Gość: Kasia
IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl
06.08.01, 13:00
Szanowni Państwo,
Od ponad roku staramy się z mężem o dziecko i nic nie wychodzi. Teoretycznie
oboje z mężem jesteśmy zdrowi ( na podstawie do tej pory przeprowadzonych
badań) ginekolg sugeruje, że może chodzić w naszym przypadku o taką właśnie
blokadę psychiczną. Co z tym zrobić?, Czy można się tego jakoś pozbyć? jeśli
chodzi o mnie staram się nie myśleć o dziecku, ale niestety np. na każdym
kanale roi się od reklam: pieluch, soków mama - frut itp. i niestety zaczynam
myśleć o tym znowu.
Pozatym z tego powodu stałam się bardzo nerwowa, niestety kolejny okres to dla
mnie kolejne rozczarowanie. Nie muszę dodawać, że bardzo żle reaguję na
spotykane koleżanki , albo z dzieciaczkami albo w ciąży.
W markecie podczas robienia codziennych zakupów, dostrzegam świetnie (nawet z
drugiego końca) dziewczynę w ciąży. Widok kobiety w ciąży działa na mnie bardzo
destrukcyjnie, często nie mogę się skupić na robionych zakupach.
chodziłam już do psychologa, ale niestety nie pomogł mi. Jedyne co
sugerował to treningi relaksacyjnie ( zresztą mam parę kaset i słucham) ale
bardziej oczekiwałam innej pomocy. Niestety na prywatne wizyty mnie nie stać.
Co robić? Jak sobie z tym radzić? Wiem, powinnam mieć zajęcie, które by mnie
pochłonęło, mam takie ale niestety to już przestaje działać.
Jeśli ktoś z Państwa miał podobne problemy, ewentualnie jakąś sugestię co
robić? Jak z tym walczyć?
Pozdrawiam
Kasia