Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta

11.02.09, 22:47
No właśnie... niby pracuję, ale nie robię tego, co mi daje satysfakcję, jestem słabo opłacana i stresuję się w robocie przez jednego takiego, który daje mi do wiwatu. Wracam wściekła, zmęczona, zrobiłam się agresywna i nerwowa, wracają stare lęki i pojawiają się nowe. O dziwo, mogę w nocy spać ;-) choć budzę się często nad ranem. Czuję też, że mogłabym osiągnąć coś więcej, niż dotychczas, ale nie mam pojęcia, jak wydobyć swój potencjał, który rozmieniam na drobne.
Ostatnio zostałam też potężnie zrobiona w konia przez ludzi, po których się tego nie spodziewałam. Muszę przyznać, że ten rok nie zaczął się dla mnie zbyt dobrze.
Nie śmiejscie się, ale zaczynam podejrzewać u siebie depresję, bo coraz trudniej sobie z tym wszystkim radzę, można powiedzieć, że raczej nie radzę. Mam też frustrujący problem, bo nie stać mnie na psychologa - ile oni biorą za wizytę? Swojemu chłopu nie chcę wieszać problemów na nosie, bo jego też łatwo zdołować, al tego nie chcę. Prawda jest taka, że nie mam się komu pożalić, więc piszę Wam tutaj na forum :-(
    • solaris_38 Re: Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta 12.02.09, 20:50
      życie to rozwiązywanie problemów.

      Pesymista widzi w tym pasmo problemów których nie chce rozwiązywać i pecha bo
      inni maja na pewno lepiej

      Optymista problemów woli nie widzieć aby nie tracić energii

      a Realista żywi się problemami i widzi w nich szansę na sens w życiu
      i jedyną drogę do wyznawania o wartosci które mu się spodobały

      Lepszej pracy zawsze warto szukac gdy stara uwiera
      Swoją energię stresu poświeć działaniu
      szukaniu nowej pracy

      sam fakt ze szukasz i robisz to mądrze wytrwale pozwoli ci znosić trudy obecnej
      pracy lepiej i pomoże zachowac szacunek do siebie ;)

      a z chłopem dziel się intymnością
      mów co czujesz
      ale też pokaż że sie nei poddajesz walczysz
      masz plan i jesteś zdolna do generowania nowych planów


    • lusido Re: Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta 12.02.09, 21:14
      Moze przestan myslec o problemach (nie podniecaj sie nimi za bardzo)

      Pomysl o czyms co mozesz jeszcze zrobic, czas w ktorym sie zamartwiasz przeznacz
      na rzeczy przyjemne, jakies czynnosci co sprawiaja ci frajde nie klam tylko ze
      nie masz takich :)

      Nie idz do psychologa
    • pochodnia_nerona Re: Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta 14.02.09, 23:17
      Dziękuję za wypowiedzi. To znaczy, że komuś chciało się pomóc, że poświęcił swój czas na przeczytanie i analizę tego, co ktoś inny napisał :-)
      Aha, czemu mam nie iść do psychologa?
      • john.nie.walker Re: Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta 15.02.09, 12:39
        W Katowicach od 70zł za godzinną sesję. Można uczęszczać raz w tygodniu, dwa
        razy w tygodniu lub też raz na dwa tygodnie. Rady typu "nie poddawaj się" itp.
        tak naprawdę nie są zbyt pomocne. Psycholog nie rozwiązuje Twoich problemów ale
        pomaga przede wszystkim dotrzeć do źródła problemu, przyjrzeć mu sie z różnych
        perspektyw i wreszcie zrozumieć, a wtedy możesz świadomie dokonać wyborów.
        Przypuszczam że teraz nie wiesz nawet za bardzo co tak naprawde Cie gryzie.

        P.S.
        Nie jestem psychologiem. Jestem raczej kimś kto słuchał "dobrych rad".
    • vanessa_4 Re: Zabrzmi głupio, ale życie mnie przerasta 15.02.09, 21:23
      mam prawie to samo.... niestety :(
Pełna wersja