Gość: --anka--
IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl
06.08.01, 12:05
Ja mam problem natury psychologicznej i miłosnej. Od 6 lat mam coś na kształt
fioła na punkcie mojego dobrego kolegi, on o tym wie i nie obchodzi go to za
bardzo. Nie bardzo wiem co mam zrobić, bo już ze 100 razy próbowałam z tym
skończyć. To nie jest chyba miłość, bo nie wierzę w miłość bez wzajemności.
Wiem jednak, że to co czuję boli i to bardzo. Czy ktooś potrafi mi pomóć????