JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:(

16.11.03, 12:19
jestem gejem, nad czym ubolewam bo chciałbym być normalny a niestety
homoseksualizm jest nieuleczalny :(
Mam wielu przyjaciół i znajomych, jeszcze im tego nie powiedziałem a mam
zamiar, jak oni się do tego odniosą, odwróca się odemnie? Co mam robić,
psychicznie czuje się coraz gorzej, a w dodatku ostatnio zakochala się we
mnie moja przyjaciółka, jestem załamany, mam 24 lata i nikt jeszcze nie wie
kim tak naprawde jestem :( Przecież jak się to ogłosze to "mój świat"
popadnie w gruzach :(
    • Gość: frustro Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( IP: *.future-net.pl 16.11.03, 12:44
      skoro jesteś gejem to skąd wiesz,że zakochała sie w Tobie przyjaciółka?
      • Gość: hm Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( IP: *.energis.pl 16.11.03, 14:24
        i dlaczego podpisujesz sie w ten sposob? to dosc symboliczna cyfra- czy czujesz
        sie "zły" ze swoją orientacją seksualną?
        • Gość: hm Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( IP: *.energis.pl 16.11.03, 14:31
          Homoseksualizm nie od konca zostal jeszcze "rozpracowany". Jedni twierdzą, ze
          to biologia, inni, ze wychowanie, inni jeszcze, ze jedno i drugie, lub raz to
          raz to. Ci, ktorzy sie dobrze czują jako homoseksualisci nie maja problemu i
          nie musza nic z tym robic - moje zdanie. podobno jednak sa przypadki, ze ludzie
          nieszczesliwi chodzą na terapię i uwalniają się od homoseksualnych sklonnosci.

          Jestes nieszczesliwy bo boisz sie, ze Twoj swiat leginie w gruzach, tzn ze
          bliscy odwroca sie od Ciebie- czyli przyczyny nieakceptacji tego zewnetrzne,
          czy dlatego , ze nie chcesz miec ukochanego, tylko ukochaną zonę i dzieci,
          powiedzmy? dlatego ,ze sam pragniesz bliskosci kobiety, a nie mezczyzny?

          chodzi o innych, czy o Twoje potrzeby i pragnienia?
          • malvvina Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 16.11.03, 14:55
            tu byl niedawno taki temat o probach (w pewnym odsetku wydawaloby sie
            uwienczonych sukcesem) terapii majacej na celu pomoc homo niezadowolonym i
            nieszczesliwym z wlasnej kondycji homo wiec moze poszukaj.
            Skoros z tym nieszczesliwy to kazda szanse wykorzystac trzeba...
    • seksuolog Okreslic orientacje 16.11.03, 15:48

      Jaka jest twoja historia zwiazkow?

      Jak okreslilbys swoja orienatacje w %: 100% gej czy mniej?

      Jezeli sadzisz ze mozliwa jest u ciebie zmiana orientacji
      to mozesz sprobowac terapii.

      Jezeli nie to trzeba zrobic ten krok i wyjsc z podziemia.
      Swiat sie rozpadnie wiec zbudujesz nowy. Innego wyjscia nie
      ma i szkoda tracic czasu na wymyslanie wyjscia ktorego nie ma.
      24 lata to ostatni dzwonek by to zrobic.
      • Gość: Terry To ma być psychologia ? IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 27.11.03, 19:09
        Przecież on jest mężczyną. Co ma jeszcze okreśłać ? Trzeba się leczyć a nie
        określać. Określało się za lub przeciw wrogom klasowym.
    • Gość: ziobro Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 22:36
      to niewiarygodne, ale jestem w bardzo podobnej sytuacji.
      jestem w bardzo podobnej sytuacji... mam 24 lata, jestem nieujawnionym gejem i
      mam kłopoty z dziewczyną, która myśli, żem nie gej... Może warto byłoby
      pogadać, ale jak możemy wymienić się adresami mailowymi na tym forum? Może
      masz jakiś pomysł?:)

      z treści Twojego postu wywnioskowałem, że nie masz się zbyt dobrze;
      no i jeszcze słowa tego seksuologa... gdybyśmy nie mieli okazji się poznać, to
      chcę Ci napisać, żebyś się nie załamywał. życie to tylko życie i nie warto tak
      bardzo się nim przejmować. "w końcu i tak wszyscy zginiemy w zupie", bo nikt
      nie jest nieśmiertelny

      pozdrawiam :)
      • Gość: Terry To jak z tobą ? IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 27.11.03, 19:10
    • joanna_1 Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 21.11.03, 22:43
      wiesz, jeśli faktycznie ci twoi przyjaciele mieli by się odwrócić od ciebie, to
      chromol takie substytuty
      chyba że to twoja taka paniczna projekcja
    • m.malone Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 21.11.03, 23:05
      o666o napisał:

      > jestem gejem, nad czym ubolewam bo chciałbym być normalny a niestety
      > homoseksualizm jest nieuleczalny :(

      Dlaczego ubolewasz? Dlaczego sądzisz, że nie jesteś normalny?
      Homoseksualizm to nie choroba i Twoja uwaga o "nieuleczalności" zupełnie tu nie
      przystaje.
      Pozdrawiam
      MM
    • m.malone No, komandos... 21.11.03, 23:44
      ...nie przejmuj się zbytnio;)

      komandos57 napisał:

