje żony (najczęściej po jakimś czasie już
      byłe). Mało ufności, może to takie czasy...
    • Gość: Cumella Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.uni.lodz.pl 13.08.01, 22:02
      Zazdrość to całkiem ludzkie uczucie. Osobiście zdaża mi się mówić "Wiesz,
      zazdroszczę Ci, że..." co oznacza tyle: "Też bym tak chciała..." To przecież
      ludzkie chcieć żyć lekko, komfortowo i w luksusie. Natomiast "złorzeczenie" to
      już inna sprawa i chyba właśnie o nią tu chodzi. Sama niejednokrotnie tego
      doświadczyłam i rzeczywiście jest to okropne. Hmmm... jedyne co można tu dodać
      to tylko to, że "zła energia" wysłana w przestrzeń wraca do nadawcy, tak więc
      jest to zakręcanie pętli na własnej szyji. Po prostu omijajmy ludzi, którzy
      pękają z zazdrości na nasz widok, a otaczajmy się tymi, którzy potrafią
      pogratulować nam sukcesu.
    • Gość: Rene Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.proxy.aol.com 13.08.01, 22:51
      Zazdrosc to niewatpliwie bardzo negatywne uczucie, ktorego powinnismy sie
      wyzbyc wszak nieswiadomie nam samym wyrzadza szkody, jak rowniez powinnismy
      unikac ludzi zazdrosnych i co jest bardzo wazne nie dawac im powodow do
      zazdrosci.
      Co sie tyczy "negatywnej energii", o ktorej wspomniala Curnellia, to chcialbym
      tylko dodac, ze nie jest ona wysylana gdzies w przestrzen, ale przewaznie
      kierowana jest do konkretnego odbiorcy po czym wraca 10-cio krotnie zwiekszona
      do nadawcy.
      Ta negatywna energia moze oczywiscie wyrzadzic szkody odbiorcy np.tego typu co
      pisala Renka, ale czasami wyrzadzone szkody bywaja o wiele wieksze, potrafia
      nawet zrujnowac nasze zdrowie.
      Przed taka lub inna wysylana do nas negatywna energia mozemy obronic sie
      zachowujac tylko pozytywne uczucia, wysylajac tylko pozytywna energie (" co
      posialiscie to zbierzecie") i budujac metalnie wokol nas ochronna skorupke.
      Pozdrawiam
      • Gość: renka Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.sympatico.ca 14.08.01, 08:53
        To sa truizmy.Jak mozna zlo odwrocic na dobro? Trzeba by taka osobe na nowo
        narodzic.
        • Gość: myszka Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.CMB2.splitrock.net 14.08.01, 18:12
          "zazdrosc" rozumiem inaczej niz "zawisc", ale to niewazne.
          Jesli chcesz czuc sie bardziej bezpiecznie - to stworz mentalnie wokol
          siebie "kokon" z kwiatow, one zatrzymaja negatywna energie skierowana
          do Ciebie.
          Jesli masz w sobie"trucizna" jak to okreslasz, to wyobraz sobie , ze jestes
          pod wodospadem, ktory Cie z niej obmywa, czasem pomaga prysznic.
          Problem w tym, zeby samemu nie tworzyc w sobie negatywnej energii,
          dlatego dobrze jest zrozumiec ludzi, ktorzy Ci zazdroszcza, nie miec nic do
          nich, poslac im cieple uczucia.
          Z tym, ze to musi zadziac sie naprawde, w Tobie, w srodku - nie moze byc
          to tylko proba zaklamania samej siebie, bo to w dobrym tonie.
          Po "zlej" wizycie wywietrz mieszkanie.
          pozdr
          ps. + cieple uczucia dla Ciebie
          :-)))
          • Gość: Renka Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.sympatico.ca 16.08.01, 07:12
            Ja nie uzylam slowa trucizny, tylko "TRUIZMY", co ma znaczyc"ble, ble,
            ble".Podoba mi sie osobiscie rada z otoczeniem sie kokonem roslinnym
            wewnetrznym,i przewietrzenie zlej energii.Chociaz to nie o mnie tu chodzilo,
            tylko raczej jak ja mam sie zachowac wobec zawisci.Ja jestem otwarta i nie
            potrafie sie slizgac jak waz.Jak walcze to otwarcie i przewaznie sa tego skutki
            totalnie fatalne.Faktycznie przygnebia mnie , ze tyle tej zawisci jest w
            ludziach.Jak mam sie usmiechac do tego zla?
    • Gość: Rene Do Renki IP: *.proxy.aol.com 14.08.01, 17:38
      Renka, jesli chcesz pozbys sie z siebie negatywnej energii, czy jak to trafnie
      nazywasz trucizny, to podaj swoj e-mail - cos Ci poradze.
      Pozdr.
    • Gość: Zolta Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.dialinx.net 15.08.01, 04:59
      Gość portalu: renka napisał(a):

      > Czesto mam do czyniemia z ludzmi zazdrosnymi. Zawsze mi jakos zle zycza, moze
      > nawet tego nie chca, ale np po ich wyjsciu cos zawsze sie zlego stanie.Kwiat mi
      >
      > zwiednie(autentycznie, w pare godzin),liscie zzolkna, brzuch mnie rozboli, cos
      > stluke.Boje sie ludzi zazdrosnych i nie wiem jak z nimi postepowac i jak ich
      > rozpoznawac.Ja wierze w sny i rozne wierzenia ludowe, ktore maja swoja moc od
      > wiekow.Dlaczego ludzie czuja zazdrosc i czy ona moze jako uczucie byc
      > odwracalna/Tzn czy z negatywnego mozna te zazdrosc obrocic na dobre?I jak?

