noctivaga Re: Gdy facet wywiera presje.... 07.02.09, 10:19 a może on wcale nie wywiera presji? a może to tylko twoje wyobrażenie, że każdy facet myśli tylko o zaciągnięciu cie do łóżka? jak najszybciej? daj mu szanse. jeśli jest tego wart, poczekaj chwilkę. jeśli myślisz, że warto, jeśli go lubisz i podoba ci się, daj mu szanse. ale jeśli wyjdzie na jaw, że zależy mu tylko na seksie, kopnij go w zad. mocno... Odpowiedz Link Zgłoś
roterro Re: Gdy facet wywiera presje.... 07.02.09, 11:37 Ja mysle, ze twoje 'nie' jest bardzo slabe, i poniewaz nie jestes pewna czy masz prawo je wypowiedziec, to facet odbiera takie slabiutkie 'nie' i mysli, ze to dlatego, ze nie jestes pewna. Jezeli bylabys pewna siebie, pewna tego, ze jest wykluczone by ktos cie do czegos zmuszal, nie byloby w ogole kwestii. jesli zalezy ci na zwiazku, a nie na krotkiej przygodzie, zaczekaj! Tez mi sie wydaje, ze masz dziwna wizje zwiazku, wierzysz, ze facetom chodzi 'o jedno', ze nie sa w stanie szanowac kobiet, i takich wlasnie mezczyzn przyciagasz. Jesli nie bedziesz miala szacunku do siebie, do tego czego chcesz i czego nie chcesz, niestety, nie mozesz liczyc na to, ze facet bedzie cie szanowal. Nie ma absolutnie zadnego powodu zebys robila cos na co nie masz ochoty, a wrecz taka uleglosc to recepta na kleske zwiazku. Nie mysl o tym co go urazi, a co nie, mysl o sobie. Ktos komu na tobie zalezy, nigdsy nie bedzie cie do niczego zmuszal. Ale tez daj mu szanse i powiedz jasno, wyraznie i bez watpliwosci: 'nie'. Skad on ma wiedziec co ty czujesz jesli mu tego nie powiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
z-zgrzyt Re: Gdy facet wywiera presje.... 07.02.09, 12:04 niech powie NIE i do tego won :) przecież odpowiedź w tym temacie, to odpowiedź w kwestii chcę go czy nie, i ona nie wie, czy go chce, także jak powie NIE, to sprawa się wyjaśni, tak jak wszystkie wcześniej na NIE CHCE a się boi, a na koniec odda się koledze po dobrej znajomości, Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Idz do klasztoru 07.02.09, 12:49 4 lata. Moj Boze .... Przeciez to nie jest koniec swiata, tylko wspolnie mile spedzone kilka minut .... (ha, ha, ha...) godzin a moze cala noc. Przez 4 lata to mozna po prostu duzo "zapomniec" i pewnie stad te obawy. Jaka jest inna istota zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna (zarowno dla kobiety jak i mezczyzny) jak nie seks ? Cala reszta jest tylko konsekwencja checi czestego "bycia razem" (nie tylko zreszta w lozku). Re: Gdy facet wywiera presje.... Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: Idz do klasztoru 07.02.09, 15:00 chec bycia razem musi sie najpierw pojawic, seks jest POTEM, a nie na poczatku (jakies kurcze klopoty z logika u przedmowcy) i nie u kazdego pojawia sie w stosunku do kazdego - proste przeciez autorka postu nie ma powiedziec NIE i koniec, tylko normalnie porozmawiac z facetem, ze go akceptuje itd. (bo rozumiem ze tak jest, ale chcialaby zeby sie poznali - zeby spotykali sie w roznych sytuacjach, zeby mieli o czym rozmawiac itd.) - jak oni nie umieja ze soba rozmawiac o podstawowych kwestiach jak ludzie to po kiego grzyba maja byc razem????? zeby po paru latach na siebie zrzedzili i sie nienawidzili, jak im chemia sie wypali... 