bupa1
03.03.09, 00:49
Czy to jest normalne kiedy matka mowi tak"ja nie mialam
szczesliwego dziecinstwa to ty tez nie bedziesz go
miec","tak jak ty to ja sie czuje od dawien dawna"-to
jest odpowiedz matki na probe wyzalenia sie,ze sie zle
czuje,"ty garbaty psie" etc.jeszcze jedno jak bylam
nastolatka to moja matka nigdy nie przychodzila do
pokoju aby po prostu zapytac sie jak sie mam?nic,za to
czesto oddawala mnie na "przechowanie na weekend do
ciotki",teraz majac 30-kilka lat na karku
wciaz o tym pamietam,ojciec probowal "tlumaczyc
matke"ze ma swoje stany czyt.nerwice/depresje,ale czy
to tlumaczy wrogosc w stosunku do swojego dziecka-
jedynego?czy osoby w depresji sa pelne zlosci i jakis
nie wypowiedzianych zalow?nie mieszkam juz z nia,ale to
we mnie siedzi jak jakas zadra?