      Kwiatek uscnie, brzuch rozboli....i Ty myslisz, ze to przez zazrdrosnikow.
      Wspaniala teoria atrybucji. Droga kolezanko z Kalifornii, you are a bit
      psychotic. Jakis psycholog moglby pomoc. Albo w Twoim wypadku lepszy bylby FENG
      SHUI MASTER.
      Mnie brzuch boli jak za duzo zjem, a kwiatki wiedna gdy nie podlewam.

    • Gość: mea Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 15.08.01, 15:14
      musisz odróżnić dwa różne pojęcia. Zazdrość jest twórcza, gdyż chce się tego co
      ma ktoś. Zaś zawiść to uczucie burzące - i to właśnie dotyczy twoich kwiatków.
      Ja bardzo często zazdroszczę innym np. głupiej super sukienki. To uczucie jest
      b. ludzkie i nie ma się czego wstydzić. Ty pomyliłaś pojęcia.
      pzdr
      • Gość: Renka Re: co sadzicie o zazdrosci IP: *.sympatico.ca 16.08.01, 07:15
        Masz racje , pomylilam pojecia, mysle juz po angielsku, tu sie nie rozroznia
        tak szczegolowo pojecia zazdrosci.Chodzi mi o zawisc, ktora jest negatywnym
        uczuciem.
        • yellow Re: co sadzicie o zazdrosci 16.08.01, 07:50
          Zawiści sie boje, zwlaszcza przez siebie odczuwanej, bo nie napedza mnie do
          niczego konstruktywnego, a do agresji i zlosci jak najbardziej. Natomiast
          zazdrosc - prosze bardzo. W tajemnicy powiem, ze przez zazdrosc to ja nawet
          studia zrobilam... :-) Pozdrawiam.
          • Gość: mea Re: co sadzicie o zazdrości IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 11:31
            Ja to mam podły charakter, bo cieszę sie jak mi ludzie zazdroszczą. Widocznie
            mam to coś upragnione. A zawsze lepiej jest mieć niż nie mieć.
            Zyczę wszystkim dużo, dużo zazdrości!
            pzdr
            • Gość: Zolta Do yellow IP: *.dialinx.net 17.08.01, 03:48
              Czesc Yellow, to ja Twoja spolszczona alter ego. Gratuluje zrobienia studiow.
              Motywacja niewazna.
              Z zawiscia to masz racje. Jest bezproduktywna. Ale w usychanie kwiatkow to ja
              tam nie wierze. Moze dlatego, ze nigdy nie bylam zwistna o cudze kwaitki. O
              czyjas figure - owszem, owszem, ale bylo to bezproduktywne i jak bumerang
              walnelo we mnie.
              • Gość: muniek konsekwencje IP: *.*.*.* 17.08.01, 16:01
                maja siostra jest psychologiem,
                jej gabinet peka w szwach od pacjentów ktorzy eksperymentowali z zazdroscia...
              • Gość: renka szaman? IP: *.sympatico.ca 18.08.01, 07:38
                Wierze w inteligencje roslin.Duzo ich hoduje .Czasem , po wyjsciu "slodkich"
                ludziskow spada pare lisci.Kiedys mialam wizyte bardzo przymilnego czlowieka,
                (caly czas szczerzyl zeby i prawil komplementy) ktory zajmuje sie hodowla
                roslin dla przyjemnosci.Poprosil mnie o sadzonke drzewka szczescia.Z radoscia i
                podzielilam sie z nim sadzonka ze starego kilkuletniego drzewa.Bylo duze na
                metr i pieknie rozlozyste.W ciagu nastepnego miesiaca drzewo zwiedlo i
                zginelo.Jako ciekawostka i pewnie powiecie, ze przypadek byl to "dziwny "
                Afroamerykanin.Czy to byla zazdrosc czy zawisc, czy wredna agresja
                telepatyczna.Nie wiem, ale jestem przekonana calkowicie, ze to on zniszczyl to
                drzewko.
            • zonk19 Re: co sadzicie o zazdrości 18.08.01, 13:04
              Zazdrosc jest jak najbardziej cecha ludzka!! Czasami zazdrosci nie da sie
              uniknac,gdyz jest to silniejsze od nas. Zazdrosc "siedzi" w kazdym z nas.Mysle
              ze ludzi ktorzy nie zazdroszcza jest ilosc znikoma. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja