Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości

04.03.09, 08:12
Nasz związek zaczął się 2 lata temu faktycznie dosyć oschle, tzn.
byliśmy tylko przyjaciółmi, znaliśmy się kilka lat wcześniej. On
kawaler i samotnik, praktycznie bez doświadczenia związkowego. Ja z
dzieckiem i po przejściach (jesteśmy w tym samym wieku).
Jednak to on był stroną powiedzmy zabiegającą o ten związek, choć
zabiegającą to mało powiedziane, bo jest bardzo zamknięty w sobie i
mało wylewny.
No ale pomagał mi kiedy miałąm kłopoty w poprzednim związku, zawsze
był, bardzo dużo rozmawialiśmy, mieliśmy bliski kontakt, czekał, że
może kiedyś będziemy razem. I stało się mój poprzedni związek się
rozpadł. Ja po pewnym czasie, trochę poobijana postanowiłam się
związać z jedynym bliskim facetem, moim przyjacielem.
Wiedziałam, że go nie kocham, on też o tym wiedział. I tak to
wyglądało, zamieszkaliśmy razem, zaczeliśmy coś tam sobie budować,
zaczęły się też sprzeczki i nieporozumienia, ale moim zdaniem to
normalne, po wspólnym zamieszkaniu.
Później zaszłam w ciąże, w sumie przez oboje nas oczekiwaną, ale
relacje między nami się popsuły. Właściwie przez pierwsze 3 mies.
ciąży, kiedy miałąm humory, zmiany nastrojów, potrafiłam powiedzieć
mu coś niem iłego, ale i on nie pozostawał mi dłużny. Myślałam, ze
to koniec, ze sytuacja jest już beznadziejna, ale wraz z 3 miesiącem
ciąży moje obawy, złe humory minęły jak ręką odjął. Teraz wiem, że
większosć z nich była spowodowana ciąża, hormonami, nową sytuacją,
obawą itp. on natomiast w tym czasie przestał być moim przyjacielem.
Moje uczucia do niego się zmieniły, choć moze zawsze były większe,
tylko moje wcześniejsze sprawy sercowe i takie ogólne rozchwianie mi
to przesłoniły. Pokochałam go, moze nie jakoś szaleńczo, ale jednak.
On tego nie widzi, dodatkowo zaczął się odgrywać za to, ze na
początku go nie kochałam, choć wiedział wtedy o tym i był gotowy
wejść w taki związek.
Jak mu mówię, ze go kocham, to on mi nie wierzy, a ja też nie mam
cierpliwości, też potrzebuję uczucia z jego strony, tym barzdiej
teraz (końcówka ciąży), no ale on nigdy nie był wylewny, zawsze mi
tego uczucia z jego strony brakowało, nawet wtedy, kiedy był mocno
zaangażowany.
Teraz sama nie wiem czego on chce, czego potrzebuje, on też nie umie
mi tego przekazać, mówi półsłówkami, nie chce się otworzyć. Wszystko
przesłania mu przeszłość. Nawet przeszkadza mu teraz to, że wie dużo
o moich wcześniejszych związkach, no ale na to nie mam wpływu, bo po
prostu jeszcze jak nie byliśmy razem, to on był wtajemniczony we
wszystko.
On nie umie także zrozumieć, że przechodziłam ciężki okres w czasie
początków ciąży, obwinia mnie za to.
Kolejną rzeczą jest to, ze co jakiś czas mowi mi, że od niego
odejdę, mówi mi nawet kiedy to nastąpi. Na początku twierdził, ze
pewnie po jakichś dwóch latach go zostawię, jak zaszłam w ciąże, to
stwierdził, ze po pięciu.....
I on nie mówi tego z przekory, tylko jest o tym święcie przekonany,
że na pewno go zostawię, nawet mnie samej to wmawia. Do tego mówi,
ze to teraz już dla niego bez różnicy, że kiedyś by cierpiał, a
teraz już nie.
Nie widzi, jak często mnie rani, oczekuje mojego coraz to większego
uczucia, dając mało w zamian i nie widząc tego co ja mu daję i jak
wiele się zmieniło z mojej strony.
Strasznie się rozpisałam, ale może ktoś z Was coś doradzi.
dzięki
    • mskaiq Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 04.03.09, 11:04
      Ten brak uczucia z Jego strony to strach. Ten strach nie pozwala Mu
      kochac, dlatego brakuje Ci Jego milosci.
      Staraj sie upewniac Go o Twojej milosc, nie mow ale okazuj Mu
      milosc, troskliwosc.
      U niego jest wiele strachu, nie tylko zwiazanego z miloscia. ten
      strach ma rowniez bardzo duzy wplyw na Jego milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • chiquita_79 Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 04.03.09, 15:37
        Podłączam się pod tą teorię. On tak się boi że wręcz przygotowuje
        się psychicznie na moment rozstania. Nie chce cierpieć, nie chce
        zostać porzucony więc informuje Cię, że o tym wie - żeby potem nie
        wydać się żałosnym. To jego nieporadne próby pokazania jaki jest
        silny i męski. A tak na prawdę jest wciąż niepewny Twoich uczuć. Boi
        się ze jesteś ciepła i miła tylko dlatego że dziecko, albo co gorsza
        z litości.

        Musisz sie więcej do niego uśmiechać, czule i szczerze, przytulać i
        powtarzać, że nie wyobrażasz sobie życia bez niego.

        Jak uda Ci się go przekonać to ten mur obronny jaki buduje na pewno
        runie i zaleje Cię to całe ciepło jakie on trzyma dla Ciebie w
        środku.

        odmiennosc-mysli.bloog.pl/
        • navaho79 Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 04.03.09, 15:58
          Powiem więcej, on nie tylko przygotowuje się na moment rozstania, ale także
          podświadomie dąży do tego, abyś ty go zostawiła. Wtedy potwierdzi się jego
          teoria. Moim zdaniem nie powinnaś ulegać jego prowokacjom, ale okazywać mu
          miłość i czułość cały czas, jemu na przekór. Zadbaj też o siebie, w twoim stanie
          nie są wskazane wielkie wzburzenia...
    • 0wsik Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 04.03.09, 11:44
      bambi29 sloneczko:) Usmiechnij sie...bedziesz miala dzidziusia...
      Bedziesz mamusia i wiesz co-
      • bambi29 Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 04.03.09, 22:52
        No tak, też pomyślałam, ze to jakaś jego dziwna obrona przed
        zranieniem, ale czy uważacie, ze ja nie potrzebuje w tym związku
        uczucia?
        Wydaje mi się coraz częściej, ze on mnie jednak nie kocha.
        • leda16 Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 05.03.09, 07:12
          Szkoda, że zupełnie cię nie interesuje czego potrzebują dzieci. Starszemu już rozpierdzieliłaś rodzinę,to samo przy twoim roszczeniowym nastawieniu do męzczyzn czeka młodsze. Potem złapiesz następnego frajera i tym sposobem dorobisz się kilkorga dzieci, każde z innym. Następnie my będziemy te dzieci z naszych podatków utrzymywać, a ty szlajać się po internecie i klepać pacierze w klawiaturkę, czego to nie "potrzebujesz"
          • bambi29 Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 05.03.09, 08:15
            Co???

            Rozumiem, że Ty żyjesz tylko sprawami przyziemnymi i jak sie coś
            sypie w Twoim związku, to zakaszasz rękawy i dalej do mycia podłóg???
            A nie wiesz, że to właśnie kobieta zostaje z dzieckiem i
            odpowiedzialnością za nie, a facet często umywa ręce? Szok, co za
            poglądy.
    • erectol Re: Mój facet ciągle oskarża mnie o brak miłości 05.03.09, 08:31
      Wasz przypadek wyglada wg mnie na beznadziejny. Nie dosc, ze on z roznymi
      kompleksami i niepewny siebie, Ty z bagazem z poprzedniego malzenstwa, to
      jeszcze oczekujecie od siebie tego, czego tak naprawde nie mozecie sobie z
      powodu tego Waszego emocjonalnego 'bagazu'dac. Popelnilas duzy blad wiazac sie z
      kolega, a jeszcze wiekszy decydujac sie z nim na dziecko, ktore pewnie kiedys
      bedziesz wychowywac sama, bo dlugo tak ze soba nie wytrzymacie. Milosc to nie
      tylko mieszkanie pod wspolnym dachem, kopulowanie, plodzenie dzieci i dzielenie
      obowiazkow. Milosc to uczucie, do ktorego trzeba dojrzec i ktorego trzeba sie
      nauczyc, jak wszyskiego innego. Wy tam i moze byscie kiedys do niego dojrzeli i
      sie go nauczyli, ale z pomoca dobrego psychoterapeuty, bo sami sobie z tym
      bagazem, ktory macie, na pewno nie poradzicie. Amen!
      • bambi29 Kolejna rzecz 05.03.09, 08:46
        Wczoj rozmawialiśmy.
        On stwierdził dziwną rezcz u siebie, sam nie wie z czego to wynika.
        Mówił, że ogólnie ma o mnie dobre zdanie, myśli pozytywnie itp., a
        jak tylko sie pokłócimy to on od razu zmnienia całkowicie zdanie o
        mnie, myśli same najgorsze rzeczy. Czy to jest normalne?
        Z czego to się może brać?
        Poza tym on bardzo dużo czasu spędza ze swoją rodziną, podobno matka
        często mówi mu, że jest za bardzo za mną i inne tego typu rzeczy,
        czy to może mieć jakiś wpływ na naszą relację? Jak myślicie?
Pełna wersja