      > jestem gejem, nad czym ubolewam

      • komandos57 Re: No, komandos... 21.11.03, 23:47
        m.malone co znaczy "no" krowy pasiesz,konie popedzasz .masz w sobie cos z
        lisa.mieka kite.
    • Gość: gp Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( IP: *.obn.olsztyn.pl 26.11.03, 08:53
      radziłabym baaaaaaaaaaardzo mocno przemyśleć deklarację o homoseksualizmie-znam
      takich, którzy homoseksualizmem tłumaczą problemy z kobietami,traktujac tą
      ewentualność jako swoiste wyjście ewakuacyjne. dochodzi do tego spora liczba
      homoseksualnych znajomych, z którymi fajnie się gada i nieszczęście
      gotowe.so:think twice, bo możesz sobie "zaszkodzić".....
      • Gość: Terry To w Olsztynie gadają po angielsku ? IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 27.11.03, 20:55
    • Gość: Terry Jeszcze raz IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 27.11.03, 19:07
      W związku z niebywałą wprost tolerancją cenzura wycięła moją wypowiedź mimo, że
      nie zawierała słów uznanych powszechnie za wulgarne. Zatem jeszcze raz:
      proponuję się leczyć, homoseksualizm jest uleczalny i to w Holandii !!! Jest to
      niestety zła wiadomość dla tych, którzy z homoseksualizmu prónują robić
      ołtarzyk. Nie da się. Można się z tego wyleczyć. Nie jest to norma, nie jest to
      zachowanie normalne. Jest to zboczenie.
      • Gość: gf terry, co ty byś bez gejów zrobił... n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:16
        • Gość: Terry [...] IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 27.11.03, 20:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: gf hihihi - jestem a girl, jeśli wiesz kto zacz ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 20:59
            a może być, że nie wiesz, wszak Ciebie tylko homoseksualizm ze snu budzi.
          • Gość: Terry Dedykowane cenzorowi ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 23:57
            Są różne regulaminy, prawa. Sondażowo - powiedziałbym - puściłem parę
            komentarzy dla sprawdzenia co też tak drażni cenzora, że wypowiedzi zastępuje
            kropkami jak za czasu ginącej komuny. Nie drażni go nawoływanie do burzenia
            kościołów (a jakże był taki cykl jakiś czas temu i nie zauważyłem kropeczek),
            nie denerwuje apoteoza zachowań niezgodnych z jakimikolwiek normami moralnymi
            (mam na myśli normy największych religii świata - nie tylko katolickie), nie ma
            nic przeciw inwektywom pod adresem tzw.: "czarnych". Ale - uwaga - wystarczy o
            włos zboczyć od poprawności politycznej jeśli chodzi o homoseksualistów i
            wypowiedź jest zdejmowana. O czym moim zdaniem to świadczy ? O okreslonym
            światopoglądzie. A jest to światopogląd domagający się pełnej tolerancji
            ale ... jeśli masz zdanie jakie cenzor może zaakceptować. Tolerancja tak, ale
            jesli poglądy są zgodne z naszymi ? Żadne zabiegi nie zmienią faktu, że
            homoseksualizm jest zboczeniem seksualnym, że można tę przypadłośc leczyć,
            czego przykładem jest Holandia. Wiadomośc ta zresztą jest najgorsza w ostatnich
            latach dla tzw.: "kochających inaczej" (a jak inaczej nazywa się "uczciwy
            inaczej" ?). Próbowali zrobić "ołtarzyk" ze zboczenia a tu nici. Bańka mydlana
            prysła.
            Pozostaję w oczekiwaniu na kropki ...
    • kvinna Re: JESTEM GEJEM - i co w tym strasznego? 28.11.03, 16:03
      Zapytam jak dziecko: co strasznego w tym, że podobają Ci się panowie?

      Nie bój się, weź go za rękę (nie tylko :) ale na ulicy raczej nie próbuj się z
      nim pieprzyć :) chociaż..zastanowiłam się..czemu nie?

      Czy kogoś z Was zgarnęła kiedyś policja obyczajowa?

      :)
      • Gość: gf Re: JESTEM GEJEM - i co w tym strasznego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 16:06
        Nie doradzaj mu, Kvi, żeby brał faceta za rękę na polskiej ulicy - może
        wylądować w szpitalu.
        • kvinna brałam za rękę dziewczynę na polskiej ulicy 28.11.03, 16:15
          Umarłam ze śmiechu.

          Dziecko wlazło na słup, chyba poprzez zapatrzenie :)
          Dziewczyna prawie udławiła się patyczkiem albo i lizakiem :)
          Chłopak się oglądał, a my za nim jeszcze bardziej ostentacyjnie.

          Chciałam mieć na wygaszaczu w pracy piękne zdjęcie pleców kobiety z kalendarza
          Pirrelli - zrezygnowałam. Poprzedni wygaszacz z kobietami Picassa wzbudził
          chore komentarze u niezbyt zdrowych ludzi :) Na razie uśmiecham się, gdy się
          dyskutuje przy mnie (kurna, celowo? :) o lesbijkach. Nie jestem nią. Aczkolwiek
          mam cokolwiek kopniętą orientację..

          Ja myślę, że ten koleś z góry strony przesadza. A jeśli nie, to on i bez
          gejowskiej orientacji ma problemy z sobą. I z tym powinien udać się do jakiegoś
          terapeuty, I think..
          • Gość: gf Re: brałam za rękę dziewczynę na polskiej ulicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 16:20
            kobiecy homoseksualizm jest tolerowany - męski zdecydowanie nie
            taka jest różnica

            btw, znasz historie tych ludzi, którzy dali sie sfotografować do "Niech nas
            zobaczą"? smutne historie.
            • kvinna Opluli ich? 28.11.03, 18:50
              Nie, nie znam.
              Nie, kobiecy też nie jest tolerowany, acz zdecydowanie łatwiej go ukryć.
              • Gość: girlfriend Re: Opluli ich? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 19:08
                Powiedziałabym: zaszczuli.

                Jestem przekonana o wiekszej akceptacji społecznej dla lesbijek niż dla gejów.
            • Gość: Terry Zgadzam się , smutne historie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 23:45
              W końcu coś sensownego. Wiadomo, że zboczenie nie jest do śmiechu. Ale jest
              szansa dla nich. Mogą się leczyć w Holandii a już od maja 2004 łatwiej będzie
              dla Polski. Może nawet dopłaty ministerstwo zdrowia załatwi ? Tak samo jak dla
              środków antykoncepcyjnych ?
              • ginger_beer Jaka jest twoja historia, Terry? 01.12.03, 06:42
                Napisz, co cię złego w zyciu spotkało ze strony homoseksualistów, że stali sie
                oni dla ciebie taka obsesją? Czy ty, lub ktoś z twojej rodziny został zgwałcony
                przez homoseksualistę, czy może zostałeś przez takiego człowieka uwiedziony? A
                może wręcz przeciwnie - dostałeś kosza? A może jesteś kryptogejem, a poglądy
                które głosisz mają odsunąć od ciebie wszelki podejrzenia? Zadaje to pytanie, bo
                nie chciałbym zrozumieć, co powoduje, że normalnemu (tak zakładam) człowiekowi
                przeszkadza to, co dwie dorosłe osoby dobrowolnie robią ze sobą w łóżku? Jeśli
                mógłbyś mnie oświecić, byłoby miło. Naprawdę chciałbym się doszukać jakiegoś
                głębszego sensu w twojej postawie, bo jak na razie trudno uznać, że
                prezentujesz jakieś obiektywnie uzasanione poglądy. Podejrzewam wręcz, o
                zgrozo, że kieruję toba zazdrość. Nie zdziwiłbym się, gdybyś był samotny lub
                funkcjonował w niesatysfakcjonującym związku.
                • Gość: Terry Nie jesteś niestety wyjątkiem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:31
                  Należysz do grupy, która mowi tolerancja tak ale jeśli poglądy sa zgodne z
                  naszymi. Dalej - zamiast zastanowić się nad argumentami adwersarza produkuje
                  wypociny pod hasłem "co mogłoby być gdyby babci przyprawić kółka". Pierdoły
                  jakie wypisujesz są równie głupie co obraźliwe. Taki to poziom dyskusji
                  prezentujesz. Jak się tak obrażasz na krytykę zboczeń seksualnych to może ty
                  jesteś zboczeńcem ? Może napastowałeś małych chłopców i miałeś w związku z tym
                  satysfakcję seksualną a teraz nie możesz bo ściga cię policja i depce ci po
                  piętach ? Widzisz jakie to prymitywne przyjąć twój poziom dyskusji ?
                  A to co jak piszę przecież jest super proste. Nawet największy gniot powinien
                  to zrozumieć. Gorzej, nawet ty powinienes wiedzieć o czym piszę.
                  Widziśz przymule: jeśli krytykuję zboczeńców to wcale nie znaczy, że trzeba się
                  doszukiwac głupot jakie wypisujesz, można zrozumieć, że krytykuję dewiacje
                  seksualne i tyle. Jedni klaszczą w dłonie na widok zboczka a ja nie.
                  • Gość: gf dlaczego ciebie interesuje tylko homoseksualizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 22:32
                    • Gość: Terry A co ? Może mam się tobą interesować ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 23:13
                      Jeden hoduje rybki, inny uczy pływać rybkę, na tym polega tolerancja a nie na
                      przytakiwaniu tzw poprawnym politycznie. Gdyby nie oni i ten śmieszny trend to
                      pewnie nie naplułbym w temacie "zboczeniec". Jednak ten jazgot szukających na
                      siłę uzasadnienia dla swoich wynaturzeń prowokuje do mówienia im prawdy. A
                      prawda jest taka, że jjest to zboczenie, gorzej, że da się to wyleczyć. To
                      ostatnie jest bardzo niewygodna prawdą. I jeszcze w dodatku gdzie ! W Holandii
                      można się wyleczyć. Co za złośliwośc losu. Rozumiesz ten tekst ?
                      • Gość: gf przecież Ty już to wszystko 100 razy napisałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 23:23
                        chyba nie zrozumiałeś mojego pytania: dlaczego ożywiasz się wyłącznie wtedy,
                        kiedy pada słowo "homoseksualizm"?
                        nie pytam dlaczego się ożywiasz tylko dlaczego WYŁĄCZNIE wtedy?
                        • Gość: Terry Tysiące razy wypisujecie bzdury o zboczeniach IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 05.12.03, 12:21
                          Dlatego setki razy to prostowałem ... i tak mniej niż wy tu bełkocecie.
                          Nie zrozumiałaś moich wypowiedzi. Może jesteś blondynką ?
                          • Gość: gf czy Ty nie rozumiesz pytania? blądynkiem jesteś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 14:25
                            To jasne, ze uważasz nasze poglądy za bzdurne i masz potrzebę ich prostowania.
                            Nie o to pytam.

                            Ja Cię pytam blądynku, dlaczego nigdy nie zabierasz głosu w żadnej inne sprawie?
                            Czyżby homoseksualizm był Twoim jedynym egzystencjalnym problemem?
                            Masz taki detektor w mózgu? na słowo "gej"?

                            Czy też jest to najbliższa Twojemu sercu grupa społeczna i tylko im pragniesz
                            pomóc?
                            • Gość: Terry I znowu bełkot ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 01:15
                              Zamiast dyskutować wkładasz mi do mózgu swoje kretyńskie teorie. A może
                              detektor, a może coś tam, takie popłuczyny z szamba. Niestety zamiast głową
                              myślisz macicą. Błąd. A piszę na wiele tematów na tym forum tylko pewnie i z
                              czytaniem masz problemy ? A z czym nie masz ? Mówiąc w twoim stylu: a może
                              dlatego bronisz dewiantów bo sama taka jesteś, a może na określenie "przeciwnik
                              dewiacji seksualnych" odpala ci w czaszce nadmiar gazów, które zamiast w
                              jelitach zbierają się w pustej makówce ? I jak ?
                              • Gość: gf Terry ja nie zamierzam z Toba dyskutować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 14:34
                                jakoś nie zauważyłam, żebyś napisał coś na inny temat - od września licząc.

                                mnie nie interesuje problem wyimaginowanej czy rzeczywistej uleczalności
                                homoseksualizmu (cudzego, więc takiego którym nie mam prawa się zajmować,
                                podobnie jak oczekuję od innych, ze do mojej alkowy nieproszeni zaglądać nie
                                będą) i nie zamierzam o tym dyskutować

                                mnie po prostu śmieszy Twoje obsesyjne skoncentrowanie na 1 tylko temacie i mam
                                nieodparte wrażenie, że wiem skąd się bierze

                                czy jesteś może wyleczonym eks-gejem?
                                • Gość: Terry Co to jest gf ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 01:34
                                  Gość portalu: gf napisał(a):

                                  > jakoś nie zauważyłam, żebyś napisał coś na inny temat - od września licząc.
                                  == polecam dobrego okulistę, a może zawnioskowac większe literki na forum ?
                                  > mnie nie interesuje problem wyimaginowanej czy rzeczywistej uleczalności
                                  > homoseksualizmu
                                  == to nie jest sprawa imaginacji; to fakt powiedziałbym naukowy, o którym
                                  można sobie poczytac w specjalistycznych pismach naukowych.
                                  > (cudzego, więc takiego którym nie mam prawa się zajmować,
                                  > podobnie jak oczekuję od innych, ze do mojej alkowy nieproszeni zaglądać nie
                                  > będą) i nie zamierzam o tym dyskutować
                                  == póki dzieje się to sypialni to niech sobie fundują rozrywki jakie chcą;
                                  gdy przenosi się to na miejsca publiczne jest to deprawacja i na to nie ma
                                  zgody.
                                  > mnie po prostu śmieszy Twoje obsesyjne skoncentrowanie na 1 tylko temacie i
                                  > mam nieodparte wrażenie, że wiem skąd się bierze
                                  == no brawo, brawo: masz nieodprarte wrażenie, oceny, diagnoza, byle nie
                                  rzeczowa dyskusja. A tolerancja to gdzie. Mogę się czyms interesować ?
                                  To jednak uważasz, że homoseksualista to zły człowiek ? Bo taki jest
                                  wydźwięk tego co napisałaś. Przecież chciałaś mi dołożyć - przyklejając łatkę
                                  homoseksualisty. Czyli uważaśz, że przyklejenie komuś takiej łatki obniża jego
                                  wartość. Brawo i jeszcze raz brawo. Jestes takim matołem, że pewnie i tak tego
                                  nie zrozumiesz. Wszędzie słuchać, że teraz na fali jest kochanie ic=naczej to i
                                  bijesz brawo ale nie bardzo wiesz o co chodzi.

                                  > czy jesteś może wyleczonym eks-gejem?
                                  == kolejne brawa: nareszcie uznałaś to co od pewnego czasu jest oczywiste.
                                  Można tzw geja wyleczyć.

                                  Byli ludzie na księżycu, można wyleczyć zboczeńca.
                                  Dwie prawdy oczywiste, których paru tępaków pojąć nie może.



                                  • Gość: gf łżesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 01:59
                                    > > jakoś nie zauważyłam, żebyś napisał coś na inny temat - od września licząc
                                    > .
                                    > == polecam dobrego okulistę, a może zawnioskowac większe literki na forum ?

                                    niestety sprawdziłam w wyszukiwarce, która potwierdziła moją pamięć...
                                  • happyfreak Re: Co to jest gf ? 09.12.03, 10:00
                                    == to nie jest sprawa imaginacji; to fakt powiedziałbym naukowy, o którym
                                    można sobie poczytac w specjalistycznych pismach naukowych.

                                    A ja bym powiedzial, ze to jest fakt paranaukowy. Polecam poczytac, co na ten
                                    temat pisza prawdziwi naukowcy:
                                    www.psych.org/public_info/gaylesbianbisexualissues22701.pdf
                                    == póki dzieje się to sypialni to niech sobie fundują rozrywki jakie chcą;
                                    gdy przenosi się to na miejsca publiczne jest to deprawacja i na to nie ma
                                    zgody.

                                    Co jest deprawacja? Ze dwoch facetow sie trzyma za rece? Powinienes odrozniac
                                    pojecie deprawacji od obrzydzenia. To, ze ty sie czyms brzydzisz, nie oznacza,
                                    ze jest to deprawacja.

                                    == no brawo, brawo: masz nieodprarte wrażenie, oceny, diagnoza, byle nie
                                    rzeczowa dyskusja.

                                    Rozumiem, ze to co ty tu serwujesz, to jest rzeczowa dyskusja. Gratuluje
                                    pewnosci siebie.

                                    == Przecież chciałaś mi dołożyć - przyklejając łatkę homoseksualisty.

                                    Ty nie rozumiesz, co gf chce ci powiedziec? Czy tylko udajesz? Nie slyszales,
                                    co jest najczestsza przyczyna homofobii?

                                    == Wszędzie słuchać, że teraz na fali jest kochanie ic=naczej to i
                                    bijesz brawo ale nie bardzo wiesz o co chodzi.

                                    Natomiast ty zdajesz sie wiedziec “o co chodzi”. Skad ta wiedza? Moze wlasnie
                                    dlatego gf probuje dociec, czy nie masz jakiegos osobistego interesu w tak
                                    namietnym opluwaniu gejow.
                                    • Gość: Terry Happy nie do końca IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 23:36
                                      == to nie jest sprawa imaginacji; to fakt powiedziałbym naukowy, o którym
                                      można sobie poczytac w specjalistycznych pismach naukowych.

                                      A ja bym powiedzial, ze to jest fakt paranaukowy. Polecam poczytac, co na ten
                                      temat pisza prawdziwi naukowcy:
                                      www.psych.org/public_info/gaylesbianbisexualissues22701.pdf
                                      ** też mi autorytety: kółko sympatyków dewiacji !
                                      == póki dzieje się to sypialni to niech sobie fundują rozrywki jakie chcą;
                                      gdy przenosi się to na miejsca publiczne jest to deprawacja i na to nie ma
                                      zgody.
                                      Co jest deprawacja? Ze dwoch facetow sie trzyma za rece? Powinienes odrozniac
                                      pojecie deprawacji od obrzydzenia.
                                      ** Deprawacją jest dawanie złego przykładu, nawoływanie do zboczonych zachowań,
                                      nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Przeciez to jest jasne, że nie chodzi o
                                      to, że dwóch zboczeńców trzyma się za ręce. Chodzi o to, że dwóch zboczeńców
                                      demonstruje swoje wyuzanie a tu na ulicy dzieci np. Nie zgadzam się na
                                      narzucanie takiego stylu bycia.

                                      == no brawo, brawo: masz nieodprarte wrażenie, oceny, diagnoza, byle nie
                                      rzeczowa dyskusja.