1stanczyk napisał: > 4 lata. Moj Boze .... > Przeciez to nie jest koniec swiata, tylko wspolnie mile spedzone kilka minut > .... (ha, ha, ha...) godzin a moze cala noc. > Przez 4 lata to mozna po prostu duzo "zapomniec" i pewnie stad te obawy. > Jaka jest inna istota zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna (zarowno dla kobiety > jak i mezczyzny) jak nie seks ? > Cala reszta jest tylko konsekwencja checi czestego "bycia razem" (nie tylko > zreszta w lozku). > > Re: Gdy facet wywiera presje.... Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: A Ty 1stańczyk do burdelu 07.02.09, 21:09 Na kilka minut. Na całą noc pewnie Cię nie stać wspolnie mile spedzone kilka minut > .... (ha, ha, ha...) Na kilka minut idzie się do klozetu (i zazwyczaj samotnie), nie do kobiety! A Ty założycielko wątku wyobraź sobie, że w tym obcym domu, w nieświeżej pościeli będzie czekał na Ciebie ktoś pokroju "1stańczyka", a może 2 jabole z extasy i "3stańczyki" :))). Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "w nieswiezej poscieli ..2 jabole z ekstazy i .." 08.02.09, 00:52 "w nieswiezej poscieli ..2 jabole z ekstazy i 3 stanczyki na ktory ja stac." Wulgarnosc przekonuje najczescie wulgarnych: nie do nich pisalem. Nie masz innych argumentow ? Jest znamieniem osobowosci, ktora najczesciej niewiele rozumiejac dowartosciowywuje sie upadlajac innych takim produktem wlasnej wyobrazni: "w nieswiezej poscieli ..2 jabole z ekstazy i 3 stanczyki" na ktory ja stac. Re: A Ty 1stańczyk do burdelu Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: "w nieswiezej poscieli ..2 jabole z ekstazy i 08.02.09, 09:15 Ja się 1stańczyku dowartościowywać nie muszę, bo swoją wartość znam bardzo dobrze. Bynajmniej nie zawiera się ona w zgodzie na potraktowaniu mnie przez obcego faceta przy drugim spotkaniu jak bezpłatnego klozetu "na kilka minut". Mnie by taka propozycja OBRAZIŁA. Na to zgodzi się tylko kobieta z burdelu za gotówkę w kwocie dostosowanej do ekskluzywności świadczonych usług, bo na tym polega jej oferta handlowa. I o takich kobietach mężczyźni mówią: "cwana k..." w przeciwieństwie do darmowych frajerek, które określaja w sposób o wiele bardziej upadlający czyli "głupia k...". Szkoda, że moja odpowiedź Cię nie przekonała. Dowodzi to tylko Twojego bezkrytycyzmu wobec własnej wulgarności. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Dowodzi to tylko Twojego bezkrytycyzmu wobec 08.02.09, 20:30 "Dowodzi to tylko Twojego bezkrytycyzmu wobec własnej wulgarności." Wszystko co piszesz jest wulgarne bo tylko taki swiat znasz . Dla Ciebie seks moze byc tylko albo wulgarny albo "uswiecony". Nigdy normalny. Oprocz klozetu i burdeli do ktorych tak chetnie sie odwolujesz jakby to byl jedyny znany przez Ciebie swiat, istnieje jeszcze Ritz, Hilton, Carlton czy "nasz" Marriott i callgirl: to jest rowniez seks za pieniadze (i nie tylko w czystej posciel ale nierzadko, zamiast Twoich "jaboli", z dobrym obiadem i szampanem). Troche inaczej pewnie niz w conajmniej 30% malzenstw w naszym kraju po 5 czy 10 latach malzenstwa w ktorych "rozliczenia" sprowadzaja sie do lenistwa zycia pod wspolnym dachem. Drugie spotkanie to sobie wymyslilas tak by pasowalo do Twoich banalych teoryjek o burdelu. W roznych srodowiska mowi sie roznie: widocznie w tym ktore znasz, w Twoim tak mezczyzni mowia o kobietach. Co wcale nie oznacza, ze tak jest wszedzie. Twoja odpowiedz mnie przekonala co do jednego: ze nie wyroslas jeszcze z piaskownicy w ktorej kiedy Jas mowi do Malgosi : Ty jestes glupia Malgosia odpowiada tak jak tylko potrafi: "To ty jestes glupi". Na moim podworku nigdy nie bylo piaskownicy moze dlatego tak trudno zrozumiec mi naszych odmozdzonych, patetycznych i pretensjonalnych "uswieconych" wyksztalciuchow. Tymniemniej, a moze wlasnie dlatego, zyje mi sie calkiem niezle. PS Pisanie duzymi literami jest swiadectwem taniej pretensjonalnosci. Re: "w nieswiezej poscieli ..2 jabole z ekstazy i Odpowiedz Link Zgłoś
