zuzik2006
01.02.09, 00:10
Kurde a ja myslalam ze istnieje i ze to jest wlasnie moja maz, ktory jeszcze
do przedwczoraj... jakos tak byl hm chyba calkiem calkiem pod ideal, az tu
nagle, szlak trafil.... zrobil mi "krzywde", po krotce chcial cos zrobic ja go
prosilam zeby tego nie robil zreszta podpierajac to mocnymi argumentami a on
mimo wszystko po jakims czasie to zrobil... i to posunelo za soba szereg
nieprzyjemnych sytuacji, ktore skonczyly sie tym ze mamy zamiar sie rozstac...
nie potrafie zrozumiec dlaczego to zrobil, na zlosc mi? nie przemyslał? badz
przemyslał i zrobił to z premedytacja.. skrzywdzilo mnie mamy dziecko sliczna
corcie 2 letnia, chcialam stworzyc jej fajna rodzinke.... kurka wodna tak mi
zle..... tak mnie rozczarowal i nawet nie wytlumaczyl dlaczego.... ech..