                                      Rozumiem, ze to co ty tu serwujesz, to jest rzeczowa dyskusja. Gratuluje
                                      pewnosci siebie.
                                      ** Tak, jest to bardziej rzeczowe od waszego bełkotu.
                                      Z tego co piszecie to wy jestescie dewiantami.
                                      == Przecież chciałaś mi dołożyć - przyklejając łatkę homoseksualisty.
                                      ** Nie zacytowałes potknięcia twojej koleżanki, gdy jednym tchem zarzucała mi
                                      homoseksualizm i zachwycałą sie na tą inną miłością.
                                      Dlaczego uważacie (homoseksualiści) że krytykowanie homoseksów jest homofobią ?
                                      Musi mi się podobać wynaturzenie ?

                                      == Wszędzie słuchać, że teraz na fali jest kochanie ic=naczej to i
                                      bijesz brawo ale nie bardzo wiesz o co chodzi.

                                      Natomiast ty zdajesz sie wiedziec “o co chodzi”. Skad ta wiedza? Moze wlasnie
                                      dlatego gf probuje dociec, czy nie masz jakiegos osobistego interesu w tak
                                      namietnym opluwaniu gejow.
                                      Nie opluwam tak ani inaczej namiętnie jak piszesz gejów a jak ja pisze
                                      zboczeńców. Krótko i ostatni raz bo nie chce mi się z takimi gadać:
                                      Nie optuję za prześladowaniem zboczeńców a za ich leczeniem i to dobrowolnym.
                                      Nie zgazdam się na agresywną ich propagandę, nie uważam, żeby słowo "małżeństwo
                                      homoseksualne" miało inny sens jak zboczenie. Nie zgadzam się na adopcję dzieci
                                      przez pary zboczeńców (do czego im są potzrebne ? do zabawy ?).
                                      Uważam, że jest to zboczenie seksualne nie nadające się do rozpowszechniania.
                                      Homol brzydzi się kobietą, ba heteroseksualistą a ja nim.
                                      Dlaczego piszę w tym temacie ? Otóż dlatego, żeby powiedzieć takim jak wy, że
                                      nie wszyscy tak zgłupieli aby się zachwycać sodomią.
                                      • Gość: gf "zboczeniec" to inwektywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:25
                                        takze opluwasz właśnie.

                                        ale śmiało - wszak w realu można by Cię pozwać za szerzenie treści
                                        homofobicznych. także ulżyj sobie tu.
                                        • Gość: Terry Re: "zboczeniec" to inwektywa IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 10.12.03, 16:08
                                          To tak samo jak pozwano autorów filmu i wydawcę za to, że opublikowano film
                                          mówiący o leczeniu homoseksualistów w Holandii. Och co to była za wrzawa,
                                          jakiez oburzenie ! Taka piękna miłość i leczyć ! Coś takiego ! A jednak. Tu
                                          wyszła całą prawda o tym tak zwanym tolerancyjnym świecie gejów i lesbijek.
                                          Film był nakręcony beznamiętnie, mówił o faktach (mi.in. o liczbie partnerów
                                          homoseksualnych większej niż 500 w niejednym przypadku). Mimo rzeczowości, nie
                                          obrażania nikogo, jak pisze beznamiętności w wyrazie, nagle kochający inaczej
                                          poczuli się obrażeni.
                                          • Gość: gf Re: "zboczeniec" to inwektywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 17:29
                                            Terry, widziałeś ten film?

                                            I jak to się ma do używania przez Ciebie inwektywy "zboczeniec" i jednoczesnego
                                            deklarowania pokojowych zamiarów?
                                      • happyfreak Re: Happy nie do końca 10.12.03, 01:21
                                        ** też mi autorytety: kółko sympatyków dewiacji !

                                        Zaprezentuj wiec swoje autorytety. Czekam z niecierpliwoscia.

                                        ** Deprawacją jest dawanie złego przykładu, nawoływanie do zboczonych zachowań,
                                        nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Przeciez to jest jasne, że nie chodzi o
                                        to, że dwóch zboczeńców trzyma się za ręce. Chodzi o to, że dwóch zboczeńców
                                        demonstruje swoje wyuzanie a tu na ulicy dzieci np. Nie zgadzam się na
                                        narzucanie takiego stylu bycia.

                                        Jakbys poczytal na temat homoseksualizmu troche wiecej niz ze zrodel takich
                                        jak “Nasz Dziennik” i “Wprost”, to bys wiedzial, ze tego sie nie wybiera. Tak
                                        wiec nie mozna “nawolywac do zboczonych zachowan”. Chocby nie wiem jak
                                        nawolywano, i tak z hetero, nawet dzieci, nie zrobi sie homo.

                                        ** Nie zacytowałes potknięcia twojej koleżanki, gdy jednym tchem zarzucała mi
                                        homoseksualizm i zachwycałą sie na tą inną miłością.

                                        Sledze uwaznie wypowiedzi “mojej kolezanki” (gf) w tym temacie, ale jak dotad
                                        nie zaobserwowalem zadnego “potkniecia”. No chyba, ze cos umknelo mojej uwadze.
                                        Prosze o podpowiedz.


                                        ** Uważam, że jest to zboczenie seksualne nie nadające się do rozpowszechniania.

                                        Jak wyzej. Rozpowszechniac mozna reklamy proszkow do prania. Homoseksualizmu
                                        (ktory nb nie jest zboczeniem) nie da sie rozpowszechnic, bo jest niezalezny od
                                        woli.
                  • ginger_beer Re: Nie jesteś niestety wyjątkiem 03.12.03, 13:51
                    Gość portalu: Terry napisał(a):

                    > Należysz do grupy, która mowi tolerancja tak ale jeśli poglądy sa zgodne z
                    > naszymi.

                    Należę do grupy, która mówi "tolerancja tak", jeżeli czyjeś działania nie
                    naruszają moich dóbr. I to jedyna definicja tolerancji. Dodam jeszcze, że czasem
                    bywam nietolerancyjny, ale zawsze wtedy potrafię wyjaśnić, jakie są źródła mojej
                    nietolerancji.

                    > Dalej - zamiast zastanowić się nad argumentami adwersarza produkuje
                    > wypociny pod hasłem "co mogłoby być gdyby babci przyprawić kółka".

                    Babcia na kółkach.

                    > Pierdoły jakie wypisujesz są równie głupie co obraźliwe. Taki to poziom
                    > dyskusji prezentujesz.

                    Mam nieodparte wrażenie, że piszesz o swoim stylu dyskusji. Może to marny
                    wskaźnik, ale mnie jak na razie jeszcze nie trzeba było cenzurować. :-)))))


                    > Jak się tak obrażasz na krytykę zboczeń seksualnych to może ty jesteś
                    > zboczeńcem ? Może napastowałeś małych chłopców i miałeś w związku z tym
                    > satysfakcję seksualną a teraz nie możesz bo ściga cię policja i depce ci po
                    > piętach ?

                    Zacznijmy od wyjaśnienia nieporozumienia. Nie obrażam się na krytykę zboczeń
                    seksulanych, ale może mamy inną definicję zboczenia lub inną wrażliwość. Mnie
                    nie interesuje to, jak dwoje dorosłych osób uprawia ze sobą seks: czy leją się
                    pod dupskach pejczami, czy bzykają się w homo- czy w heteroseksualnych
                    konfiguracjach, czy robią to w parach, trójkątach, tudzież innych wielokątach.
                    Jeśli sprawa odbywa się między osobami dorosłymi i za zgodą samych
                    zainteresowanych, to nie rozumiem, po co się w to wtrącać? Może ja mam takie
                    podejście dlatego, że mam udane życie seksualne i nie zazdroszczę nikomu, że
                    czerpie przyjemność z innego rodzaju seksu niż ja sam uprawiam. Przez analogię
                    wypada stwierdzić, że ty tak o sobie powiedzieć nie możesz.

                    > Widzisz jakie to prymitywne przyjąć twój poziom dyskusji ?

                    To nie jest mój poziom dyskusji, ale niezmiennie twój.

                    > A to co jak piszę przecież jest super proste.

                    Wszystko jest proste jedynie dla głupców. Człowiek mądry zawsze ma wątpliwości.
                    Z tego punktu widzenia jesteś ikoną głupoty.

                    > Nawet największy gniot powinien to zrozumieć.

                    jw. Im większy gniot, tym szybciej ci przytaknie.

                    > Gorzej, nawet ty powinienes wiedzieć o czym piszę.

                    Wtedy rzeczywiście byłoby ze mną gorzej...

                    > Widziśz przymule: jeśli krytykuję zboczeńców to wcale nie znaczy, że trzeba
                    > się doszukiwac głupot jakie wypisujesz, można zrozumieć, że krytykuję dewiacje
                    > seksualne i tyle. Jedni klaszczą w dłonie na widok zboczka a ja nie.

                    W porządku, ale ja chciałbym zrozumieć nie CO robisz, BO to wiem, ale DLACZEGO?
                    Na pewno ludzi mających podobny do ciebie pogląd na homoseksualizm jest więcej,
                    ale takich nawiedzonych przewodników krucjat spotyka się rzadko. Za twoją
                    zaciętością coś musi się kryć. Chciałbym się dowiedzieć co. Mam szansę? :-)))))
                    • Gość: Terry Re: Nie jesteś niestety wyjątkiem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 01:41
                      Należysz do grupy, która mowi tolerancja tak ale jeśli poglądy sa zgodne z
                      > naszymi.
                      Należę do grupy, która mówi "tolerancja tak", jeżeli czyjeś działania nie
                      naruszają moich dóbr. I to jedyna definicja tolerancji. Dodam jeszcze, że czasem
                      bywam nietolerancyjny, ale zawsze wtedy potrafię wyjaśnić, jakie są źródła mojej
                      nietolerancji.
                      >> Czyli potwierdzasz: tak jestem tolerancyjny ale pod warunkiem akceptacji
                      zboczeń seksualnych. W przeciwnym przypadku obrzucę inwektywami adwersarza.
                      Dalszy twoj tekst to potwierdza.
                      > Dalej - zamiast zastanowić się nad argumentami adwersarza produkuje
                      > wypociny pod hasłem "co mogłoby być gdyby babci przyprawić kółka".
                      Babcia na kółkach.
                      >> Udajesz czy rzeczywiście zidiociałeś do cna i nie rozumiesz tego zdania ?
                      > Pierdoły jakie wypisujesz są równie głupie co obraźliwe. Taki to poziom
                      > dyskusji prezentujesz.
                      Mam nieodparte wrażenie, że piszesz o swoim stylu dyskusji. Może to marny
                      wskaźnik, ale mnie jak na razie jeszcze nie trzeba było cenzurować. :-)))))
                      >> Masz rację w tym przypadku. Marny to wskaźnik ponieważ nie dostrzegłem
                      cenzurowania
                      wypowiedzi nawołujących do przestępstwa a moje są cenzurowane gdy tylko
                      dosadniej krytykuję
                      to tzw poprawne politycznie zachowanie. A jednak moje uwagi nie odnoszą się do
                      mojego a twojego poziomu dyskusji o czym świadczy cała twoja odpowiedź.
                      > Jak się tak obrażasz na krytykę zboczeń seksualnych to może ty jesteś
                      > zboczeńcem ? Może napastowałeś małych chłopców i miałeś w związku z tym
                      > satysfakcję seksualną a teraz nie możesz bo ściga cię policja i depce ci po
                      > piętach ?
                      Zacznijmy od wyjaśnienia nieporozumienia. Nie obrażam się na krytykę zboczeń
                      seksulanych, ale może mamy inną definicję zboczenia lub inną wrażliwość. Mnie
                      nie interesuje to, jak dwoje dorosłych osób uprawia ze sobą seks: czy leją się
                      pod dupskach pejczami, czy bzykają się w homo- czy w heteroseksualnych
                      konfiguracjach, czy robią to w parach, trójkątach, tudzież innych wielokątach.
                      Jeśli sprawa odbywa się między osobami dorosłymi i za zgodą samych
                      zainteresowanych, to nie rozumiem, po co się w to wtrącać? Może ja mam takie
                      podejście dlatego, że mam udane życie seksualne i nie zazdroszczę nikomu, że
                      czerpie przyjemność z innego rodzaju seksu niż ja sam uprawiam. Przez analogię
                      wypada stwierdzić, że ty tak o sobie powiedzieć nie możesz.
                      >> Owszem obrażasz się. Sam to udowadniasz. Twój sposób dyskusji opiera się
                      na insynuacjach a nie argmumentach. Cały czas dyskutujesz jak w powyższym
                      akapicie.
                      Tzn.: jak ktytykujesz zboczeńców to pewnie jesteś ... nie wiesz ... nie czujesz
                      I tak cały czas. To do niczego nie prowadzi a podobo chcesz się czegoś
                      dowiedzieć ?
                      > Widzisz jakie to prymitywne przyjąć twój poziom dyskusji ?
                      To nie jest mój poziom dyskusji, ale niezmiennie twój.
                      >> Nie, nie masz racji. Cały czas posługujesz się opisana wyżej metodologią.
                      > A to co jak piszę przecież jest super proste.
                      Wszystko jest proste jedynie dla głupców. Człowiek mądry zawsze ma wątpliwości.
                      Z tego punktu widzenia jesteś ikoną głupoty.
                      >> Nie sądzę abyś był mądry. Stylizujesz się na takiego ale w zasadzie poza
                      umiejętnością złośliwego wypowiadania się jesteś głupkiem.
                      > Nawet największy gniot powinien to zrozumieć.
                      jw. Im większy gniot, tym szybciej ci przytaknie.
                      >> Dyskusja nie polega na przytakiwaniu. Polega na wymianie poglądów.
                      > Gorzej, nawet ty powinienes wiedzieć o czym piszę.
                      Wtedy rzeczywiście byłoby ze mną gorzej...
                      >> wprost przeciwnie. Oznaczałoby to, że jestes w stanie cokolwiek pojąć.
                      Zatem byłoby dla ciebie dobrze. A chodzi o to, że jasno piszę o co chodzi
                      I nie rozumiem tępawych, złośliwych wątpliwości.
                      > Widziśz przymule: jeśli krytykuję zboczeńców to wcale nie znaczy, że trzeba
                      > się doszukiwac głupot jakie wypisujesz, można zrozumieć, że krytykuję
                      > dewiacje seksualne i tyle. Jedni klaszczą w dłonie na widok zboczka a ja nie.
                      W porządku, ale ja chciałbym zrozumieć nie CO robisz, BO to wiem, ale DLACZEGO?
                      Na pewno ludzi mających podobny do ciebie pogląd na homoseksualizm jest więcej,
                      ale takich nawiedzonych przewodników krucjat spotyka się rzadko. Za twoją
                      zaciętością coś musi się kryć. Chciałbym się dowiedzieć co. Mam szansę? :-)))))
                      >> Nie uważam się za nawiedzonego nie uczestniczę w krucjatach ale dobrze, że
                      to piszesz.
                      To jest właśnie dowód na twoja tolerancję, chęć dyskusji.
                      Wiele razy pisałem dlaczego dla mnie homoseksualizm to zboczenie seksualne.
                      Pisałem ostatnio kilkanaście razy, że ta dewiacja jest uleczalna.
                      To jest chyba prawda nie do strawienia przez zboczeńców.
                      I nie jestem zacięty. Jestem stanowczo przeciw propagowaniu aaaa powtórz pro-pa-
                      go-wa-niu
                      Aaa rozumiesz o co chodzi ? Nie zgadzam się na dofinansowanie stowarzyszeń
                      zboczeńców z pieniędzy podatnika, publiczne pokazywanie zboczeńców w sytuacjach
                      demoralizujących.
                      Nie zgadzam się na demoralizowanie. Czy to dla ciebie jest jasne ? Poniekąd dla
                      mnie nie ma sprawy
                      jak dwóch dorosłych zboczków w zaciszu domowym czymś tam się zajmuje. Ale nie
                      zgadzam się
                      na naturalizowanie ich sodomii. Tyle, że oni zanim dwóch dorosłych się spotka
                      wciągają do tego swojego brudnego świata młodych ludzi demoralizując ich.
                      A może i ty jestes zboczniem bo jak to w twoim stylu: tak ich bronisz bo pewnie
                      się z nimi bawisz ?
    • empeka Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 28.11.03, 16:09
      Pogodzić się z losem.
      Pomyśl, co by było gdybyś nie wiedział kim jesteś?

      A bycie gejem jest teraz trendy, więc się nie przejmuj.
      Odwagi i luzu
      życzę
      Marta
    • agresja4 Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 28.11.03, 19:09
      Bądź nim!:)
      • mefiston Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 28.11.03, 19:10
        to nic złego
    • Gość: camel ZNAJDZ SE FACETA IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 03.12.03, 15:35
      • Gość: Terry Tyle, ze on nie chce być gejem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 10:35
        Powinienes raczej doradzac mu dziewuchę a nie jakiegoś zboczka.
        • ginger_beer Re: Tyle, ze on nie chce być gejem 06.12.03, 18:11
          Gość portalu: Terry napisał(a):

          > Powinienes raczej doradzac mu dziewuchę a nie jakiegoś zboczka.

          Terry, twoja logika myślenia jest typowa dla kryptogeja: "Niech on znajdzie
          sobie dziewczynę i męczy się w związku z nią, tak jak ja się męczę. Dlaczego ma
          mieć lepiej niż ja?" :-))

          BTW: nie przeczytałem twojej odpowiedzi na moją wypowiedź, bo za bardzo się
          rozpisałeś, a na ile znam twój sposób myślenia i pisania, to nie zawarłeś w
          swojej odpowiedzi nic wartego uwagi.
          Zresztą przyszło mi ostatnio do głowy, że być może twoja wrogość wobec gejów ma
          inne podłoże niż ukryte skłonności homoseksualne lub przykre doświadczenia w
          kontaktach z gejami. Być może, Terry, należysz to tej grupy ludzi, która
          potrzebuje dobrze zdefinowanego wroga, aby się samookreślić. Każdy człowiek
          szuka odpowiedzi na pytanie kim jest i niektórzy w odpowiedzi na nie potrafią
          jedynie wskazać, kim nie są i kogo tępią. Ty wybrałeś akurat gejów, ale równie
          dobrze mogliby to być Żydzi, Niemcy, Murzyni, skini, bezdomni, długowłosi, itp.
          Patrząć z tego punktu widzenia zdecydowałem, że nie będę więcej podważał twoich
          poglądów nie dlatego, że uważam je za słuszne, ale w trosce o spójność twojej
          osobowości. Jest to dla mnie motywacja dość niezwykła, gdyż z przekonania
          jestem bezwglednym egoistą i troszczę się przede wszystkim o siebie. Możesz się
          zatem czuć w pewnym sensie wyróżniony. :-))))
          Pozdrawiam.
          GB
          • Gość: Terry [...] IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 01:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Terry Cenzorze oświeć mnie IP: 5.3.1R* / 217.153.50.* 10.12.03, 16:04
              Ciekawe w którym miejscu akurat w tym poście przekroczyłem regulamin. Może za
              mało pisałem o burzeniu kościołów ?
        • Gość: camel Re: Tyle, ze on nie chce być gejem IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.12.03, 13:39
          nie chciec to on moze zupy ogorkowej. A jak jest gejem to nim pozostanie.
    • beatak5 Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 06.12.03, 16:56
      Jeśii zdecydujesz się ogłosić to światu musisz się liczyć z tym,ze grono twych
      znajomych, najblizszych przeżedzi się.Pozostaną Ci prawdziwi przyjaciele.Ty
      sam musisz zdecydować jak chcesz życ dalej, "w ukryciu" czy śmiało wyznając
      swoje racje, przekonania. Czy na pewno jesteś gejem? Zyczę Ci odwagi.
      • Gość: Terry Przeczytaj może co on pisze ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.03, 01:36
        Przeciez on wyraźnie pisze, że nie chce być gejem.
        Nie doczytałeś ? Jeden chce inny nie chce. To pewnie trzeba podejść do tego
        tolerancyjnie ? Spróbujesz ? A może się z nim umówisz ?
        • Gość: camel Re: Przeczytaj może co on pisze ? IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.12.03, 13:41
          > Przeciez on wyraźnie pisze, że nie chce być gejem.

          przejdzie mu jak znajdzie sobie faceta:) hehehe
    • piglet5 Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 18.12.03, 12:19
      w sumie nie ma zamiaru dawać tzw. złotych rad..podziele się tylko pewną
      refleksją...od pewnego czasu dane mi jest obracać się w tzw środowisku
      gejowskim/zeby zapobiec ewentualnym podejrzeniom informuje,że jestem na 99%
      hetero/..wkroczenie w te klimaty niesie w sobie pewne ryzyko..ryzyko tego,że
      zaczniesz sie zastanawiać ewentualnie coś sobie wmówisz..zwłaszcza jeżeli w
      danej chwili masz problemy natury emocjonalnej..gdy obserwuje swoich znajomych
      gejów/a jest to czynność niezwykle ciekawa i pouczająca/stawierdzam,że tzw.
      gejów klasycznych i autentycznie "wierzących" jest wśród nich naprawdę
      niewielu..najczęściej wynika to np z potrzeby wyróznienia się, bycia
      nietypowym, potrzeby wrażeń/oczywiście jest to bardzo krótkowzroczne,ale może
      na tym polega "chwytanie chwili":).../kontrowersyjnym..to dopiero jest chore<!!!
      >być może są "bardziej prawdziwe" środowiska gejowskie...ale nie zmienia to
      faktu,że warto przemyśleć ewentualną decyzję i np przez jakiś czas być "wyspą
      samotną",żeby nie wyrządzic sobie krzywdy..pozdrawiam.trzymam kciuki za
      szczęście:)
      • faustyna4 Re: NA czym polega to ryzyko? - do piglet5 18.12.03, 13:51
        Pytam o to , ponieważ znalazłam się ostatnio w dość trudnej sytuacji.Od
        jakiegoś czasu pracuję z koleżanką , z którą bardzo szybko się
        zaprzyjaźniłam.JESt naprawdę super .BArdzo ją polubiłam , ona mnie też.
        Ostatnio wyznała mi ,ze podobają się jej kobiety, mieszkała nawet z kobietą
        przez prawie dwa lata. Zaznaczyła ,że ze mną " nie ma to nic wspólnego" , ja
        jednak poczułam się dziwnie. ZAczęłam mieć różne wątpliwości. A najgorsze jest
        to ,że ogarnęły mnie wątpliwości dlaczego aż tak zależy mi na przyjaźni z
        nią.Bo naprawdę mi zależy. NIgdy czegoś takiego nie czułam do żadnej z
        koleżanek. Jestem pod tym względem zupełnie ok.
        • piglet5 Re: NA czym polega to ryzyko? - do piglet5 29.12.03, 12:20
          ryzyko polega na tym,że tak jak wspomnialam, coś sobie "wkręcisz". wiem z
          własnego doświadczenia,że jest to środowisko dość toksyczne/nie chodzi mi w tym
          momencie o jakiekolwiek ubliżanie ludziom ze środowisk gejowskich-mam wielu
          znajomych w tych kręgach i naprawdę bardzo ich cenię:)/jednak jeżeli
          twierdzisz,że pod względem orientacji jesteś ok/tzn jesteś "stabilna
          emocjonalnie"/-spokojnie możesz się ze wspomnianą koleżanką przyjaźnić. w moim
          przypadku podstawowym problemem jest to,że mam problemy z emocjami/pozostałość
          z dzieciństwa/, dlatego przez myśl przemknęła mi "inna" wersja tzw."bycia z
          kimś"...na szczęście,jako homo sapiens, zawsze mamy w zapasie zdrowy
          rozsądek:):):)pozdrawiam:)ps:no chyba,że potraktujesz to jako przygodę...
    • empeka Re: JESTEM GEJEM - co mam robić... :(:( 18.12.03, 17:43
      KOLEŚ WSZCZĄŁ ZAMIESZANIE, siedzi cicho i się z wszystkich śmieje. Ciekawe z kogo najbardziej?
      Jak obstawiacie?
      Ja na Terry'ego ;-)))

      Marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja