nuda pustka i zniechęcenie

06.02.09, 22:21
siedze w budce patrze na tych nowobogackich co fury swoje uustawiają
na naszym parkingu i myślę kurna gdzie się podziali ci wszyscy
depesze i metale z mojego technikum. co za banda uwiedzionych przez
reklamy. wszystko takie nadąsane wiecznie. jeden tylko taki jest co
dzieńdobry powie zawsze i coś zagada czasem. raz żeśmy zgadali się o
heavy metalu. chciałem przez moment się zaprzyjaźnić nawet z tym
kolesiem, ale myśle sobie, że co i tak nie zaprosi mnie do siebie,
bo tam u niego tez rodzina w komplecie, a jakbym przyszedł do niego,
to co ? powiedziałby kobicie, że przyprowadził kolegę, jest
parkingowym, a to piękny zawód i ze posłuchamy płyt. kobita całaby w
domysłach utonęła ze jakieś pedalstwo się u niego zalęgło we łbie i
jeszcze bym mu zruinował tę małą stabilizację. parkuje też kobieta
taka zamyślona wiecznie i manekinowata trochę, ale piękna jak z
serialu. wszystko lux dopasowane. mam ochotę ją zaprosić na kawe,
ale wiem, że guzik z tego będzie , bo dla niej jestem nikim. a jakby
się dowiedziała o mnie wszystkiego, to co pewnie by powiedziała aj
lowiu. nie chce innego. do kitu to wszystko. weźcie mnie pocieszcie,
bo mam ochotę pociąć sobie ręce. cięzko na was liczyć. was tylko
interesuje jak się która od gupiego chłopa nie może zwinąć.
    • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 01:10
      A skad wiesz ze guzik z tego bedzie?
      A fajny jestes???
      • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 01:14
        sam dla siebie to fajny jestem, ale nie pasuje do serialówki, one są
        zafiksowane na bą tą a u mnie tego ani w ząb.
        • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 01:22
          Widze tu pewna niekonsekwencje w Twoim toku myslenia.
          Sam dla siebie jestes fajny a chcesz sie pociac?
          Chyba jedno wyklucza drugie?
        • lusido Re: nuda pustka i zniechęcenie 12.02.09, 21:22
          "sam dla siebie to fajny jestem, ale nie pasuje do serialówki, one są
          zafiksowane na bą tą a u mnie tego ani w ząb."

          Chyba sam dla siebie nie jestes fajny bo pierwszy post to byly tylko i wylacznie
          Twoje mysli Ty tak myślisz a nie ktoś inny.
    • maga_luisa Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 01:29
      To jest bardzo fajne, co napisaleś. Wiem, głupio to zabrzmialo. To jest dobre,
      co napisałeś. Podoba mi się. Mała forma. Może docelowo scenariusz.

      Naprawdę.
    • facettt hloopie, masz stala spokojna prace 07.02.09, 08:55
      i pociagajace widoki przezsz szybe.
      wstaw sobie dobry piecyk, by cieplo Ci bylo
      zestaw stereo, albo TiVi, szesciopak piwa na caly dzien
      i zyc - nie umierac.
      • hatroha Re: hloopie, masz stala spokojna prace 07.02.09, 09:37
        paco - zagraj w ogame, będąc komandorem niszczyciela będziesz podziwaic widoki 9
        galaktyk!
        ;)
      • mruff Re: hloopie, masz stala spokojna prace 19.02.09, 18:36
        facettt napisał:

        > i pociagajace widoki przezsz szybe.
        > wstaw sobie dobry piecyk, by cieplo Ci bylo
        > zestaw stereo, albo TiVi, szesciopak piwa na caly dzien
        > i zyc - nie umierac.

        heheh fajne:)
    • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 10:16
      Czy Ty przypadkiem nie jestes jednym z tych ktorzy juz powyzej dziurek w nosie
      mieli tkwienie w matrixie?
      Porzuciles jakis lukratywny kierat na rzecz cieciowania?
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 10:25
      dzięki za pocieszenie. postanowiłem zabrać się za serialówke.
      opowidać wam dalej ? życie jest jak kostka rubika albo skrzynia
      biegów.
      • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 11:24
        paco_lopez napisał:

