jed-and-more
14.02.09, 17:04
moi rodzice są rozwiedzeni, wychowywałam się z mamą, brat mieszkał trochę z
ojcem. Przez dłuższy czas byłam pod wpływem matki, jestem bardzo wrażliwą
osobą. Staram se nikogo nie ranić. Ale ostatnio dzieje się żle, matka
pozostaje bez pracy, sama w domu, bo my studiujemy, czuje się samotna, nie ma
do kogo pogadać. Nie ma z kim podzielić się emocjami. Dlatego jest zazdrosna i
zła jeśli ja idę odwiedzić ojca, albo wpada w gniew jeśli ja chcę zrobić coś
po swojemu, nie słucham jej rad... Czy to ja robię żle? Nie chcę jej ranić, i
tak wiele w życiu przecierpiała, ale chcę żyć wreszcie na swój rachunek. A
ona nie szanuje moich poglądów i przekonań. Co robić? I tak całe życie pod jej
dyktando, chce mi wybierać chłopaka, przyjaciół, rozrywki...