moon_witch Zepsuty facet! za kogo on cie ma? 07.02.09, 16:15 Znasz go tylko tydzien, kobieto! I on prze na lozko? Pognaj go. Za kogo on cie ma? Nie znam zadnej historii ktora dobrze sie skonczyla gdy facet pokazuje takie cechy. Owszem gdy oboje chca. Radze ci wziac kubel zinej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
cordelia.mignon Re: Gdy facet wywiera presje.... 07.02.09, 20:35 Dla mnie sytuacja jest jasna. Nie znasz faceta, spotkaliscie sie raz. Teraz jest weekend czyli spotkanie nr. 2. Podobaz mu sie. Facet chce sexu. To raczej dosyc normalne. Pytanie tylko jak to manifestuje. Nawet smsy czy zdjecia moglybyc do przyjecia. Ale jesli on planuje weekend u siebie w domu, to raczej nie tylko dla picia herbaty i kontemplowania kina europejskiego. Dziwi mnie tylko dlaczego Ty (rozumiem, ze 84 - to rocznik) pozostajesz taka bierna i zastanawiasz sie co masz zrobic i co sadzic. Skoro tak naprawde wiesz czego on chce. A chce bo moze chciec. Rozwiazanie jest proste: nalezaloby spotkac sie w jakim innym miejscu niz mieszkanie ktoregos z Was. I jeszcze kilka razy zeby sprawdzic jak to sie potoczy. No chyba, ze chcesz sie tylko z nim przespac, a potem zastanawiac co to znaczy dla Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
lotka.z Re: Gdy facet wywiera presje.... 07.02.09, 22:12 Nie dziwie się, że dziewczyna chce poznać faceta zanim się z nim prześpi. Szuka stałego związku a nie przygody - nic w tym dziwnego ( takie kobiety też jeszcze są drodzy mężczyźni :)) Tak trzymaj ! Jak zdobywca to niech spada , jak porządny gość zaczeka ,,ten miesiąc,, ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Jak nieznajomość męskiej psychiki szkodzi! 08.02.09, 10:54 lotka.z napisała: > jak porządny gość zaczeka ,,ten > miesiąc,, ;) A czemu nie do śubu? Mało który sukces można w miesiąc osiągnąć. Dla KAŻDEGO mężczyzny zdobycie młodej, interesujacej osobowościowo i aktakcyjnej wizualnie kobiety jest sukcesem. Im trudniej mu ją zdobyć, im więcej jest po drodze przeszkód, tym cel wydaje się atrakcyjniejszy, niezależnie od jego..realnej wartości :).Udowodnieniu tej tezy posłużyły badania psychologiczne. Wynikało z nich, że studenci,którzy przeszli długą i upokarzającą inicjację przed przyjęciem ich do nudnego stowarzyszenia, nie chcieli sie z niego wypisywać. Inni, którzy dostali się tam bez przeszkód, natychmiast się wypisywali stwierdzając, iż jest tam nieciekawie i szkoda czasu. Wniosek z tego jeden - jeśli mężczyzna dociera do celu zbyt łatwo, może tego celu nie docenić, natomiast jeśli dociera byle gdzie ale po mozole, twierdzi, że jest pięknie :). Dlacxego tak sie dzieje? Działa tu teoria dysonansu poznawczego, czyli zjawisko "trudnej inicjacji": mężczyźni oszukują się, że coś jest więcej warte, gdy zdobycie tego było trudne. "Tyle się wysiliłem i na marne? Nie! To musi być coś warte! Musi!" UWAGA: naturalnie, żaden facet głośno się do tego nie przyzna :). Być może mechanizm ten tkwi głęboko w ich podświadomości. Póki co, kobiety są bezczelnie okłamywane i szantażowane, przez takich np."1stańczyków",że nieuprawianie natychmiast seksu z widzianym raz facetem im zaszkodzi, jest dowodem zacofania i purytanizmu kobiety,oziębłości, że czynności seksualne to "dowód miłości", jak nie dostaną tego, co chcą, to odejdą, itd. Kobiety powinny pamiętać, że dupą NIGDY świeżo poznanego gostka przy sobie nie utrzymają. Na pożegnanie usłyszą - "ciekawe ilu tak szybko dałaś przede mną?" Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "kobiety są bezczelnie okłamywane i szantażowane . 08.02.09, 21:19 "Póki co, kobiety są bezczelnie okłamywane i szantażowane, przez takich np."1stańczyków" To juz nie jest wulgarnosc tylko Twoje zwykle chamstwo. Nie jestem zdziwiony. Taki wlasnie jest Twoj swiat. Sobie wystawiasz swiadectwo bo mnie obrazic nie zdolasz. To jest wlasnie ten swiat, ktory znasz i ktory oceniasz "naginajac" do wlasnych "naukowych" pogladow przypominajacych bardziej religijne wstecznictwo "A czemu nie do slubu" niz cokolwiek co moze wplywac na trwalosc relacji miedzy kobieta a mezczyzna w ktorych dobor temperamentow seksualnych i erotycznych jest bardzo czesto i nie tylko dla mezczyzny najistotniejszy. Twoje wszystkie argumenty i sposob w jaki je prezentujesz pochodza z Twojego wulgarnego swiata, ktory znasz: Co ta sa "czynnosci seksualne" ? "ciekawe ilu tak szybko dałaś przede mną?" Otoz to: dla Ciebie "kobieta daje". Kobieta zaspakaja rowniez swoje potrzeby wspolnych intymnych doznan z mezczyzna, ktory ja fascynuje, ktorego lubi ale przed ktorym broni sie obawa, ze dostapi Twojego swiata wulgarnosci, ktory z zapamietaniem godnym lepszej sprawy rozpowszechniasz naginajac fakty do jednego czy dwoch spotkan i argumentujac (niezaleznie od zrodel z ktorych pochodza i ktorych nawet nie raczysz podac tak by kazdy sam mogl ocenic) debilnymi teoryjkami. Dziewczyna cztery lata byla bez faceta ................. Twoje "rady" swiadcza ze brak ci elementarnej wiedzy z zakresu seksuologi kobiety. I osmielasz sie pisac o psychice meskiej ! Twoj swiat jest swiatem "lapania" meza a nie trwalych uczuciowych zwiazkow pomiedzy kobieta a mezczyzna opartych rowniez na doborze seksualnym i erotycznym, ktory jest w obecnych czasach bardzo czesto determinujacy dla trwalosci zwiazku. Re: Jak nieznajomość męskiej psychiki szkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: "kobiety są bezczelnie okłamywane i szantażow 09.02.09, 07:53 To juz nie jest wulgarnosc tylko Twoje zwykle chamstwo. > Nie jestem zdziwiony. Taki wlasnie jest Twoj swiat. Właśnie tego można sie spodziewać po takich jak Ty - steku wyzwisk, jeśli kobieta natychiast nie ulegnie ich seksualnym zachciankom. Bo Twój świat, to niezobowiązująca, darmowa rypanka z dostawą do domu na koszt właścicielki ciała. A Ona szuka miłości, nie seksu! Natomiast podaż seksu oferowanego przez mężczyzn każdej kobiecie jest wręcz nieograniczona. Nie musi się za tym uganiać. Skoro tekst autorki wątku przeczytałeś wybiórczo, to i postrzegasz oraz rozumujesz wybiórczo. Dziewczyna napisała wyraźnie: "...nie nazwala bym tego ze jestesmy para, spotkalismy sie raz," No i na drugim spotkaniu facet już chce seksu. "...To nie chodzi o caly weekend, tylko noc, a zreszta on nic nie planuje tylko stawia mnie przed faktem dokonanym" Ale nie, ja to sobie w swojej wulgarności wymyśliłam, bo nawet do Twoich planów nie pasuje ;). Poza tym przed seksem na pewno nie będzie jabola z etasy tylko Mariott z szampanem. Czyżbyś za każdym razem ponosił aż takie koszty, dla paru minut...? :))). I pytasz retorycznie: "Jaka jest inna istota zwiazku miedzy kobieta a mezczyzna jak nie seks ?" A ja myślałam, że MIŁOŚĆ a potem RODZINA. I tu masz kłopot napalony na seks koguciku, bo większość uczciwych kobiet też tak myśli. Luksusowe dziwki czyli callgirl myślą inaczej. A Ty za takie myślenie musisz im słono zapłacić albo nie ma "istoty parominutowego związku" :))). Że wykształcony nie jesteś widać choćby z Twojej nieporadności językowej, która wbrew temu co o sobie sadzisz, nie zamazuje prymitywizmu Twojego podejścia do kobiet. Wręcz przeciwnie - podkreśla jego prostactwo. Bo Ty byś już na drugiej randce "dobierał temperamenty seksualne i erotyczne" :))). Ja zaś wolę najpierw sprawdzić charakter męzczyzny, którym jestem zainteresowana, wykształcenie, środowisko z którego pochodzi, rodziców, przyjaciół. Temperament erotyczny sprawdzę dopiero na końcu. I zapewniam Cię, że tak zrobi 98% kobiet. Te pozostałe 2% to albo rozwódki, samotne matki, albo stare panny, bo "sprawdzanie" zaczęły od seksu. Sprawdzały kandydatów do założenia rodziny d...ą zamiast rozumem. Twoj swiat jest swiatem "lapania" meza a nie trwalych uczuciowych zwiazkow Twój zaś świat jest światem seksualnego kłusownika, bo "trwały uczuciowy zwiazek" to właśnie małżeństwo i rodzina, a nie pospieszne, kilkuminutowe rypanki po obiedzie w Mariottcie. Nie wątpię, że brak seksu może być dla każdego faceta frustrujacy tak, jak dla każdej kobiety frustrujacy jest brak miłości. Tylko może na przyszłość bezczelnie nie kłam wmawiając tym bardziej naiwnym, że abyś je pokochał, musisz najpierw się z nimi przespać już na...drugiej randce :))). Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Bo Twój świat, to niezobowiązująca, darmowa rypan 09.02.09, 23:57 "Bo Twój świat, to niezobowiązująca, darmowa rypanka " To jest ciag dalszy Twojej wulgarnosci, ktora za wszelka cena starasz sie mi przypisac, a ktorej po prostu nie znam. Nie czytasz tego co jest napisane tylko to co chcesz przeczytac. To co napisalem, wyrywasz z kontekstu i prezentujesz jakoby bylo moim udzialem: << Oprocz klozetu i burdeli do ktorych tak chetnie sie odwolujesz jakby to byl jedyny znany przez Ciebie swiat, istnieje jeszcze Ritz, Hilton, Carlton czy "nasz" Marriott i callgirl: to jest rowniez seks za pieniadze (i nie tylko w czystej posciel ale nierzadko, zamiast Twoich "jaboli", z dobrym obiadem i szampanem). Troche inaczej pewnie, niz w conajmniej 30% malzenstw w naszym kraju, po 5 czy 10 latach malzenstwa w ktorych "rozliczenia" sprowadzaja sie do lenistwa zycia pod wspolnym dachem. >> A pisalem to tylko po to by uwypuklic Twoje manipulacje wulgarnoscia. Nie podejmujesz sie zaprzeczac naszym realiom ale starasz sie mnie zdyskredytowac tylko dlatego, ze o nich pisze w sposob odbiegajacy od tego, jaki pasowalby do niezupelnie zreszta Twojej, "uswieconej" wizji milosci i rodziny. "Skoro tekst autorki wątku przeczytałeś wybiórczo, to i postrzegasz oraz rozumujesz wybiórczo." Jakbys napisala teksty moze moglbym sie zgodzic: nie mialem czasu na wyszukiwanie detali sfrustrowanej panienki wsrod jej licznych tekstow "uzupelniajacych". Przypisujesz mi i "troszczysz sie" o moje wydatki nie majac o nich najmniejszego pojecia: stosujesz stale ta sama metoda dyskredytujacych insynuacji, oparta na Twoich wulgarnych wyobrazeniach. Bylem uczony, ze zdania nie zaczyna sie od partykuly "ze" . Jaki zwiazek z tematem relacji miedzy kobieta a mezczyzna ma moje wyksztalcenie ? Kolejne swiadectwo "uczonego" prostactwa graniczacego z wulgarnoscia: brak argumentow zastepujesz bezsenownymi atakami. Pewnie ten sam nasz wyksztalciuchowy, ktory powoduje, ze zamiast mezczyzny, jego osobowosci, osiagniec, temperamentu, determinacji i pasji zycia interesuje Cie bardziej jego pozycja socjalna i spoleczna, ktora bezwiednie i bez najmniejszego wlasnego wkladu odziedziczyl po swoich rodzicach. Trudno sie potem dziwic popularnosci jaka w naszym kraju ma nepotyzm. "Temperament erotyczny sprawdzę dopiero na końcu. I zapewniam Cię, że tak zrobi 98% kobiet." 98% nie jest zadna referencja szczegolnie w odniesieniu do liczby pozniejszych rozwodow wsrod tych 98 %. Uczuciowo zaangazowi na okolicznosc Twojej "kolejnosci" bedziecie sie meczyc przez ladnych pare lat zanim dojdziecie do wniosku, jak niemala czesc, w swoim czasie moich rowiesnikow, ze jest to po prostu droga do nikad. "Sprawdzały kandydatów do założenia rodziny d...ą zamiast rozumem." Dla Ciebie intymnosc zwiazku pomiedzy kobieta i mezczyzna sprowadza sie do "Sprawdzały kandydatów do założenia rodziny d...ą". Trwala i szczesliwa rodzina jest najczesciej uwienczeniem istniejacego zwiazku. Opieranie zwiazku na idealistycznych wyobrazeniach 16-latki najczesciej prowadzi do porazki. Dzisiaj budowanie "szczesliwego pozycia" malzenskiego jako rezultat wzajemnego sprawdzania, bo przeciez facet moze miec rowniez podobne zyciowe "wymagania", "charakteru, wyksztalcenia i srodowisk" prowadzi najczesciej do rozwodow. Twoje rady zachowaj dla wlasnego potomstwa, ktoremu szczerze wspolczuje "modelu rodziny" jaki odziedzicza w ktorym te najsilniejsze wiezi miedzy kobieta a mezczyzna zastapi idealistyczny belkot o rodzinie przeciwstawiony w najlepszym wypadku i na skutek mojej argumentacji "pospiesznym kilkuminutowym rypankom po obiedzie w Mariottcie". Bo w Twoim "orginale" byl przeciez: "klozet" i "burdel" "cwana k..", "glupia k.." Re: "kobiety są bezczelnie okłamywane i szantażow Odpowiedz Link Zgłoś
gadagad Re: "Bo Twój świat, to niezobowiązująca, darmowa 11.02.09, 00:10 Nie rozumiem dlaczego starasz się o zreformowanie Ledy,której poglądy zatrzymały się na roku 1878,kiedy jedyną społeczną wartością kobiety była niedostępność waginy,sprawna macica i ciało używalne przynajmniej przy zupełnym zaciemnieniu.Jeżeli współczesna wykształcona i zdolna do samodzielnego człowieczego życia kobieta uzależnia swoje poczucie wartości od tego kiedy udostępni swoją waginę i na ile tym uzależni od siebie jakiegokolwiek faceta,choćby jej zupełnie nie odpowiadał,co na tym forum często widać,to tylko posłać taką na ostrą uczłowieczającą psychoterapię. Odpowiedz Link Zgłoś
lotka.z Re: Jak nieznajomość męskiej psychiki szkodzi! 08.02.09, 21:21 Seks jest albo popędem dwojga ludzi albo dopełnieniem miłości :) Każdy z nas ma prawo wyboru. Dla tych ,,trwałych,, wybór z podanych propozycji jest jasny jak slońce ;) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Milosc bez seksu jest frustrujaca a seks bez 08.02.09, 21:41 milosc jest smutny" Frustrujaca i nietrwala (chyba zeby istanial przymus religijny, spoleczny albo ekonomiczny jak u nas). Ida w parze (milosc, seks, erotyzm) a nie jak chcialyby sie dowartosciowac swoim "wyborem" nasze religijnie uwstecznione i "uswiecone" wyksztalciuchy nierzadko uwznioslone abstrakcyjnym idealistycznym belkotem najczesciej z ambon. Pozadanie, erotyzm, seks bylo zrodlem inspiarcji wielu zeby nie napisac wiekszosci wspanialych arcydziel sztuki od malarstwa poczawszy i niekoniecznie na muzyce skonczywszy. Sprowadzanie pozadania do popedu ma sluzyc caly czas temu samemu: dowartosciowaniu sie odpornoscia na to co najbardziej ludzkie bo zwiazane z takimi uczuciami jak namietnosc, tesknota, pragnienie ..... Nie pozostaje jak wspolczuc. Odpowiedz Link Zgłoś