        > opowiadać wam dalej ?
        >
        A pewnie!
    • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 10:25
      I jeszcze jedna sprawa ...
      Wielu nowobogackich, czy tam japiszonkow myli klase ze szpanem a tupet i
      bezczelnosc z pojeciem asertywnosci.
      • hatroha Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 10:38
        Przecież muszą się na kimś uczyć!
        Kolega dostał zlecenie naprawy wałów wzdłuż HELU. Miał tylko jedną pogłebiarkę
        (sprawną w przeciwieństwie do innych)
        W ciągu roku stał sie obrzydliwie bogaty. Tak bogaty, że zainstalował sobie
        zestaw multimedialny do ubikacji, która metrażem jest wieksza od niejednego
        pokoju. Wszystko w marmurach a w pokojach miał gotyk, renesans, egipt,
        chińszczyznzę Wszystko!!
        Uczył sie swego bogactwa! Każdy musi sie uczyc tego - jak biedy!
        • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 10:53
          Jesli tak jest z tym uczeniem sie zamoznosci, w co powatpiewam ...
          Przychodzi mi do glowy prosty przyklad, z tenisa wziety ...
          Jesli od poczatku popelnia sie bledy w technice i dlugo je utrwala to w
          zdecydowanej wiekszosci przypadkow pozostaje ona do konca zycia. Wyplenic
          trudno, efekty mierne a i kontuzje sa utrapieniem.
          • lellapolella Re: nuda pustka i zniechęcenie 07.02.09, 16:03
            Paco, też uważam, że to jest świetnie napisane, ma styl i działa na wyobraźnię,
            porusza. Jeśli masz trochę wolnego czasu na tym parkingu, rozwiń tę zdolność. Po
            pierwsze, grzechem jest marnowanie talentu, po drugie, to bardziej twórcze niż
            cięcie się(chyba, że masz jeszcze plastyczne zdolności),po trzecie- kiedy Twoja
            gwiazda rozbłyśnie, laska sama zaprosi Cię na kawę;-))
    • hubkulik Re: nuda pustka i zniechęcenie 08.02.09, 01:49
      Z tego co piszesz wynika, że jednak chyba wszystko jest w porządku. Tak mi się
      wydaje po przeczytaniu tekstu. Trochę może jesteś niepewny siebie i jakby
      potrzebujesz potwierdzenia ze strony innych, ale generalnie jest "przepływ",
      jest taniec. Poruszasz się zgodnie z tym, co Ci w duszy gra. Nic dodać, nic ująć.

      Pozdrawiam
    • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 08.02.09, 19:42
      Tak sie zastanawiam nad tytulem Twojego watku ...
      Nuda - to mozna zrozumiec ...
      Pustka - hmmm, to juz troche trudniej ...
      A wlasciwie to moze uzasadnilbys dlaczego dokucza Ci uczucie pustki?
      A juz na temat Twojego zniechecenia to chetnie poczytalabym obszerniej.
      • prawniczka-prawiczka Re: nuda pustka i zniechęcenie 08.02.09, 19:56
        Albo zacznij pisac obiecana kontynuacje to samo "wyjdzie w praniu".
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 08.02.09, 22:45
      sori. jestem uprzedzony. odkryłem to siedząć w wannie. myśląć o moim
      trojgu dzieci, każde z inną laską. jedno na woli drugie na pradze a
      trzecie na ursynowie.full logistyki autobusowej bo wiecie szewc bez
      butów chodzi, a dochodzi cieciowanie. a przy naszym systemie
      alymentacyjnym ledwo mi starcza na cokolwiek poza makaronem i
      bułkami. od tygodnia mieszkam z kolegą. on ma lepiej , bo ma tylko
      jedno dziecko w raszynie. szukam swojej czwartej szansy. sami więc
      widzicie nie wiem czy dobrze robie.
      • lacido Re: nuda pustka i zniechęcenie 13.02.09, 00:27
        ale Ci się nudzi ;)
        • kalllka Re: pobudka 13.02.09, 10:42
          mam tez taka historie z budka w pamieci mojej.
          ale tam byly tylko lody na patyczku,
          bambino mio
    • kuffodog Re: nuda pustka i zniechęcenie 08.02.09, 23:01
      paco_lopez napisał:

      > siedze w budce patrze na tych nowobogackich co fury swoje uustawiają
      > na naszym parkingu i myślę kurna gdzie się podziali ci wszyscy
      > depesze i metale z mojego technikum. co za banda uwiedzionych przez
      > reklamy. wszystko takie nadąsane wiecznie. jeden tylko taki jest co
      > dzieńdobry powie zawsze i coś zagada czasem. raz żeśmy zgadali się o
      > heavy metalu. chciałem przez moment się zaprzyjaźnić nawet z tym
      > kolesiem, ale myśle sobie, że co i tak nie zaprosi mnie do siebie,
      > bo tam u niego tez rodzina w komplecie, a jakbym przyszedł do niego,
      > to co ? powiedziałby kobicie, że przyprowadził kolegę, jest
      > parkingowym, a to piękny zawód i ze posłuchamy płyt. kobita całaby w
      > domysłach utonęła ze jakieś pedalstwo się u niego zalęgło we łbie i
      > jeszcze bym mu zruinował tę małą stabilizację. parkuje też kobieta
      > taka zamyślona wiecznie i manekinowata trochę, ale piękna jak z
      > serialu. wszystko lux dopasowane. mam ochotę ją zaprosić na kawe,
      > ale wiem, że guzik z tego będzie , bo dla niej jestem nikim. a jakby
      > się dowiedziała o mnie wszystkiego, to co pewnie by powiedziała aj
      > lowiu. nie chce innego. do kitu to wszystko. weźcie mnie pocieszcie,
      > bo mam ochotę pociąć sobie ręce. cięzko na was liczyć. was tylko
      > interesuje jak się która od gupiego chłopa nie może zwinąć.

      Paco wygląda że masz depresję i potrzebujesz profesjonalnej pomocy! Nie patrz na
      innych tylko na siebie! Masz to stronkę może Ci pomoże:
      www.poradnikpr.info Nie myślę że jak narazie potrzebujesz profesjonalnej
      pomocy ... bo i narzekanie na necie coś daje... ale poczytać możesz
      • e_w_a_g_5 Re: nuda pustka i zniechęcenie 09.02.09, 09:21
        > Paco wygląda że masz depresję i potrzebujesz profesjonalnej pomocy! Nie patrz n
        > a
        > innych tylko na siebie! Masz to stronkę może Ci pomoże:
        > www.poradnikpr.info Nie myślę że jak narazie potrzebujesz profesjonalnej
        > pomocy ... bo i narzekanie na necie coś daje... ale poczytać możesz



        ofmorde! wreszcie sie pacuś doczekałes konkretów ;) z temi dziecmi mnie tylko nie pasuje, masz jeszcze dwójke w sieronincu na ślasku. państwo nie musi finansowac twoich barabara. u mnie na osiedlu potrzebujo dozorcy, taki wieżowiec z budka, jak dla psa, ale tivi jest, nawet w colorze. umiesz obsługiwac monitoring? dadzo ci premie 2 i pół złotego, do podstawowej stawki, co razem robi 10,50. w razie co, daj na @, podam kierunek na kolege, co tam szefuje od roku.

        a laska bedzie twoja i te kawy jeszcze wyrzygasz wspólnie wypite
        • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 09.02.09, 14:09
          nie będe zwracał uwagi na zaczepki słowne. słowem mozna zniszczyć.
          nam po prostu nie wyszło a ja jestem wiatropylny, tylko, ze chce z
          tym juz skończyć, bo tez chce pojechac na wakacje. ojciec mi nie
          pozyczy. matka tez, bo wszystkie te kabały matrymonialne wykrecone
          są na moją niekozyść.
        • ziutoslawski Re: nuda pustka i zniechęcenie 09.02.09, 22:03
          e_w_a_g_5 napisała:

          > u mnie na osiedlu potrzebujo dozorcy, taki wieżowiec z budka, jak dla psa, ale
          tivi jest, nawet w colorze. umiesz obsługiwac monitoring?
          > dadzo ci premie 2 i pół złotego, do podstawowej stawki, co razem robi 10,50. w
          razie co, daj na @, podam kierunek na kolege, co tam szefuje od roku.
          >
          >
          a ja bym mug do ciebie napisac? w sprawie tej pracy ma sie rozumiec! skoro on
          nie chce!
          ziutek pieknie prosi i ronczeta paniusi caluje!
          >
          >
          > a laska bedzie twoja i te kawy jeszcze wyrzygasz wspólnie wypite
          • e_w_a_g_5 Re: nuda pustka i zniechęcenie 12.02.09, 09:34
            > >
            > a ja bym mug do ciebie napisac? w sprawie tej pracy ma sie rozumiec! skoro on
            > nie chce!
            > ziutek pieknie prosi i ronczeta paniusi caluje!

            ziutku, ja ciebie nie znam, a paca tak, ze pracowity i wstydu nie narobi. popros mnie na kolacje, kup kwiat, to pogadamy, co i jak. tu doświadczenie potrzebne w robocie, nie jakieśtam, pierdupierdu deklaracje, że możesz. skąd mam wiedziec, co ty możesz? może nic nie możesz, a tylko gadasz? to odpowiedzialna robota, na terrorystów trza uważac, bagaże sprawdzac w razie co, ewakułowac, na druga dzielnice. poradzisz? za posrednictwo biore procent, pierwsza wypłata dla mnie, reszta 50%. raczek to ty mnie nie całuj, bo obrzydliwa jestem na ślinę. tyle tego paskudztwa się teraz namnozyło, a antybiotyki mnie szkodza na flore bakteryjna
    • ala.l Re: nuda pustka i zniechęcenie 09.02.09, 22:22
      jestes jadyny w swoim rodzaju,,#
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 10.02.09, 15:06
      nie nie mogę dzisiaj usiedzieć ona przychodzi wieczorem odstawić
      samochód. wyszczerze się i zapytam co słychać. muszę ją jakoś
      napocząć. boże znowu sie ładuje. ciągle mi mało czy co? już chyba
      zapomniałem jak każda rozmowa w poniedziałki, środy i soboty rano
      składała się głównie ze słów "tak-ale" i "gdybyś". inteligentne i
      górnolotne argumentacje. jezu , to po to ludzie kończą fakultety.
      serialówka tez pewnie dyplomowana jest. a ja wiem. może takie
      serialówki, to kompletnie nie zwracają uwagi na parkingowych. nawet
      nie wiem nic o jej jakichkolwiek przyległościach, ale musi byc
      samotna, bo nigdy z nikim jej nie widziałem. naogół to mam
      rozeznanie kto z kim i jak. niektórzy to mają rodzinki jakieś mamy
      żylety, po dwa milimetry opalacza i tatowie w kurtkach ze ściągaczem
      na d bioderkiem, olbrzymi w plerach i w potfelach. tacy to pożyją.
      zagolopowałem się.
      pomóżcie.
      • ala.l Re: nuda pustka i zniechęcenie 10.02.09, 20:25
        mysle ze zmiana parkingu,bardzo by Ci pomogla..
        • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 12.02.09, 13:53
          coś ty jak sie nie obrócisz d.. zawsze z tyło. ja ten parking mam na
          woli, to przynajmniej blisko jednego ancymona, no to mam smarowanie
          od dwóch innych konkubin, ze faworyzuje najstarszego, bo bogatych
          dzadków ma. ale cos mi sie wydaje, ze pochrzaniłem z tą serialówką.
          umówiełem sie z nią w jednym wieżowcu na parterze w restauracji dla
          yupich. teraz z resztą nie ważne kto yupi czy srupi, byle miał czym
          płacić. serialówka udawała ze mnie słucha. byłem pewnie 163
          ankietowanym na okoliczność jej łaski i potrzeb seksualno
          konsumpcyjnych. dałem jej w prezencie płytę, ale oczy wytrzeszczyła
          jak jej wręczałem, bo to płyta z 1979 roku. zupełnie jakbym ją z
          wykopalisk przyniósł. dzisiaj musze jednego z przedszkola
          przyprowadzić, a drugiemu bajke opowiedzieć i kupić zabawkę, bo jego
          mama nie raczy rozluźnic brwi na mój widok. ale kanał.
    • jan_stereo Re: nuda pustka i zniechęcenie 12.02.09, 21:39
      Od kumpla wiem, ze najlepszy jest parking na Placu Konstytucji, kolega ten, Marek ma na imie (i tak nikt nie dojdzie nazwiska, wiec sypne go trochie), pracowal tam 3 lata, w bramie na przeciwko arkad byl burdel na 3-cim pietrze, wiec czasem tam chadzal, razu jednego sam tam zaparkowal bryczka i poszedl z kumplem pochedozyc. Jak wrucili to ponoc wyjazd z parkingu zatarasowal jakis autobus co sie wcial w poprzek, a to byla 5 rano i nikt by sie go nie spodziewal. No i tak siedza w tym duzym fiacie, a tu cala masa ludzi sie zwala do tego busa, no to oni zagadac, gdzie jedziecie, a ludziska ze na pielgrzymke do Czestej jada i sie pytaja ich skad oni wracaja, a Marek ze pracuja tutaj, a byli u kolezanek, bo nie inaczej nie wypadalo, chociaz te Ukrainke to faktycznie juz znal bo tez kiedys czekajac w przedpokoju sobie z nia pogadal troche...bylo tam tez dobre chinske zarcie dlugo dosc otwarte ale zlikwidowali budke, wiec mozesz nie byc zainteresowany. Jak by jednak nie patrzec to i do metra bylo blisko i do biblioteki Poltechniki tez rzut beretem a on tam zapoznal jedna babeczke wiec se ksiazki pozyczal i czytal w pracy, z Mechaniki Plynow to byl lepiej obkutu niz niejeden student, a i matmy i chemii tez nieco liznal. Gosc odszedl seryjnie niezle wyksztalcony, czasem warto zaryzykowac i byc cierpliwym, a nie ze zaraz tylko w banku, tam toba pomiataja i sie nic nie nauczysz...
      • e_w_a_g_5 Re: nuda pustka i zniechęcenie 13.02.09, 11:33
        jan_stereo napisał:

        > Od kumpla wiem, ze najlepszy jest parking na Placu Konstytucji, kolega ten, Mar
        > ek ma na imie (i tak nikt nie dojdzie nazwiska, wiec sypne go trochie), pracowa
        > l tam 3 lata, w bramie na przeciwko arkad byl burdel na 3-cim pietrze, wiec cza
        > sem tam chadzal, razu jednego sam tam zaparkowal bryczka i poszedl z kumplem po
        > chedozyc. Jak wrucili to ponoc wyjazd z parkingu zatarasowal jakis autobus co s
        > ie wcial w poprzek, a to byla 5 rano i nikt by sie go nie spodziewal. No
        .............................


        daj spokój jasiek, ich to nie interesuje, mysla, że tobie sie nudzi, a ty
        probujesz odciazyc pacowi niedobre mysli, co sie nagromadzaly latami, przez brak
        płynności finansowej.
        a po cos ty chodzil do tego burdelu na 3 cim pietrze? na parterze byl taki sam,
        moj tato tam chodzil i opowiadal, ze warto. ale moj tato, byl szcześciarzem i
        zawsze lubiał na skroty. kiedys go wrzucili do Wisły, normalnie z mostu i
        wypłynał z ryba w zębach
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 17.02.09, 16:08
      serialowka przyszla wczoraj i oddala mi plyte. jeszcze gorzej na
      mnie sie spojrzala niz jak ja ode mnie dostawala. powiedziala zze
      nie chce takich glupot sluchac i to ze jej dalem te plyte to bardzo
      zle swiadczy o moim guscie. kuchwa tak sobie mysle czasem ze jakbynm
      byl wlochem, to trzepotalaby rzesami bez wzgledu na to o czym bylaby
      plyta. a ja wiedzialem ze ona sie wschlucha w teksty a to przeciez
      nie michal zebrowski tam nudzi tylko devid lee roth pajacuje. wezcie
      was prosze przymirzcie do mnie jakas taka co by sie nie wykrzywila
      ze narobilem tylu tych dzieciakow i ze jestem jaki jestem. gdzie ja
      mam poszukiwac. przeciez jak wiosna przyjdzie to pekne. tam w innym
      watku jeden marudzi ze krawata nie moze zalozyc dla elegancji bo go
      wykolegowali z biznesu. no jak mnie ci moi kolesie wykoleguja z
      parkingu, to dopiero bedzie.
      • facettt ale tak pro forma 18.02.09, 09:26
        TIR-a mozna u Ciebie na parkingu postawic?
        i czy masz prond i wode?
        bo mam pewne zamiary.
        • paco_lopez Re: ale tak pro forma 19.02.09, 15:24
          tira nie da rady, a mam tylko prąd. mam też łopate do odśnieżania.
      • mona.blue Re: nuda pustka i zniechęcenie 18.02.09, 14:21
        paco, a co kryskaedka?
        • mona.blue Re: nuda pustka i zniechęcenie 18.02.09, 14:22
          mona.blue napisała:

          > paco, a co kryskaedka?

          Chciałam napisać co z kryskaedka?
        • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 19.02.09, 15:26
          zakochała się w długowłosym wąsatym hipisie. jakby poszła z
          obrzydliwie bogatym, to bym zrozumiał, ale tak kompletnie nie wiem,
          co mysleć o tym.
        • pomdetersote Re: nuda pustka i zniechęcenie 21.02.09, 23:48
          wróciła

          _________________________
          tu laco.polez sprzedaje słodkie pierdy, a za plecami d_upe obrabia
          przed rodziną i znajomymi
          ten typ tak ma
          • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 23.02.09, 19:59
            o to są te własnie zmiany ników. słowem można zniszczyć.
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 20.02.09, 18:25
      no pięknie zaczęły sie cięcia kosztów, a nas jest czterech do
      jednego parkingowego stołka. zimno strasznie. u nas zawsze kryzys
      się zaczyna w dziewiątym roku dekady. czuję że kilku klientów
      przestanie trzymac fury na parkingu. wtedy albo bedziemy musieli
      podnieśc ceny albo sobie mniej płacić. coraz trudniej mi wstać i
      rudzyc tyłek w nkierunku czgokolwiek. nie odbieram telefonów od mam
      moich dzieci. oddzwaniam a ich pierwsze pytanie to, "czemu nie
      odbierałeś" boże jesli założyć , ze każda kobieta zadaje to pytanie
      na pierwszy ogień, to ja dziękuję. a czasem czuję się taki samotny w
      tym wielkim mieście, gdzie wszyscy gdzieś pędzą i patrzą sobie tylko
      na buty.
    • paco_lopez Re: nuda pustka i zniechęcenie 27.02.09, 11:56
      ale sie wpierniczyłem. odbieram wczoraj telefon od jednej z nich:
      gdzie jestes, co robisz, dlaczego nie odbierałeś - standart. podobno
      ten młody który był ze mna dwa dni, bo ona była nie wiem gdzie
      dostał temperatury. oczywiście śledztwo wykazało, ze ta temperatura,
      to moja wina. wysłuchałem epitetów oraz gróźb, ze jak tak sie umiem
      tylko zajmowac dzieckiem, ze wystarczy mi na dwa dni zostawiś i juz
      ma temperature. kuźwa se mysle w tej pieknej pogodzie , to chyba
      każdy moze miec temperature a szczególnie jak chodzi do przedszkola,
      a tam teraz wiekszosc zasmarkana. mam juz tego dosyć. sama mnie
      wywaliła a dalej sie czepia. i to jest tylko jedna z trzech. co
      robić. niby weeken, a ja czuje się fatalnie. chyba się upije.
    • kaa.lka Re: nuda pustka i zniechęcenie 12.03.09, 11:20
      ehh parko.topless,
      wez zaplodnij cos bo nuda panie,proznosc i zachcianki.
      • gocha033 a kto do jasnej hollery? 12.03.09, 17:14
        kaa.lka napisała:

        > ehh parko.topless,
        > wez zaplodnij cos bo nuda panie, proznosc i zachcianki.


        a kto do jasnej hollery obiecywal, ze bedzie ciekawie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja